Dodaj do ulubionych

Co przed Wielkim Wybuchem?

IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 28.04.04, 16:43
Miałem swego czasu na na wykładach z fizyki krótką historię Wszechświata. Wykładowca ładnie omówił wytłumaczalne na obecnym poziomie wiedzy etapy rozwoju, zaznaczając że pierwszych chwil (przed 10e-kilkudizesiątej, nie pamiętam teraz) współczesna nauka nie potrafi opisać. Na moje nieśmiałe pytanie "co było wcześniej?" (przed Wybuchem) rozłożył jednak bezsilnie ręce...
a jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 18:51
      Cos czytalem, ze przed Big Bang musialo istniec jego prawdopodobienstwo (moglo
      byc znikome, ale wieksze od zera), i ze Big Bang wywolany mogl zostac tzw.
      zalamaniem sie fali prawdopodobienstwa ta fala, to rozumiem, jest uogolnieniem
      rozkladu funkcji prawdopodobienstwa). Inne wytlumaczenie, ze to byla fluktuacja
      kwantowa na poziomie makro (cos jak z tymi wirtualnymi czastkami, istniejacymi
      w tzw. absolutnej prozni). Wraca sie tez do zmodyfikowanej teorii steady state,
      z tym, ze istnieje "zawsze" makrokosmos, a wjego obrebie mikrokosmosy, w
      postaci tzw. wielowymiarowych membran (uogolnienie supersrings), i ich
      zderzenie spowodowalo ow Big Bang. ktora z tych teorii czy hipotez jest
      najlepsza? tego nie wiem, bo nie jestem fizykiem...
      • zorianx Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 28.04.04, 23:19
        ... jak się zrozumie naturę +nieskończoności, której nie rozumiem, przynajmniej tak mi się wydaje... gdzieś w nieskończoności coś takiego jak wszechświat o takich prawach fizycznych, jake proponuje teoria Big Bangu może i istnieje, ale czy to napewno nasz wszechświat;-)
      • Gość: LC Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 20:34
        W tej chwili piszę pracę na jeden przedmiot na temat TW i mam zamiar zachaczyć
        problem co było przed. Więc miał bym prośbę, mógłbyś podać literaturę, która
        opisuje teorię, że BB powstał przez załamanie fali prawdopodobieństwa? Z góry
        dzięki.
        • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.e-loko.pl 02.05.04, 16:20
          Nie jestem twym tutorem. Za takie wskazowki dostaje ok. 200 zl za godzine
          pracy... Polecam wiec Internet, najblizsza biblioteke czy tez inne metody
          poszukiwan, znane nauce. Proponuje wiec: napisz tez do Hawkinsa - moze ci jakis
          jego asystent odpowie, a on ma dobrych asystentow. Powodzenia!
      • Gość: Bozena Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.chello.pl 02.05.04, 22:08
        Może skontaktuj się z Uniwersytetem w Szczecinie, tam się trochę tym
        interesują, chyba Dąbrowski

        uoo.univ.szczecin.pl/~mpdabfz/polish/index.html
        I zobacz tutaj, może coś co się przyda. CERN też prowadzi badania a to bliżej
        niż USA, zobacz Gasperini..... a zresztą.... sam zobacz :)

        news.bbc.co.uk/1/hi/sci/tech/1270726.stm
        www.sciencenetlinks.com/sci_update.cfm?DocID=7
        superstringtheory.com/cosmo/cosmo4.html
        www.ba.infn.it/~gasperin/
        www.worldscinet.com/ijmpa/14/1402/S0217751X99000117.html
        www.worldscinet.com/mpla/12/1209/S0217732397000625.html
        www.iop.org/EJ/abstract/1126-6708/2000/01/020
        www.iop.org/EJ/abstract/1126-6708/1998/04/004
        www.wbabin.net/ajay/plausible.htm
        www.cerncourier.com/main/article/39/2/11/1/bang3_3-99
        www.damtp.cam.ac.uk/user/gr/public/cos_home.html
        • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 09:47
          Dzieki za wyreczenie mnie. Nie jestem fizykiem, choc ja kiedys studiowalem.
          Niemniej hipoteza o zalamaniu fali prawdopodobienstwa do mnie przemawia, bo z
          matemetyki chyba najlepiej znam wlasnie statystyke matematyczna (skonczylem
          ekonometrie w Australii)...
          Pozdr.
          Kagan
      • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 13:47
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Cos czytalem, ze przed Big Bang musialo istniec jego prawdopodobienstwo
        (moglo
        > byc znikome, ale wieksze od zera),
        Prawdopodobienstwo jest pojeciem matematycznym a filozofia matematyki to dosc
        specyficzna i subtelna dziedzina.

        Inne wytlumaczenie, ze to byla fluktuacja
        >
        > kwantowa na poziomie makro (cos jak z tymi wirtualnymi czastkami,
        istniejacymi
        > w tzw. absolutnej prozni).
        Nie tylko w prozni. Wewnatrz proteonu czy tez neutronu tez jest mnostwo
        wirtualnych czastek.

        Wraca sie tez do zmodyfikowanej teorii steady state,
        Kolega dlugo nie byl w Polsce?
        >
        (uogolnienie supersrings),
        Jak wyzej.

        Big Bang.
        Jak wyzej.

        ktora z tych teorii czy hipotez jest
        > najlepsza? tego nie wiem, bo nie jestem fizykiem...
        Fizycy tez nie wiedza, hehe...
    • fan_gazety Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 29.04.04, 11:03
      Na moje nieśmiałe pytanie "co było wcześnie
      > j?" (przed Wybuchem) rozłożył jednak bezsilnie ręce...
      > a jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
      Ja spotkałem się z taka odpowiedzią: "Pytanie co było przed Wybuchem, nie ma
      sensu, bo czasu nie było" :-)
      Nie ogarniam tego - przyznaję :-(
      • Gość: AD Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.chello.pl 29.04.04, 11:40
        fan_gazety napisał:

        > Na moje nieśmiałe pytanie "co było wcześnie
        > > j?" (przed Wybuchem) rozłożył jednak bezsilnie ręce...
        > > a jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
        > Ja spotkałem się z taka odpowiedzią: "Pytanie co było przed Wybuchem, nie ma
        > sensu, bo czasu nie było" :-)

        Ale to jest unik, bo zawsze można zapytać: co wybuchło i skąd się wzięło? Ta
        pierwsza osoba jest uczciwsza.

        > Nie ogarniam tego - przyznaję :-(

        Nie wierzę, żeby był ktoś na naszej planecie kto to ogarnia. Mamy małe szanse,
        żeby umierając rozumieć w czym uczestniczyliśmy. Tylko jedno jest pewne: nie
        było to coś wirtualnego, bo było związane z masą, siłami i przemianą materii.
        • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 13:56
          Gość portalu: AD napisał(a):

          > Ale to jest unik, bo zawsze można zapytać: co wybuchło
          Pierwotna osobliwosc.

          i skąd się wzięło?
          Na to jest prosta odpowiedz teologiczna. I wlsnie z tego powodu wielki
          nieprzujaciel Boga, jakim jest Hawking, pragnie przynajmniej "rozmyc" teorie
          wielkiego wybuchu.
          • Gość: Bozena Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.chello.pl 15.05.04, 02:31
            arcykr napisał:

            > Na to jest prosta odpowiedz teologiczna. I wlsnie z tego powodu wielki
            > nieprzujaciel Boga, jakim jest Hawking, pragnie przynajmniej "rozmyc" teorie
            > wielkiego wybuchu.

            Czy to znaczy ze Bóg znajdzie miejsce tylko w szczelinach naszej niewiedzi ?

            • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 20.05.04, 12:24
              Nie, ale z drugiej strony Hawking nie chce zostawic dla Boga nawet szczelinki.
      • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 09:49
        Jak mi student(ka) zada pytanie, ktorego nie rozumiem, to prosze o wyjasnienie
        o co mu (jej) chodzi. I jak nie znam odpowiedzi, to mowie, ze musze
        skonsultowac zrodla i odpowiadam pozniej (prosze tez studentow o przypominanie
        mi). Ale ja skonczylem studia na zachodzie, a nie w PRLu czy w pomroczno-
        katolickiej RP... ;(
      • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 13:53
        fan_gazety napisał:

        > Na moje nieśmiałe pytanie "co było wcześnie
        > > j?" (przed Wybuchem) rozłożył jednak bezsilnie ręce...
        > > a jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
        > Ja spotkałem się z taka odpowiedzią: "Pytanie co było przed Wybuchem, nie ma
        > sensu, bo czasu nie było" :-)
        Wg. ogolnej teorii wzglednosci czas nie istnieje niezaleznie od rozkladu
        materii, ale jego uplym wlasnie przez ten rozklad wyznaczany. Nie ma rozkladu
        (bo albo nie ma materii albo jest skupiona w jednym punkcie) - nie ma czasu.
        Pasuje to do pogladu Kanta, ze przestrzen i czas to tylko wytworu umyslu
        czlowieka sluzace do opisania tego, co sie dzieje z materia. Kiedy nic sie nie
        dzieje, bo nie ma "jeszcze" wszechswiata", nie ma co mowic o czasie, bo nie
        nalezy mnozyc bytow bez potrzeby.
    • abhaod Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 29.04.04, 11:30
      Najpierw kryzys bankowy, potem wojna nuklearna, a na końcu walnie duży meteoryt.
    • Gość: KolegaX Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 22:09
      Mógł być równie dobrze wielki kolaps.
      Ale równie ciekawe w poruszonej przez facundo kwestii jest pomiar czasu i owa
      10^-35 sekunda. A jak do cholery to było mierzone jak nie było Ziemi
      obiegającej dookoła Słońca w ciągu roku, by go podzielić na 12 miesięcy a te na
      dni i godziny i w końcu te nieszczęsne sekundy. Co za zegarek wówczas cykał
      (były juz Omegi?)? No i oczywiście czy czas w okolicach BB biegł równie szybko
      jak nam ucieka?
      • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 19:36
        Gość portalu: KolegaX napisał(a):

        > Mógł być równie dobrze wielki kolaps.
        Moze i bedzie...

        > Ale równie ciekawe w poruszonej przez facundo kwestii jest pomiar czasu i owa
        > 10^-35 sekunda. A jak do cholery to było mierzone jak nie było Ziemi
        > obiegającej dookoła Słońca w ciągu roku, by go podzielić na 12 miesięcy a te
        na dni i godziny i w końcu te nieszczęsne sekundy.
        Wtedy nie bylo mierzone. Ale to nie problem, bo teraz mamy mozliwosc mierzenia
        czasu a informacje rozchodza sie ze skonczona predkoscia (choc realnie nie
        mozemy obserwoac az tak wczesnych momentow ewolucji wszechswiata, to mozemy
        rozwazac modele teoretyczne).

        No i oczywiście czy czas w okolicach BB biegł równie szybko
        > jak nam ucieka?
        Oczywiscie, ze wolniej, bo zgodnie z ogolna teorai wzglednosci, im wieksze
        zageszczenie materii, tym wolniej plynie czas. Poniewaz w chwili Wielkiego
        Wybuchu gestosc materii byla nieskonczona, nie ma sensu rozwazac zdarzen
        wczesniejszych.
    • Gość: stop Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 22:37
      "osobliwe" pytanie ;)
      • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.e-loko.pl 02.05.04, 16:20
        Ale ciekawe! ;)
    • Gość: jeroh Tam, gdzie nie ma czasu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 18:27
      Na początku były prawa fizyki. Takie, które dopuszczały istnienie wszystkiego,
      co obserwujemy. Włącznie ze szczególnym, lokalnym i uproszczonym zbiorem praw
      fizyki, jakie wydedukowaliśmy z tych obserwacji i na podstawie których
      wnioskujemy, jaki Wszechświat jest, był i będzie.

      Prawa fizyki są również tam, gdzie nie ma czasu (jeśli dopuszczają nieistnienie
      czasu), a więc tam, gdzie nie ma sensu słowo początek w codziennym znaczeniu
      tego słowa.
      • zorianx Re: Tam, gdzie nie ma czasu. 03.05.04, 08:37
        Gość portalu: jeroh napisał(a):

        > Na początku były prawa fizyki. Takie, które dopuszczały istnienie wszystkiego,
        > co obserwujemy. Włącznie ze szczególnym, lokalnym i uproszczonym zbiorem praw
        > fizyki, jakie wydedukowaliśmy z tych obserwacji i na podstawie których
        > wnioskujemy, jaki Wszechświat jest, był i będzie.

        ... czy pojęcie początku(też końca) jest pojeciem fizyki czy matematyki, a może to jakiś dogamat filozoficzny, czy prawa fizyki są stałe i niezmienne wzgledem czasu, według naukowego dogmatu tak, tylko czy to fakt empiryczny, czy to tylko aksjologia.
      • Gość: Kagan Re: Tam, gdzie nie ma czasu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 09:54
        Gość portalu: jeroh napisał(a): Na początku były prawa fizyki. Takie, które
        dopuszczały istnienie wszystkiego, co obserwujemy. Włącznie ze szczególnym,
        lokalnym i uproszczonym zbiorem praw fizyki, jakie wydedukowaliśmy z tych
        obserwacji i na podstawie których wnioskujemy, jaki Wszechświat jest, był i
        będzie.
        K: Mniej wiecej masz racje, tyle, ze byly to raczej prawa metafizyki rozumianej
        nie tak ja to widza filozofowie czy teolodzy, ale tak jak metajezyk (poza czy
        ponad fizyka, ale nie w sensie "trancendentalnym", ale scisle materialnym w
        szerokim zrozumieniu pojecia materia, czyli uwzgledniajac m. in. E=m*c^2
        uogolnione dla wszystkich mizliwych wszechswiatow)...

        - Prawa fizyki są również tam, gdzie nie ma czasu (jeśli dopuszczają
        nieistnienie czasu), a więc tam, gdzie nie ma sensu słowo początek w codziennym
        znaczeniu tego słowa.
        K: W pewnym sensie tak, jako iz masz na mysli ogolne prawa ogolnej fizyki;
        fizyki dla ktorej fizyka naszego uniwersum jest czescia, podobnie jak mechanika
        newtonowska jest niejako czescia ogolnej mechaniki, ktora zawiera tez
        maechanike kwantowa...
        Pozdr.
        Kagan
        • arcykr Re: Tam, gdzie nie ma czasu. 13.05.04, 19:30
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > nie tak ja to widza filozofowie czy teolodzy, ale tak jak metajezyk (poza czy
          > ponad fizyka, ale nie w sensie "trancendentalnym",
          Pominales literke "s" w tym madrym wyrazie.

          ale scisle materialnym w
          > szerokim zrozumieniu pojecia materia,
          To scisle, czy w szerokim rozumieniu?
    • Gość: muminek Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.godula.net 03.05.04, 13:17
      Odpowiedź jest prosta. Dopiero podczas Wielkiego Wybuchu powstał czas, więc nie
      mogło istnieć żadne "przed". Tego typu pytanie wskazuje na antropocentryczne
      myślenie o wszechswiecie. Kiedyś po prostu nie istniał czas i materia.
      • Gość: AD Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.chello.pl 03.05.04, 13:33
        Gość portalu: muminek napisał(a):

        > Kiedyś po prostu nie istniał czas i materia.

        Jak nic nie istniało, tzn. niczego nie było, to co wybuchło i dlaczego?
        Wzory matematyczne, czy też prawa fizyki, wybuchły dając materię i czas?
        • Gość: muminek Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.godula.net 03.05.04, 14:32
          "Wielki wybuch" to tylko nazwa. Tam nie było płomieni ani dynamitu. Nie było
          żadnego wybuchu w sensie w jakim ty to rozumiesz. Po prostu Big Bang to moment
          powstania czasu i materii, oraz gwałtownego rozprzestrzeniania sie tej drugiej.
          • Gość: AD Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.chello.pl 03.05.04, 15:12
            Niech będzie wybuch bez wybuchu.
            Jeśli powstał czas i materia to Z CZEGO?
            • Gość: AD Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.chello.pl 03.05.04, 15:13
              Z samych wzorów matematycznych opisujących prawa fizyki, które już były, a
              więcej nic?
              • Gość: muminek Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.godula.net 03.05.04, 15:57
                Z czego? Z niczego. Dal więksozsci to trudno zrozumiec, bo przyjumują, ze
                zasada aktualizmu musi odnosic sie nawet do tak dawnych zjawisk. Co do praw
                fizyki, większosć z nich powstała wraz z czasem i materią.
                • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.e-loko.pl 03.05.04, 16:06
                  Niezupelnie z niczego, bo sa rozne rodzaje nicosci, w tym nicosc wirtualna, z
                  ktorej mogla postac nicosc rzeczywista albo tez i "cos", czyli nasz
                  wszechswiat...
                  • Gość: jeroh Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 03:57
                    No właśnie, czyli przed Wielkim Wybuchem mogło coś być. Np. kwantowa próżnia
                    (nicość wirtualna), o której mówi Kagan. Wprawdzie to czysta spekulacja (jak na
                    razie), ale niesprzeczna ze znaną fizyką. Dla kwantowej próżni, tak jak ją
                    rozumiemy, pojęcie czasu jest potrzebne i ma sens, więc można powiedzieć, że
                    istniała ona _przed_ Wielkim Wybuchem. Dlatego używanie "Wielkiego Wybuchu",
                    jako synonimu chwili początkowej (do czego bezwzględnie chce nas nakłonić
                    muminek)jest nieprecyzyjne. A już szczególnie w kontekście tej dyskusji.
                    Pojęcia (wyrażenia) "WW" używa się raczej do opisania pewnego procesu, ciągu
                    zdarzeń, które miały miejsce od progu Plancka, czyli od ok 10^-43s po Chwili
                    Początkowej. Przy czym Chwili Początkowej, czy Chwili Zero odpowiada czas 0s,
                    co oczywiście jest tylko niearbitralną cechą modelu Wielkiego Wybuchu i jest
                    chwilą początkową w sensie określonym przez ten model, a nie oznacza, że w
                    rzeczywistości nie było czegoś przedtem.

                    Jeśli naprawdę istnieje coś takiego jak Chwila Początkowa w ogóle, to pytanie
                    co było przedtem w zwykłym znaczeniu, zakładającym istnienie czasu, nie ma
                    sensu. I tutaj, moim zdaniem, muminek ma rację.
                • Gość: AD Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.chello.pl 03.05.04, 16:27
                  Gość portalu: muminek napisał(a):

                  > Co do praw
                  > fizyki, większosć z nich powstała wraz z czasem i materią.

                  A które już były? Bo nie prawo zachowania masy i energii, skoro Wszechświat
                  wziął się z niczego i nie było wybuchu. Co decyduje o tym, że jakieś prawo
                  było, a jakieś nie? Czy to nie jest subiektywne?
                  A ponadto wynika z tego że jeroh
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=12281217&a=12361129
                  nie miał racji:

                  > Prawa fizyki są również tam, gdzie nie ma czasu (jeśli
                  > dopuszczają nieistnienie czasu), a więc tam, gdzie nie ma sensu
                  > słowo początek w codziennym znaczeniu tego słowa.

                  albo to się wszystko kupy nie trzyma.
                  • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 19:41
                    Gość portalu: AD napisał(a):

                    > A które już były? Bo nie prawo zachowania masy i energii, skoro Wszechświat
                    > wziął się z niczego i nie było wybuchu.
                    Zgodnie z zasada nieoznaczonosci, energie (a wiec i mase na mocy wzoru E = mc2)
                    mozemy znac tylko ze skonczona dokladnoscia.

                    > albo to się wszystko kupy nie trzyma.
                    Pewnie, ze sie nie trzyma, bo mechanika kwantowa nie pasuje do ogolnej teorii
                    wzglednosci (a rozwazajac poczatki wszechswiata musimy uwzgledniac i efekty
                    kwantowe, i te zwiazane z duzym zageszczeniem masy).
            • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.e-loko.pl 03.05.04, 16:08
              Materia nie moze istniec poza czasem i na odwrot (materia jest w ciaglym ruchu,
              wiec niejako podrozuje w czasie, zas czas musi cos odmierzac, wiec nie mzoe
              istniec bez materii). Tak wiec mzoe istniec albo "nic", albo czasoprzestrzen...
              • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 19:43
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Materia nie moze istniec poza czasem i na odwrot (materia jest w ciaglym
                ruchu,
                >
                > wiec niejako podrozuje w czasie, zas czas musi cos odmierzac, wiec nie mzoe
                > istniec bez materii). Tak wiec mzoe istniec albo "nic", albo
                czasoprzestrzen...
                Przeciez moze istniec cos niematerialnego, a wiec i ponadczasowego.
                www.newadvent.org/cathen/05551b.htm
        • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.e-loko.pl 03.05.04, 16:09
          Wzory matematyczne tylko opisuja jak moglo dojsc do Big Bang i co bylo potem.
          Same nic nie znacza, dopoki nie maja realnego odpowiednika...
          • Gość: AD Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.chello.pl 03.05.04, 16:34
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Wzory matematyczne tylko opisuja jak moglo dojsc do Big Bang i co bylo potem.
            > Same nic nie znacza, dopoki nie maja realnego odpowiednika...

            Jak można mieć realny odpowiednik, jeżeli nic nie ma, żadnego odpowiednika dla
            czegokolwiek, czyli zbiór odpowiedników jest pusty?
            • reichman Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 05.05.04, 18:07
              Gość portalu: AD napisał(a):
              Gość portalu: Kagan napisał(a): Wzory matematyczne tylko opisuja jak moglo
              dojsc do Big Bang i co bylo potem. Same nic nie znacza, dopoki nie maja
              realnego odpowiednika...
              AD: Jak można mieć realny odpowiednik, jeżeli nic nie ma, żadnego odpowiednika
              dla czegokolwiek, ze zbior odpowiednikow jest pusty?
              K: Ska ta pewnosc? Sporo tworow matematyki ma swe fizyczne odpowiedniki.
              Popelniasz falalcy of compositiion: z faktu, ze niektore twory natenmatyczne
              nie maja realnych odpowiednikow wyciagasz falszywy wniosek, ze zbior
              odpowiednikow jest pusty...
        • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 19:28
          Gość portalu: AD napisał(a):

          > Jak nic nie istniało, tzn. niczego nie było, to co wybuchło i dlaczego?
          To juz pytanie o pierwsza przyczyne. Katolicka odpowiedz jest tutaj:
          www.newadvent.org/summa/1.htm
      • zorianx Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 03.05.04, 13:42
        Gość portalu: muminek napisał(a):
        > Odpowiedź jest prosta. Dopiero podczas Wielkiego Wybuchu powstał czas, więc nie
        > mogło istnieć żadne "przed". Tego typu pytanie wskazuje na antropocentryczne
        > myślenie o wszechswiecie. Kiedyś po prostu nie istniał czas i materia.

        ...ależ to właśnie jest bardzo antropcentryczna teoria, poczatek był w punkcie w którym nic nie istniało ani czas ani materia, a wszechświat powstał tylko po to byśmy to zauważyli:-), bo trudno sobie człowiekowi wymyśleć coś prostszego, nieatropocentryczna tylko teocentryczna, jest teoria kreacji wszchświata przez boga, a ten bywa wieczny, nieskończony choć mający granice:-)
        • Gość: muminek Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.godula.net 03.05.04, 14:39
          Szczerze przyznam, że niezbyt rozumę o co ci chodzi.
          > ...ależ to właśnie jest bardzo antropcentryczna teoria
          Big Bang nie jest antropocentryczna teorią
          >wszechświat powstał tylko po to byśmy to zauważyli
          Wszechswiat nei miał celu, myślisz antropocentrycznie.
          >teoria kreacji wszchświata przez boga
          Mówimy o nauce. Nie ma czegos tkaiego jak "teoria kreacji przez boga". No
          chyba, że ktos dosłownie bierze to co jest zawarte w swietych księgach.
          Osobiscie uważam, ze niech kazdy sobie wierzy w co chce, jakie bóstwa i bogów
          może sobei wymyślic, ale zachowujmy sie na poziomie XXi wieku i nei mieszajmy
          jakiś wierzen do nauki.
          • zorianx Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 03.05.04, 15:59
            Gość portalu: muminek napisał(a):
            Szczerze przyznam, że niezbyt rozumę o co ci chodzi.
            > ...ależ to właśnie jest bardzo antropcentryczna teoria
            Big Bang nie jest antropocentryczna teorią
            >teoria kreacji wszchświata przez boga
            Mówimy o nauce. Nie ma czegos tkaiego jak "teoria kreacji przez boga".

            Ad1.Ja uważam, że jest, (Ad1.2)a nawet uważam, że BB jest lansowany przez kreacjonistów, w istocie Big Bang wielki wybuch światła (przynajmniej przez pierwsze sekundy:-)z teorią inflacji piękny wytrych:-)pozwalający materii ominąc ogranicznie na predkość światła, nie różni się od boskiego ''niech się stanie światło'', w jednym i drugim przypadku, na początku jest niepodlegająca prawom fizycznym osobliwość, w pierwszym wypadku Bóg - w drugim ''?'' ale ten znak zapytania nie wykucza Boga, i o to w tym chodzi, teoria stanu stacjonarnego nieskoczonego wszechświata, wykluczając początkową osobliwość i taką czy inną kreację, wyklucza wszechmocnego Boga.
            • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 19:46
              zorianx napisał:

              teoria stanu stacjonarnego nieskoczonego
              > wszechświata, wykluczając początkową osobliwość i taką czy inną kreację,
              wyklucza wszechmocnego Boga.
              Jezeli sie mysli w kategoriach deistycznych.
              www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_06.htm
          • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.e-loko.pl 03.05.04, 16:00
            Muminku! Poczytaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=11936540
            • Gość: Ja I tu wylazł cały Kagan! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 17:31
              Czy wszystko ci się z TYM kojarzy? Czy nie możesz dyskutować z ludźmi o
              rzeczach, o których oni chcą dyskutować? Nawet mlodego chcesz wciągnąć w
              dywagacje kaganistyczne? To znak że musisz dać się zbadać dla dobra nauki.
              A jeśli chcesz prezentować kaganizm w postaci wskazanej w podanym linku, to
              spadaj do wątala, który ci w tym celu założyłem i tam głoś kaganistyczną
              zjadliwość aż do uśmiechniętego 250 wpisu.
              • Gość: Bozena Re: I tu wylazł cały Kagan! IP: *.chello.pl 03.05.04, 18:01
                Gość portalu: Ja napisał(a):


                > A jeśli chcesz prezentować kaganizm w postaci wskazanej w podanym linku, to
                > spadaj do wątala, który ci w tym celu założyłem i tam głoś kaganistyczną
                > zjadliwość aż do uśmiechniętego 250 wpisu.

                Dlaczego tak się szarogęsisz ? Przecież twoje zdanie i twoje rady mogą być
                całkowicie zignorowane. Nie masz minimum władzy na tym forum. A zachowujesz się
                jakbyś tego nie dostrzegał. Nie potrafisz ocenić własnych możliwości, co
                sprawia, że stajesz się tylko śmieszny. O to ci chodziło ?

                • Gość: Ja Sorka następnym razem poproszę Cię o pozwolenie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 21:02
                  Kagan też Cię prosił?
                  • Gość: Bozena czyżbyś na dodatek był kłamcą ? n/t IP: *.chello.pl 03.05.04, 21:20
                    • Gość: Ja OK, proszę nie ignoruj mojego zdania i moich rad. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 21:30
                • reichman Re: I tu wylazł cały Kagan! 05.05.04, 18:02
                  Czego wiecej mozna oczekiwac od katoli, jak tylko atakow ad personam i
                  szarogesienia sie, bo "tak nam nakazal bog"... :(

                  Gość portalu: Bozena napisał(a):

                  > Gość portalu: Ja napisał(a):
                  >
                  >
                  > > A jeśli chcesz prezentować kaganizm w postaci wskazanej w podanym linku, t
                  > o
                  > > spadaj do wątala, który ci w tym celu założyłem i tam głoś kaganistyczną
                  > > zjadliwość aż do uśmiechniętego 250 wpisu.
                  >
                  > Dlaczego tak się szarogęsisz ? Przecież twoje zdanie i twoje rady mogą być
                  > całkowicie zignorowane. Nie masz minimum władzy na tym forum. A zachowujesz
                  się
                  >
                  > jakbyś tego nie dostrzegał. Nie potrafisz ocenić własnych możliwości, co
                  > sprawia, że stajesz się tylko śmieszny. O to ci chodziło ?
                  >
              • reichman Re: I tu wylazł cały Kagan! 05.05.04, 18:00
                Znow tylko stac cie na atak ad personam?

                Gość portalu: Ja napisał(a):
                > Czy wszystko ci się z TYM kojarzy? Czy nie możesz dyskutować z ludźmi o
                > rzeczach, o których oni chcą dyskutować? Nawet mlodego chcesz wciągnąć w
                > dywagacje kaganistyczne? To znak że musisz dać się zbadać dla dobra nauki.
                > A jeśli chcesz prezentować kaganizm w postaci wskazanej w podanym linku, to
                > spadaj do wątala, który ci w tym celu założyłem i tam głoś kaganistyczną
                > zjadliwość aż do uśmiechniętego 250 wpisu.
      • Gość: Kaghan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.e-loko.pl 03.05.04, 15:59
        Gość portalu: muminek napisał(a): Odpowiedź jest prosta.
        K: Proste odpowiedzi znaja tylko polglowki...
        ;(
        - Dopiero podczas Wielkiego Wybuchu powstał czas, więc nie mogło istnieć
        żadne "przed". Tego typu pytanie wskazuje na antropocentryczne
        myślenie o wszechswiecie. Kiedyś po prostu nie istniał czas i materia.
        K: Czyzby? Skad sie wiec wziela ta materia? Pamietaj, materia i energia sa
        polaczone rownaniem E=m*c^2. A co do czasu, to liczymy go rzeczywiscie od
        momentu zero, czyli od Big Bangu, ale to jest czas w waskim znaczeniu, ten
        Einsteinowski, czyli bedacy elementem czasoprzestrzeni... Pytanie jest, czy
        moze byc czas ujemny, i czy przypadkiem Big Bang nie byl jakims wydarzeniem w
        wiekszym universum (poliversum) z czsoprzestrzenia, niekoniecznie podobna do
        naszej...
        • psychoguru Kosmologia dostepna dla kazdego 05.05.04, 12:23

          Obecnie jest tak ze kazdy moze zapoznac z tym co wymyslaja kosmologowie
          i nie musi w tym celu sluchac belkotu Kagana ktory wiedze czerpie
          ze swierszczykow.

          Po prostu wystarczy podlinkowac sie do archiwum kosmologii do ktorego
          zrzucane sa codziennie wszystkie nowe pomysly w tej dziedzinie

          arxiv.org/list/gr-qc/recent
          Na przyklad wczoraj pojawilo sie kilka rewelacji autorstwa Micheala Petri,
          cos w tym rodzaju

          arxiv.org/PS_cache/gr-qc/pdf/0405/0405007.pdf
          z ktorego to wynika ze zyjemy w hologwiezdzie zdominowanej przez struny

          arxiv.org/PS_cache/gr-qc/pdf/0405/0405011.pdf
          wiec szkoda czasu tracic na brednie Kagana
          • reichman Re: Kosmologia dostepna dla kazdego 05.05.04, 18:03
            Znow ad personam na Kagana?
          • arcykr Re: Kosmologia dostepna dla kazdego 13.05.04, 19:53
            psychoguru napisała:

            > Obecnie jest tak ze kazdy moze zapoznac z tym co wymyslaja kosmologowie
            > i nie musi w tym celu sluchac belkotu Kagana ktory wiedze czerpie
            > ze swierszczykow.
            Witaj, psychogugu! Dlaczego juz nie piszesz na moim forum? Tam jest sporo
            nowego "materialu doswiadczalnego".
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15379
        • Gość: Ja Czy r.eichman to kagan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 18:19
          Ten bełkot to przygrywka do zasadniczego "tematu" (jeśli złapie się chętny),
          albo do uniku w "ad personam".
          Forumowicze was lubią, ba podziwiają jako ekstraordynaryjne przypadku, i nie
          atakuja ad personam. Tępią tylko głupotę i nienawiść (chyba że te się
          spersonifikują).
          Panowie spadajcie do swojego wątala. Pozwólnie ludziom pogadać o nauce.
          Sorry za tę kropkę w nicku, ale nie chce mi sie już wracać kursorem.
          • rajchman Re: Czy r.eichman to kagan? 11.05.04, 10:32
            I co z tego?
        • Gość: Julek Re: Czy byl tzw. wielki wybuch? IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 12.05.04, 11:43
          Mam pytanie do Kagana, ale nie mam 200 zlotych na jego odpowiedz, wiec rzucam
          pytanie w przestrzen, moze ktos odpowie.

          Wszyscy, zdawaloby sie, wychodza z zalozenia ze byl wielki wybuch, ciekawe, a
          co bylo przed tym wybuchem? bylo "nic" czy nic nie bylo, lub nie bylo niczego ?
          Ktos wspomnial ze byla absolutna proznia, a co to jest absolutna proznia? bo
          jezeli byla tzw. absolutna proznia, to znaczy ze bylo cos, a to cos musialo
          miec miejsce, czyli absolutnej prozni nie moglo byc, poprostu nie bylo miejsca.
          Chyba mozna sobie wyobrazic miejsce, ktorego nie ma, ale nie jak w tramwaju,
          gdzie wszystkie miejsca sa zajete. Jedni mowia, nie Kagan i nie ja, ze byl Bog,
          ktory to wszystko stworzyl, ale gdzie byl ten Bog i co robil i jezeli stworzyl
          wszechswiat, to dlaczego akurat w tym czasie a nie kilkadziesiat miliardow lat
          wczesniej, lub kilkaset miliardow lat pozniej, wtedy by nas jeszcze nie bylo,
          ciekawe?
          Czy ktos moze sobie wyobrazic, ze wszechswiat nie mial poczatku, ze wielkiego
          wybuchu nie bylo, ze wszechswiat zawsze istnial, prosze nie mieszac czasu z
          istnieniem, i wszechswiat zawsze bedzie istnial. Wszak teraz we wszechswiecie
          rodza sie nowe gwiazdozbiory, nowe galaktyki a stare, wypalone gwiazdy,
          gwiazdozbiory, galaktyki, gina, wymieraja i to trwa, przemiana materii, bez
          ustannie i bedzie trwalo, bez konca. Jezeli cos mialo poczatek, to sila rzeczy
          musi miec koniec, jezeli cos sie zaczelo to, to cos, musi sie skonczyc, ciekawe?
          • Gość: Kagan Re: Czy byl tzw. wielki wybuch? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.04, 14:59
            Gość portalu: Julek napisał(a): Mam pytanie do Kagana, ale nie mam 200 zlotych
            na jego odpowiedz, wiec rzucam pytanie w przestrzen, moze ktos odpowie.
            K: OK, tym razem zrobie to za darmo...

            - Wszyscy, zdawaloby sie, wychodza z zalozenia ze byl wielki wybuch, ciekawe, a
            co bylo przed tym wybuchem? bylo "nic" czy nic nie bylo, lub nie bylo niczego ?
            Ktos wspomnial ze byla absolutna proznia, a co to jest absolutna proznia? bo
            jezeli byla tzw. absolutna proznia, to znaczy ze bylo cos, a to cos musialo
            miec miejsce, czyli absolutnej prozni nie moglo byc, poprostu nie bylo miejsca.
            K: - Spieniona przestrzeń. Oddziaływanie superstrun wpływa nie tylko na
            cząstki, ale również na samą przestrzeń. W teorii superstrun, przestrzeń nie
            jest gładka, tylko ciągle drży i wibruje tworząc coś w rodzaju piany.
            Zniekształcenie te w dużej skali ulegają uśrednieniu o obserwowana przez nas
            przestrzeń jest gładka. Jakiś czas problem stanowiło istnienie pięciu
            niezależnych teorii superstrun. Jednak podczas konferencji naukowej 2nd
            Superstring Revolution w roku 1990 okazało się, że każda z tych teorii stanowi
            szczególny przypadek jednej podstawowej teorii którą nazwano M-teorią
            Pięć spójnych teorii superstrun to: typ I, typ IIA, typ IIB, Heterotyczna E8 X
            E8 ( lub HEt), and Heterotyczna SO(32) (lub HOt).

            - Chyba mozna sobie wyobrazic miejsce, ktorego nie ma, ale nie jak w tramwaju,
            gdzie wszystkie miejsca sa zajete. Jedni mowia, nie Kagan i nie ja, ze byl Bog,
            ktory to wszystko stworzyl, ale gdzie byl ten Bog i co robil i jezeli stworzyl
            wszechswiat, to dlaczego akurat w tym czasie a nie kilkadziesiat miliardow lat
            wczesniej, lub kilkaset miliardow lat pozniej, wtedy by nas jeszcze nie bylo,
            ciekawe?
            K: Hipoteza Boga nigdy nie byla naukowa, conajmniej od XVIII w.

            - Czy ktos moze sobie wyobrazic, ze wszechswiat nie mial poczatku, ze wielkiego
            wybuchu nie bylo, ze wszechswiat zawsze istnial, prosze nie mieszac czasu z
            istnieniem, i wszechswiat zawsze bedzie istnial. Wszak teraz we wszechswiecie
            rodza sie nowe gwiazdozbiory, nowe galaktyki a stare, wypalone gwiazdy,
            gwiazdozbiory, galaktyki, gina, wymieraja i to trwa, przemiana materii, bez
            ustannie i bedzie trwalo, bez konca. Jezeli cos mialo poczatek, to sila rzeczy
            musi miec koniec, jezeli cos sie zaczelo to, to cos, musi sie skonczyc, ciekawe
            ?
            K: P. teoria stady state...
            • Gość: Julek Re: Czy byl tzw. wielki wybuch? IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 12.05.04, 18:41
              Pytanie moje bylo: Co bylo, gdy bylo "nic" celowo powiedzialem , gdy bylo nic,
              bo gdyby "nic" nie bylo, to byloby cos. Wlasnie chodzi o to NIC, lub jak ktos
              woli, niczego nie bylo. Moze angielskie okreslenie, "There was nothing"
              bardziej dokladnie okresla stan rzeczy w jakim znajdowalo sie to czego nie
              bylo.
              Struny? owszem, dobra teoria, z nich, niby, sklada sie, ja tak rozumiem, caly
              wszechswiat, ale tu chodzi wlasnie o to nic. Nie bylo strun, nie bylo ich
              wibracji, nie bylo zadnej pjany, czyli ze bylo nic, nie bylo pustki, bo nawet
              pustka musi miec miejsce, w ktorym sie znajduje. Serdecznie prosze o dalsze,
              mnie, oswiecenie
              • rajchman Re: Czy byl tzw. wielki wybuch? 12.05.04, 19:18
                Gość portalu: Julek napisał(a):
                Pytanie moje bylo: Co bylo, gdy bylo "nic" celowo powiedzialem , gdy bylo nic,
                bo gdyby "nic" nie bylo, to byloby cos. Wlasnie chodzi o to NIC, lub jak ktos
                woli, niczego nie bylo. Moze angielskie okreslenie, "There was nothing"
                bardziej dokladnie okresla stan rzeczy w jakim znajdowalo sie to czego nie
                bylo.
                K: Juz ci tlumaczylem, ze istnialo prawdopodobienstwo bycia czegos, i ze bylo
                ono istotnie wieksze od zera. Popytaj sie zeszta kosmologow, astronomow i
                fizykow!

                - Struny? owszem, dobra teoria, z nich, niby, sklada sie, ja tak rozumiem, caly
                wszechswiat, ale tu chodzi wlasnie o to nic. Nie bylo strun, nie bylo ich
                wibracji, nie bylo zadnej pjany, czyli ze bylo nic, nie bylo pustki, bo nawet
                pustka musi miec miejsce, w ktorym sie znajduje. Serdecznie prosze o dalsze,
                mnie, oswiecenie
                K: Za to musialbys zaplacic, kolego... I nie mnie oczywiscie, a np. fizykowi...
                Pamietaj tylko, ze nagle powstala przestrzen, i zapelnila sie energia, ktora
                jest rownowazna materii. Owe struny to zas dosc abstrakcyjne istoty, podobnie
                jak kwarki czy nawet elektrony, z ktorymi fizycy do dzis maja klopoty...
                Pozdr.
                • Gość: Ja Niezły jajarz z tego Kagana! Fizyki uczy??? Ha, Ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 17:31
                  Przejdź do rzeczy, walnij od razu małolatowi, że nie lubisz KK !!!
                  (P.S. Psychoguru cię o coś zapytał ...)
                  • zorianx Big Bang to bajka lansowana przez kracjonistów;-) 13.05.04, 18:11
                    ''Loeb zwrócił również uwagę, że mimo podobieństwa masy, istnieje ważna różnica między odkrytymi obiektami a Drogą Mleczną. "Droga Mleczna ma w swoim jądrze małą czarną dziurę. jej masa to około 3 miliony mas słonecznych. Wczesne galaktyki, mimo że miały mniej czasu na uformowanie się, posiadają czarne dziury o masach sięgających miliarda mas Słońca".

                    news.astronet.pl/news.cgi?2877
                    Jeśli w gigantycznych galaktykach eliptycznych na krańcach wszechświata, równie starych jak wszechświat, odległych o kilkanaście miliardów lat świetlnych, są czarne dziury o masach miliardów mas słońca, to kiedy one powstały skoro w naszej galaktyce, centralna czarna dziura ma tylko kilka milonów mas słońca i jest to czarna dziura która by miała kilkanaście miliardów lat na powiekszenie masy, chyba, że czarne dziury parują w tempie stu milonów mas słońca na miliard lat, tylko po co wtedy teoria Big Bangu wystarczy teoria parowania punktu o masie wszechświata;-)
                    • Gość: Kagan Re: Big Bang to bajka lansowana przez kracjonistó IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 13.05.04, 21:32
                      Big Bang jest lubiany przez religiantow, bo ma swe biblijne paralele. Ale po co
                      mialby Bog sie bawic w robienie Big Bang, jak moglby stworzyc od razu gotowy,
                      idealny swiat bez tych problemow z nieskonczonosciami, niezgodnoscia mechaniki
                      kawantowej z OTW itp... ;)
                      • arcykr Re: Big Bang to bajka lansowana przez kracjonistó 16.05.04, 14:41
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        Ale po co>
                        > mialby Bog sie bawic w robienie Big Bang, jak moglby stworzyc od razu gotowy,
                        > idealny swiat
                        Stworzenie dopiera ma dazyc do doskonalosci. To dazenie ma uszczesliwiac istoty
                        inteligentne.

                        bez tych problemow z nieskonczonosciami, niezgodnoscia mechaniki
                        > kawantowej z OTW itp... ;)
                        I to jest dobry przyklad - ten, ktory rozwiarze ten problem, bedzie bardzo
                        szczesliwy.
                        • kamila_z_nz Re: Big Bang to bajka lansowana przez kracjonistó 17.05.04, 17:22
                          Gość portalu: Kagan napisał(a): Ale po co mialby Bog sie bawic w robienie Big
                          Bang, jak moglby stworzyc od razu gotowy, idealny swiat?
                          arcykr napisał: Stworzenie dopiera ma dazyc do doskonalosci. To dazenie ma
                          uszczesliwiac istoty inteligentne.
                          K: To znaczy, ze Bog lepiej nie umial?

                          K:....(Idealny swiat) bez tych problemow z nieskonczonosciami, niezgodnoscia
                          mechaniki kawantowej z OTW itp... ;)
                          arcykr napisał: I to jest dobry przyklad - ten, ktory rozwiarze ten problem,
                          bedzie bardzo szczesliwy.
                          K: Albo i nie, bo moze napotkac znow, jak Kantor, nieskonczonosci i
                          zwariowac... :(
                          • arcykr Re: Big Bang to bajka lansowana przez kracjonistó 20.05.04, 12:28
                            kamila_z_nz napisała:

                            > Gość portalu: Kagan napisał(a): Ale po co mialby Bog sie bawic w robienie
                            Big
                            > Bang, jak moglby stworzyc od razu gotowy, idealny swiat?
                            > arcykr napisał: Stworzenie dopiera ma dazyc do doskonalosci. To dazenie ma
                            > uszczesliwiac istoty inteligentne.
                            > K: To znaczy, ze Bog lepiej nie umial?
                            Wlasnie tak, jak zrobil, jest najlepiej. "Im srozsze ciernie, glogi, tym milsze
                            jest zwyciestwo".
                            >
                            > K:....(Idealny swiat) bez tych problemow z nieskonczonosciami, niezgodnoscia
                            > mechaniki kawantowej z OTW itp... ;)
                            > arcykr napisał: I to jest dobry przyklad - ten, ktory rozwiaze ten problem,
                            > bedzie bardzo szczesliwy.
                            > K: Albo i nie, bo moze napotkac znow, jak Kantor, nieskonczonosci i
                            > zwariowac... :(
                            W talkim razie tak na prawde nie bedzie to dobre rozwiazanie.
                      • Gość: Jarek Re: Big Bang to bajka lansowana przez kracjonistó IP: 67.131.131.* 18.05.04, 22:38
                        No wlasnie po to zebysmy mogli zadawac sobie setki a nawet tysiace pytan....
                  • amber1002 Do PANA JA 13.05.04, 19:33
                    Gość portalu: Ja napisał(a):

                    > Przejdź do rzeczy, walnij od razu małolatowi, że nie lubisz KK !!!
                    > (P.S. Psychoguru cię o coś zapytał ...)

