Dodaj do ulubionych

samoloty nad naszymi głowami

IP: 195.94.193.* 07.06.04, 17:04
Witam wszystkich,
Mam pytanie - czy zauważacie wzmożony ruch samolotów nad Bielanami?
Chodzi o niewielkie maszyny sportowe, często wciągające szybowce.
Jeśli tak, to w jakich rejonach, w jakich godzinach i na jakiej mniej więcej
wysokości?

Chciałbym skonfrontować swoje odczucia, bo odnoszę wrażenie, że w soboty i
niedziele lata ich mnóstwo i zanadto hałasują.

Dzięki z góry za opinie.
Pozdrawiam
Marcin

Obserwuj wątek
    • patryg1 Re: samoloty nad naszymi głowami 08.06.04, 15:32
      Mnie to strasznie wnerwia. Niedziela rano a te barany latają już chyba od 8
      rano. Jako że mieszkam na 10 piętrze, to przy otwartym oknie nie da się spać.
      Często jest tak że latają co kilka minuti to jeszcze strasznie nisko. NIech
      sobie z tego Bemowa latają w kierunku cmentarza północnego a nie tutaj. Rozumiem
      jakby tu były niskie zabudowania, ale większość to bloki 10-o piętrowe, gdzie
      niektórzy chcą sobie pospać w niedziele rano, a nie czuć się jakby jakiś nalot
      był albo coś takiego.
      • ka-8 Re: samoloty nad naszymi głowami 13.06.04, 17:07
        Widzisz, są gusta i guściki mnie akurat bardzo pasuje ich towarzystwo i zawsze
        będę popierał ich obecność. Latają od rana, bo gdy ziemia się nagrzeje, w
        powietrzu robi się na tyle turbulentnie, że mieliby problemy z opanowaniem
        szybowca na holu. Jeżeli nie pasuje Tobie z kolei kierunek startów, to dogadaj
        się z wiatrem żeby zawsze wiał od cmentarza, bo niestety w każdym lotnictwie
        stosuje się zasadę że samoloty startują i lądują zawsze pod wiatr chyba że
        lądowisko na to nie pozwala.

        Jeżeli ktoś kupuje mieszkanie w tej okolicy, niech pamięta z kolei że niska
        cena zawsze ma jakieś źródło. Jak taniej zapłacił za metr, niech teraz nie
        marudzi że samoloty mu przeszkadzają.
        • patryg1 Re: samoloty nad naszymi głowami 14.06.04, 15:21
          ka-8 napisał:

          > Widzisz, są gusta i guściki mnie akurat bardzo pasuje ich towarzystwo i zawsze
          > będę popierał ich obecność. Latają od rana, bo gdy ziemia się nagrzeje, w
          > powietrzu robi się na tyle turbulentnie, że mieliby problemy z opanowaniem
          > szybowca na holu. Jeżeli nie pasuje Tobie z kolei kierunek startów, to dogadaj
          > się z wiatrem żeby zawsze wiał od cmentarza, bo niestety w każdym lotnictwie
          > stosuje się zasadę że samoloty startują i lądują zawsze pod wiatr chyba że
          > lądowisko na to nie pozwala.
          >
          > Jeżeli ktoś kupuje mieszkanie w tej okolicy, niech pamięta z kolei że niska
          > cena zawsze ma jakieś źródło. Jak taniej zapłacił za metr, niech teraz nie
          > marudzi że samoloty mu przeszkadzają.


          Hehe trochę mnie rozbawił ten list. Jestem ciekaw jakie zalety mają te ciągle na
          dlatujące samoloty. Może oczyszczają powietrze, albo likwidują korki? Naprawde
          nie wiem. Acha i co do sugesti o kupnie mieszkania, to powiem Ci tylko że
          wprowadziłem się tu w 1976 r. więc cena za metr miała wtedy podrzędne znaczenie
          • ka-8 Re: samoloty nad naszymi głowami 16.06.04, 21:51
            Już odpowiadam do czego się przydają: dostarczają mnóstwa radości pilotującym
            je osobom, i pozwalają młodym ludziom którzy właśnie rozpoczynają swoją
            przygodę z lotnictwem na loty szybowcem od których zwykle rozpoczyna się droga
            ku pracy pilota w linii lotniczej.
            • Gość: Marcin Re: samoloty nad naszymi głowami IP: 195.94.193.* 17.06.04, 08:31
              > Już odpowiadam do czego się przydają: dostarczają mnóstwa radości pilotującym
              > je osobom,

              To znaczy, że jeśli np. jazda motocyklem z prędkością 200km/h po trasach w
              obrębie miasta dostarcza mnóstwa radości osobom, które ją uprawiają, to też
              należy na nią zezwolić? Od bardziej drastycznych przykładów rzeczy, z których
              ludzie potrafią czerpać przyjemność, powstrzymam się.

              >i pozwalają młodym ludziom którzy właśnie rozpoczynają swoją
              > przygodę z lotnictwem na loty szybowcem od których zwykle rozpoczyna się
              droga
              > ku pracy pilota w linii lotniczej.
              Tego nie da się zakwestionować, aczkolwiek ciekaw jestem jaki procent adeptów
              aeroklubu zostaje rzeczywiście pilotami, a jaki uprawia ten sport jedynie dla
              w/w uciechy. Może wiesz?
              I dlaczego akurat nad głowami tysięcy warszawiaków? Nie można by tego robić np.
              w Modlinie?

              M.
            • patryg1 Re: samoloty nad naszymi głowami 17.06.04, 13:34
              ka-8 napisał:

              > Już odpowiadam do czego się przydają: dostarczają mnóstwa radości pilotującym
              > je osobom, i pozwalają młodym ludziom którzy właśnie rozpoczynają swoją
              > przygodę z lotnictwem na loty szybowcem od których zwykle rozpoczyna się droga
              > ku pracy pilota w linii lotniczej.

              Wspaniale przynoszą radość kilkunastu osobom a wnerwiają kilkanascie razy
              więcej. Coś mi się wydaje że jesteś jednym z nich i tak naprawdę masz to w
              nosie, bo w czasie lotów jesteś na Bemowie. Jetem tylko ciekaw jak bys
              reagował(a) na częste imprezki u sąsiada do późnej nocy, a po zwróceniu mu uwagi
              odpowiedziałby Ci że wszystko jest ok bo daje radość młodym ludziom, a może
              któyś z nich zostanie kiedyś zawodowym tancerzem.....
        • Gość: Żol Re: samoloty nad naszymi głowami IP: 213.17.170.* 13.08.04, 08:29
          Jeżeli ktoś kupuje mieszkanie w tej okolicy, niech pamięta z kolei że niska
          > cena zawsze ma jakieś źródło. Jak taniej zapłacił za metr, niech teraz nie
          > marudzi że samoloty mu przeszkadzają.


          No akurat ja kupiłem mieszkanie wcale nie za niska cenę.
    • Gość: Bielanin Re: samoloty nad naszymi głowami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 22:40
      Howgh, od jak dawna mieszkasz na Bielanach? Pół roku? Gdybyś mieszkał latami,
      to wiedziałbyś, że latają każdego lata i wiosny. I tak latają ZNACZNIE MNIEJ,
      niż przed dwudziestu laty, gdy na Bemowie stacjonowały odrzutowe Iskry i latały
      one nad PIaskami.
      • Gość: blam Re: samoloty nad naszymi głowami IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.06.04, 23:53
        Tak jest zgadza sie ... a muchy za glosno nie tupia hehe


      • Gość: Marcin Re: samoloty nad naszymi głowami IP: 195.94.193.* 14.06.04, 10:20
        > Howgh, od jak dawna mieszkasz na Bielanach? Pół roku? Gdybyś mieszkał latami,
        > to wiedziałbyś, że latają każdego lata i wiosny. I tak latają ZNACZNIE MNIEJ,
        > niż przed dwudziestu laty, gdy na Bemowie stacjonowały odrzutowe Iskry

        Mieszkam od dawna i nie od wczoraj mnie to wkurza, że w wolny dzień nie mogę
        otworzyć okien, bo co parę minut wdziera się przez nie warkot silnika.
        I wcale mnie nie pociesza, że latają mniej niż kiedyś.
        Może Komitet Społeczny ds. Likwidacji Zagrożenia Lotniczego Nad Bielanami
        powinien wznowić działalność?
        ( www.bielany.waw.pl/$aktualnosci/2002/0604_01.php )
        Pod tym adresem jest mapka z naniesionym obowiązujacym szlakiem przelotów. Czy
        Waszym zdaniem jest to przestrzegane? Czy latają na wysokości 300 m?

        Pozdrawiam
        Marcin
    • Gość: 3mewki Re: samoloty nad naszymi głowami IP: *.client.comcast.net 15.06.04, 07:15
      bardzo mi przykro ze nie podoba ci sie ten warkot silnika.
      mi natomiast nie podoba sie to ze ktos taki jak ty probuje zmienic cos co bylo
      od dawna tylko dla wlasnej wygody. lotnisko bylo w tej okolicy duzo wczesniej
      przed twoimi 10 pietrowymi blokami i wprowadzajac sie tu musiales miec tego
      swiadomosc.
      sam mieszkam pzy klaudyny i z przyjemnoscia obserwuje jak koledzy "cwicza od
      rana"
      jezeli tak bardzo ci to nie pasuje nikt cie na klaudyny nie trzyma proponuje
      przytulne mieszkanko w piasecznie
      • Gość: Marcin Re: samoloty nad naszymi głowami IP: 195.94.193.* 15.06.04, 11:11
        > bardzo mi przykro ze nie podoba ci sie ten warkot silnika.
        Naprawdę, chyba jednak niewiele Cię obchodzi, co wasze zabawy w powietrzu
        oznaczają dla ludzi na dole.

        > mi natomiast nie podoba sie to ze ktos taki jak ty probuje zmienic cos co
        bylo
        > od dawna tylko dla wlasnej wygody.
        A podoba Ci się, że ktoś wynalazł "dla własnej wygody" samolot, zamiast
        chodzenia po ziemii "które było od dawna"? Albo że "dla własnej wygody"
        mieszkamy w ogrzewanych budynkach, a nie w szałasach jak "od dawna" nasi
        przodkowie?

        > lotnisko bylo w tej okolicy duzo wczesniej
        > przed twoimi 10 pietrowymi blokami i wprowadzajac sie tu musiales miec tego
        > swiadomosc.
        Po 1. Lotnisko leży na tyle daleko od Marymontu, że nie ma żadnych powodów,
        abyście latali akurat nad tym obszarem. Loty mogą się odbywać na północny-
        zachód od miasta.
        Po 2. Jeśli już ustalono korytarz nad wisłostradą, to należałoby tego
        przestrzegać a nie latać nad Lasem Bielańskim, AWFem, Rudą itp. itd.
        Po 3. Pogratulować toku myślenia "jeśli coś było przedtem, to musi pozostać".
        Gdyby wszyscy tak myśleli, to ludzkość daleko by zaszła...

        > sam mieszkam pzy klaudyny i z przyjemnoscia obserwuje jak koledzy "cwicza od
        > rana"
        Zapewne masz nagrany ich warkot i gdy pogoda nie dopusuje puszczasz go sobie
        zamiast muzyki ;-) Nie bronię ci tego, ale większość ludzi woli słuchać np.
        ptaków w Lasku Bielańskim. A z tym też jest niestety problem.

        > jezeli tak bardzo ci to nie pasuje nikt cie na klaudyny nie trzyma proponuje
        > przytulne mieszkanko w piasecznie
        Łaskawco, dobrze że nie na Madagaskarze...

        Naturalnie, kilkanaście tysięcy ludzi z tego osiedla powinno się wyprowadzić,
        aby uniknąć hałasu wytwarzanego przez kilkadziesiąt osób spragnionych latania.

        M

        • patryg1 Re: samoloty nad naszymi głowami 15.06.04, 14:41
          hehe dobre Marcin. 100% racji.
          • grarza Re: samoloty nad naszymi głowami 15.06.04, 15:31
            M ma racje, ale ja sie przyznam - lubie ten warkot i mnie nie przeszkadza...
            wydaje mi sie, ze to ma nawet swoj urok i jakos nie moge sobie wyobrazic zeby
            te samoloty nad naszymi glowami nie lataly...
            • Gość: Marcin Re: samoloty nad naszymi głowami IP: 195.94.193.* 16.06.04, 09:00
              grarza napisała:

              > M ma racje, ale ja sie przyznam - lubie ten warkot i mnie nie przeszkadza...
              > wydaje mi sie, ze to ma nawet swoj urok i jakos nie moge sobie wyobrazic zeby
              > te samoloty nad naszymi glowami nie lataly...

              To prawda, że do hałasu człowiek sie przyzwyczaja. U mnie w robocie działa
              klimatyzacja i zauważam to dopiero, jak się wyłączy. Wtedy zalega błoga cisza...
              Niestety, to co nie dociera do świadomości, wcale nie przestaje szkodzić
              słuchowi. Chyba nazywa się to bodzcami podprogowymi.

              I jeszcze link do czegoś na temat, co nam również grozi:
              miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2131066.html
              M.
              • grarza Re: samoloty nad naszymi głowami 16.06.04, 11:41
                no OK, grozi, grozi, co jakis czas cos spada, raz wieksze raz mniejsze... jak
                leci to musi spasc, nie ma innej mozliwosci. kolo nas to chyba ostatnio byl ten
                wypadek co to samolot zostal na kominie zerania?... bylo to juz jakis czas
                temu...
                wiesz co, ja teraz pracuje w takim miejscu, gdzie jest ogrodek i blisko
                cytadela i drzewa szumia... one tak szumia, ze jak w koncu na troszke
                przestaja, to zalega taka bloga cisza... podobnie jak z klima... hehe...

                koszta cywilizacja, stary... :))
        • ka-8 Re: samoloty nad naszymi głowami 16.06.04, 21:55
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Po 1. Lotnisko leży na tyle daleko od Marymontu, że nie ma żadnych powodów,
          > abyście latali akurat nad tym obszarem. Loty mogą się odbywać na północny-
          > zachód od miasta.

          Zrozum, że nie można startować inaczej jak pod wiatr, gdybyś sobie wystartował,
          albo wylądowął powiedzmy Wilgą z silnym tylnym wiatrem, doświadczenie mogłoby
          być na tyle traumatyczne że nie próbowałbyś tego ponownie. Niestety póki co nie
          potrafimy zmieniać kierunku wiatru.
          • Gość: Marcin Re: samoloty nad naszymi głowami IP: 195.94.193.* 17.06.04, 09:05
            > > Po 1. Lotnisko leży na tyle daleko od Marymontu, że nie ma żadnych powodów
            > ,
            > > abyście latali akurat nad tym obszarem. Loty mogą się odbywać na północny-
            > > zachód od miasta.
            >
            > Zrozum, że nie można startować inaczej jak pod wiatr, gdybyś sobie
            wystartował,
            >
            > albo wylądowął powiedzmy Wilgą z silnym tylnym wiatrem, doświadczenie mogłoby
            > być na tyle traumatyczne że nie próbowałbyś tego ponownie. Niestety póki co
            nie
            > potrafimy zmieniać kierunku wiatru.

            Rozumiem, że tłumaczysz, skąd wynika potrzeba tzw. "kręgów" nadlotniskowych.
            Moje zastrzeżenie dotyczyło ich wyznaczenia nad wielotysięcznymi osiedlami.

            Bierzesz pod uwagę prawa fizyki i siły natury, a pomijasz prawa innych ludzi do
            bezpieczeństwa i spokoju. Chcesz im wmówić, że nie mając wpływu na opady
            deszczu powinni moknąć zamiast rozłożyć parasol? Albo że o dyskotekę w środku
            nocy nie trzeba mieć pretensji do sąsiada, lecz do fal dzwiękowych, którymi nie
            potrafimy lepiej kierować.

            Jeszcze dodam - to nie jest atak na Ciebie, co najwyżej na argumentację, która
            pomija istotę rzeczy. Bo winy za to co się dzieje nie ponosisz Ty, tylko
            władze, które na to pozwalają. Problem dotrze do nich dopiero, jak jakiś
            samolot zwali się w miasto ze sktutkami gorszymi niż dotychczasowe.

            M.








    • gbas Re: samoloty nad naszymi głowami 09.07.04, 11:24
      czlowieku teraz to i tak jest cicho kiedys to lataly grupy helikopterow
      wojskowych szyby tak lataly ze telewizora nie bylo slychac, ja miesztam zaraz
      przy lotnisku i mi to zupelnie nie przeskadza jaqk sobie przypomne to co bylo
      wczesnbiej. Pozdro
      Nie ma juz chomiczowki z przed lat!
    • roody102 Re: samoloty nad naszymi głowami 10.07.04, 20:16
      Latają - czasem więcej, czasem mniej. Wiosną i latem zawsze jest ich więcej, bo
      pogoda im sprzyja. I bardzo dobrze, że są - tak się przyzwyczaiłem do tego, że
      nad głową latają czasem samoloty, że chyba bym nie umiał bez nich :)

      ________________________________________
      Roody102

      "Możemy spokojnie przyjąć, że autor nie umiejący myśli swych wyrazić jasno nie
      umie też myśleć jasno, że więc myśli jego nie zasługują na to, by się silić na
      ich odgadywanie."
      Kazimierz Twardowski
      • Gość: ach.. Re: samoloty nad naszymi głowami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.04, 21:20
        Ach.. te szybowce na tle zachodzacego slonca.. Ludzie to poezja jest!!!
    • Gość: aga271 Re: samoloty nad naszymi głowami IP: *.devs.futuro.pl 14.07.04, 11:51
      mieszkam na Bielanach i owszem latają samoloty (różne), ale szybowce nie robią
      hałasu, córka lubi na nie patrzeć, a że ruch jest wzmożony w sobotę i
      niedzielę, to przecież normalne. Należy się cieczyć, że nie ma tam skoków
      spadochronowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka