lellapolella
07.07.10, 00:05
i tak, stało się:)Ten deszcz nie był jednak taki niewinny, złamał mi całą gałązkę(czyli pół krzaka)angielskiej róży Graham Thomas. Obcięłam, popatrzyłam, żal za serce ścisnął... Ma dokonać żywota w wazonie?!Ciut za wcześnie ale czemu nie spróbować wreszcie tej słynnej okulizacji, co to wyjdzie lub nie wyjdzie a najpewniej to drugie:)
Przygotowałam sobie warsztat pracy, co by nie latać w czasie operacji
Uploaded with
ImageShack.us:
jak widać, pełna klasa, nawet specjalny nóż, z samej Wielkiej Brytanii
niestety, okazał się tępy jak jasna cholera i skończyło się na zwykłym nożyku do warzyw
ta fotka dokumentuje warsztat pracy i dzieło końcowe
Uploaded with
ImageShack.us
Było tak: najpierw założyłam dwa oczka na wys.90 cm, potem zauważyłam, że podkładka poniżej jest z lekka popękana i niewyjściowa, więc założyłam dwa kolejne 20 cm niżej(po to była miarka krawiecka)
razem 4, jeśli któreś się przyjmie............:)
Powiem wam, że już wiem, czemu oni robią róże na kiju- jakbym miała dokonać całej operacji na szyjce korzeniowej na poziomie gleby, musiałabym najpierw wykopać obok dół, żeby do niego wleźć i mieć pacjenta na wysokości oczu. A tak w ogóle słusznie byłoby zapuścić paznokcie, przynajmniej u kciuków i palców wskazujących:)