Jak tak czytam fora, to wychodzi na to, ze nienawidzony jest za to,
ze jest bogaty

, wykształcony i odważny.
Zastanawia mnie raczej nie dlaczego Palikot zadaje pytania, jakie
zadaje, a dlaczego u licha nikt wczesniej nie miał odwagi ich
publicznie zadać.
Oczywiscie, moze komus nie odpowiadać forma w jakiej Janusz Palikot
to robi, ale sama tresc pytań? Przeciez to całkiem naturalne, ze w
sytuacji, gdy L Kaczyński zachował się w zcasie lotu do Azerbejdżanu
i po nim, tak, jak sie zachował, PYTANIA o jego ewentyualne
współautorsywo katastrofy smoeńskiej sa całkowicie uzasadnione i
dziw bierze, ze nie padały wczesniej!
To zaskaujace. Zaskakujące jest takze swiete obuzenie na te pytania,
całkiem uzasadnione wg mnie, kazdemu nirmalnemu człowiekowi zalezy
na wyjasnieniu tej katastrofy. ale na WYJASNIENIU, a nie na takim
wyjasnieniu, jak mu pasuje.