                    Prosze naprawde unikac KAGANA bo nienawisc do niego stala sie pana obsesja.
                    Jest watek pt" Obsesja na punkcie Kagana", prosze tam wylewac swa zloc.
                    Dlaczego nie da PAN PANIE JA spokojnie porozmawiac i poczytac. Czy pan juz
                    rozpoczal psychoterapie PANIE JA??????
                    • Gość: Kagan Re: Do PANA JA IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 13.05.04, 21:29
                      "J"a potrzebuje cos mocniejszego niz farmakoterapia... Moze by tak
                      elektrowstrzasy? ;)
                  • Gość: Kagan Re: Niezły jajarz z tego Kagana! Fizyki uczy??? H IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 13.05.04, 21:32
                    Juz pisalem, ze NIE jestem fizykiem! :)
          • arcykr Re: Czy byl tzw. wielki wybuch? 13.05.04, 20:10
            Gość portalu: Julek napisał(a):

            > Wszyscy, zdawaloby sie, wychodza z zalozenia ze byl wielki wybuch, ciekawe, a
            > co bylo przed tym wybuchem?
            Wlasnie chodzi o to, ze zgodnie z klasyczna (niekwantowa) wersja teorii WW nie
            bylo "przed".

            bo
            > jezeli byla tzw. absolutna proznia, to znaczy ze bylo cos, a to cos musialo
            > miec miejsce, czyli absolutnej prozni nie moglo byc, poprostu nie bylo
            miejsca.
            To sa stare rozwazania, czy niebyt istnieje.
            >
            > Chyba mozna sobie wyobrazic miejsce, ktorego nie ma, ale nie jak w tramwaju,
            > gdzie wszystkie miejsca sa zajete. Jedni mowia, nie Kagan i nie ja, ze byl
            Bog,>
            > ktory to wszystko stworzyl, ale gdzie byl ten Bog
            Bog jako niematerialny nie potrebuje miejsca do swego istnienia.

            i co robil
            Przed stworzeniem Wszechswiada przede wszystkim Bog Ojciec zrodzil, nie
            stworzyl, swojego Syna.
            (1) Dawidowy. Psalm. Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż
            Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy.
            (2) Twoje potężne berło niech Pan rozciągnie z Syjonu: Panuj wśród swych
            nieprzyjaciół!
            (3) Przy Tobie panowanie w dniu Twej potęgi, w świętych szatach [będziesz]. Z
            łona jutrzenki jak rosę Cię zrodziłem.
            (4) Pan przysiągł i żal Mu nie będzie: Tyś Kapłanem na wieki na wzór
            Melchizedeka.
            (5) Pan po Twojej prawicy zetrze królów w dniu swego gniewu.
            (6) Będzie sądził narody, wzniesie stosy trupów, zetrze głowy jak ziemia
            szeroka.
            (7) Po drodze będzie pił ze strumienia, dlatego głowę podniesie.
            (Ks.Psalmów 110:1-7)

            Trzeci werset jest trudny do zrozumienia a w konsekwencji do przetlumaczenia z
            hebrajskiego. W Wulgacie jest "3 Tecum principatus in die virtutis tuae,
            in splendoribus sanctis, ex utero ante luciferum genui te.", czyli (moj
            przeklad) "Twoje wladanie w dniu Twojej potegi, w przybytkach swietych, z lona
            przed jutrzenka (= Wielkim Wybuchem?) cie zrodzilem". Tradycja chrzescijanska
            caly psalm odnosi do Syna Bozego Jezusa Chrystusa.

            i jezeli stworzyl
            > wszechswiat, to dlaczego akurat w tym czasie a nie kilkadziesiat miliardow
            lat
            > wczesniej,
            Przed zaistnieniem wszechswiata nie bylo czasu.

            > Czy ktos moze sobie wyobrazic, ze wszechswiat nie mial poczatku, ze wielkiego
            > wybuchu nie bylo, ze wszechswiat zawsze istnial, prosze nie mieszac czasu z
            > istnieniem, i wszechswiat zawsze bedzie istnial.
            Tylko jak to pogodzic z przesunieciem ku czerwieni widma odleglych galaktyk?

            Wszak teraz we wszechswiecie
            > rodza sie nowe gwiazdozbiory,
            Gwiazdozbiory to tylko czesci (w liczbie 88), na ktore umownie podzielona jest
            sfera niebieska - zludzenie optyczne.

            nowe galaktyki a stare, wypalone gwiazdy,
            > gwiazdozbiory, galaktyki,
            Radze poczytac cos popularnonaukowego o astronomii.

            Jezeli cos mialo poczatek, to sila rzeczy musi miec koniec,
            Dlaczego musi?
            • Gość: Kagan Re: Czy byl tzw. wielki wybuch? IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 13.05.04, 21:28
              arcykr napisał:
              Gość portalu: Julek napisał(a):
              Wszyscy, zdawaloby sie, wychodza z zalozenia ze byl wielki wybuch, ciekawe
              , a co bylo przed tym wybuchem?
              Wlasnie chodzi o to, ze zgodnie z klasyczna (niekwantowa) wersja teorii WW nie
              bylo "przed". bo jezeli byla tzw. absolutna proznia, to znaczy ze bylo cos, a
              to cos musialo miec miejsce, czyli absolutnej prozni nie moglo byc, poprostu
              nie bylo miejsca.To sa stare rozwazania, czy niebyt istnieje.
              K: Metafizyka... :(

              Chyba mozna sobie wyobrazic miejsce, ktorego nie ma, ale nie jak w tramwaju,
              gdzie wszystkie miejsca sa zajete. Jedni mowia, nie Kagan i nie ja, ze byl
              Bog, ktory to wszystko stworzyl, ale gdzie byl ten Bog
              - Bog jako niematerialny nie potrebuje miejsca do swego istnienia.
              K: Czyzby? To gdzien on wlasciwie przebywa?

              i co robil Przed stworzeniem Wszechswiada przede wszystkim Bog Ojciec zrodzil,
              nie stworzyl, swojego Syna.
              K: Po co wszechobecnemu i wiecznemu syn? Ockham z brzytwa sie klaniaja!

              (1) Dawidowy. Psalm. Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż
              Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy. (2) Twoje potężne berło
              niech Pan rozciągnie z Syjonu: Panuj wśród swych nieprzyjaciół! (3) Przy Tobie
              panowanie w dniu Twej potęgi, w świętych szatach [będziesz]. Z łona jutrzenki
              jak rosę Cię zrodziłem.
              K: Syjonistyczne brednie!

              (4) Pan przysiągł i żal Mu nie będzie: Tyś Kapłanem na wieki na wzór
              Melchizedeka. (K: ZYDA!)
              (5) Pan po Twojej prawicy zetrze królów w dniu swego gniewu.
              (6) Będzie sądził narody, wzniesie stosy trupów, zetrze głowy jak ziemia
              szeroka.
              K: Zboczeniec!
              (7) Po drodze będzie pił ze strumienia, dlatego głowę podniesie.
              (Ks.Psalmów 110:1-7)
              Trzeci werset jest trudny do zrozumienia a w konsekwencji do przetlumaczenia z
              hebrajskiego. W Wulgacie jest "3 Tecum principatus in die virtutis tuae,
              in splendoribus sanctis, ex utero ante luciferum genui te.", czyli (moj
              przeklad) "Twoje wladanie w dniu Twojej potegi, w przybytkach swietych, z lona
              przed jutrzenka (= Wielkim Wybuchem?) cie zrodzilem". Tradycja chrzescijanska
              caly psalm odnosi do Syna Bozego Jezusa Chrystusa.
              K: W ST nie bylo zadnego Jezusa ani Chrystusa, tylko JHWH!

              i jezeli stworzyl wszechswiat, to dlaczego akurat w tym czasie a nie
              kilkadziesiat miliardow lat wczesniej,
              Przed zaistnieniem wszechswiata nie bylo czasu.
              K: Mogl byc czas wirtualny albo urojony!

              Czy ktos moze sobie wyobrazic, ze wszechswiat nie mial poczatku, ze wielkiego
              wybuchu nie bylo, ze wszechswiat zawsze istnial, prosze nie mieszac czasu
              z istnieniem, i wszechswiat zawsze bedzie istnial.
              Tylko jak to pogodzic z przesunieciem ku czerwieni widma odleglych galaktyk?
              K: To moze byc zjawisko lokalne... Tylko w naszej metagalaktyce...

              Wszak teraz we wszechswiecie rodza sie nowe gwiazdozbiory,
              Gwiazdozbiory to tylko czesci (w liczbie 88), na ktore umownie podzielona jest
              sfera niebieska - zludzenie optyczne.
              K: Racja!

              nowe galaktyki a stare, wypalone gwiazdy, gwiazdozbiory, galaktyki,
              Radze poczytac cos popularnonaukowego o astronomii.
              K: Taak!

              Jezeli cos mialo poczatek, to sila rzeczy musi miec koniec,
              Dlaczego musi?
              K: Prawo symetrii...
              • arcykr Re: Czy byl tzw. wielki wybuch? 14.05.04, 08:11
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > arcykr napisał:
                > Gość portalu: Julek napisał(a):
                > Wszyscy, zdawaloby sie, wychodza z zalozenia ze byl wielki wybuch, ciekawe
                > , a co bylo przed tym wybuchem?
                > Wlasnie chodzi o to, ze zgodnie z klasyczna (niekwantowa) wersja teorii WW
                nie
                > bylo "przed". bo jezeli byla tzw. absolutna proznia, to znaczy ze bylo cos, a
                > to cos musialo miec miejsce, czyli absolutnej prozni nie moglo byc, poprostu
                > nie bylo miejsca.To sa stare rozwazania, czy niebyt istnieje.
                > K: Metafizyka... :(

                > K: Czyzby? To gdzien on wlasciwie przebywa?
                Nie musi przebywac, zeby istniec. Moze przebywac w twoim sercu, jezeli zacznie
                zyc sakramentami, ktorych udziela Kosciol.
                >
                > i co robil Przed stworzeniem Wszechswiada przede wszystkim Bog Ojciec
                zrodzil,
                > nie stworzyl, swojego Syna.
                > K: Po co wszechobecnemu i wiecznemu syn?
                Syn zrodzony jest z milosci. Masz kogos bliskiego?
                >
                > (1) Dawidowy. Psalm. Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż
                > Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy. (2) Twoje potężne berło
                > niech Pan rozciągnie z Syjonu: Panuj wśród swych nieprzyjaciół! (3) Przy
                Tobie
                > panowanie w dniu Twej potęgi, w świętych szatach [będziesz]. Z łona jutrzenki
                > jak rosę Cię zrodziłem.
                > K: Syjonistyczne brednie!
                ?
                >
                > (4) Pan przysiągł i żal Mu nie będzie: Tyś Kapłanem na wieki na wzór
                > Melchizedeka. (K: ZYDA!)
                Skad ten wniosek? Przeciez wszyscy Zydzi to potomkowie Abrahama a Melchizedek
                nie byl potomkiem Abrahama.

                > (6) Będzie sądził narody, wzniesie stosy trupów, zetrze głowy jak ziemia
                > szeroka.
                > K: Zboczeniec!
                To m.in. zboczencow glowy beda starte.

                > K: W ST nie bylo zadnego Jezusa ani Chrystusa, tylko JHWH!
                Kazde slowo ST prowadzi do Jezusa.
                >
                > i jezeli stworzyl wszechswiat, to dlaczego akurat w tym czasie a nie
                > kilkadziesiat miliardow lat wczesniej,
                > Przed zaistnieniem wszechswiata nie bylo czasu.
                > K: Mogl byc czas wirtualny albo urojony!
                Na jakiej podstwie twierdzisz, ze mogl?
                >
                > Czy ktos moze sobie wyobrazic, ze wszechswiat nie mial poczatku, ze wielkiego
                > wybuchu nie bylo, ze wszechswiat zawsze istnial, prosze nie mieszac czasu
                > z istnieniem, i wszechswiat zawsze bedzie istnial.
                > Tylko jak to pogodzic z przesunieciem ku czerwieni widma odleglych galaktyk?
                > K: To moze byc zjawisko lokalne...
                A skad sie bierze?

                Tylko w naszej metagalaktyce...
                Dlaczego nasza jest tak wyrozniona?
                >
                > Jezeli cos mialo poczatek, to sila rzeczy musi miec koniec,
                > Dlaczego musi?
                > K: Prawo symetrii...
                Wszystko, co istnieje, jest symetryczne?
            • Gość: Bozena Re: Czy byl tzw. wielki wybuch? IP: *.chello.pl 15.05.04, 02:47
              No cóż Psalmy są piękne i wiele z nich można wyczytać. Na przykład i to że
              bogów było wielu, pewnie świat stworzyli wspólnie :)

              (1) Psalm. Asafowy. Bóg powstaje w zgromadzeniu bogów, pośrodku bogów sąd
              odbywa:
              (2) Dokądże będziecie sądzić niegodziwie i trzymać stronę występnych?
              (3) Ujmijcie się za sierotą i uciśnionym, wymierzcie sprawiedliwość
              nieszczęśliwemu i ubogiemu!
              (4) Uwolnijcie uciśnionego i nędzarza, wyrwijcie go z ręki występnych!
              (5) Lecz oni nie pojmują i nie rozumieją, błąkają się w ciemnościach: cała
              ziemia chwieje się w posadach.
              (6) Ja rzekłem: Jesteście bogami i wszyscy - synami Najwyższego.
              (7) Lecz wy pomrzecie jak ludzie, jak jeden mąż, książęta, poupadacie.
              (8) O Boże, powstań, odbądź sąd nad ziemią, bo wszelkie narody są Twoją
              własnością.

              (Ks.Psalmów 82:1-8)
        • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 13.05.04, 19:50
          Gość portalu: Kaghan napisał(a):

          Pytanie jest, czy
          > moze byc czas ujemny, i czy przypadkiem Big Bang nie byl jakims wydarzeniem w
          > wiekszym universum (poliversum) z czsoprzestrzenia, niekoniecznie podobna do
          > naszej...
          Tylko jezeli w momencie WW gestosc byla nieskonczona, to czas stal w miejscu i
          nie mozna na podstawie zdarzen po WW mowic o ewentualnych zdarzeniach przed WW -
          to jest takie wykasowanie informacji.
          • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 13.05.04, 21:21
            Skad jestes pewien, ze informacja nie moze byc przeslana z jednego uniwersum do
            drugiego? Lem postawil taka hipoteze, pol zartem, pol serio, w Glosie Pana...
            • Gość: jeroh Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 18:41
              Swietny argument. Skoro Lem postawił taką hipotezę, to sam ten fakt bardzo ją
              uprawdopodobnia ;-)
              • Gość: Kafan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 10:44
                Zebys wiedzial... Niektore hipotezy sa tak smiale, ze moga byc podane obecnie
                tylko jako SF... A Lem publikowal w filozoficznych i naukowych zurnalach...
            • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? 14.05.04, 19:18
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Skad jestes pewien, ze informacja nie moze byc przeslana z jednego uniwersum
              do drugiego?
              Nie napisalem tak ogolnej tezy. Chodzilo mi tylko o to, ze nie mozemy dojsc do
              tego, co "przed" Wielkim wybuchem, bo w samym momencie WW czas stanal w miejscu.
              • Gość: Julek Re: Co przed Wielkim Wybuchem? Czas stal w miejscu IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 15.05.04, 00:10
                Nie napisalem tak ogolnej tezy. Chodzilo mi tylko o to, ze nie mozemy dojsc do
                tego, co "przed" Wielkim wybuchem, bo w samym momencie WW czas stanal w miejscu.

                Z tego wynika ze czas przed WW istnial, ale podczas wybychu, czas stanal w
                miejscu. Co ma niby znaczyc, za czas sie porusza, tylko prosze mnie wyjasnic, w
                jaki sposob czas sie porusza, w jak sposob mozna to zauwazyc,z jaka szybkoscia,
                w ktorym kieruku, czy ma stala szybkosc, czy zmienna, w jaki sposob sie mierzy
                szybkosc czasu, chyba nie zegarkiem.
                • Gość: Kagan Re: Co przed Wielkim Wybuchem? Czas stal w miejsc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 10:43
                  Gość portalu: Julek napisał(a): Nie napisalem tak ogolnej tezy. Chodzilo mi
                  tylko o to, ze nie mozemy dojsc do tego, co "przed" Wielkim wybuchem, bo w
                  samym momencie WW czas stanal w miejscu.
                  K: Nie "stanal", tylko go w ogole nie bylo, bo nie bylo czasoprzestrzeni!

                  - Z tego wynika ze czas przed WW istnial, ale podczas wybychu, czas stanal w
                  miejscu. Co ma niby znaczyc, za czas sie porusza, tylko prosze mnie wyjasnic, w
                  jaki sposob czas sie porusza, w jak sposob mozna to zauwazyc,z jaka szybkoscia,
                  w ktorym kieruku, czy ma stala szybkosc, czy zmienna, w jaki sposob sie mierzy
                  szybkosc czasu, chyba nie zegarkiem.
                  K: Nie, mierzy sie naturalnymi zegarami, np. czestotliwoscia drgan atomow czy
                  krysztalow...

                • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? Czas stal w miejsc 16.05.04, 14:38
                  Gość portalu: Julek napisał(a):

                  > Nie napisalem tak ogolnej tezy. Chodzilo mi tylko o to, ze nie mozemy dojsc
                  do
                  > tego, co "przed" Wielkim wybuchem, bo w samym momencie WW czas stanal w
                  miejscu.
                  > Z tego wynika ze czas przed WW istnial, ale podczas wybychu, czas stanal w
                  > miejscu.
                  Niby w jaki sposob wynika?

                  Co ma niby znaczyc, za czas sie porusza, tylko prosze mnie wyjasnic, w jaki
                  sposob czas sie porusza,
                  Idzie naprzod. Najpierw jest wtorek a potem sroda...

                  w jak sposob mozna to zauwazyc,
                  Mozna to

                  z jaka szybkoscia,
                  Z taka, jak to wynkia z ogolnej teorii wzglednosci.
                  >
                  > w ktorym kieruku,
                  Najpierw jest maj a potem czerwiec.

                  czy ma stala szybkosc,
                  Niekoniecznie.

                  czy zmienna,
                  Wpisz sobie do wyszukiwarki: transformacja Lorenza, szczegolna teoria
                  wzglednosci, ogolna teoria wzglednosci.

                  w jaki sposob sie mierzy
                  > szybkosc czasu, chyba nie zegarkiem.
                  A czym? Nie slyszales o takich eksperymentach, ze jeden zegar atomowy zostawal
                  na powierzchni Ziemi, a drugi brano na poklad samolotu (roznice w uplywie czasu
                  mierzonego przez obydwa zegary wynikaja ze szczegolnej teoria wzglednosci) albo
                  jeden zegar atomowy byl na dole budynku a drugi na gorze (roznice w uplywie
                  czasu mierzonego przez obydwa zegary wynikaja z ogolnej teoria wzglednosci)?
                  • Gość: Julek Re: Co przed Wielkim Wybuchem? Czas stal w miejsc IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 17.05.04, 00:01
                    Gość portalu: Julek napisał(a):

                    Chcialem tylko wyjasnic ze ponzszego sdaniw ja nie pisalem
                    >Napisalem jedynie komentarz do tego zdania

                    Nie napisalem tak ogolnej tezy. Chodzilo mi tylko o to, ze nie mozemy dojsc
                    do
                    > tego, co "przed" Wielkim wybuchem, bo w samym momencie WW czas stanal w
                    miejscu.

                    To pisalem ja w formiae pytania,
                    > Z tego wynika ze czas przed WW istnial, ale podczas wybychu, czas stanal w
                    > miejscu.

                    • arcykr Re: Co przed Wielkim Wybuchem? Czas stal w miejsc 17.05.04, 07:51
                      Gość portalu: Julek napisał(a):

                      > To pisalem ja w formiae pytania,
                      Ale ja chcialem podkreslic, ze nie mialem zamiaru sugerowac, ze w wogole
                      wykluczam kontakty pomiedzy wszechswiatami.
                  • Gość: Julek Czas stal w miejsc IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 17.05.04, 00:32
                    > tego, co "przed" Wielkim wybuchem, bo w samym momencie WW czas stanal w
                    miejscu.
                    > Z tego wynika ze czas przed WW istnial, ale podczas wybychu, czas stanal w
                    > miejscu.
                    Niby w jaki sposob wynika?

                    (J)No prosze z jak latwoscia mozna odpowiedziec na trudne pytania

                    (J)Co ma niby znaczyc, za czas sie porusza, tylko prosze mnie wyjasnic, w jaki
                    sposob czas sie porusza,
                    Idzie naprzod. Najpierw jest wtorek a potem sroda...
                    (J)To czas ma pszod i tyl? a gdyby sroda byla przed wtorkiem, to czas by sie
                    cofal?

                    w jak sposob mozna to zauwazyc,
                    Mozna to
                    (J) ale w jaki sposob, mozna to?

                    (J) z jaka szybkoscia,
                    Z taka, jak to wynkia z ogolnej teorii wzglednosci.
                    (J) To pan rozumie teorie wzglednosci? chyba jedyny czlowiek na swiecie, ktory
                    to pojal/

                    >(J) w ktorym kieruku,
                    Najpierw jest maj a potem czerwiec.
                    (J) To, to jest kieronek czasu, ze ja tez tego nie zauwazylem, to moze czas sie
                    zaczyna od 1 go stycznia, a konczy sie w grudniu?

                    (J)czy ma stala szybkosc,czy zmienna?
                    Niekoniecznie.
                    (J)Juz zaczynam rozumiec, zmienna szybkosc czasu, sa miesiace, ktore maja po 30
                    dni, inne maja po 31 dni a luty tylko 29 i co czwarty rok luty ma tylko 28 dni
                    i to chyba musi byc zmienna szybkosc czasu, zrozumialem?
                    ,
                    Wpisz sobie do wyszukiwarki: transformacja Lorenza, szczegolna teoria
                    wzglednosci, ogolna teoria wzglednosci.

                    (J)w jaki sposob sie mierzy
                    szybkosc czasu, chyba nie zegarkiem.

                    A czym? Nie slyszales o takich eksperymentach, ze jeden zegar atomowy zostawal
                    na powierzchni Ziemi, a drugi brano na poklad samolotu (roznice w uplywie czasu
                    mierzonego przez obydwa zegary wynikaja ze szczegolnej teoria wzglednosci) albo
                    jeden zegar atomowy byl na dole budynku a drugi na gorze (roznice w uplywie
                    czasu mierzonego przez obydwa zegary wynikaja z ogolnej teoria wzglednosci)?

                    (J) i znow ta ogolna teoria wzglednosci, bede musial kiedys o tym przeczytac
                    • Gość: Julek Teoria wzglednosci IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 17.05.04, 00:45
                      Juz wiem na czym polega teoria wzglednosci, zapytalem sie starszego brata, on
                      wszystko wie i wytlumaczyl mi to w ten sposob,ze, mowi, jak by ci to
                      powiedziec, no wyobraz sobie, ze wsadzil ktos tobie palec do dupy, to on ma
                      palec w dupie i ty masz palec wdupie. Podziekowalem mu za to wyjasnienie i
                      szybko, dla potwierdzenia powiedzialem to tacie i dostalem za to w pysk. ze sie
                      brzydko wyrazam
                    • arcykr Re: Czas stal w miejsc 17.05.04, 08:02
                      Gość portalu: Julek napisał(a):

                      > > tego, co "przed" Wielkim wybuchem, bo w samym momencie WW czas stanal w
                      > miejscu.
                      > > Z tego wynika ze czas przed WW istnial, ale podczas wybychu, czas stanal w
                      > > miejscu.
                      > Niby w jaki sposob wynika?
                      > (J)No prosze z jak latwoscia mozna odpowiedziec na trudne pytania
                      To ty postawiles teze, czas istnial przed WW. Ale na jakiej podstawie tak
                      twierdzisz, skoro nie mozemy wiedziec, co bylo przed WW poniewaz w chwili WW
                      czas stal w miejscu i dlatego nie mozemy w ramach fizyki mowic o przed.
                      >
                      > (J)Co ma niby znaczyc, za czas sie porusza, tylko prosze mnie wyjasnic, w
                      jaki
                      > sposob czas sie porusza,
                      > Idzie naprzod. Najpierw jest wtorek a potem sroda...
                      > (J)To czas ma pszod i tyl? a gdyby sroda byla przed wtorkiem, to czas by sie
                      > cofal?
                      No tak. O "strzalce czasu" (a wlasciwie o jej trzech stralkach):
                      kosmologicznej, termodynamicznej i psychologicznej mozesz przeczytac np.
                      w "Krotkiej historii czasu" Hawkinga (co nie znaczy, ze zgadzam sie ze
                      wszystkim, co jest w tej ksiazce).

                      > w jak sposob mozna to zauwazyc,
                      > Mozna to
                      > (J) ale w jaki sposob, mozna to?
                      Np. z takich, ze im szybciej jakas nietrwala czastka elementarna, tym dluzszy
                      jest obserwowany przez nas czas jej zycia.
                      >
                      > (J) z jaka szybkoscia,
                      > Z taka, jak to wynkia z ogolnej teorii wzglednosci.
                      > (J) To pan rozumie teorie wzglednosci?
                      Nawet zdalem z niej egzamin. Jak wszyscy co najmniej magistrzy fizyki. ;-)

                      chyba jedyny czlowiek na swiecie, ktory
                      > to pojal/
                      Einstein nie pojal?
                      Pan/kolega tez moze pojac, jezeli przeczyta dobra ksiazke popularnonaukowa na
                      ten temat. A moze warto sprobowac do podrecznikow fizyki?
                      >
                      > (J) To, to jest kieronek czasu, ze ja tez tego nie zauwazylem, to moze czas
                      sie zaczyna od 1 go stycznia, a konczy sie w grudniu?
                      Nie.
                      Moze ktos woli sformulowanie, ze najpierw jest rok 2003 a potem 2004.
                      >
                      > (J)czy ma stala szybkosc,czy zmienna?
                      > Niekoniecznie.
                      > (J)Juz zaczynam rozumiec, zmienna szybkosc czasu, sa miesiace, ktore maja po
                      30
                      >
                      > dni, inne maja po 31 dni a luty tylko 29 i co czwarty rok luty ma tylko 28
                      dni
                      > i to chyba musi byc zmienna szybkosc czasu, zrozumialem?
                      Nie o to chodzi.
                      > ,
                      > (J)w jaki sposob sie mierzy
                      > szybkosc czasu, chyba nie zegarkiem

                      > (J) i znow ta ogolna teoria wzglednosci, bede musial kiedys o tym przeczytac
                      Oczywiscie.
                      • Gość: Kagan Czas stal w miejscu? IP: *.e-loko.pl 22.05.04, 13:28
                        OTW ma powazne braki, bowiem:\
                        1) Oparta zostala na analizie matematycznej, a ta z kolei opiera sie na
                        dzieleniu przez zero (stad te nieskonczonosci, watpliwa procedura
                        renormalizacji itp.)
                        2) Einstein wierzyl w Boga, stad jak cos mu nie pasowalo, to wstawial Boga...
                        Tak wiec w OTW sa powazne bledy... :(
    • abstrakt2003 Wielki Wybuch to mit! 15.05.04, 13:09
      Wszyscy wiedzą, że Wszechświat jest nieskończony, nieograniczony i niezmienny w
      czasie!
      :)))
      Pozdrowaienia dla Kagana :)
      • kamila_z_nz Re: Wielki Wybuch to mit! 17.05.04, 17:20
        abstrakt2003 napisał:
        Wszyscy wiedzą, że Wszechświat jest nieskończony, nieograniczony i niezmienny w
        czasie!
        :)))
        Pozdrowienia dla Kagana :)
        K: Oczywiscie, rozumiem to jako ironie...;) (tzn. nieskonczonosc swiata, nie
        pozdrowka!);)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka