Dodaj do ulubionych

A przebieranki?

27.03.11, 20:59
Szukając peruki (nie pytajcie) wpadłam na portal, który oferuje m.in. taki oto kostium:
www.partybox.pl/prod_13310_kostium_jezus_-_m.html
Dla mnie ok - przebieramy się za Batmana czy Napoleona, to czemu nie za Jezusa. Ale jaki stosunek mają do tego katolicy? Ciekawam opinii :)
Obserwuj wątek
    • kebbe Re: A przebieranki? 27.03.11, 21:39
      Łiiii, taki kostium za 140 zeta? Ja taki mogę sama w parę minut zrobić :) Nie razi mnie wcale (choć ja nie katoliczka, ale jestem chrześcijanką). Przecież katolicy sami używają podobnych kostiumów, np. w czasie odtwarzania misterium Męki Pańskiej, albo podczas Jasełek (kostium Marii) itp. Mi się za to ten strój podoba, buty świetne:
      www.partybox.pl/prod_11537_kostium_zadziorna_piratka_-_m.html
      • lutecja4 Re: A przebieranki? 27.03.11, 22:16
        niestety-buty nie wchodzą w skład kostiumu piratki :)
        • kebbe Re: A przebieranki? 27.03.11, 22:22
          Wiem, cholera :/ Ale są do kupienia osobno!
      • szprota Re: A przebieranki? 27.03.11, 22:51
        Fakt, zapomniałam o Jasełkach itp., miałam skojarzenie raczej z balem przebierańców w karnawale :)
        • ginny22 Re: A przebieranki? 27.03.11, 23:31
          Hm, ja też. Nawet się zastanawiałam, jakiego rodzaju człowiekiem trzeba być, by chcieć się przebierać za Jezusa, bo to jednakowoż takie - hm - oryginalne.
          • retro-story Re: A przebieranki? 28.03.11, 00:38
            Urządzałam imprezę z motywem przewodnim "przebierz się za coś zaczynającego się na pierwszą literę twojego imienia" - a jako że jestem Joanna, to Jezusa rozważałam jako poważną kandydaturę.
      • mamalgosia Re: A przebieranki? 28.03.11, 19:00
        Ja zaoszczędziłam 220 zł - zauważyłam to przeglądając strony z przebraniami w poszukiwaniu zająca dla Młodszego.
    • mama_kotula Re: A przebieranki? 27.03.11, 22:45
      Szpro. Ty świnio. Przez ciebie zobaczyłam kostium Batmana z tego sklepu i NIE CHCIAŁAM TEGO WIDZIEĆ. Profanacja symbolu normalnie <wzburzona>.
      • szprota Re: A przebieranki? 27.03.11, 22:52
        A który Batman jest prawdziwy? Mnie się mieszają te fandomy, przyznam szczerze :P
        • mama_kotula Re: A przebieranki? 27.03.11, 22:55
          Prawdziwy jest ten Batman, który wygląda jak Batman, a nie jak ten mamuci wypierdek na zdjęciu, z wąsikiem i w pozycji ... nie napiszę w jakiej pozycji.
          • szprota Re: A przebieranki? 27.03.11, 22:58
            W bardzo hm, hipsterskiej pozycji. Prześmieszny jest ten Batman z wąsikiem Zorra. Teraz wszyscy zapuszczają wąsy, więc wiesz.
            • limotini Re: A przebieranki? 28.03.11, 03:32
              Na widok batmana dostałam ataku niepohamowanego śmiechu. Tylko żeby mi się nie przyśnił, brrr!
              • jota-40 Re: A przebieranki? 28.03.11, 14:18
                Aaaa!... popłakawszy się ze śmiechu przy "Perukach i dodatkach" - ten boski dział natychmiast dodaję do Zakładek, będę sobie oglądać w czasie gwałtowniejszych dołów! Mało się nie udławiłam z radości:
                www.partybox.pl/prod_11811_peruka_teen_angel.html
      • mamalgosia Re: A przebieranki? 28.03.11, 19:03
        ten jest super:
        www.partybox.pl/prod_13351_kostium_dla_psa_batman_-_s.html
        • zla.m Re: A przebieranki? 28.03.11, 22:32
          Stroje fajne, ale przebieranie psa to przegięcie.

          A Batman to pewnie po godzinach robi za Zorro. Albo może... tak, to Zorro! Przebrał się za Batmana, bo przebranie za Zorro jest już spalone
          • mamalgosia Re: A przebieranki? 29.03.11, 08:45
            No wiesz, ale jeśli pies ma ochotę na zabawę?;)
        • kosmaty_007 Re: A przebieranki? 31.03.11, 12:25
          Ha ha! Takiego groznego psa tez bym chical miec :-) Mialbym respekt od wszystkich jakbym codziennie wyprowadzal go :-)
          Ale nie mamy jeszcze psa, to poszukam moze stroju batmana dla synka? :-) Tylko ze on chce byc tylko Spider-Man i wdrapac sie na regaly.
    • piotrek1965 Re: A przebieranki? 28.03.11, 10:31
      A za geja można? Takiego z torebką najlepiej?
      Ciekawe, czy nie poczuli by się urażeni?
      Po prostu troszkę empatji.
      Ortografija w ostatnim słowie za słownikiem autorstwa Komoruskiego Bronka vel Gajowy
    • mamalgosia Re: A przebieranki? 28.03.11, 19:01
      Zalezy w jakim celu. Jeśli do przedstawienia biblijnego, ok, ale jeśli do wygłupów to jestem przeciw
      • szprota Re: A przebieranki? 28.03.11, 19:04
        Definiuj wygłupy.
        • kebbe Re: A przebieranki? 28.03.11, 22:41
          Pewnie takie >:)
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/9/93/Buddy_christ.jpg
        • meg_mag Re: A przebieranki? 28.03.11, 22:42
          kabaret w kostiumach biblijnych, adekwatnych do misteriow lub jaselek

          a bardziej naukowo> www.sjp.pl/wyg%B3upy

          wystarczy?
        • mamalgosia Re: A przebieranki? 29.03.11, 08:46
          A nie wiem, myślę, że nie ma jednej definicji. Każdy sam wie, jaki ma cel robiąc daną rzecz. Ja na przykład wiem, kiedy robię coś na poważnie, a kiedy chcę sobie z czegoś zrobić jaja.
    • marajka Re: A przebieranki? 29.03.11, 12:53
      Ja nei katoliczka, ale chrześcijanka, wiec pozwolę się wypowiedzieć. Mnie nie rusza, nawet bym nie powiedziała, że to Jezus, taka broda to mi się z Mojżeszem kojarzy;) Wątpię, zeby ktoś się tak przebrał na imprezę karnawałową, raczej na jakieś przedstawienie. Ale jak ktoś chce na imprezę, czemu nie. Jakby to był kostium np. z koroną cierniową, krzyżem w zestawie, to byłoby to dla mnei niesmaczne, ale tak?
      • doratos Re: A przebieranki? 30.03.11, 14:22
        Mnie tak jak przedmówczyni nie razi przebieranie się za Jezusa,Maryję czy za jakąkolwiek inną postać mojej religii.
        Musiałby się ktoś naprawdę trafić chory i nie wiem,odstawiać jakieś sceny ohydne w przebraniu np.Jezusa,żeby mnie wkurzyć!
        Tylko ja nie leciałabym do takiego i nie odprawiała egzorcyzmów,bo ze mnie jest taki niespotykanie spokojny człowiek.:)
    • kosmaty_007 Re: A przebieranki? 31.03.11, 12:21
      Guten Tag, dzien dobry Panstwu dawno mnie tu nie bylo :-)
      Synek mi chorowal, potem ja zachorowalem i razem chorowalismy w domu. potem musialem nadrabiac w robocie i mialem 2 wyjazdy.
      Troche podczytywalem Panstwa jednym okiem w pracy zaleglosci odrabiajac, ale nie zdarzylem sie do tych wszystkich klotni dopisywac sie. A teraz taki wesoly temat :-)
      Przebieranie sie za Jezusa uwazam za nieszkodliwe. O ile ktos nie wysmiewa sie z chrzescijanstwa zlosliwie oczywiscie. Ale tak na Karnawal albo na zabawe to nic nie szkodzi. Mysle, ze nasz Pan nie mialby nic przeciwko zabawie i przebierankom Przeciez On widzi, ze nie mamy nic zlego na mysli w naszym sercu, prawda?
      Tak samo jak rpzebieranie sie za papieza czy ksiedza. Raz przebralem sie z kolegami i kuzynem za ksiedzy (moja zona tez) i poszlismy na Fasnacht zabawe, bylo bardzo smiesznie- I byl tez obecny prawdziwy pastor protestancki (przebrany za Supermana) i bawilismy sie wszyscy razm bardzo fajnie.
      Zycze milej zabawy Panstwu i radosci z religii :-) Niech bedzie Pochwalony dla tych co wierza albo przebieraja sie :-)

      • ginestra Re: A przebieranki? 31.03.11, 13:18
        Witaj Kosmaty! :)

        Zgadzam się z Tobą w zupełności!

        I zazdroszczę tej zabawy, na której byliście z żoną i z tymi wszystkimi ludźmi, którzy przebrali się za różne postaci - na wesoło i z dystansem do siebie, nawet pastor. :)

        A propos, czasem dla poprawy humoru czytam takiego bloga pisanego przez dominikanina, który pracuje w Monachium. Każdy jego wpis na blogu jest bardzo krótki, po prostu parę zdań, najczęściej o dzieciach, z którymi pracuje. Jest tam sporo humoru, a mnie też bardzo ciekawią fragmenty mówiące o życiu w Niemczech i o tamtejszych ludziach. Myślę wtedy z sympatią też o tym co Ty piszesz o życiu w Niemczech i o swoim synku.

        Na przykład taki wpis (pt. "Strach i nie strach"):
        "Naiwnie sądziłem, że na wszystkich dzieciach robię pozytywne wrażenie... O ile mała Luzie, którą ochrzciłem niedawno, patrzyła na mnie z ciekawością wielkimi i ślicznymi oczkami, o tyle jej starszy braciszek trzymał dystans.

        Przetłumaczył sobie bowiem zwyczajowy zwrot "Pater Marek!", czyli "Ojcze Marku!" na... "Panter Marek" (der Panter = pantera). Kucnąłem, żeby mu wyjaśnić sprawę. Schował się za mamą i powiedział, że już się tak bardzo nie boi, bo jego tata jest Tygrysem, a on sam jest Smokiem. Stojący obok tata potwierdził to skinieniem głowy."

        Był tam też sympatyczny wpis o zabawie karnawałowej, ale dla dzieci, nie dla dorosłych. :)

        Mnie te wpisy bardzo podobają się i czasem sobie tam zaglądam.
        Jakby kogoś ciekawiło, podaję linka:
        dominikanie.pl/blogi/marek_kosacz_op/wpis,1027,ten.html
        • doratos Re: A przebieranki? 01.04.11, 13:35
          Czasem tak sobie myślę,że niektórym wyznawcom naszej wiary ginestro brakuje dystansu i poczucia humoru.:)
          Zarówno kosmaty jak i ojciec Marek ten dystans i humor posiadają,i bardzo bym chciała,żeby takich ludzi było więcej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka