leloop 16.09.13, 09:05 i cała reszta, do spowiedzi !!! bo poleco głowy ;) mam nadzieje, ze wyłącznie końcoletnie prace w ogrodzie powstrzymują Was od zaglądania tutaj ;) Yoma ma dyspensę na czas nieograniczony :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
se_nka0 Re: Newill 16.09.13, 11:19 W końcoletnich pracach przeszkadza deszcz. Teraz się rozpadał, resztki podlewać raczy. Tak się zastanawiam czy marchew zostawiać jeszcze czy wykopywać, ponoć zimne noce mają być. Na suchej grządce wyrosła dorodna bardzo, widłami muszę wykopywać :) Co Wam z warzyw jeszcze rośnie na grządkach? Żeby nie straszyli przymrozkami nie byłoby problemu. Kanny w tym roku ledwo od ziemi raczyły odbić, za karę ich nie wykopię. Tyle głaskania, przetrzymywania i takie niewdzięczne się okazały. Za to pomidory jeszcze się trzymają, na bieżąco zrywam koktajlowe :) Na grządce nie w folii, też lada moment trzeba będzie zlikwidować. Nie lubię jesieni, euforia mi siada ;) :) Odpowiedz Link
asta6265 Re: Newill 16.09.13, 11:54 To chyba działa w ten sposób. Ja wchodzę codziennie, ale jak widzę, że postów nie przybywa, to wychodzę:) Z drugiej strony liście z domu lecą na potęgę i latam na grabiach, wyrywam przekwitłe, planuję przyszłoroczne - no - żeby jakoś to wyglądało. Jestem usprawiedliwiona? Odpowiedz Link
edziakrys Re: Newill 16.09.13, 16:14 A ja klęskę urodzaju mam: malin po kokardy i cały czas czerwone krzaki! Soków narobiłam, zasypanych cukrem narobiłam, nalewkę swą pierwszą w życiu zrobiłam nawet!!! A one są i są! Mięty całe pole: syrop miętowy przepyszny zrobiłam, i nalewkę też, a jakże! Trochę za mocna, ale ma biedę się przyda ;) Fasolę też rozdaję dookoła bo nie mogę przejeść, cukinii jak dotąd zebrałam, zjadłam i rozdałam 28sztuk i wciąż są. Będą na późną jesień i zimę. Gruszki już też prawie są i trzeba w słoiki zrobić, ale to jeszcze nie dzisiaj. Nasiona rzodkiewki dzisiaj przyszły więc przygotowuję zagon i siać będę pomiędzy rwaniem papryki a ogórków. Zapominajki (by Wiktosia) popikowałam, jeszcze część bratków dorasta. O klienckim ogródku nie wspomnę. Uffff... to chyba wszystko na razie. Co do warzywnika, wszystko jeszcze rośnie, na razie nie wykopuję bo ma być jeszcze ciepło i tego się trzymam. A Newill to rzeczywiście tak jakoś umilkł.... Odpowiedz Link
szadoka Re: Newill 16.09.13, 17:54 u mnie kipisz w ogrodzie bo Zdziśki robia mi podjazd niech ich jasna cholera. Miało im sie zejsc 4 dni ale pan dzien przed robotą poinformowal mnie, ze wybrane przez nas kostki beda 20 wrzesnia. Nic to, ze umowieni bylismy co do dnia juz dwa miesiace temu i nic to, ze dzwonilam do niego trzy razy i upewnialam sie czy nic sie nie zmienilo i czy pamieta o terminie. To, ze specjalnie wzielismy urlop na te okolicznosc to drobiazg. Na razie mam mase betonu, kupki ziemi tu i owdzie i zryty przedogrodek. Za radą ogrodnikow z tego forum pocielam galazki krzewuszki na patyki i wetkłam ;) w ziemie a reszta krzaczka niestety zostala wykopana i wywalona. Za to zanabylam droga kupna cala mase cebulek w biedronce i czekam az w koncu bede mogla sadzić. Odpowiedz Link
leloop Re: Newill 16.09.13, 18:32 no proszę, żyjo ;) Senka, wczesna jesień nie jest zła a jeszcze jak słoneczna i ciepła :) umartwiać się będziemy później ;) Asta, to w takim razie pisz o planach. Edzia, bym zamrażała maliny. potem w zimie można wrzucić do czekoladowego ciasta albo zrobić malinowe lody :) u mnie dżemy idą w dużych ilościach, robiłabym dżemy ;) Szadoka, to taka przypadłość panów Zdziśków, będzie dobrze ;) Odpowiedz Link
edziakrys Re: Newill 16.09.13, 18:53 Leloop, o dżemie myślałam, ale moi kompletnie nie dżemowi!!! Aż dziwne bo słodycze lubią. Może faktycznie coś zamrożę, w zimie jakoś spożytkuję. Prawie 2 kilosy dzisiaj narwałam... i po co ja tam szła?! A, titonii nasion nazbierałam i aksamitki rozpierzchłej; będzie na zarok. A może kogoś uszczęśliwić? Odpowiedz Link
lellapolella Re: Newill 16.09.13, 19:55 Ja mam teraz najgorętszy okres w roku, nie wiem, w co ręce włożyć:) Przetwórstwo, zbieranie plonów, grzyby się zaczęły i ciągnie do lasu, żyto pasowałoby siać, cebule i czosnki wtykać. A jeszcze finansowo kiszka i należałoby wziąć się za robotę tzw. zawodową;)Lubię ten zamęt ale czasem bywa ciężko:D Odpowiedz Link
leloop Re: Newill 16.09.13, 20:32 Nieskorzanko z takich jabłek robię zima deser o taki pistachio-lo.blogspot.fr/2012/11/jesienny-deser-i-poznanskie-migawki.html traktuje go jako bazę bo dosmaczam po swojemu i na wierzchu robię skorupkę karmelowa, tak se życzy mój syn ;) Odpowiedz Link
szadoka Re: Newill 18.09.13, 19:24 Kurna , ze tez Ci sie chce te naklejki robic :) , podziwiam i zazdraszczam :) Odpowiedz Link
leloop Re: Newill 16.09.13, 20:27 > cze lubią. Może faktycznie coś zamrożę, w zimie jakoś spożytkuję zamrażaj, z zamrożonych tez przecież potem można coś zrobić a dżemy nie tylko do chleba ale do naleśników czy gofrów, mniam :) www.mojewypieki.com/przepis/dzem-malinowy-z-wanilia musi dobre ;) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Newill 16.09.13, 23:49 Edzia, mrożone są pyszne, tylko, broń boże, nie myj:) I nawet nie musisz nic przyrządzać, wrzucisz małym do jogurtu i oszaleją:) Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Newill 17.09.13, 06:54 Ja też walczę z przetworami, malinami itp. Podziwiam zawsze tę staranność w robieniu przetworów. Te naklejeczki, czapki na nakrętki itp. Mnie wystarcza czasu (i chęci) na to, aby te kilogramy przerobić i zapakować do słoików. Jak już skończę, to jestem szczęśliwa, że to za mną, a w spiżarni pełne półki. Nie mam już siły żeby robić takie wymyślne ozdobniki, ale podziwiam. Zawsze natomiast staram się przyklejać opis zawartości. I chociaż czasem w trakcie przetwarzania myślę sobie, że na pewno będę wiedziała co to jest, to wielokrotnie przekonałam się, że jak napisane, to napisane i nie ma wątpliwości. Podobnie robię z zamrażarką. Wszystko opisuję, bo nie raz zdarzyło mi się rozmrozić nie to, co chciałam. Odpowiedz Link
edziakrys Re: Newill 17.09.13, 09:38 Dorkasz, ja się podpisuję obioma ręcami :D Robię, a jak zrobię to się cieszę, że to już za mną, ale spiżarnię lubię mieć pełną i zjeść też lubię dobrze, czego dzięki Bogu po mnie nie widać, bo jakakolwiek dieta by mnie pewnie zabiła. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Newill 17.09.13, 11:29 Ja mam tak jak Dorkasz, robię duuuużo, bo lubię być przygotowana na kataklizmy;) Naklejam zwykłe naklejki cenowe, z datą i opisem i sruuu na półki. Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Newill 17.09.13, 17:58 No to ja założę nowy wątek przetworowy, bo dzisiaj wymodziłam coś NAPRAWDĘ pysznego. I jestem pewna, że jak zrobicie, to nie pożałujecie :) Odpowiedz Link
iza1973 Re: Newill 18.09.13, 06:35 u mnie też sezon przetwórczy i ogrodowy w pełni: na razie zrobiłam ratatuille i przecier pomidorowy, którego zimą zużywam dużo. do tego pomidorki koktailowe obrodziły baardzo, staram się rozdawać po rodzinie, żebyśmy się najedli świeżych na zapas, ale część nadaje się tylko na przecier (pomidorków a nie rodziny :) . chcę jeszcze spróbować zrobić pomidorki w zalewie, a jak się trafią niedrogie śliwki, to powidła usmażę. W sobotę jadę w końcu na grzyby. Edzia, dzięki za pomysł z syropem miętowym, bo mięty mam sporo, a brakło mi pomysłu co z nią zrobić. w ogrodzie powoli jesienne porządki i walka z rdestem ptasim, chwastnicą i mniszkiem ;) Odpowiedz Link
hesperia1 Re: Newill 18.09.13, 10:09 Spowiadam się:w tym roku działka leży odłogiem z różnych powodów.Nie robiliśmy nic prócz zebrania truskawek a teraz malin i śliwek.Jednym słowem nie mam o czym pisać,nie mam o co pytać. Odpowiedz Link