Dodaj do ulubionych

za co kochamy Agathę

18.01.11, 23:31
"To jest zero! Sam potrafiłbym prowadzić taką kolumnę(... w magazynie ogrodniczym- przyp. mój:)) , nie mając pojęcia o ogrodzie, odwalając tylko z paru ilustrowanych katalogów "Szkółkarza" i "Encyklopedii ogrodnictwa". Znam ten żargon. "Czemu nie zerwiesz z tradycją i nie wprowadzisz w tym roku prawdziwie tropikalnej nuty w swoim ogrodzie? Piękna Amabellis Gossiporia i cudowna nowa chińska hybryda Sinensis Makafoolia . Wypróbuj obficie kwitnące kępy ślicznej Sinistra Hopaless, niezbyt odpornej lecz dobrze czującej się pod zachodnią ścianą"._ Przerwał i uśmiechnął się.- Nic takiego! Durnie kupują te zielska i pierwszy mróż niszczy je, a ci idioci żałują, że nie sadzili laków i niezapominajek. Nie, mój chłopcze, mam na myśli coś prawdziwego. Splunąć w garść i wziąć się do łopaty, zapoznać się z kupą kompostu, starannie okrywać rośliny, używać motyki, kopać naprawdę głęboko pod pachnący groszek i wykonywać całą resztę tej okropnej roboty"...
I mówi to sam pułkownik Pikeaway, nie żaden oszołom- ogrodnik!
Obserwuj wątek
    • leloop Re: za co kochamy Agathę 19.01.11, 08:41
      pewnie popijała incognito piwo z Capkiem ;)
    • yoma Re: za co kochamy Agathę 19.01.11, 13:07
      Śmierć na Nilu? Nieeee....
      • newill6 Re: za co kochamy Agathę 23.01.11, 09:27
        ja tam wole Kryśkę:)))
      • lellapolella Re: za co kochamy Agathę 23.01.11, 13:59
        "Kot wśród gołębi" czy jakoś tak:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka