yoma 10.02.12, 10:53 ryż rośnie, aż powietrze świszcze kardamon i kalla, posiane, nie robią nic boogie się obudziła jaśmin, ten, co mi go przędziorki do korzenia obgryzły, odbił przepięknie i się rozpycha. Jestem z niego dumna :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bakali Re: Z frontu 10.02.12, 10:55 Dobra, dobra, poczekamy do lata kiedy będziesz to wszystko rozrośnięte upychać na balkonie, klnąc jak szewc :) Odpowiedz Link
yoma Re: Z frontu 10.02.12, 10:58 :P Jaśmin i boogie jadą na Wieś, ryż ma już stałą miejscówkę, a kardamonem z kallą będę się martwić, jak coś ze sobą zrobią :) Szczególnie ta kalla mnie ciekawi, czy coś ze sobą zrobi, czy nie. Bo to własnego chowu, rozumiesz. Jedna mi wydała zeszłego lata owoc, a w nim nasionka. Odpowiedz Link
kocia_noga Re: Z frontu 10.02.12, 14:36 Och jak mi żal, przypomniałaś mi o ś.p. galangalu, którego nie zabrałam w te czerwcowe zimna i deszcze z parapetu i zmarniał, kurde, a żył u mnie już kilka lat. Jak będę w stolicy, to może będzie w kuchniach świata. Odpowiedz Link
bakali Re: Z frontu 10.02.12, 14:40 ...ja dokładnie tak samo żałowałam kiedyś zapomnianej zimą mięty w skrzynce na balkonie. Przetrwała wszystko. Odpowiedz Link
yoma Re: Z frontu 10.02.12, 14:41 Przepraszam, nie chciałam. W sensie kłącze koleżanka życzy? Odpowiedz Link
kocia_noga Re: Z frontu 10.02.12, 14:59 yoma napisała: > Przepraszam, nie chciałam. W sensie kłącze koleżanka życzy? tak. mam zapas mrożonego, ale to już nie to samo. i jakbym jeszcze gdzie dorwała limonkę kaffir i pandanowca to już w zasadzie byłoby git. Miętę marokańską zamówię wiosną, podobno zimuje. Odpowiedz Link
yoma Re: Z frontu 10.02.12, 15:02 Pandanowca to ja gdzieś widziałam żywcem, ale gdzie? Zróbmy tak: specjalnie do świątyni handlu latać nie będę, bo nie cierpię, ale czasami trzeba - to będę mieć na względzie kuchnie świata i galangal. Patrz, nie wiedziałam, że żywe sprzedają. Odpowiedz Link
yoma Re: Z frontu 10.02.12, 15:04 www.naszecytrusy.pl/sklep-web-market/shop/1-83-_Citrus_Hystrix__Kaffir_lime__Papeda___Skrzydla_Aniola_.html Odpowiedz Link
kocia_noga Re: Z frontu 10.02.12, 15:29 yoma napisała: > www.naszecytrusy.pl/sklep-web-market/shop/1-83-_Citrus_Hystrix__Kaffir_lime__Papeda___Skrzydla_Aniola_.html Zupa gut, ale poczekam na najbliższą kumulację, żeby kupić. ChicaŻ kto wie, juz mi się mrożone listki konczą, cholera stówa to nie majątek... Odpowiedz Link
kocia_noga Re: Z frontu 10.02.12, 16:18 yoma napisała: > Suszone można kupić, dopisać do galangalu? :) Suszone nic nie warte. Zaczynam składać do pończochy. Zapach kaffiru w domu, ,kurcze, na pewno kupię. Odpowiedz Link
yoma Re: Z frontu 10.02.12, 16:36 Z tego, co widzę, to w tej chwili nie mają na stanie. Uskładasz :) Odpowiedz Link
kociara-monika Re: Z frontu 10.02.12, 14:41 Ja bym się raczej martwiła o jesienno-zimowe chowanie zieloności do domu. Znów yoma będzie marudzić, że parapety się pokurczyły, podłoga jakaś mniejsza.... Teraz wiosną, to ona to wszystko upchnie: jak nie na balkonie, to na wsi, albo i inne ciekawe miejsce wynajdzie, a nam oczy na wierzch wyjdą jak to zobaczymy (jeśli się dobra duszyczka pochwali) Odpowiedz Link
yoma Re: Z frontu 10.02.12, 14:47 A pochwali :) Pewnie, że będę marudzić, taka moja uroda.... :P Dużo też od mojego chłopa zależy, co i kiedy przywlecze. Odpowiedz Link
yoma Re: Z frontu 10.02.12, 14:48 PS Monika, ja cię kocham > Te > raz wiosną, wiesz, jak mi to dobrze zrobiło na duszy? :) Odpowiedz Link