Dodaj do ulubionych

UBÓSTWO EKONOMII [O „KAPITALE I IDEOLOGII”...

31.05.20, 11:40

krytykapolityczna.pl/gospodarka/ubostwo-ekonomii-o-kapitale-i-ideologii-thomasa-pikettyego/
Obserwuj wątek
    • walmart.ca Re: UBÓSTWO EKONOMII [O „KAPITALE I IDEOLOGII”... 31.05.20, 14:00
      Od końca lat 70. zaczyna się z kolei okres hiperkapitalizmu. Struktura konfliktu politycznego przestaje być tradycyjnie „klasowa”, a partie lewicowe dawniej wspierające działania równościowe stają się reprezentantem wykształconych przedstawicieli klasy średniej. I w tym właśnie Piketty widzi podstawowy czynnik blokujący możliwości wdrożenia bardziej radykalnych polityk redystrybucyjnych, czy wręcz częściowego uspołecznienia własności.

      Spot on!
      • walmart.ca Re: UBÓSTWO EKONOMII [O „KAPITALE I IDEOLOGII”... 01.06.20, 05:03
        Co umożliwia utrzymywanie się tak wielkich nierówności, a co dopiero ich pogarszanie się? Dlaczego rządy nic z tym nie robią? A skoro tak często nie robią nic, dlaczego niekontrolowana nierówność nie wywołuje masowego oporu, który mógłby je zmusić do działania?

        Nawet bałagan finansowy, który rozpoczął się w latach 2007–2008, minął bez zgrzytu, przynajmniej na poziomie polityki. Tylko na krótko zaniepokoiło to bogaczy, którzy szybko zrestartowali silnik nierówności. Podatki dla bogatych są dziś jeszcze niższe niż przed kryzysem. Recesja związana z koronawirusem zmieniła obraz, przynajmniej tymczasowo, ale zanim rozpoczęło się globalne zablokowanie, ceny aktywów były wyższe niż kiedykolwiek, a giełda kwitła. Żaden finansista, od 2008 r. nie musiał zwracać żadnych ‘źle zdobytych’ korzyści. Nikt nie został ukarany za skomplikowane przekręty finansowe, które spustoszyły globalną gospodarkę, opróżniły skarby państw i stworzyły kryzys zadłużenia publicznego, który zmiażdżył lud pracujący i biednych i wisi nad głowami ich dzieci i wnuków. Covid-19 najwyraźniej pogorszył tę sytuację.

        W USA, na przykład, przeciętny przedstawiciel najbogatszego 1 procenta populacji ma teraz ponad osiemdziesiąt razy więcej dochodu i posiada 950 razy więcej bogactwa niż przeciętny członek z najniższych 50 procent. Taki poziom nierówności wydaje się bardzo trudny do wytłumaczenia, usprawiedliwienia i uzasadnienia i należałoby dostrzec masowe poparcie dla Berniego Sandersa, Jeremy'ego Corbyna lub Podemos, co wskazywałoby na to, że legalność takiej nierówności jest rzeczywiście podważana. Corbyn przegrał z kretesem, Sanders wycofał się po starcie – dlaczego?

        Wszystkie społeczeństwa mają system nierówności, który musi być w jakiś sposób uzasadniony, inaczej społeczeństwo będzie zagrożone. Według Piketty’ego historia pokazuje, że środki stosowane w celu rozwiązania problemu legalności są tylko częściowo materialne (na przykład redystrybucja bogactwa lub przymusowa kontrola osób na najniższych szczeblach drabiny). Ważniejsze są środki ideologiczne: przynajmniej nierówności społeczne muszą mieć sens dla ludzi, wydawać się rozsądne, a nawet naturalne.

        Kiedy ‘mainstreamowi’ ekonomiści zaczynają mówić o ideologii, prawie zawsze jest ona używana jako termin pejoratywny. Ideologia to chmura, w której znajdują się głowy przeciwników wolnych rynków (neobolszewików), lub ‘chore przekonanie, że socjalizm mógłby kiedykolwiek zadziałać’, gdy w rzeczywistości oczywiście „zniechęciłby wysiłek i innowacje oraz znacznie zmniejszyłby ilość i jakość produkcji narodu” (jak Rada Doradców Ekonomicznych Trumpa umieściła to w raporcie z października 2018 r., `` Opportunity Costs of Socialism ''). Jest to ta sama „logika”, którą podjął senator Lindsey Graham, aby sprzeciwić się wspieraniu dochodu amerykańskich pielęgniarek podczas krachu wirusa koronawirusa.

        Ale Piketty nie ma czasu - jak powiedział w wywiadzie w 2015 roku - dla pseudonaukowego ekonomicznego „hymnu dla przedsiębiorczości i zasłużonych fortun”. W złudnym przekonaniu, że są tymi jedynymi, którzy widzą przez wypaczenia polityki i kultury, to właśnie ci ekonomiści z pretensjami do naukowości są tak naprawdę prawdziwymi ideologami.

        Problem z „poważnym traktowaniem ideologii”, jak to ujął Piketty, polega na tym, że jeśli nie będziesz ostrożny, może to stać się magiczną formułą, która jest łatwo w stanie ‘wyjaśnić wszystko’. ‘Ideologia’ jest koncepcją inflacyjną: dość szybko zajmuje całą przestrzeń analityczną.

        www.lrb.co.uk/the-paper/v42/n11/geoff-mann/the-inequality-engine
        • walmart.ca Re: UBÓSTWO EKONOMII [O „KAPITALE I IDEOLOGII”... 03.06.20, 20:41
          Trochę więcej, bo warto, moim zdaniem:

          Ideologia nie jest zbiorem „pomysłów i dyskursów”, które są oczywiście też ważne. Ideologia to raczej światopogląd, który sprawia, że te pomysły i dyskursy wydają się rozsądne lub „a priori realne”. Adorno powiedział kiedyś, że „gdyby lew miał świadomość, jego wściekłość na antylopę, którą chciałby zjeść, byłaby ideologią”. Ideologia to to, co doprowadza lwa do szaleństwa, a nie to, na co poluje w swoim szaleństwie. Opisanie tego, co było normalne lub oczywiste w danym czasie i miejscu, jak na przykład „naturalność” niewolnictwa w XVIII-wiecznej Europie, to jedna sprawa, ale wyjaśnienie, co sprawia, że ‘normalne’ lub ‘oczywiste’ wydają się takimi, są za takie uznane – to inna rzecz.

          Analiza Piketty'ego obejmuje niezwykle szeroki zakres ‘reżimów nierówności’ - od tego, co nazywa społeczeństwami „trójskładnikowymi” lub „trójfunkcyjnymi” (społeczeństwo feudalne, w szerokim sensie, składające się z duchowieństwa, wojowników / szlachty i klas niższych) po rewolucyjne Haiti, współczesne Indie, Francję, USA i nie tylko - to tak naprawdę studium tego, w jaki sposób różne społeczeństwa doświadczają nierówności: w jaki sposób bogaci próbowali ją zachować i utrwalić, w jaki sposób mniej zamożni próbowali ją zakwestionować i czego te doświadczenia mogą nas nauczyć w radzeniu sobie dzisiaj z nierównością.

          Piketty ma nadzieję, że książka zachęci do pokojowej, politycznie napędzanej rewolucji prowadzącej do „socjalizmu partycypacyjnego”. Jego zwieńczeniem jest staranna propozycja globalnej współpracy w zakresie progresywnego opodatkowania bogactwa, dochodów i emisji dwutlenku węgla, powszechnego wyposażenia kapitału i ogromnych reinwestycji w edukację. Książka jest pełna fascynujących szczegółów i ogromnej ilości umiejętnie zebranych danych; jest napisana przystępnym, konwersacyjnym stylem.

          Ale naprawdę istotny wkład Piketty'ego jest niepotrzebnie zasłonięty nieco mylącym tytułem książki. Piketty nie zajmuje się odkrywaniem dynamiki ideologicznej, która sprawia, że interesy potężnych wydają się zbieżne z ogólnym interesem wszystkich - tak zwaną (przez Boutmy'ego) „hegemonią polityczną” - ani wyjaśnianiem sposobu, w jaki historycznie ona działała. Zamiast tego daje nam systematyczne badanie nierówności w czasie i miejscu, oraz pomysłów, które potężni wykorzystali, aby to uzasadnić. Jeśli istnieje temat, który łączy te różnorodne historie, jest to rzecz, której większość ekonomistów oczekiwałaby od samego początku: interes własny. Dowiadujemy się wiele o tym jak daleko potężni i bogaci pójdą, aby dochodzić swoich przywilejów (i często oburzającej niesprawiedliwości z tym związanej), oraz o jedynych rzeczach, które kiedykolwiek im przeszkodziły: masowej przemocy i progresywnego opodatkowania.

          Można bez przesady powiedzieć, że dla Piketty’ego opodatkowanie jest kluczem zarówno do zrozumienia historii współczesnych cywilizacji, jak i do kształtowania ich przyszłości. ‘Kapitał i Ideologia’ to niejako próba teorii podatkowej historii: trzystopniowa periodyzacja globalnej nowoczesności - od „właściciela” przez „socjaldemokratę” do „neo-właściciela” - zorganizowana wokół sposobów, w jakie społeczeństwa umiały lub nie były w stanie uzasadnić i wywierać „presji fiskalnej” na swoich obywatelach i innych, a także rodzajach reżimu politycznego, terytorialnego i majątkowego, które zapewniała władza.

          • walmart.ca Re: UBÓSTWO EKONOMII [O „KAPITALE I IDEOLOGII”... 03.06.20, 20:43
            Przed powstaniem terytorialnych państw narodowych ogromne nierówności między trójfunkcyjnymi społeczeństwami średniowiecznej Japonii lub Europy były z definicji przed-nowoczesne, zorganizowane na zdecentralizowanych, hierarchicznych systemach danin, w których własność i reżimy polityczne były jednym i tym samym. Nowoczesne państwo wyłoniło się z tych społeczeństw poprzez i z powodu opodatkowania, w „dwóch wielkich skokach naprzód”: pierwszy, między 1500 a 1800 r., dzięki możliwości (i zdolności) do zwiększania podatków z 1 lub 2 procent (wystarczającą jedynie do wspierania przymusowych funkcji stanu nocnego stróżowania) do między 6 i 8 procent; a drugi, między 1910 a 1980 rokiem, kiedy stawki podatkowe w bogatych krajach wzrosły z 8-10 procent do 30-50 procent. (Jeśli przypuszczasz, że Piketty uważa, że wykonujemy teraz wielki krok wstecz, masz rację.)

            Rewolucja Francuska wytyczyła granicę między nowoczesnym trifunkcjonalizmem a pierwszą fazą współczesnego wieku, wraz z rozwojem tego, co Piketty nazywa społeczeństwami „właścicielskimi” („towarzystwa własnościowe” w tłumaczeniu Goldhammera). Proprietarianizm, który charakteryzował Europę i Amerykę Północną aż do pierwszej wojny światowej (i w postaci kolonializmu miał ogromne i druzgocące implikacje dla reszty świata), był naznaczony nie tylko wysiłkami elit w celu zbudowania „szańca” Boutmy'ego merytokracji, ale także przez wielkie zmiany w reżimach politycznych i majątkowych.

            Dwie z tych zmian Piketty uważa za fundamentalne. Po pierwsze, pojawił się coraz bardziej ścisły rozdział między prawami własności (rzekomo dostępnymi dla wszystkich bez ingerencji państwa) a uprawnieniami „najwyższego urzędu” (bezpieczeństwo, sprawiedliwość i legalne stosowanie przemocy, które stały się prerogatywą państwa). Po drugie, bezpośrednio następujące, towarzystwa własnościowe „uświęciły” niejako majątki, tym samym uświęcając zobowiązanie dłużnika wobec wierzyciela. Jeżeli własność jest nienaruszalna, to i obowiązek zapłaty właścicielowi za użytkowanie lub nabycie ich nieruchomości również.
            Bastylia i terror to pewnie pierwsze rzeczy, jakie przywołuje na myśl rewolucja francuska, ale pamiątajmy że zaczęła się ona - i zakończyła - wyraźnie burżuazyjnymi fanfarami. „Społeczeństwo własności” Piketty'ego było możliwe przynajmniej częściowo, ponieważ radykalne impulsy 1789 r. zostały stłumione w porewolucyjnej reakcji w całej Europie. Ostatecznie, by zniszczyć Proprietarianizm, zajęło to jeszcze ponad sto lat w atmosferze narastającego antagonizmu, karmionego rosnącą nierównością i alienacją przemysłową.
            • walmart.ca Re: UBÓSTWO EKONOMII [O „KAPITALE I IDEOLOGII”... 03.06.20, 20:49
              Miliony, które zostały zmarginalizowane przez liberalny imperializm, zrobiły to nie tylko przy użyciu siły, przemocy, ale wykorzystując ideę, która znalazła swój pierwszy pełny wyraz w rewolucji francuskiej. Progresywne opodatkowanie było przedmiotem zainteresowania na długo przed szturmem na Bastylię. Rousseau umieścił kwestię opodatkowania w centrum życia politycznego w 1755 r. zarówno w „Dyskursie o Genezie Nierówności”, jak i w swoich wpisach do Encyklopedii Diderota „Economie ou Oeconomie (Morale et Politique)”. Argumentował on, że własność zniszczyła „naturalną” równość ludzkości, i pewne zdecydowane środki proporcjonalnej redystrybucji były niezbędne do utrzymania wspólnego życia w pokoju. Szybko pojawiły się lepiej opracowane propozycje - a najsłynniejsze, postulaty od markiza de Condorcet, który został znaleziony martwy w swojej celi po sprzeciwie dla konstytucji jakobińskiej - aż 18 marca 1793 r., dwa miesiące po egzekucji Ludwika XVI, rewolucyjna Konwencja Narodowa formalnie przyjęła opodatkowanie progresywne. Reakcja termidoriańska i powstanie Napoleona - to zasadniczo proces deradykalizacji - szybko doprowadziły do zniesienia podatku, ale pomysł ten odegrał kluczową rolę w zniszczeniu dziewiętnastowiecznego społeczeństwa własności. (Było to zwłaszcza widoczne, choć nie tylko, w Wielkiej Brytanii. Pitt wprowadził stopniowy podatek dochodowy w 1799 r., nie tyle może myśląc o strukturalnej nierówności, ile płacąc za wojny napoleońskie. Gdy jednak podatek został przywrócony, i to na stałe, w 1843 r., jego celem było zapewnienie stabilności politycznej - funkcji niezbędnej do zarządzania kryzysami XX wieku.)

              Relacja Piketty'ego o „własnościowym porządku” jest druzgocącym oskarżeniem o rasistowski imperializm (i wojnę klasową) elit Proprietariańskich w Europie i - zwykle za pośrednictwem Europy - na całym świecie, popartym w każdym miejscu szeregiem danych i wykresów. Większość opisywanych historii jest dobrze znana, ale niektóre mniej, na przykład: nadzwyczajne skutki polityczno-gospodarcze końca niewolnictwa i pańszczyzny. W przeciwieństwie do mitologii (mitomanii?) oświeconego europejskiego abolicjonizmu, emancypacyjne aspekty dziewiętnastowiecznych społeczeństw własnościowych nie były wytworem moralnego triumfu liberalnego zaangażowania się po stronie wolności i prawa do samostanowienia, ani „wolności” na rynkach. W prawie wszystkich przypadkach – czy to francuskich i brytyjskich handlarzy niewolnikami i właścicieli plantacji, czy rosyjskich i brazylijskich właścicieli ziemskich - ci, którzy stracili ludzką „własność”, byli traktowani z szacunkiem i sowicie wynagradzani.

              Innymi słowy, w doskonałej harmonii z ‘kodeksem moralnym’ Proprietarian, własność pana pozostawała ‘święta’ nawet po nominalnej emancypacji. Byli niewolnicy zostali przerobieni w „dłużników” i w hołdzie dla swoich byłych porywaczy za usługi, których już nie świadczą, w wielu przypadkach zmuszeni do spłacenia byłym właścicielom za ‘wypożyczenie’ im reszty życia na ‘wolności’. Saint-Domingue, gdzie niewolnictwo zostało zniesione w 1793 r., było prawdopodobnie jedyną kolonią francuską, w której wdrożono Deklarację praw człowieka i obywatela z 1789 r. W 1804 r. Saint-Domingue ogłosiła swoją niepodległość jako Haiti. W 1825 r., Jako zadośćuczynienie za zuchwalstwo wolności, Francja zobowiązała nowy naród do przekazania państwu francuskiemu i byłym właścicielom plantacji „równowartości 15% produktu narodowego każdego roku, na czas nieokreślony, czyli po prostu płacić odsetki od długu, nawet nie zaczynając spłacać kwoty głównej ”. Haiti nadal płaciło jeszcze w latach 50., kiedy dług został ostatecznie umorzony. Ale do tego czasu kraj został zdewastowany przez okrutne postkolonialne układy polityczne i gospodarcze.

              To tylko najbardziej zdumiewający przykład dynamiki, która rozpoczęła się od kapitalistycznego proprietarianizmu i trwa do dziś w erze „neo-własnościowej”. W epoce emancypacji państwa zaciągały ogromne długi, kompensując beneficjentom niewolnictwa krajowego i kolonialnego - najbogatszym i najpotężniejszym właścicielom nieruchomości w danym czasie - i tym samym zadłużając zarówno byłych niewolników, jak i masy pozbawione własności. Dzisiaj, jak wielokrotnie zauważa Piketty, dzieje się coś podobnego, ponieważ zarówno bogate, jak i biedne państwa zubożają się, obniżając podatki i liberalizując handel, a następnie odcinając wsparcie społeczne i pożyczając - od bogatych - na pokrycie kosztów. Bogaci nigdy nie tracą, nawet jeśli wydaje się, że stracili, a przeszłość prześladuje tylko biednych."

              I to by było na dzisiaj tyle słowa nie-bożego.
              • diabollo Re: UBÓSTWO EKONOMII [O „KAPITALE I IDEOLOGII”... 03.06.20, 21:42
                Fascynujące. Piękne dzięki czcigodny Walmarcie.
                Na pewno kupię tę książkę i przeczytam.

                Ciekawe czy ktoś w Polsce przeczyta?

                Ostatnim razem Kapitał XXI Wieku Pikettyego przeczytał z całej polskiej klasy politycznej Jarosław Kaczyński i "odkrył" te swoje programy socjalne z plusem i rządzi piąty rok z katofaszystowskim przytupem i z poparciem 42%, a lybelalna yntelygencja dalej nie wie i nie rozumie co się dzieje.

                youtu.be/7RnQ2VwP_UQ

                Kłaniam się nisko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka