Przyszła do mnie kobitka z zapytowywaniem co dolega jej zygokaktusowi. Zdjęcia trochę nieostre, ale może coś dojrzycie.
Wygląda to jak mokre plamy, poparzone, wewnątrz liścia, lekko zgrubiałe. jak mi to opisywała, myślałam że to tarczniki, miseczniki a te takie dziwne jakieś.