Dodaj do ulubionych

Co myslicie o kierownictwie duchowym?

14.05.04, 10:33
Mam stałego spowiednika,ale czasami chciała pogadać z kims obiektywnym i
dojrzałym duchowo o moim zyciu i problemach. Dlatego ostatnio szukam
kierownika duchowego, chcoiaz za bardzo nie wiem jak trafic na odpowiedniego
dla mnie.
Czy macie tutaj jakies doświadczenia? Czy macie swoich kierowników duchowych?
Pomaga Wam to w zyciu? Co o tym myslicie?
Pozdrawiamsmile))))
Obserwuj wątek
    • alex05012000 Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 10:55
      no właśnie, Mika74 napisała: "Mam stałego spowiednika, ale czasami chciała
      pogadać z kims obiektywnym i dojrzałym duchowo o moim zyciu i problemach" - ja
      od lat marzę żeby z kimś mocno wierzącym/kapłanem...ale sensownym podagać o
      życiu w ogóle, o wierze, itd. ale gdzie szukać takiego kogoś, czy w ogóle
      istnieje coś takiego jak kierownik duchowy??? spowiednika też nie mam bo
      przyznaję, że spowiadam sie raz na kilka lat....po części z braku odpowiedniego
      spowiednika, było już o tym w winnym watku więc nie bedę rozwijać.... - maria
    • isma Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 11:14
      Mamy i myslimy dobrze wink)))))))

      U mnie to jest wash and go, dwa w jednym. Tak jest wedlug mnie klarowniej, daje
      glebszy sens temu kierownictwu - bo to nie ma byc "cywilna" terapia na modle
      amerykanska wink)), tylko cos, co gdzies w dalszej perspektywie prowadzi - non
      solum, sed etiam - do dobrego przezywania m. in. sakramnetu pokuty.

      Zeby bylo smieszniej, to akurat moj kierownik sie nie zalicza do wcale
      szerokiego grona ksiezy, z ktorymi sie przyjaznie i z ktorymi wzajemnie sobie
      o "tzw. zyciu" w roznych sytacjach towarzyskich gadusiamy. Tak chcialam, zeby
      ta relacja byla jednostronna, tez dla klarownosci sytuacji. O jego "tzw. zyciu"
      praktycznie nic nie wiem, okazjonalnie tylko wspolpracujemy na gruncie
      zawodowym.

      A co do poszukiwania, coz... Szukajcie, a znajdziecie wink))
      • alex05012000 Re: do Ismy 14.05.04, 11:17
        Ismo,
        myślę, myślę o twoich namiarach na....
        ponieważ sie nie odzywasz na priva to spytam czy przesyłka dotarła????? - maria
        • isma Re: prywata do Alex 14.05.04, 11:22
          A ja w miedyczasie namierzylam jeszcze cos, napisze Ci zaraz, bo to az
          smieszne: genetyk!
          Co do przesylki, to smierc Poczcie Polskiej!
    • adzia_a Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 11:14
      Ja generalnie nie miewam autorytetów - ale czegoś takiego jak kierownictwo
      duchowe owszem doświadczam. Nie od jakiejś konkretnej osoby, która jest dla
      mnie przewodnikiem i terapeutą - to są raczej jakieś fragmenty życia, jedno
      zdanie z całej rozmowy, przykład, osobiste świadectwo... na przykład - ani moja
      mama, ani teściowa nie domyślają się, jakimi są dla mnie wzorami i jak bardzo
      liczę się z ich opiniami, pomimo, że nie podchodzę do żadnej z nich
      bezkrytycznie. Czasem nawet krótki arytykuł w agzecie na temat jakiejś osoby
      sprawia, z einaczej widze swoje życie, swoje problemy i swoje decyzje.

      Hm, w zasadzie to wydaje mi się, że warto być ostroznym w poszukiwaniach
      takiego "kierownika duchowego" - czasem mozna nie najlepiej trafić...
    • justyna.ada Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 11:25
      No właśnie, a co wtedy - ja to tak mam, że co znajdę fajnego, mądrego księdza,
      to go gdzieś przenoszą... (mówię o księżach diecezjalnych) a przecież nie
      zawsze można "uganiać się" za tym księdzem gdzie się da.
      A, Isma, co masz na myśli mówiąc szukajcie? smile Nie wiem jak mam szukać.
      Justyna
      • isma Re: do Justyny 14.05.04, 12:04
        Chi, chi. Z tym szukaniem, to chcialam tak ewangeliczno-metaforycznie, bo ja
        wierze, ze to jest w pewnej mierze niezalezne od naszej woli: staje nam ktos na
        drodze, a nasza rzecz w tym, zeby go rozpoznac wink)).
        Sluchaj kazan. Czytaj, co pisza. Szukaj w konfesjonale - ale nie przy okazji
        masowych, swiatecznych spowiedzi, raczej wtedy, kiedy masz czas nawiazac
        dialog, zapytac.

        Kierownictwo duchowe to jest termin wymyslony poza duchowienstwem diecezjalnym,
        przez jezuitow. W zakonach oczywiscie tez migracje sa, ale nie tak "cykliczne",
        jak w polskiej diecezjalnej strukturze organizacyjnej KK. Na krotsza mete mozna
        za kierownikiem sie po diecezji "uganiac", jesli mala, a mieszka sie w jej
        stolicy (w Krakowie to jest stosunkowo proste), zwlaszcza, ze to kierownictwo
        niekoniecznie polega na "byciu na zadanie", na zasadzie takiej psiapsiolki do
        wyplakania kazdego niepowodzenia w mankiet - a raczej na spotkaniach w miare
        cyklicznych.

        Ale na dluzsza mete, to "praktyczniejsi" sa rzeczywiscie zakonnicy. Oni maja
        jeszcze jedna zalete: zyja we wspolnocie, a zatem pewien rodzaj relacji
        podobnych do rodzinnych czy zawodowych nie jest im w praktyce obcy. Jako znana
        filojezuitka tychze nieustajaco polecam wink))
    • mama_kasia Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 11:39
      Z racji tego, że spowiadamy się regularnie razem we
      wspólnocie (mamy celebrację sakramentu pokuty i pojednania
      mniej więcej raz w m-cu; oczywiście ze spowiedzią indywidualną),
      naszym spowiednikiem jest nasz duszpasterz wspólnotowy. Jest on
      jednocześnie na naszych spotkaniach formacyjnych i innych. Zna
      nas i spełnia też w jakiś sposób rolę "doradczą". Nie jest typowym
      kierownikiem duchowym. Mamy jeszcze takiego ojca, który prowadzi
      nam letnie rekolekcje (już od ponad 10 lat) i z nim zawsze możemy
      podzielić się swoimi problemami. Dla mnie istotne są też osoby z
      mojej wspólnoty, które mam nadzieję smile są takim lustrem, które
      pokaże mi, jakby coś było u mnie nie tak.
      Rozpisałam się i chyba trochę nie na temat wink
    • kulinka3 Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 11:39
      Ja mam stałego kierownika duchowego od 10 lat i bardzo sobie chwalę.Praktycznie
      nie wyobrażam sobie teraz wzrostu w wierze bez kogoś obiektywnego, trochę z
      boku, kto pomaga we właściwym świetle spojrzeć na moje decyzje i postanowienia
      zawsze przecież bardzo subiektywne, naznaczone słabością i egoizmem. Cenię Go
      za delikatność i szczerość, za to że nie boi się mówić rzeczy trudnych i
      wymagających, a jednocześnie potrafi być bardzo ciepły i wyrozumiały.Wiem ,że
      się za mnie dużo modli.
      Wszystkim, którzy szukają kierownictwa duchowego życzę powodzenia.
      Pozdrawiam
    • pysio8 Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 11:56
      Też szukam, rozglądam się, jestem przed rozmową( trochę mi odwagi brakuje).
      Chciałabym, zeby miał dla mnie czas, i zeby nie zapatrzeć się w niego jak w
      obraz, i nie zrzucić na kierownika duchowego odpowiedzialności za moje życie i
      wybory.
      A może to życie jest najlepszym kierownikiem duchowym?
      Choć pewnie dobrze byłoby ,gdyby ktoś mądry i obiektywny spojrzał z boku( ale
      z miłością smile)) - na to co robię. Tym bardziej, że jest jakiś zastój w moim
      zyciu i trochę porażek mam na koncie sad(
      • isma Re: Do Pysia 14.05.04, 12:09
        pysio8 napisała:

        > zeby nie zapatrzeć się w niego jak w
        > obraz, i nie zrzucić na kierownika duchowego odpowiedzialności za moje życie
        i
        > wybory.
        >

        Nie martw sie, Pysiu. Jak ma byc dobrym kierownikiem, to wlasnie na to Ci nigdy
        nie pozwoli wink)).

        Is.
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18623&grupa=7&kat=0&a=isma2
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=11392&grupa=7&kat=0&a=isma
        • kulinka3 Re: Do Pysia 14.05.04, 12:26
          Zgadzam się z Ismą. Dobry kierownik nie podejmuje decyzji za Ciebie tylko
          potrafi pokazać Ci konsekwencje Twoich wyborów,może czasem coś zasugerować ,
          ale wszelkie decyzje musisz podjąć samodzielnie w swoim sumieniu, przed
          Bogiem.Życzę odwagi na teraz i na później, by wytrwać.
          A porażki i zastoje to najlepsze powody, by podjąć kierownictwo duchowe, a nie
          przeciwskazanie.Trzymam kciuki, by się udało.
          Powodzenia.
      • alex05012000 Re: o kierownictwie duchowym- gdzie szukać? 14.05.04, 12:25
        właśnie, gdzie szukać???? przyjmując, ze nie należy sie do wspólnoty czy innej
        takiej organizacji, a w swojej parafii raczej nie widzi si,ę "kandydatów"...
        • kulinka3 Re: o kierownictwie duchowym- gdzie szukać? 14.05.04, 12:58
          Popytaj wśród znajomych,może ktoś kogoś może polecić.
          Jeżeli nie, ja poszukałabym w parafiach prowadzonych przez zakony
          np.Dominikanów,Jezuitów lub w kościołach, gdzie jest wielogodzinna spowiedź lub
          w kościołach z duszpasterstwem akademickim.
          • sion2 Re: o kierownictwie duchowym- gdzie szukać? 17.05.04, 12:53
            Witam wszystkich po kilkudniowej przerwie smile)))))))))

            jestem we wspólnocie Ruch Rodzin Nazaretańskich, której charyzmatem jest m.in.
            właśnie kierownictwo duchowe
            to znaczy, ze nasi kapłani są szczególnie otwarci właśnie na taką posługe i
            większość z nich ma za sobą conajmniej kilkunstoletnią praktykę

            moja droga do Boga jest w sposób szczególny związana z kierownictwem duchowym,
            mam ojca duchowego od 17 roku życia (a mam 29 już)
            gdyby nie ojciec duchowy to juz baaardzo dawno zagubiłabym się w drodze do
            Boga, bo nie znam się na życiu duchowym, jakie moga być w nim
            niebezpieczeństwa, co jest normalne a co nie itp.
            kierownik bardzo mi pomaga, bo jest mądrzejszy ode mnie i o niebo bardziej
            święty smile)
            nie traktuję go jak "kierownicy duchowej" czyli nie zwalam wszelkiej
            odpowiedzialności na niego, sama podejmuje decyzje a on mi tylko radzi
            okoliczności zyciowe sprawiały, że miałam juz kilku kierowników duchowych i
            zawsze wyborowi towrzyszyło rozeznawanie duchowe czy Bóg mi daje tego kapłana
            czy nie, raz sie pomyliłam i zrezygnowałam po kilku miesiącach
            kierownik nie jest moim przyjacielem, poduszką do wypłakania, nie wiążą mnie z
            nim żadne więzy ludzkie (w sensie opierania się, przywiązywania ludzkiego itp)
            oczywiście jakies nieprawdłowości zawsze są, ale Bóg nad tym czuwa i nie
            pozwala mi zapominać, że On mnie prowadzi posługując się kapłanem, a nie sam
            kapłan
            moja relacja z Bogiem jest od jakiegoś czasu bardzo trudna i naprawdę, gdyby
            Bóg nie dawał mi ludzi, którzy znają się na np. oschłościach czy ciemnościach w
            trudnych chwilach to po prostu załamałabym się, alebo Bóg nie mógłby yak mnie
            prowadzić jak prowadzi

            krótko mówiąć kierownik dla mnie to człowiek, który pomaga mi "rodzić się" dla
            Boga, otacza mnie swojąmolitwą, zna mnie dobrze i potrafi obiektywnie spojrzeć
            na moje życie duchowe wspierając je radą poparta swoim doświadczeniem

            z mojej strony jestem przed nim szczera jak przed Bogiem i modlę się codziennie
            za niego
            acha i nie wyobrażam sobie kierownictwa bez spowiedzi, bo mnie chodzi o
            kształtowanie mojej relacji do Boga, a przecież największym zagrożeniem są tu
            moje grzechy, więc jak mógłby ich nie znać?
    • orvokki Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 13:17
      A ja mam pytanie - jaka dokładnie jest rola kierownika duchowego? Co jest wg
      was jego zadaniem, w jaki sposób "kieruje" rozwojem wiary u swoich
      podopiecznych? Czym dokładnie różni się to od spowiedzi? Czy kierownikiem
      duchowym może być też osoba świecka?
      • isma Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 13:44
        Jak pogrzebie, to moze znajde cos systematyzujacego.

        Na goraco: kierownik duchowy realizuje systematycznie posluge pomocy we
        wzroscie w wierze. Nie musi byc duchownym, sa przyklady - choc raczej
        incydentalne - kierownictwa duchowego sprawowanego przez osoby swieckie
        (stygmatyczna i mistyczka Marta Robin). Elementy kierownictwa duchowego moga
        byc sprawowane po prostu przez osoby z naszego otoczenia, chyba Pysio napisala,
        ze "zycie" nam kierownikuje: tak jest np. w relacji pomiedzy rodzicami a
        dziecmi.

        Charakter tej pomocy (szczegolnie adekwatne byloby tu slowo "towarzyszenia")
        jest po trosze zalezny od tego, jaki "styl" duchowosci kierownik sam
        reprezentuje - inne, powiedzmy w zakresie proporcji elementu intelektualnego,
        byloby kierownictwo, hipotetycznie, franciszkanskie, niz jezuickie czy
        dominikanskie.

        Ze spowiedzia: roznica jest sakramentalny charakter. Wierze, ze w sakramencie
        zawsze i skutecznie dziala Chrystus, jak kiedys pisalam, bez wzgledu na osobe,
        spowiednika w tym przypadku. W tym sensie staly spowiednik jest wazny, ale
        rownie dobrze moze byc wielkim spotkaniem z Chrystusem "przypadkowa" spowiedz u
        osoby nieznanej.

        Natomiast w kierownictwie duchowym owoce sa niewatpliwie zalezne takze od osoby
        kierownika, jego daru rozeznawania czy dyspozycji intelektualnej - a takze od
        zaangazowania osoby poddajacej sie kierownictwu. Kierownictwo jest relacja
        bardziej partnerska, uwzgledniajaca osobiste uwarunkowania.

        Aha, jeszcze cos o poszukiwaniu (Adzia pisala, zeby byc ostroznym! - fakt. Sw.
        Jan od Krzyża pisal w "Zywym plomieniu milosci": "dusza pragnaca postepowac w
        skupieniu i doskonalosci, musi bardzo uwazac, w czyje rece sie oddaje. Jaki
        bowiem jest mistrz, taki bedzie i uczen; jaki ojciec, taki bedzie i syn"

        Uff.
      • kulinka3 Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 22:10
        Znalazłam bardzo fajny, bardzo konkretny i trochę długi tekst dotyczący
        kierownictwa duchowego.
        Polecam i pozdrawiam
        www.mateusz.pl/duchowosc/bs4-ffc-kdijz.htm
    • mamalgosia Re: Co myslicie o kierownictwie duchowym? 14.05.04, 15:14
      Nie mam kierownika duchowego, ale myślę, ze to nie dla mnie.
      Za to bardzo cenię sobie rozmowy z dwojgiem z moich przyjaciół.
      Często jednak mam wrażenie, ze większość rozmów w pracy np. nic nie wnosi ani w
      moje życie, ani w życie rozmówcy. Puste słowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka