Dodaj do ulubionych

Euthyrox i metformax vs. fatalne samopoczucie

21.11.10, 11:28
Cześć,
W czwartek endo-gino stwierdziła u mnie niedoczynność z 'początkami Hashimoto' na podst. następujących wyników:
TSH 2,560 (zakres ref. 0,27 - 4,2)
FT4 50.65% [ wynik 1.32, norma (0.93 - 1.7)]
FT3 62.50% [ wynik 3.5, norma (2 - 4.4)]
p-ciała anty TPO 194,6 (zakres ref. <34,0)
p-ciała anty TG 717,9 (zakres ref. 115,0)
USG tarczycy: PP 20x15x45 mm, PL 14x18x47 mm
miąższ dość jednorodny ale o obniżonym echu. Przepływy miąższowe nieznamienne. Bez zmian ogniskowych. Odczynowe w chłonne poniżej dolnych biegunów.

Oprócz tego miałam zrobione dodatkowo:
Androstendion 3,48 (zakres ref. 0,30-3,30)
Insulina na czczo 6,5 (zakres ref. 2.6 - 24,9)
Insulina 1 h po obciążeniu 25,5
Insulina 2 h po obciążeniu 28,8
Glukoza w normie się mieściła.
Nigdy najszczuplejsza nie byłam ale przez ostatni rok tyłam stopniowo i bezwzględnie, żadne, bieżnie, bieganie, i fat-burningi nie pomagały a w ciągu ostatnich 6 m-cy przybyło mnie z 5 kg (ssanie na słodycze do porannej kawy a potem po obiedzie to norma, walka z tym uczuciem nie zawsze kończyła się sukcesem).
Ferrytyny ani B12 jeszcze nie robiłam.

Pani dr przepisała Euthyrox 25 na niedoczynność (raz dziennie przed śniadaniem) i stwierdziła, że mam zbyt wysoką insulinę po 2 h więc dodała metformax 500 1 raz dziennie przed obiadem. I kazała się pojawić po Nowym Roku.

Wczoraj po raz pierwszy wzięłam euthyrox, ale że była to sobota to śniadanie wypadło przed 13. Bałam się zaczynać od dawki 25 więc wzięłam 1/4 tabletki (czyli 12,5) zamiast 1/2 (czyli zamiast 25). Tabletkę wzięłam co najmniej pół h przed śniadaniem.
Metformax wzięłam ok. 16 dosłownie przed obiadem (tj. wpakowałam do buzi jak już miałam obiad na talerzu). 1 tabletkę, 500 mg, tak jak lekarz zalecił.
Już przed obiadem zaczęła boleć mnie głowa; po 18 czułam się już nie do życia, ból głowy się nasilał i pojawiły się nudności. Udawałam, że wszystko jest ok, łyknęłam ibuprom, przeszło więc poszłam do znajomych. Zamiast zwyczajowego wina ew. drinków wypiłam trochę wody i zieloną herbatę; zupełnie nie miałam ochoty na jedzenie (od obiadu) co jest u mnie bardzo dziwnym i niespotykanym objawem. Wróciłam do domu i zaczęła się jazda. Nie spałam całą noc, ból głowy, szczególnie w dole czaszki (tak jakbym miała z tyłu czaszki jakiś pancerz), było mi niedobrze, nie mogłam zasnąć, drętwiały mi ręce i nogi, mięśnie rąk jak z waty, niepokój, wybudzanie się znad granicy snu, problem z nabraniem powietrza, kołatanie serca, dość spore pragnienie... i tak całą noc aż do rana. Oczywiście przestudiowałam w nocy ulotki obu leków (jak się na czymś skupiam, to mi trochę lepiej, tak jak teraz gdy piszę wink) i obawiałam się jakiejś kwasicy po metformax'e. Na szczęście biegunki ani wymiotów nie mialam... uff, ale kilka innych objawów pokrywało się z tymi z ulotek obu leków.
Dodam, że wcześniej dość często zdarzały mi się takie niespokojne noce, problemy ze spaniem, drętwienie rąk i nóg, kołatanie serca, niepokój i wybudzanie się z wcześniej wymienionych powodów ale dzisiejsza noc to była gehenna. Teraz jest troszkę lepiej ale dalej utrzymuje się taki dziwny stan, w szczególności niepokoju i osłabienia, nie mam ochoty na jedzenie.
Ta noc na tyle mnie wystraszyła, że w końcu dzisiaj euthyroxu nie wzięłam a i o metformax'e nie myślę.

Czy ktoś z Was miał może podobne doświadczenia? czy takie samopoczucie po tak niskiej dawce euthyroxu (albo po 1 tabletce metformax'u) jest normalne? mam się nie zrażać i brać dalej oba leki? (od poniedziałku trzeba normalnie do roboty ale jeśli miałabym się dalej tak czuć jak w nocy to chyba nie miałabym po co do pracy iść bo i tak bym nic nie zrobiła).
Zastanawiam się również, czy nie za wcześnie wzięłam ten metformax (3 h po euthyro)? i czy w ogóle dobrze zrobiłam, że zaczęłam euthyrox od 12,5 zamiast od razu 25?
Trochę się w tym pogubiłam (a to dopiero 1 dzień był 'na lekach'..!); do mojej pani dr na razie po dalszą poradę nie mam szansy iść, bo mimo że przyjmuje prywatnie to są do niej spore kolejki.

Będę wdzięczna za wszelkie info.
Obserwuj wątek
    • psychofinka Re: Euthyrox i metformax vs. fatalne samopoczucie 21.11.10, 18:24
      Witaj. Na Metformaxie się nie znam, na Euthyroxie za to dość dobrze. Też zaczynałam od dawki 25, to, można rzec, śladowa dawka i podejrzewam, dla Ciebie w perspektywie czasowej zbyt mała. Też stosowałam 12,5 na samym początku i zwiększałam powolutku, bo miałam dokuczliwe bóle głowy, przy czym jednak nic takiego, co opisujesz, mi się nie zdarzyło.
      Bóle głowy minęły bezpowrotnie, gdy organizm przyzwyczaił się do hormonu, teraz mogę swobodnie zwiększać/zmniejszać dawkę, już nie wadzi mi to.
      Jeśli chcesz walczyć z niedoczynnością, to nie powinnaś brać Euthyroxu "w kratkę", bo dopiero sobie zafundujesz jazdę... Najlepiej brać go w miarę regularnie, jednak rano. Mnie nie zdarza się jadać śniadań o 13, niemniej, jeśli już dłużej pośpię, to biorę hormon jeszcze w łóżku, jak się przebudzę, gdzieś koło 7, po czym dosypiam. Wtedy mam pewność, że do śniadania się wchłonie. Nie wiem, czy to najwspanialsze wyjście, bo ktoś na forum pisał, że najlepiej brać Euthyrox właśnie po wstaniu, w ramach rozbudzacza, niemniej w weekend nie zamierzam wstawać o 7 wink
      Inna sprawa - insulina. Moja endo, bardzo dobra i polecana na forum, uważa, że nie ma sensu niepokoić się wahaniami gospodarki insulinowej na początku leczenia, kiedy organizm jest rozchwiany; też miałam podwyższoną glukozę, jadłam mnóstwo, mnóstwo słodyczy. Lekarz rodzinna sugerowała włączenie Metformaxu, endo nie włączyła. Po roku stosowania Euthyroxu nie jem słodyczy praktycznie wcale, był czas, że miałam wstręt do słodkiego wink Glukoza na czczo ostatnio nie wykraczała poza normę.
      Może objawy, o których piszesz, to reakcja organizmu na "szok hormonalny" wink Może spróbuj brać na razie przez kilka dni sam Euthyrox, a Metformax włączysz potem?
      Na pewno ktoś Ci jeszcze coś doradzi ws. Metformaxu.
      • pumeczka77 Re: Euthyrox i metformax vs. fatalne samopoczucie 21.11.10, 21:08
        Witaj! O metformaxie nie wypowiem sie, nie znam leku. Skoro juz wczesniej mialas podobne objawy o mniejszym nasileniu to moze nie wynikły one teraz jedynie z działania lekow moze leki je nasiliły. Pewnie trudno bedzie to na 100% rozstrzygnac, co z czego wynikło. Ja sprobowałabym najpierw właczyc jeden lek-eutyr. Te cholerne bóle glowy, nudnosci znam z autpsji, miałam je przed właczeniem eutyroxu i po, trwaly czasami pare dni i teraz tez mi sie pojawiaja choc rzadziej, takze przy zmianie dawki. Moze dodatkowo wypełnij sobie test na nadczynnosc, jest na forum w zakładce, widac przekrojowo objawy. Trzymaj sie, pozdrowka.
        • anka.83 Re: Euthyrox i metformax vs. fatalne samopoczucie 22.11.10, 10:55
          Wygląda na objaw zbyt dużej dawki Metformaxu. W początkowym okresie leczenia również znaczyna się od wprowadzania leku małymi dawkami (Ty od razu dałaś 500). Skontaktuj się z lekarzem.
          • rotkaeppchen1 Re: Euthyrox i metformax vs. fatalne samopoczucie 23.11.10, 08:20
            Ja tez dostalam Metformax, biore o od okolo miesiaca. Od poczatku brania nie mialam zadnych objawow ubocznych. Jedyne co zaobserwowalam - zaczelam jesc mniej (do tej pory nie jadlam duzo ale do syta, wg metody Montignac). Od jakiegos czasu to "do syta" przychodzi poprostu wczesniej.
            Tyroksyne biore tez, z tym, ze lecze sie od roku i obecnie jestem na dawce 100 - nigdy nie mialam w zwiazku z nia objawow ubocznych. Kazdy reaguje inaczej. Mysle, ze nie rezygnuj z tyroksyny, bo jest ona u ciebie niezbedna, pobierz jakis czas, poobserwuj jak sie czujesz i jak bedzie ok, zacznij Metformax. Wtedy bedzeisz wiedziala co powoduje dolegliwosci, bo jak wprowadzasz na raz dwa nowe leki, trudno sie zorienotwac. Pozdrowienia, J
            • czupakabra27 Re: Euthyrox i metformax vs. fatalne samopoczucie 23.11.10, 11:29
              Na Twoim miejscu nie brałabym 2 nowych leków na raz bo w ten sposób nie da się odróżnić, które efekty uboczne występują po którym specyfiku.
              Takie same bóle głowy jak Ty miałam od początku brania Euthyroxu. Głowa mi pękała (zaczynało się zaraz po śniadaniu) , ciśnienie spadło, czułam się gorzej zamiast lepiej. Po 8-9 dniach objawy ustąpiły jak ręką odjął. Głowa zaczęła znów boleć kiedy zwiększyłam 12,5+6,25. Przy następnych zwiększeniach (zawsze po 6,25) tych objawów już nie było. Obawiam się że musisz się przemęczyć. Naprawdę warto, bo na początku jak puszcza ból i totalne zmęczenie jest cudowniesmile
              • anka.83 Re: Euthyrox i metformax vs. fatalne samopoczucie 23.11.10, 14:12
                Może powtórzę jeszcze raz - zbyt duża dawka metformaxu. Lek ten należy po pierwsze wprowadzać stopniowo, po drugie, dostosować dawkę do konkretnego pacjenta. Oto działania uboczne (część z nich wynika ze zbyt dużej dawki wprowadzonej za szybko):

                "spadek apetytu, metaliczny posmak w ustach, nudności, wzdęcia, bóle brzucha, wymioty, biegunka"

                "Bardzo rzadko mogą wystąpić bóle i zawroty głowy, zmęczenie i objawy skórne."

                "Powstaniu kwasicy mleczanowej sprzyja przedawkowanie metforminy, niedotlenienie tkanek, niewydolność nerek, wątroby i krążenia. Jej objawami są: ogólne złe samopoczucie, znaczne osłabienie i bóle mięśniowe, nudności, wymioty, biegunka, bóle brzucha, głęboki lub przyspieszony oddech. Może równocześnie występować zmniejszenie temperatury ciała i ciśnienia tętniczego krwi oraz rzadkoskurcz serca. W razie pojawienia się objawów świadczących o wystąpieniu kwasicy mleczanowej należy odstawić lek i skontaktować się z lekarzem"
                zgodnie z:
                www.cukrzyca.info.pl/pacjent/leki/drug/103256.html
                Proszę Cię, skontaktuj się z lekarzem jak najszybciej! Euthyrox w mizernej dawce 12,5 ug wg mnie nie ma tu nic do rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka