ankas77 02.01.05, 16:11 Czy uwazacie ze pozytywnym myslenie mozna pokonac depreche? Czy jest to mozliwe bez lekow? I czy komuś sie to udało! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
looserka Re: Podświadomość 02.01.05, 16:48 Zależy co rozumiesz pod pojemnym słowem "deprecha". Jeśli chorobę jaką jest depresja kliniczna w rozumieniu psychiatrii - to nie. Jeśli to, co przez depresję rozumie kolega Mskaiq, myślę, że jest to możliwe, a zresztą sam wspomniany pewnie głos tu zabierze. Odpowiedz Link Zgłoś
larissaxx Re: Podświadomość 02.01.05, 17:41 To zalezy od zaawansowania i charakteru depresji. Pozytywne sugestie bardzo pomagają, ja juz po 3 dniach czułam się jak nowo narodzona. Bawiłam się w Silve i jego medytacje z pozytywnymi afirmacjami. TRenowałam joge i odwiedzłąma choreotarie. Nagle wszystko prysnelo, siwat byl znowu moj i moglam robic co chcialam. Niestety, jedną z chorób które towarzyszą depresji jest słomiany zapał. Łatwo sie za cos lapiemy, i latwo to zostawiamy. Trudno sie zorganizowac. Systematycznosc bywa niemozliwa. A tego niestety talka praca z sugestiami wymaga. Inaczej o kant d*** to rozbic. Bo efekt, aby byl trwaly, wymaga wielu miesiecy cwiczen. Z pewnoscia natomias POMAGA i jest tego WART. Tylko w tym stanie czesto to nie jest mozliwe. Jelsi potraifsz narzucic sobie taka samodyscypline pomimo choroby, podziwiam Cie. Probuj. Efekty beda na pewno, jesli wytrwasz. I to szybko. Ja trenowalama 3 razy dziennie po 30-40 minut. Ale mozna krócej. POtem wystarcza 10 minut w rozhukanym autobusie - kwestia umiejetnosci relaksacji. Odpowiedz Link Zgłoś
superszczur Tu sie wypowiadaja ci, którym się to nie udało ale 02.01.05, 17:37 słyszałem o takim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
ankas77 Re: Tu sie wypowiadaja ci, którym się to nie udał 02.01.05, 19:24 Lecze sie na depreche 2 mies i moge juz w miare normalnie funkcjonowac jednak doly sa. Tabletek chyba jednak jeszcze nie odstawie. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: Podświadomość 04.01.05, 04:15 Mysle ze tak, wystarczy pozytywnie myslec i dzialac. Problem jest w tym ze to wcale nie przychodzi latwo. Duzo latwiej przychodza negatywne mysli niz te pozytywne. Poza tym w wielu przypadkach akceptujemy negatywne dzialania czy mysli jako pozytywne. Czesto uwazamy zlosc czy cierpienie jako wartosci wazniejsze od radosci czy wybaczenia. Takich negatywnych wartosci ktore akceptujemy jako pozytywne jest duzo. Zabralo mi wiele czasu aby to zmienic. Trzeba nauczyc sie odrozniac co jest dobre a co zle. To zle manifestuje sie w postaci depresji. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
savil Re: Podświadomość 13.01.05, 15:55 moim zdaniem jest to możliwe ale jako element pomocniczy/wspierający. ja wiele razy próbowałam niemniej jednak bardziej możliwe stało się to po przeczytaniu ksiązki o gestalcie i refleksjach o własnym kontakcie ze swoim ciałem i moim 'ja' w środku. natomiast przy totalnym dole uważam że trzeba by jakoś stopniowo dobierać hasła bo zbyt radykalne twierdzenia w żaden sposób nie są przemawiające a rzecz druga to zbytni hurraoptymizm które wiele z tych książek czy metod oferuje, a to przecież tak czy siak proces na trochę dłużej niż 3 dni. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś