Wystawiłam

11.11.12, 18:45
z powrotem na dwór dwa kfiatki, bo miałam wrażenie, że się męczą, to teraz pewnie przyjdzie mróz. Chamelaucjum i bez arabski.
    • lellapolella Re: Wystawiłam 11.11.12, 18:53
      a niech już przyjdzie, to zrobię kopce różom i będzie z głowy:) Ty, a ten bez arabski to co? Gugiel głupa rżnie i jakieś uniki robi typu "bez wątpienia najważniejszą uprawą w Emiratach arabskich jest palma daktylowa" itp
      • yoma Re: Wystawiłam 11.11.12, 18:54
        Guglnij "Arabian lilac", tyle że po angielsku ci wyjdzie. Vitex trifolia, co go kiedyś dwie noce szukałam co zacz :) Leloop widziała, krzak nieduży z fioletowymi liśćmi.
        • lellapolella Re: Wystawiłam 11.11.12, 19:11
          a, ładne to, szkoda, że takie nieodporne
          • yoma Re: Wystawiłam 11.11.12, 19:24
            Na klatce schodowej stało w zeszłym roku, przezimowało ładnie, choć wnoszę, że mogłoby mieć chłodniej, bo zaczęło kwiść. Przymusiłabym je chętnie do zrzucenia liści, to by sobie mogło stać w ciemnym miejscu i nie musiałabym do miasta wozić.

            A diabła mam w lodówce :)
    • horpyna4 Re: Wystawiłam 11.11.12, 20:28
      Podobno przymrozki mają być teraz dopiero pod koniec listopada. Przedtem w miarę ciepło, mignęła mi się dziś taka prognoza długoterminowa.
      • asta6265 Re: Wystawiłam 12.11.12, 10:53
        Tak to z tą pogodą właśnie jest. Ja już pochowałam klemki do piwnicy, a dziś patrzę, a multi blue pąka kwiatowego wyprodukował, ale już niech da sobie siana, na dwór już nie pójdzie:)
      • yoma Re: Wystawiłam 12.11.12, 11:12
        Też mi się mignęła, tylko czy można im wierzyć.
        • horpyna4 Re: Wystawiłam 12.11.12, 15:51
          Akurat w takie ciepełko to ja CHCĘ wierzyć. I już, ma tak być!
          • yoma Re: Wystawiłam 12.11.12, 20:23
            Ale jak jednak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, w lipcu byśmy złorzeczyły na czym świat stoi, a w listopadzie proszę, ciepełko :)

            BTW wczoraj odświeżyłam sobie Dzieło Mistrza Czapka. Mistrz. Wszystko się zgadza, wszystko.
Pełna wersja