lellapolella
16.07.12, 15:17
do bakłażanów, w doopach im się poprzewracało i tyle... Siedzą sobie bezdeszczowo w szklarence, kupy je w nogi grzeją, a te nic, tylko się zajmują ściąganiem wszelkiego robactwa. Czy ja nie mam nic lepszego do roboty tylko się z nimi pieścić i to tylko po to, żeby obserwować jak zrzucają kwiatki jeden po drugim? Uprawiałam je z dziesięć lat temu i było tak samo- dość tego dobrego! Wyrwałam chwasty;) Posadziłam bazylię, żeby mi do Dorkaszowych pomidorów z bazylią nie zabrakło, do tego dorzuciłam pomidorową samosiejkę. Publicznie oświadczam- nigdy, kurna, więcej.
BTW. ja to ich chyba nawet kupować nie będę, przecież żeby wyprodukować jeden owoc potrzebna jest tona pestycydów!