newill6 06.01.13, 22:30 Macie go w swoim spisie upraw?....ostatnio zajadam się sałatkami z tego warzywa...poczytałem ..podobno świetny dla zdrowotyności Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
newill6 Re: Seler naciowy 06.01.13, 23:33 bzdurki mówisz.........mówię o naciowym nie korzeniowym..... Odpowiedz Link
leloop Re: Seler naciowy 07.01.13, 08:14 > bzdurki mówisz.. to wytłumacz mi, bo rozumiem, ze wiesz lepiej, czym oprócz kształtu różni się seler korzeniowy Apium graveolens L. var. rapaceum od naciowego Apium graveolens L. var. dulce jeżeli są to odmiany botaniczne tego samego gatunku ? Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Seler naciowy 07.01.13, 10:25 Ja kiedyś uprawiałam, ale jakoś nie za bardzo mi podszedł. Był dużo bardziej "selerowy" niż ten ze sklepu, jak dla mnie za bardzo aromatyczny. Dominował w sałatkach. Lubię selera, ale może nie aż tak. Poza tym, krótko się dał przechowywać. Tyle ile potrzebuję, kupuję. Może w tym roku posadzę z 15 sztuk. Odpowiedz Link
edziakrys Re: Seler naciowy 07.01.13, 10:41 U mnie tak jak u Dorki: ogródkowy zbyt aromatyczny. Zrobiłam w ubiegłym roku trochę rozsady na próbę, również w celach handlowych. Na wsi kiepskie zainteresowanie, słyszałam zwykle że wolą kupić w sklepie i chyba mają rację. Poza tym dość kiepsko udał się na moim piaseczku, choć zielone listki wciąż sobie rosną i mają się dobrze, tyle że małe są. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Seler naciowy 07.01.13, 12:12 On może wyjść podobny jak w sklepie, pod warunkiem, że się go bieli. Kiedy już jest wyrośnięty, owijamy go ciemnym papierem i wtedy faktycznie mamy, to, co chcemy. Jest blady, mniej aromatyczny i bardziej delikatny. Tyle, że mnie się to udało na kilku sztukach pod folią, bo w ogrodzie akurat zebrało się na deszczową jesień i pod papierem seler sczezł:( Generalnie, jak dla mnie- nie warto. Odpowiedz Link
leloop Re: Seler naciowy 07.01.13, 12:31 a czy taki seler może dłużej postać w ogrodzie ? czy przymrozki go załatwią ? może zamiast kartonu jakieś plastikowe rury ? Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Seler naciowy 07.01.13, 14:20 U mnie w jednej donicy wysiał się zwykły, korzeniowy. Nie wyrywałam go, rósł sobie razem z surfiniami. Jesienią surfinie wyrwałam, a on został. Mrozy były, a on troszkę przymarzł, a teraz ma się całkiem nieźle. Nie sądzę więc, aby naciowe były bardziej wrażliwe. Lella, ja sadziłam selery samobielące, niby nie wymagające bielenia, ale może gdyby je wybielić? Pomyślę. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Seler naciowy 07.01.13, 15:46 Plastikowe rury? No nie wiem, bo jak dla odmiany będzie gorąco? Jakbym się przymierzała serio do uprawy, wolałabym tunel foliowy(nie musi być wysoki) i ten papier jednak. Dorkasz, a on w tej donicy dobrze wyrósł, zmężniał? Bo jeśli tak, to może by go w donicach a jakby padało to do foliaka, wtedy mógłby na ścieżkach stać. Przypuszczam, że pomidorom by się podobało takie towarzystwo;) Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Seler naciowy 07.01.13, 19:54 Nie Lella, seler w donicy, to słaby pomysł. Ksiutek taki malutki wyrósł. Ot, po prostu jest. Seler potrzebuje po pierwsze jeść, po drugie dużo jeść, a po trzecie, aż do siódmego - wody. A w doniczkach, to wiesz jak jest. Czasem przeschną, a wtedy seler robi się włóknisty i dziurawy. Bez sensu. Ja w tym roku do doniczek posadzę paprykę. A wiesz Leloop, że Twoje/moje karczochy żyją? Tfu, tfu... jestem pod wrażeniem, bo nie dosyć, że w sezonie traktowałam je po macoszemu trochę, to one boją się mrozów. Co prawda otuliłam je liśćmi i przykryłam potrójnymi doniczkami z cegłą na wierzchu, ale nie wierzyłam, że to coś da. Zaglądam do nich, a one mają zieloniuśkie środki :) Odpowiedz Link
leloop Re: Seler naciowy 07.01.13, 20:26 > A wiesz Leloop, że Twoje/moje karczochy żyją? bo to jest taka odmiana na północną Francję a tutaj tez potrafi być całkiem zimno, pewnie do -10 pod przykryciem da rade. ja tak opatuliłam cytrynowa trawę i cytrynowa werbenę :) Odpowiedz Link