Dodaj do ulubionych

Banialuki profesora dietetyki

IP: *.crowley.pl 03.04.04, 21:58
. Paru ludzi na tym forum opiera się na opiniach tego profesora - od lat
powielanych przez różne piśmidła.
Pan profesor dr n. med. Swiatosław Ziemlański
pisze tak śmieszne rzeczy, że gdyby ktos anonimowo podał je na forum byłby z
pewnością WYŚMIANY.
>

Ciekaw jestem komentarzy dotyczące podanych niżej cytatów
W dzisiejszym odcinku zaczynamy od fragmentu artykułu pt.
"Nie luksus lecz konieczność." z pisma Żyjmy dłużej


> " W produktach pochodzenia zwierzecego białko wystepuje w bardzo duzym
stężeniu, toteż aby zastąpić je białkiem roslinnym trzeba by zjadać ogromną
ilość warzyw i owoców: zamiast 100 g miesa wieprzowego należałoby zjeść 7kg
jabłek lub 2-6 kg ogórków albo 1,9 kg marchwi, aby uzyskać 100 g białka z
ziemniaków trzeba by zjeść ich aż 5 kg (waga w łupinach wynosiłaby 7 kg)."

Uwaga: cytat bez skreśleń, skrótów i jakichkolwiek zmian.
Obserwuj wątek
    • Gość: slawek Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 22:27
      > > " W produktach pochodzenia zwierzecego białko wystepuje w bardzo duzym
      > stężeniu, toteż aby zastąpić je białkiem roslinnym trzeba by zjadać ogromną
      > ilość warzyw i owoców: zamiast 100 g miesa wieprzowego należałoby zjeść 7kg
      > jabłek lub 2-6 kg ogórków albo 1,9 kg marchwi, aby uzyskać 100 g białka z
      > ziemniaków trzeba by zjeść ich aż 5 kg (waga w łupinach wynosiłaby 7 kg)."
      >
      > Uwaga: cytat bez skreśleń, skrótów i jakichkolwiek zmian.


      jeśli umiesz liczyć to policz 100g schabowego zawiera 20-25 g białka 100g
      jabłek zawiera 0,4g białka , 100g ogórków zawiera 0,7g białka , 100g marchewki
      zawiera 1g białka a ziemniaki to w 100g mają 1,9g białka


      czyli faktycznie najbardziej pomylił się z ziemnakami ;)))) albo IZZ ma teraz
      dokładniejsze tabele

      Slawek
    • Gość: misiu 1:0 dla profesora IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.04.04, 22:52
      > " W produktach pochodzenia zwierzecego białko wystepuje w bardzo duzym
      > stężeniu, toteż aby zastąpić je białkiem roslinnym trzeba by zjadać ogromną
      > ilość warzyw i owoców: zamiast 100 g miesa wieprzowego należałoby zjeść 7kg
      > jabłek lub 2-6 kg ogórków albo 1,9 kg marchwi, aby uzyskać 100 g białka z
      > ziemniaków trzeba by zjeść ich aż 5 kg (waga w łupinach wynosiłaby 7 kg)."

      Faktycznie, można by się doszukać pewnych niedokładności. 100g wieprzowiny
      zawiera ok.15g pełnowartościowego (przyswajalnego w 100%) białka. Zawartość i
      przyswajalność białka w 100g produktu wynosi dla:
      jabłek - 0,3g * 31% = 0,1g
      ogórków - 0,7g * 62% = 0,4g
      marchwi - 0,9g * 81% = 0,7g
      ziemniaków - 1,9g * 91% = 1,7g

      Dla uzyskania 15g pełnowartościowego białka potrzeba zatem odpowiednio: 15kg
      jabłek, 3,4kg ogórków lub 2,1kg marchwi.
      Aby otrzymać 100g białka potrzeba 5,8kg ziemniaków.

      Wniosek: profesor policzył może niezbyt precyzyjnie, ale miał 100% racji.
      Brumbak vs Ziemlański 0:1

    • Gość: misiu Do brumbaka IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.04.04, 00:56
      O większego trudno zucha
      Niźli brumbak-burczymucha.
      - Ja nikogo się nie boję
      Choćby Bogdan, to dostoję!

      Miśki? Ja ich całą zgraję
      Pozabijam i pokraję.
      Irokezik, Telemasca,
      Ja po gębie ich wytrzaskam.

      Profesora Ziemlańskiego?
      Niech no w ręce chwycę jego,
      A nie będzie za eksperta
      Więcej tutaj się pałętał!

      Tramp czy Ziuta, wszystko jedno,
      Jak przyłożę, miny zrzedną!
      Ja tu jeden z chamstwem boje
      Wciąż prowadzić się nie boję.

      I tak przez dzień boży cały
      Zuch nasz trąbi swe pochwały.
      Aż raz wszedł na forum właśnie
      A tu jak go coś nie trzaśnie!

      Jak mu się na głowę zwali,
      To i Turcy nie dostali
      Pod Chocimiem tego czadu,
      Co nasz burak do obiadu.

      Cóż się stało? - zapytacie
      Że bohater zbrudził gacie?
      A to mała myszka wpadła,
      Co rozumu trochę zjadła

      I choć szkół nie znała, za to
      Miała w łapkach kalkulator.
      • Gość: Krystynaopty1 Re: Do brumbaka IP: *.elpos.net 04.04.04, 23:36
        Gość portalu: misiu napisał(a):

        > O większego trudno zucha
        > Niźli brumbak-burczymucha.
        > - Ja nikogo się nie boję
        > Choćby Bogdan, to dostoję!
        >
        > Miśki? Ja ich całą zgraję
        > Pozabijam i pokraję.
        > Irokezik, Telemasca,
        > Ja po gębie ich wytrzaskam.
        [...]

        Łał! Misiu, nie wiedziałam, że masz taki talent! 8)
        Trzeba przyznać, że to brumbaczydło dało Ci niezłe natchnienie... ;))))

        Czy mogę ten uroczy wierszyk cytować?
        Szkoda, żeby taka perełka przepadła gdzieś w czeluściach archiwum.

        Krystyna

        • Gość: misiu Re: Do brumbaka IP: *.chello.pl 05.04.04, 08:09
          Zaraz talent? Takie sobie wierszydełko. :-) Cytuj, byle nie na jakimś konkursie
          poetyckim. Czego się zresztą można spodziewać po rymach powstałych w ciągu
          godziny i to jeszcze godziny duchów. ;-)
          A co tam, brumbak nie zasługuje na lepsze. :-D
    • Gość: telemasca Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 01:39
      No wybacz kochanie, ale czlowiek sobie na swoj autorytet zapracowal ciezka
      praca. A ty czym? Bzdurami na forum? Nie badz smieszny.
      • Gość: brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.crowley.pl 04.04.04, 11:25
        - dlaczego a priori zakładasz ,że każdy profesor to
        a/ człowiek o wielkiej wiedzy
        b/ jest idealista czyli nauka- prawda jest u niego ponad interesem osobistym

        c/ poczytaj najpierw co napisał profesor a potem komentuj..kochanie c.d.nastapi
        oczywiście

        na przyklad w podanym cytacie jest jeden z charakterystycznych sposobów
        manipulowania informacja stosowany przez profesora
        (jak byś znała jego publikacje to byś wiedziała że
        a/ kiedys był to zwolennik diety typowo miesnej
        b/ pod wpływem faktów -że dieta wegetariańska jest zdrowa- wymyślił karkołomna
        konstrukcje - diety semiwegetariańskiej (tak jak poł- prawda..)
        a tej swojej konstrukcji umieścił taki własnie chwyty , manipulacje, że on
        niby jesrt za(wegetarianizmem) ale jest przeciw

        Czytaj dalej, poniżej
    • Gość: Ph.D. Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.proxy.aol.com 04.04.04, 04:05
      Brumbarku, Brumbarku: gdzież TWOJE doktoraty i profesury? Z czym do gościa
      hochsztaplerze?
    • Gość: Jędruś Re: Banialuki profesora dietetyki IP: 128.250.211.* 04.04.04, 05:25
      Brumbak;
      Twoi antagoniści zapomnieli o nasionach (zbożowe, strączkowe, oleiste) oraz
      orzechy (też nasiona).
      Tam są białka, tłuszcze, węglowodany, w dużych ilościach.

      Pozdrowienia

      Jędruś
      • Gość: brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki c.d. IP: *.crowley.pl 04.04.04, 11:31
        Z tegoż artykułu;

        " Ale trzeba jeszcze raz przypomnieć ,że nawet niewielkie niedobory w
        pożywieniu pełnowartośiowego białka zwierzęcego wpływaja hamująco na rozwój
        fizyczny i umysłowy dziecka"

        Mocne nieprawdaż?

        A teraz jaie śmieszne komentarze podacie ?
        (Nie wliczam oczywiście Jędrusia ,- on daj rozsądne komentarze- ale stara się
        byc poprawny politycznie i zbytnio si.e nie wychylać, aby się nie narazic na
        forum....)


        P.S. Prawie identyczne komentARZE o diecie wegetariańskiej znjadziecie w praach
        niedoszłego doktora

        słynnego
        przaśnego
        prawdziwie polskiego
        twórcy ogłupiającej
        tlustej diety
        jana kwasniewskiego
        - tu zbiegaja sie poglady prof. Ziemlańskiego i jana kwasniewskiego
        choc z kolei
        IZiŻ( juz po odejściu profesora do innych zadań)
        na swej stronie krytykuje tłusta dietę..
        • Gość: slawek Re: Banialuki profesora dietetyki c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 11:38
          Gość portalu: brumbak napisał(a):

          > Z tegoż artykułu;
          >
          > " Ale trzeba jeszcze raz przypomnieć ,że nawet niewielkie niedobory w
          > pożywieniu pełnowartośiowego białka zwierzęcego wpływaja hamująco na rozwój
          > fizyczny i umysłowy dziecka"
          >
          > Mocne nieprawdaż?
          >
          > A teraz jaie śmieszne komentarze podacie ?


          komentarz jest zbędny wystarczy poczytać to co piszesz ;))))


          Slawek
        • irokezik Re: Banialuki profesora dietetyki c.d. 04.04.04, 22:07
          Gość portalu: brumbak napisał(a):

          > Z tegoż artykułu;
          >
          > " Ale trzeba jeszcze raz przypomnieć ,że nawet niewielkie niedobory w
          > pożywieniu pełnowartośiowego białka zwierzęcego wpływaja hamująco na rozwój
          > fizyczny i umysłowy dziecka"
          To święta prawda. Na fanaberie dietetyczne lub świadome niejedzenie mięsa
          można sobie pozwolić po okresie dojrzewania. Powinien to być świadomy wybór
          człowieka.
          > Mocne nieprawdaż?
          >
          > (Nie wliczam oczywiście Jędrusia ,- on daj rozsądne komentarze
          Ten kretynek???
          A dieta Kwasnbiewskiego nie ma nic do tego i też jest krytykowana przez
          autorytety.

          P.S. Można suplementować niedobory suplmentami, tylko po co tak nienaturalnie.
          A-ha dzisiaj wciąłem sobie (po raz pierwszy od roku) dobrą ekologiczną
          kiełbaskę wedzoną w dymie jałowcom ze świnki karmionej ziemniakami, to nie w
          nadmiarze nie szkodzi.
          A jutro danie półwegetariańskie: kaszanka.
          Ale nie zmuszam do tego nikogo.
        • Gość: Krystynaopty1 Re: Banialuki profesora dietetyki c.d. IP: *.elpos.net 05.04.04, 00:00
          Gość portalu: brumbak napisał(a):

          > Z tegoż artykułu;
          >
          > " Ale trzeba jeszcze raz przypomnieć ,że nawet niewielkie niedobory w
          > pożywieniu pełnowartośiowego białka zwierzęcego wpływaja hamująco na rozwój
          > fizyczny i umysłowy dziecka"
          >
          > Mocne nieprawdaż?
          >
          > A teraz jaie śmieszne komentarze podacie ?

          Przecież TY SAM - i twoje żałosne wypociny na forum - jesteś najlepszym
          dowodem-ilustracją na powyższe zdanie prof. Ziemlańskiego.

          Krystyna

          Krystyna
        • Gość: navia Re: Banialuki profesora dietetyki c.d. IP: 212.33.92.* 05.04.04, 09:53
          Gość portalu: brumbak napisał(a):

          > Z tegoż artykułu;
          >
          > " Ale trzeba jeszcze raz przypomnieć ,że nawet niewielkie niedobory w
          > pożywieniu pełnowartośiowego białka zwierzęcego wpływaja hamująco na rozwój
          > fizyczny i umysłowy dziecka"
          >
          > Mocne nieprawdaż?

          Hmmm... jeżeli znasz osoby, które od dzieciństwa były na diecie wykluczającej
          produkty zwierzęce, a mimo to nie wykazują zadnych braków w rozwoju, to masz
          prawo mieć zastrzeżenia do tej opinii. Ja nie wiem, bo wszyscy wegetarianie i
          weganie, których znam, w dzieciństwie byli wszystkożercami. Z moich znajomych
          najdłuższy staż mają moi kuzyni - weganie od trzech, czterech lat, na weganizm
          przeszli już pełnoletni oraz kolega z pracy - laktoowo od dziesieciu lat, czyli
          zrezygnował z mięsa mając lat 16. Objawów niedorozwoju nie wykazują ;)
          • Gość: Rycho Re: Banialuki profesora dietetyki c.d. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.04.04, 10:08
            Żeby niedorozwój był dostrzegalny dla nieprofesjonalisty musi być mocno
            zaawansowany.Nie sądzę by wegetarianizm przynosił negatywne skutki widoczne dla
            przeciętnych ludzi.Może po przebadaniu skutków stosowania diety bezmięsnej w
            okresie kilku pokoleń coś dałoby sie zauważyć(mam na myśli objawy zarówno
            pozytywne jak i negatywne).Tu jest dyskusja ideologiczna a nie racjonalna i
            opowieści o wpływie diety na rozwój umysłowy w tak krótkim czasie sa zwykłymi
            bajkami. Pozdr Rycho
        • Gość: H.T. Re: Banialuki profesora dietetyki c.d. IP: *.proxy.aol.com 07.04.04, 01:02
          Kudy Lepierdowi do Brumbarka. To dopiero intelekt!
    • Gość: brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki -100g =23 g IP: *.crowley.pl 04.04.04, 11:42
      Demagogia i manipulacja w wykonaniu profesora polega na sprytnym mieszaniu
      faktów tak , aby uwypuklic rzekome zalety miesa i wyolbrzymiac pewne fakty
      które pan profesor okresla jak wady , słabe strony diety vege..
      W tym przypadku posłużył sie przkręceniem faktów, albo podaniem nieprawdziwych
      danych:
      "
      zamiast 100 g miesa wieprzowego należałoby zjeść 7kg
      > jabłek lub 2-6 kg ogórków albo 1,9 kg marchwi, aby uzyskać 100 g białka z
      > ziemniaków trzeba by zjeść ich aż 5 kg (waga w łupinach wynosiłaby 7 kg)."

      zauważcie w pierwszym zdaniu mowa jest a 100 ga mieśa wieprzowego, juz po
      przewcinku - dla wzmocnienia siły swej pseudoargumentacji- pan profesor pisze
      ile trzeba zjeść ziemniaków aby uzyskac 100 g BIAŁKA, choc LOGICZNIE powinien
      odnieśc się do 100 g produktu który zawiera tego białka znacznie znacznie mniej
      niz jego masa.
      brzydka metoda
      fuj
      • Gość: Bla. Re: Banialuki profesora dietetyki -100g =23 g IP: *.proxy.aol.com 04.04.04, 17:53
        I znowu: przyganiał kocioł garnkowi, a sam smolny.
      • Gość: Jędruś Re: Banialuki profesora dietetyki -100g =23 g IP: 128.250.211.* 05.04.04, 04:39
        Brumbak

        Na forum zdrowie przeczytałem komentaż:
        Stanisław Lem przy guru sekty smalcojadów to przedszkolak.
        Gość: ppns 04.04.2004 01:24

        Pozdrowienia
        Jędruś
        • irokezik Re: Banialuki profesora dietetyki -100g =23 g 05.04.04, 07:25
          Gość portalu: Jędruś napisał(a):

          > Brumbak
          > Na forum zdrowie przeczytałem komentaż:
          KOMENTARZ ANALFABETO.
          > Stanisław Lem przy guru sekty smalcojadów to przedszkolak.
          Jaki to ma związek. Czym innym jest propagowanie diety Kwaśniewskiego, czym
          innym zasady zdrowego żywienia, czym innym fanatyzm wegański, a jeszcze czym
          innym jedzenie dla smaku.
          • Gość: rodzynek Re: Banialuki profesora dietetyki -100g =23 g IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.04, 10:59
            Jednak propagowanie diety Kwaśniewskiego i wegetariańskiej, przynajmniej w
            internecie wygląda bardzo podobnie. Porównaj sobie wypowiedzi "czołowych
            działaczy" ;)
    • Gość: brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki- to już odjazd.. IP: *.crowley.pl 04.04.04, 16:44
      ten fragmencik z przebogatej twórczosci Banialuczej prof dr n med. Swiatoslawa
      Ziemlańskiego to już "odjazd" ( beda dalsze)
      cytowany fragment to dalszy fragmencik puzzla pt."Nie luksus lecz koniecznośc":


      " ... Wyłącznie wegetariański sposób odzywiania się jest trudny do
      zaakceptowania również i z tego powodu, że moga mu towarzyszyć pewne
      dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, np wzdęcia, rozwolnienia, bóle
      brzucha. "


      za godzinę zabieram się do obiadu
      całkowicie wegetariańskiego....
      Smacznego

      • Gość: misiu 2:0 dla profesora IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.04.04, 22:36
        > "Wyłącznie wegetariański sposób odzywiania się jest trudny do
        > zaakceptowania również i z tego powodu, że moga mu towarzyszyć pewne
        > dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, np wzdęcia, rozwolnienia, bóle
        > brzucha."

        Białko ze źródeł roślinnych ma na ogół niewielki stopień przyswajalności, ze
        względu na niską zawartość aminokwasów egzogennych. Gdyby próbować dostarczyć
        organizmowi potrzebną ilość białka (przyjmijmy wartość średnią 60g/dziennie) ze
        zbóż, to okazałoby się, że trzeba zjeść na przykład:

        1,7kg chleba (4600kcal)
        4,0kg kaszy (5000kcal)
        3,8kg makaronu (5300kcal)
        3,9kg ziemniaków (3400kcal)

        Liczby w nawiasach wyraźnie wskazują, że nie tędy droga. Trzeba, niestety,
        włączyć do jadłospisu warzywa strączkowe (groch, fasolę czy soję), które jako
        jedyne zawierają wystarczająco dużo nieźle przyswajalnego białka.
        I tu jest właśnie pies pogrzebany, ponieważ spożycie akurat tych artykułów u
        znacznej części ludzi powoduje właśnie dolegliwości pokarmowe, np. wzdęcia.
        Brumbak vs Ziemlański 0:2
    • Gość: brumbak Re: demagogia profesora IP: *.crowley.pl 09.04.04, 18:24
      " Warto o tym wiedziec ,że mieśa nie da sie niestety zastąpic żadnym produktem
      pochodzenia roslinnego. Propozycje zwolenników wegetarianizmu dotyczace
      zastapienia poprzez umiejętny dobór różnych produktów białka zwierzęcego,
      roslinnym bez szkody dla zdrowia sa nie do przyjęcia. Teoretycznie niedobór
      jakiegoś egzotycznego aminokwasu w okreslonym produkcie roslinnym mozna
      zastapić innym produktem roślinnym zawierającym ten aminokwas, wymaga tojednak
      dobrej znajomosci składu aminokwasowego produktów spozywczych.
      W praktyce jest to niezwykle trudne do zrealizowania , a przykładem tego
      moga byc niektóre kraje rozwijajace się , gdzaie rokrocznie SETKI TYSIECY
      DZIECI UMIERA Z POWODU NIEDOBORÓW BIAŁKOWO_KALORYCZNYCH>"

      ' pan profesor stosuje po prostu brzydkie chwyty poniżej pasa:
      - te dzieci, panie profesorze umieraja z GŁODU anie z powodu braku jakiegoś
      aminokwasu czy nieznajomości składu aminokwasowego produktów

      - "egzotyczny aminokwas" - nowa kategoria aminokwasów wymyslona przez prof.
      Ziemlańskiego

      - cczły artykuł w sposób demagogiczny i niestety kłamliwy ma zasugerować,że nie
      jedzenie miesa( wegetarianizm) może byc przyczyna śmierci z powodu niedoborów
      aminokwasów co jest po prostu bzdurą
    • Gość: brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki- kobieta musi!!! IP: *.crowley.pl 09.04.04, 18:28
      Kobieta w wieku rozrodczym musi jeśc mieso
      twierdzi prof.dr n,med Swiatosław Ziemlański:

      " ... Jak wiadomo, niedobór żelaza oraz witaminy B12 wywołuje anemie
      (niedokrwistość) , która w naszym społeczeństwie jest rozpowszechniona
      bardziej, niz się na ogól przypuszcza. Cierpia na nią szczególnie małe dzieci i
      kobiety w wieku rozrodzczym, których CODZIENNE pozywienie powinno zawierać
      odpowiednia ilość MIĘSA> "
      • irokezik Re: Banialuki profesora dietetyki- kobieta musi!! 10.04.04, 12:13
        Gość portalu: brumbak napisał(a):

        > " ... Jak wiadomo, niedobór żelaza oraz witaminy B12 wywołuje anemie
        > (niedokrwistość) , która w naszym społeczeństwie jest rozpowszechniona
        > bardziej, niz się na ogól przypuszcza. Cierpia na nią szczególnie małe dzieci
        > i kobiety w wieku rozrodzczym, których CODZIENNE pozywienie powinno zawierać
        > odpowiednia ilość MIĘSA> "
        BRUMBAK, wreszcie piszesz, choć cytując z sensem. Więcej takich cytatów.
        Wiem, że się z tym nie zgadzasz, ale ten cytat podobnie jak inne jest mądry i
        prawdziwy. Więc może kogoś oświeci.
    • Gość: bolo Pierniczenie trzy po trzy IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 22:46
      Od 12 lat jestem wege. Nie zjadam zwłok zwierzecych. Od 12 lat oddaje krew -
      do dziś uzbierało sie tego ze 40 litrów. Mam pracę, stanowisko. Ale według
      wizji profesorka Telesforka powinienem nie żyć. Jeszcze jedno. Codziennie
      zjadam troche pieczywka, mleko acidofilne, obiad z kotletem sojowym i ryżem,
      sporo surówek. Nie zjadam tego na kilogramy jak powinienem według profesorka
      Telesforka. Waga bez zmian, analizy krwi OK.

      Profesorku.... na drzewo.
      • Gość: slawek Re: Pierniczenie trzy po trzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 00:06
        Gość portalu: bolo napisał(a):

        > Od 12 lat jestem wege. Nie zjadam zwłok zwierzecych. Od 12 lat oddaje krew -
        > do dziś uzbierało sie tego ze 40 litrów. Mam pracę, stanowisko. Ale według
        > wizji profesorka Telesforka powinienem nie żyć. Jeszcze jedno. Codziennie
        > zjadam troche pieczywka, mleko acidofilne, obiad z kotletem sojowym i ryżem,
        > sporo surówek. Nie zjadam tego na kilogramy jak powinienem według profesorka
        > Telesforka. Waga bez zmian, analizy krwi OK.
        >
        > Profesorku.... na drzewo.


        hmmm ale jakieś niepokojące objawy w psychice da się już zauważyć


        Slawek
    • Gość: brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 06.05.04, 18:30
      up
      • Gość: telemasca Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 19:17
        za to ty jestes DOWN
        • Gość: brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 06.05.04, 19:20
          Gość portalu: telemasca napisał(a):

          > za to ty jestes DOWN
          ....
          oj telemasca , strasznie nisko upadłaś
          • Gość: telemasca Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 20:02
            Oj brumbaku co chwile zmieniasz IP. Coz to jacys "miesozercy" ukradli ci
            komputer? Teraz krucjate prowadzisz z kawiarenek?
        • Gość: misiu Re: Banialuki profesora dietetyki IP: 5.2.* / *.chello.pl 06.05.04, 21:16
          Gość portalu: brumbak napisał(a):

          > up

          Gość portalu: telemasca napisał(a):

          > za to ty jestes DOWN

          Dobre :-D
          • bonobo44 Banialuki profesora dietetyki ? 06.05.04, 23:18
            Gość portalu: misiu napisał(a):

            <<Liczby w nawiasach wyraźnie wskazują, że nie tędy droga. Trzeba, niestety,
            włączyć do jadłospisu warzywa strączkowe (groch, fasolę czy soję), które jako
            jedyne zawierają wystarczająco dużo nieźle przyswajalnego białka.
            I tu jest właśnie pies pogrzebany, ponieważ spożycie akurat tych artykułów u
            znacznej części ludzi powoduje właśnie dolegliwości pokarmowe, np. wzdęcia.
            Brumbak vs Ziemlański 0:2>>

            Na to akurat ostatnio reklamuje sie w TV jakis dobry srodek 8)
            Nie ma natomiast dobrych srodkow na produkty rozkladu nie strawionego miesa
            (zwyczajnego gnicia), powodujacego wiele powazniejszych problemow (realnych
            jednostek chorobowych). Tenze samyj prof zwraca na to uwage:

            "W grupach, w których spożywa się więcej mięsa czerwonego, występuje także
            znacznie większe nasilenie chorób przewodu pokarmowego i chorób
            neurodegeneracyjnych, np. choroby Alzheimera. Większe jest ryzyko zawału."

            Misio vs Ziemlanski 0:1

            "Okazało się, że wśród wegetarian aż o 40
            proc. mniejsze jest ryzyko zachorowania na raka, o 30 proc. ryzyko choroby
            wieńcowej serca, wreszcie o 20 proc. - przedwczesnej śmierci."

            Misio vs Ziemlanski 0:2

            "To po prostu mięso spożywane w większych ilościach truje organizm."

            Misio vs Ziemlanski 0:3

            "badania przeprowadzone na Japończykach. Autorzy zestawili ze
            sobą dwie wielkie grupy - w jednej znaleźli się "mięsożercy", w drugiej
            wegetarianie. Okazało się, że śmiertelność w grupie wegetariańskiej była aż o
            kilkanaście procent niższa! Chyba więc warto zastanowić się nad swoją dietą?"

            Misio vs Ziemlanski 0:4


            "Wyniki wszystkich badań wskazują, że dieta semiwegetariańska jest optymalnym
            sposobem żywienia dla wszystkich ludzi. I dla dzieci, i dla dorosłych."

            Misio vs Ziemlanski 0:5

            "- Obiegowa prawda mówi, że czerwone mięso daje siłę. Czy bez mięsa mogą obejść
            się ludzie, którzy tej siły używają najwięcej - ciężko pracujący fizycznie?
            - To przekonanie wciąż pokutuje wśród Polaków. A przecież to nieprawda. Nie ma
            żadnych naukowych przesłanek, żeby twierdzić, że ludzie pracujący fizycznie
            mają jeść dużo czerwonego mięsa."

            Misio vs Ziemlanski 0:6

            "- Na koniec poproszę o receptę dla czytelników "Magazynu" - co jeść, żeby jak
            najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem.
            - Codziennie proszę jeść od pół do trzech czwartych kilograma warzyw i owoców.
            Każdego dnia na talerzu powinny też znaleźć się mleko lub jego przetwory - np.
            sery, jogurty. Także ciemne pieczywo, makarony lub kasze albo ziemniaki. Nie
            wolno zapominać o soi, roślinach strączkowych i orzechach. Zgodnie ze
            zwyczajami śródziemnomorskimi dopuszczamy również codziennie lampkę czerwonego
            wina i trochę dobrej oliwy z oliwek do sałatki. Kilka razy w tygodniu na stole
            powinny pojawić się ryby, zwłaszcza morskie, drób, jaja (lecz nie więcej niż 4 -
            5 jaj w tygodniu) i ewentualnie coś słodkiego. Ale bez słodyczy to się można
            obejść - nie przymierzając - jak bez mięsa!"

            "Nie wolno zapominać o soi, roślinach strączkowych i orzechach..."
            - zaliczam ci, misiu... slupek 8)

            Wiecej:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=12457653&v=2&s=0
            • Gość: misiabella Re: Banialuki profesora dietetyki ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 21:02
              Nie rozumiem po co te kłótnie. Czemu ma służyć to forum?
              Obrzucacie się błotem i tylko zastanawiam się w jakim celu.Czy chcecie namówić
              kogoś do jedzenia,lub niejedzenia mięsa? Syzyfowa praca.Uważacie,że ktoś zmieni
              poglądy pod wpływem Waszych postów?
              Ja nie zamierzam nikogo namawiać,bo to i tak nic nie da.Takie decyzje podejmuje
              się samodzielnie.IMHO forum ma służyć wymianie doświadczeń,a nie walką
              mięsożerców z wegetarianami.
              A posty mięsożerców? Nie rozumiem,czy sądzicie,że nagle jakiś wegetarianin to
              przeczyta i powie:"o,kurczę,jakie to pouczające,muszę znowu wrócić do
              schabowego"?
              Miałam nadzieję,że dowiem się na tym forum czegoś więcej,ale boję się nawet
              zadać jakieś pytanie,bo zaraz zostanę wyśmiana i zbluzgana.

              • brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki ? 24.05.04, 21:51
                Gość portalu: misiabella napisał(a):

                > Nie rozumiem po co te kłótnie. Czemu ma służyć to forum?
                > Obrzucacie się błotem i tylko zastanawiam się w jakim celu.Czy chcecie
                namówić ...
                .....
                jak masz jakis sposób aby nie było kłotni to podaj zycie jest jak widac
                bardziej skomplikowane niz m0że się tez wydawać

                też sie podpisuję po Twoja opinią
                ale życie jest bardziej skomplikowane

                - poczytałaś troche to chyba widzisz o co tu biega
                a/ miesożerni spamerzy wyśmiewaja sie z ludzi którzy uważają że zwieząt nie
                nalezy zabijac i zjadać
                b/ miesożerni spamerzy zarzucaja to forum miesna propagandą

                - pisałem sto razy - jak ktoś lubi mieso to jego sprawa i oczywiście go nie
                przekonam o ile sam się do tego nie przekona

                gorzej gdy - tak jak na tym forum - nawiedzeni miesożercy usiłuja "prostować"
                wegetarian

                - wegetarianizm nadal (niepotrzebnie) wśród wielu ludzi wzbudza niepotrzebne
                emocje

                do tego dochodzi polski Ciemnogórd który wegetarianizm uważa za Sekte i Wielkie
                Zagrożenie dla Systemu...... Wartości

                ---sprawa nie jest wieć prosta
                ale jak masz jakiś Sposób by nie było kłotni to podaj, proszę..


                • misiabella Re: Banialuki profesora dietetyki ? 24.05.04, 22:59
                  Zgadzam się,że to niełatwe,ale trolle są na wszystkich forach. Jedynie sensowne
                  wydaje mi się ich olewanie,tzn.kompletna ignorancja,nieodpowiadanie na
                  zaczepki.Jak im się znudzi gadanie do siebie to sobie pójdą.Poza tym jest
                  śmietniczek-proponuję klikanie na niego w razie ataku wkurzenia.
                  Pozdrawiam!
                  • brumbak Re: Banialuki profesora dietetyki ? 24.05.04, 23:03
                    misiabella napisała:

                    > Zgadzam się,że to niełatwe,ale trolle są na wszystkich forach. Jedynie
                    sensowne
                    >
                    > wydaje mi się ich olewanie,tzn.kompletna ignorancja,nieodpowiadanie na
                    > zaczepki.Jak im się znudzi gadanie do siebie to sobie pójdą.Poza tym jest
                    > śmietniczek-proponuję klikanie na niego w razie ataku wkurzenia.
                    ............
                    własnie sprawdzam czy śmietniczek działa...
                    pojawiły się juz tu tak chamskie wątki że admin powinien je skasować
                    zobaczymy czy
                    ma chęć na sprzatanie
                    pzdrv
            • Gość: misiu Re: Banialuki profesora dietetyki ? IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.05.04, 22:57
              bonobo44 napisał:

              > "W grupach, w których spożywa się więcej mięsa czerwonego, występuje także
              > znacznie większe nasilenie chorób przewodu pokarmowego i chorób
              > neurodegeneracyjnych, np. choroby Alzheimera. Większe jest ryzyko zawału."
              >
              > Misio vs Ziemlanski 0:1

              Gdzie ja pisałem o konieczności jak największego spożywania czerwonego mięsa?

              bonobo44 vs logika 0:1

              > "Okazało się, że wśród wegetarian aż o 40
              > proc. mniejsze jest ryzyko zachorowania na raka, o 30 proc. ryzyko choroby
              > wieńcowej serca, wreszcie o 20 proc. - przedwczesnej śmierci."
              >
              > Misio vs Ziemlanski 0:2

              Nie pisałem nigdzie, że wśród osób jedzących mięso choroby nie mogą występować
              częściej niż u wegetarian. Pisałem natomiast, że jedzenie mięsa wcale NIE MUSI
              prowadzić do większego ryzyka. Australijczycy są jednym z najbardziej
              długowiecznych narodów na świecie, a jednocześnie należą do ścisłej czołówki w
              spożyciu mięsa.

              bonobo44 vs logika 0:2

              > "To po prostu mięso spożywane w większych ilościach truje organizm."
              >
              > Misio vs Ziemlanski 0:3

              W którym miejscu nawoływałem do spożywania dużych ilości mięsa?

              bonobo44 vs logika 0:3

              > "badania przeprowadzone na Japończykach. Autorzy zestawili ze
              > sobą dwie wielkie grupy - w jednej znaleźli się "mięsożercy", w drugiej
              > wegetarianie. Okazało się, że śmiertelność w grupie wegetariańskiej była aż o
              > kilkanaście procent niższa! Chyba więc warto zastanowić się nad swoją dietą?"
              >
              > Misio vs Ziemlanski 0:4

              Niewątpliwie istnieją badania statystyczne wskazujące na korzystne skutki diety
              wegetariańskiej. Czy gdzieś zaprzeczałem ich istnieniu? Istnieją jednak również
              badania, z których wynikają przeciwne wnioski.

              bonobo44 vs logika 0:4

              > "Wyniki wszystkich badań wskazują, że dieta semiwegetariańska jest optymalnym
              > sposobem żywienia dla wszystkich ludzi. I dla dzieci, i dla dorosłych."
              >
              > Misio vs Ziemlanski 0:5

              Dieta "semiwegetariańska" to AFAIR dieta z zawartością ryb i drobiu, tak? O ile
              sobie przypominam, wskazywałem właśnie na korzystny wpływ ryb w diecie, a jako
              najkorzystniejszy tryb odźywiania przedstawiałem dietę śródziemnomorską.

              bonobo44 vs logika 0:5

              > "- Obiegowa prawda mówi, że czerwone mięso daje siłę. Czy bez mięsa mogą
              > obejść się ludzie, którzy tej siły używają najwięcej - ciężko pracujący
              > fizycznie?
              > - To przekonanie wciąż pokutuje wśród Polaków. A przecież to nieprawda. Nie
              > ma żadnych naukowych przesłanek, żeby twierdzić, że ludzie pracujący
              > fizycznie mają jeść dużo czerwonego mięsa."
              >
              > Misio vs Ziemlanski 0:6

              Czy gdzieś pisałem o konieczności jedzenia czerwonego mięsa przez osoby
              fizycznie ciężko pracujące?

              bonobo44 vs logika 0:6

              • Gość: bolo gdzie ETYKA,gdzie HUMANITARYZM ?? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 21:40
                rozważania czy jeść takie czy inne mięso sa do du..y! Nikt nie widzi że jest to
                okupione cierpieniem i śmiercią świadomych istot?? Porażające!
    • Gość: andzia Re: Banialuki profesora dietetyki IP: *.klodzko.sieci / *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.04, 20:44
      Wzdęcia? Rozwolnienie? Bóle brzucha? Po wegetariańskim jedzeniu? Ale się
      ubawiłam. Przy zdrowym przewodzie pokarmowym, takie sensacje nie występują. A
      po zjedzeniu fasoli lub grochu zero efektów dźwiękowo-zapachowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka