12.06.21, 18:08
W grudniu 1924 r. na komisariat policji w Munsterberg (dzisiejszych Ziębicach na Dolnym Śląsku) wpadł przerażony Vincenz Oliver i oskarżył o próbę morderstwa jednego z szanowanych mieszkańców, Karla Denke. Funkcjonariusze w pierwszej chwili nie uwierzyli w zeznania mężczyzny, czas miał jednak pokazać, że ich poważany sąsiad stał za bestialskimi zbrodniami
Obserwuj wątek
    • seremine Re: Potworne 12.06.21, 19:26
      Odkryto również notatki Denkego, m.in. spis ofiar od numeru 11 do 31, przy czym ten ostatni był tylko oznaczony datą 22 grudnia 1924 r. W tym dniu miał zginąć Vincenz Oliver. Inne zapiski zawierały wszelkiego rodzaju pomiary w centymetrach i kilogramach sugerujące, że Karl prowadził analizy swoich ofiar. W kuchni odkryto również do połowy pusty słoik z ludzkim mięsem, na podstawie czego wysnuto teorię, iż Denke był nie tylko mordercą, ale również kanibalem.

      Po tych wiadomościach w okolicy wybuchła panika. Sąsiedzi Karla byli zszokowani. Oczywiście nocami słyszeli z jego domu odgłosy piłowania, ale podejrzewali, że zabijał lokalne psy i przerabiał je na mięso na sprzedaż. Nie było w tym nic dziwnego, gdyż kryzys i bieda w powojennych Niemczech zmuszała ludzi do różnych rozwiązań. Nikt jednak nie spodziewał się takich rewelacji.

      Ofiarami ojczulka byli przede wszystkim bezdomni, włóczędzy i prostytutki – ludzie, o których nikt nie dbał i nie szukał. Szacowano, że Karl odpowiadał za śmierć przynajmniej 30-40 osób, jednak nigdy nie poznano ich ostatecznej liczby. Na swoje ofiary zasadzał się m.in. na dworcu kolejowym. Nie wiadomo też, od jak dawna dokonywał zbrodni, ale z pozostawionych przez niego notatek wynikało, że działał na wiele lat przed wybuchem I wojny światowej.

      Ludzie zaczęli przekazywać sobie plotki na temat Karla, które podsycała lokalna i krajowa prasa. Domniemywano, że mężczyzna sprzedawał ludzkie mięso zarówno na targu, jak i do lokalnej wytwórni. Z powodu tych opowieści sprzedaż wyrobów mięsnych zaczęła spadać tak gwałtownie, iż firma oraz okoliczni rzeźnicy byli na skraju bankructwa. Miejscowe władze stanęły przed nie lada zadaniem – musiały uciszyć całą sprawę, by ratować biznesy oraz dobre imię miasta. I ostatecznie im się udało.
    • seremine Re: Potworne 12.06.21, 19:28
      Do historii Karla Denkego powrócono w latach 80., gdy na Uniwersytecie Wrocławskim odkryto przedwojenne przeźrocza, prezentujące obrazy z drastycznych oględzin domu mordercy oraz jego samego – w prostej, skromnej trumnie. Jest to jedyny wizerunek Karla, jaki przetrwał do naszych czasów.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka