Dodaj do ulubionych

dobre wyniki krwi a nie jedzenia miesa

18.09.04, 21:38
- jak sie nie je miesa ma się dobre normalne wyniki krwi

poziom hemoglobiny i poziom zelaza

- najlepiej nie puytąc o opinię w tej sprawie ciotki Klotyldy która poleci
byc może watrobkę
ale sprawdzic co pisza fachowcy
- jedno z największych badań w histori medycyny tzw. Chinese Health Project
było gwoździem do trumny uporczywie powtarzanych przez przeciników
wegetarianizmu jakoby produkty rozlinne nie mogły dostarczyć organzmowi
odpowiedniej ilosci przyswajlanego żelaza
- badania te prowadzono w latach 80. w Chinach=- harvard university, cornell
university + chińska akademia nauk
- jednoznacznie stwierdzono,ze poziom zelaza u osób nie jedzących mieśa był
wystarczajacy
( wdzisiejszej audycji w tok-fm dr SZponar z instytutu żywności i żyweinia
tez juz nie straszył wegetarian że dostaną anemii od nie jedzenia miesa )
coż mit żyje jeszcze długo
po jego
... śmierci
takie życie po życiu
Obserwuj wątek
    • brumbak Re: dobre wyniki krwi a nie jedzenia miesa 02.10.04, 16:13
      na diecie vege ma sie z reguły bardzo dobre wyniki krwi
      krew jest w ogóle "lepsza" niż u osób jedzących mieso
      jest nieco niższy poziom żelaza- co jest korzystne z uwagi na ryzyko chorób
      serca u osób ze zbyt wysokim poziomem żelaza

      wegetarianie maja poziom fizjologiczny, normalny

      w krwi wegetarian jest mniej cholesterolu jest to krew"rzadsza" lepiej łatwiej
      płynie przez naczynia krwionośne

      widziałem roznice na filmie "Diet for a New America" - lekarz pracujący w
      pracowni analitycznej zainteresował się tym że wiele próbek krwi było bardzo
      gestych - zaczął robić wywiady z pacjentami i okazało się że taka gęsta krew
      robi sie po cieżkim tłustym posiłku z mieśem
      • Gość: bolo krew... ludzka IP: *.crowley.pl 07.10.04, 21:26
        jestem od wielu, wielu lat wege. oddałem jakieś 40 litrów krwi. żyję. mięso -śmierć czujących istot - nie jest nam do niczego nie potrzebne.
        • brumbak [...] 07.10.04, 21:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: rwtrru523209mmnnnn nadczujność ideologiczna moderatora IP: *.tauzen.net 14.10.04, 17:17
            w usunietym poscie autorstwa brumbaka
            była wzmianka
            ,że osoby jedzące mieso spożywają też czasem krew zweirząt

            np. zupa z krwi kaczki, krwisty befsztyk i inne

            moderator to usunał...

            natomiast nie przeszkadzją mu w ogóle posty obrażające wegetarian
            dziwne ?
            baaardzo..
            • Gość: misiu Re: nadczujność ideologiczna moderatora IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.10.04, 18:26
              Czyżby brumbak został wreszcie zbanowany i teraz usiłuje pisać pod innym
              nickiem a crowley.pl zmienił na tauzen.net?
    • Gość: aaggaatt Re: dobre wyniki krwi a nie jedzenia miesa IP: 62.233.191.* 14.10.04, 14:48
      nie jem mięsa od 12 lat i mam spore problemy z niedoborem żelaza, tu nie chodzi
      wyłącznie o żelazo, które rzeczywiście występuje mięsie w większej ilości i co
      najważniejsze jest lepiej przyswajalne(FeII-dwuwartościowe)ale również o enzymy
      trawiące to żelazo !! inaczej przepłynie przez nasz organizm
      pozdrawaim
      • Gość: brgtzw54reeekhjytt nowa teoria o żelazie- raczej spam IP: *.tauzen.net 14.10.04, 17:14
        ść portalu: aaggaatt napisał(a):
        > nie jem mięsa od 12 lat i mam spore problemy z niedoborem żelaza, tu nie chodzi
        > wyłącznie o żelazo, które rzeczywiście występuje mięsie w większej ilości i co
        > najważniejsze jest lepiej przyswajalne(FeII-dwuwartościowe)ale również o enzymy
        > trawiące to żelazo !! inaczej przepłynie przez nasz organizm
        > pozdrawaim
        ........................................
        akurat aktualne badania wykazują coś innego:
        patrz np. wyniki Chinesze Health Project
        tsyiaqce badanych ponad 10 lat trwania
        renomowani specjlaiści
        > jeden z wniosków - poziom żelaza u osób nie jedzących miesa( także u osób na
        diecie roslinnej) nie odbiegał istotnie od osób spozywających mieso

        - co to za teoria ?
        napisz cos wiecej...

        • Gość: 997 Re: nowa teoria o żelazie- raczej spam IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 14.10.04, 20:34
          czesc
          A co to - Chinesze Health Project? jak mozesz npiasz cos na temat i daj linka.
          • brumbak Re: nowa teoria o żelazie- raczej spam 14.10.04, 21:32
            ość portalu: 997 napisał(a):

            > czesc
            > A co to - Chinesze Health Project? jak mozesz npiasz cos na temat i daj linka.
            .............
            znany jest pod różnymi nazwami
            oto link do oryginalnego źródła:

            www.nutrition.cornell.edu/ChinaProject/
        • l2m Re: nowa teoria o żelazie- raczej spam 15.10.04, 09:28
          Rezultaty badan aktualnych? Prowadzonych przez renomowanych specjalistow? No,
          prosze bardzo:

          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=14988640
          "It is suggested that especially YM on a vegan diet should have their iron
          status monitored and should consider taking iron supplements in case of a
          marginal status"

          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=14672292
          Tu nazwa mowi sama za siebie.

          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=12943565
          "CONCLUSIONS: Adolescent girls showed the highest prevalence of low iron intake
          and poor iron status, with the latter independently associated with non-
          Caucasian ethnicity and vegetarianism. Risk of poor iron status may be reduced
          by consuming (particularly lean red) meat or enhancers of non-haem iron
          absorption (e.g. fruit or fruit juice) in vegetarians."

          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=12868158
          "On the other hand, the omission of meat and fish from the diet increases the
          risk of nutritional deficiencies. A vegan diet, in particular, leads to a
          strongly increased risk of deficiencies of vitamin B12, vitamin B2 and several
          minerals, such as calcium, iron and zinc. However, even a lacto-vegetarian diet
          produces an increased risk of deficiencies of vitamin B12 and possibly certain
          minerals, such as iron."

          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=12826028
          A na to prosze zwrocic szczegolna uwage. Bardzo pozytywna opinia o
          wegetarianizmie jako takim, dlatego szczegolnie cennym w swietle omawianego
          problemu jest to zdanie:
          "In some cases, use of fortified foods or supplements can be helpful in meeting
          recommendations for individual nutrients." Innymi slowy: wegetatianie, a
          zwlaszcza weganie, musza uzywac preparatow niektorych nierzbednych do zycia
          zwiazkow, ktorych niedootrzymuja przez niejedzenie miesa.

          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=12728219
          "Older men who consume a beef-containing, higher-bioavailable-iron diet,
          compared with a vegetarian, lower-bioavailable-iron diet, have an increased
          hematological profile during a 12-week period of RT."

          Jest tam tego wiecej.

          Co ja przez to wszystko chce powiedziec? Tylko jedno: w wiekszosci przypadkow
          czlowiek moze pozostawac na diecie bezmiesnej, ale musi uwazac na mozliwosc
          niektorych problemow zdrowotnych. I, jesli wystepuja - nie zaperzac sie "Bo
          wegetarianizm nie ma tu nic do rzeczy, powody sa calkiem inne! Nie wiem jakie,
          ale inne!!!" - tylko, skoro juz koniecznie chce pozostawac przy
          wegetarianizmie, zaczac uzywac stosownych preparatow. A propos:

          www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=12936958
          Tutaj sie pisze, ze w krajach rozwinietych, na odmiane od calej reszty,
          wegetarianizm nie jest polaczony z ryzykiem dolegliwisci zdrowotnych.
          Powody sa oczywiste: w krajach rozwinietych ludzie bardzo dbaja o swe zdrowie,
          i jesli zaczynaja miewac problemy przez niedobor np. tegoz zelaza - uzywaja
          odpowiednich preparatow lub fortyfikowanej zywnosci (t.zn. sztucznie
          wzbogaconej przez odpowiednie zwiazki), uzupelniajacych te braki.

          A w ogole to pamietajmy: wszyscy jestesmy rozni. To, ze ktos moze przejsc na
          wegetarianizm, i bedzie mial np. dobre wyniki krwi - wcale nie znaczy, ze
          _kazdy_ przechodzacy na wegetarianizm nie bedzie mial zadnych problemow.
          • brumbak Re: no i co z tą teorią o przelatującym żelazie ? 15.10.04, 23:24
            l2m napisała:

            > Rezultaty badan aktualnych? Prowadzonych przez renomowanych specjalistow? No,
            > prosze bardzo:
            >
            >
            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=14988640
            > "It is suggested that especially YM on a vegan diet should have their iron
            > status monitored and should consider taking iron supplements in case of a
            > marginal status"
            >
            >
            www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=pubmed&dopt=Abstract&list_uids=14672292
            > Tu nazwa mowi sama za siebie.

            > oczywiście jest pełno roznych opinii
            ale,
            są ludzie jedzący mieso którzy maja niedobory żelaza
            rzecz sprawdzona medycznie potwierdzone sa liczne przypadki

            - Chinese Health Project
            badania 100 latków na Okinawie
            i wiele innych MASOWYCH badań potwierdzają jednak to co napisałem
            opinie spcjalsitó amerykańskich - ada to 70 000 tysięcy dietetyków;
            opinie specjalsitó angielskich kanadyjskich
            coraz wiekszej liczby polskich ( choc tych policzymy na palcach jednej ręki )
            doświadczenia osobiste

            - np, mojei wielu wielu wielu innych osob
            wszystko to potwierdza oczywisty fakt że dieta roslinna dostarcza odpwiedniej
            liosci żelaza

            dieta z duża iloscia miesa dostarcza z regułu ZA DUZO żelaza co wg opinii
            wielu specjalistów nie jest dobre dla organizmu
            napisze o tym znowu przy okazji

            No a co z ta teorią o przelatujacym rzekomo przez organizm żelazie ?
            > To kolejna Bajeczka o - doslownie - Żelaznym Wilku
            • l2m Re: no i co z tą teorią o przelatującym żelazie ? 17.10.04, 13:43
              Jeszcze wiecej _masowych_ badan podtwierdza jednak to, co napisalam ja. Prosze
              zwrocic uwage, ze jeden z podanych przeze mnie linkow wiedzie do wielce
              ulubionych przez Ciebie polnocnoamerykanskich zalecen dietetycznych. Skoro juz
              je czytujesz - to czytaj _wszystko_, a nie tylko to, co podtwierdza Twoj punkt
              widzenia.

              A to jest w ogole smieszne:

              > opinie spcjalsitó amerykańskich - ada to 70 000 tysięcy dietetyków;

              No i co z tego, ze 70 000? Czyzbys uwazal, ze wsrod calej tej hurmy panuje
              absolutna jednomyslmosc? Naiwny jestes...

              Co sie tyczy tego:

              > wszystko to potwierdza oczywisty fakt że dieta roslinna dostarcza odpwiedniej
              > liosci żelaza
              > ...
              > To kolejna Bajeczka o - doslownie - Żelaznym Wilku

              - to w ogole nie jest zaden dowod, tylko goloslowne stwierdzenie.
              Wiekszoscz podanych przeze mnie zrodel, i jeszcze wiecej takich, ktorych tutaj
              nie cytowalam gwoli ekonomii czasu i miejsca - wprost przeczy temu stwierdzeniu.
              • brumbak Re: no i co z tą teorią o przelatującym żelazie ? 17.10.04, 13:52
                l2m napisała:

                > Jeszcze wiecej _masowych_ badan podtwierdza jednak to, co napisalam ja.
                ..... czy wiec uważasz że któras serai z tych badan jest absolutnie
                nieprawdizwa? zmyslona ?
                >> żelazo jest dobrze przyswajalne z produktóew roslinnych wustarczjąco dobrze
                co potweirdziły badania na ogromna skalę i jest taka opinia zawarta w
                anrykańskich zaleceniach dietetycznycn
                , I to wszystko na ten temat.
                Prosze
                > zwrocic uwage, ze jeden z podanych przeze mnie linkow wiedzie do wielce
                > ulubionych przez Ciebie polnocnoamerykanskich zalecen dietetycznych. Skoro juz
                > je czytujesz - to czytaj _wszystko_, a nie tylko to, co podtwierdza Twoj punkt
                > widzenia.
                ...

                te swoje slowa odnosisz najwyrażniej do siebie
                > .....
                > A to jest w ogole smieszne:
                >
                > > opinie spcjalsitó amerykańskich - ada to 70 000 tysięcy dietetyków;
                >
                > No i co z tego, ze 70 000? Czyzbys uwazal, ze wsrod calej tej hurmy panuje
                > absolutna jednomyslmosc? Naiwny jestes...

                >> to njuż NIEŁADNIE brak argumentów wiec inwektywa , obrażanie
                też znam inwektywy ale nie muszę ich używać
                >
                > Co sie tyczy tego:
                >
                > > wszystko to potwierdza oczywisty fakt że dieta roslinna dostarcza odpwied
                > niej
                > > liosci żelaza
                > > ...
                > > To kolejna Bajeczka o - doslownie - Żelaznym Wilku
                >
                > - to w ogole nie jest zaden dowod, tylko goloslowne stwierdzenie.
                > Wiekszoscz podanych przeze mnie zrodel, i jeszcze wiecej takich, ktorych tutaj
                > nie cytowalam gwoli ekonomii czasu i miejsca - wprost przeczy temu stwierdzeniu
                > .....
                tak samo jak możan zmnaleźć na siweicie tsyiaće dietetyków lekarzy któzy
                twierdza że trzbe ajeśc mieso

                cóż dietetyka to taka dziwna dziedzina wiedzy w której funkcjonuja naraz różne
                poglady i opinie
                czasem dawno dawno juz obalone przez tę że dietetykę
                ( sa głoszone np. przez ludzi którzy tak lubia meiso ,że nie wyobrażają sobie
                bez niego zycia - nawet ZAWODOWEGO...)

                - vide - poglądy polskich dietetyków na czele z Instytuttem ZYwności i ZYwienia
                2m napisała:

                > Jeszcze wiecej _masowych_ badan podtwierdza jednak to, co napisalam ja. Prosze
                > zwrocic uwage, ze jeden z podanych przeze mnie linkow wiedzie do wielce
                > ulubionych przez Ciebie polnocnoamerykanskich zalecen dietetycznych. Skoro juz
                > je czytujesz - to czytaj _wszystko_, a nie tylko to, co podtwierdza Twoj punkt
                > widzenia.
                >
                > A to jest w ogole smieszne:
                >
                > > opinie spcjalsitó amerykańskich - ada to 70 000 tysięcy dietetyków;
                >
                > No i co z tego, ze 70 000? Czyzbys uwazal, ze wsrod calej tej hurmy panuje
                > absolutna jednomyslmosc? Naiwny jestes...
                >
                > Co sie tyczy tego:
                >
                > > wszystko to potwierdza oczywisty fakt że dieta roslinna dostarcza odpwied
                > niej
                > > liosci żelaza
                > > ...
                > > To kolejna Bajeczka o - doslownie - Żelaznym Wilku
                >
                > - to w ogole nie jest zaden dowod, tylko goloslowne stwierdzenie.
                > Wiekszoscz podanych przeze mnie zrodel, i jeszcze wiecej takich, ktorych tutaj
                > nie cytowalam gwoli ekonomii czasu i miejsca - wprost przeczy temu stwierdzeniu
                > .
                • l2m Re: no i co z tą teorią o przelatującym żelazie ? 17.10.04, 14:36
                  Brumbaku, powtarzasz sie tylko. Czytales nieuwaznie.

                  > ..... czy wiec uważasz że któras serai z tych badan jest absolutnie
                  > nieprawdizwa? zmyslona ?

                  Nie uwazam. W ogole nie ma mowy o jakichs "dwu seriach badan". Istnieja dwie
                  strony jednego pytania - a to jest cos calkiem innego. Wegetarianizm jako
                  sposob odzywiania ma swoje przewagi i swoje wady. Tak samo, jak i odzywianie
                  sie zarowno roslinnymi, tak i zwierzecymi pokarmami. I to wlasnie podtwierdzaja
                  rezultaty badan naukowych. Szkoda, ze nie chcesz tego zrozumiec - ulatwiloby to
                  Ci zycie. Zreszta, Twoje zycie - to Twoja sprawa, rob z nim co chcesz.

                  > żelazo jest dobrze przyswajalne z produktóew roslinnych wustarczjąco
                  > dobrze co potweirdziły badania na ogromna skalę

                  Patrz moj pierwszy posting w tym watku. Jesli nawet bedziesz i nadal twierdzic,
                  jak zaklecie, ze zelazo jest dobrze przyswajane - nie stanie sie to prawda.
                  Prawda jest taka, ze wegetarianie, a zwlaszcza weganie, musza uwazac na poziom
                  zelaza we krwi, i jesli poziom ten zaczyna spadac ponizej normy - zadbac o
                  zwiekszenie spozywania zelaza. To jest jeden z faktorow ryzyka dla wegetarian -
                  tak samo, jak dla nie-wegetarian faktorem ryzyka jest np. poziom cholesterolu.

                  > te swoje slowa odnosisz najwyrażniej do siebie

                  Nie, kochanie. Tylko i wylacznie do Ciebie. Patrz wyzej.

                  > to njuż NIEŁADNIE brak argumentów wiec inwektywa

                  Brumbaku, zadziwiles mnie. "Naiwny" - to inwektywa?!? Slysze po raz pierwszy.
                  Jesli ten wyraz Cie do tego stopnia urazil - przepraszam, nie mialam zamiaru
                  Cie obrazac...

                  > tak samo jak możan zmnaleźć na siweicie tsyiaće dietetyków lekarzy któzy
                  > twierdza że trzbe ajeśc mieso

                  No wlasnie. Przeciez sam to rozumiesz. To dlaczego uwazasz, ze absolutnie nie
                  maja racji? Bo Ty nie jesz miesa - a jednak zyjesz? No a ja je jem - a jednak
                  zyje... Probowalam kiedys nie jesc miesa. Po pewnym czasie poczulam sie bardzo
                  zle, wiec zaprzestalam tych eksperymentow. A niektorzy z moich znajomych,
                  przeciwnie, zaczeli czuc sie lepiej, przechodzac na diete bezmiesna. Ludzie sa
                  rozni, i nic na to nie poradzimy - wlasciwie to nie ma takiej potrzeby cos z
                  tym robic.
                  • brumbak Re: no i co z tą teorią o przelatującym żelazie ? 17.10.04, 23:20
                    l2m napisała:

                    > Brumbaku, powtarzasz sie tylko. Czytales nieuwaznie.
                    >............
                    i znów zanmiast argumentu próba "ustawiania"i to mnie
                    a ja nie jestem autorem np. tej opinii
                    - wyp[owiadając się lekceważąco o opiiach fachowców dietetyków wystawiasz sobie
                    swiadcectwo osoby urpzedzonej , która nie przyjmuje do wiadomości faktów opinii
                    niezgodnych z towim widzeniem świata

                    - czym innym jest stwierdzenie- "nie odpowiada mi dieta wegetariańskA" BO TPO
                    RZECZ SUBIEKTWYAN
                    A CZYMS INNYM JEST TO CO PRÓBUJESZ ROBIĆ
                    CYZLI KWESTIONOWAĆ FAKTY

                    - próbujesz naignac uprzdzenia wielu lekarzy ( jak i twoje) i dietetyków do
                    wegetarianizmu na rzekomo powszechny osad jakoby - dla wegetarian żelzao było
                    jakims problemem
                    nie jest

                    > gdyby żelazo roslinne przelatywało przez organizm
                    to
                    miliony ludzi na świecie już by nie żyły
                    a maja się swietnie
                    ( jak bede miał czas do poszukam - było zresztą na forum - wniosku w dosłownym
                    brzmieniu z Chinese Health Project - jest to jak okreslono w prasie: the most
                    comprehensive study about diet and health - to nie jest opinia jakiegoś
                    dietetyka czy lekarza wygłoszona znad talerza czegoś tam
                    • l2m Re: no i co z tą teorią o przelatującym żelazie ? 19.10.04, 09:03
                      Brumbaku, znow sie powtarzasz. I znow nadinterpretujesz moje wypowiedzi.

                      Nie wypowiadam sie lekcewazaco o zadnych opiniach fachowcow dietetykow. A Ty -
                      i owszem: bo wedlug Ciebie, to wszyscy fachowcy, stwierdzajacy obecnosc jakichs
                      faktorow ryzyka w diecie wegetarianskiej, maja "uprzedzenia" i zajmuja
                      sie "naginaniem faktow". Czy to nie jest uprzedzeniem, ale tym razem - z Twojej
                      strony? Wedlug mnie - jest.

                      > to
                      > miliony ludzi na świecie już by nie żyły
                      > a maja się swietnie

                      Juz kiedys o tym mowilam, ale sie powtorze: ludzka populacja jest roznorodna,
                      co jednemu wychodzi na zdrowie - z tym inny ma powazne problemy.
                      Poza tym, termin "faktor ryzyka" wcale nie oznacza nieuchronne zagrozenie,
                      tylko cos, na co warto zwracac uwage. Tak samo jak z przyslowiowym
                      cholesterolem: nie kazdy, kto je mieso, ma zwiekszony poziom tego zwiazku we
                      krwi.

                      > ...to nie jest opinia jakiegoś
                      > dietetyka czy lekarza wygłoszona znad talerza czegoś tam

                      Zadny z przytoczonych przeze mnie linkow tez takowa nie jest. To sa
                      streszczenia artykulow z powaznych czasopism naukowych, zamieszczone przez
                      jedna z najbardziej liczacych sie w swiecie naukowym baze danych z zakresu
                      biologii i medycyny; i to nie sa pojedyncze opinie. Po prostu nie chcialo mi
                      sie wklejac kilkadziesieciu czy kilkaset linkow jednej tresci.
                      Ty zas posylasz sie na opinie mass media w kwestiach oceny tych czy innych
                      projektow naukowych - a na tych polegac trudno.
    • Gość: autodysgrafia Re: dobre wyniki krwi a nie jedzenia miesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:54
      a ja jem mięso i tez mam dobre.
      ciekawy paradoks...
      • splenda Re: dobre wyniki krwi a nie jedzenia miesa 19.10.04, 16:03
        a jakie masz ph sliny rano?
    • splenda Brumbak, a jakie masz ph sliny rano na czczo? 19.10.04, 16:02
      Dziekuje, to tylko to jedno pytanie.
    • brumbak dobre wyniki krwi po 15 latach nie jedzenia miesa 14.11.04, 13:06
      oraz przy jedzeniu bardzo małek ilości jaj
      nie stosowaniu żadnych suplementów

      badania wykonało Laboratorium Medyczne posiadające certyfikat Miedzynarodowej
      Kontroli Jakosci Badań
      LABQUALITY(Finlandia)
      oraz Centralnego Ośrodka Badania Jakości w Diagnostyce MIkrobiologicznej (Warszawa)
      badania podpisała dr n.med. Teresa F.....
      nr pacjenta D4801....
      Płeć: M

      OB wynik 5 norma 1 do 10
      HEMOGLOBINA 16,1 g/l norma 12,2 do 18, 1
      HEMATOKRYT 46,1 % norma 37,7 do 53,7
      inne:

      WBC- LEUKOCYTY 6,82 K/ul norma 4,60 - 10,2
      NEU - NEUTROCYTY 45,7 % norma 37 do 80,0
      LYM- limfocyty 45,0 % norma 10 do 50
      MONO-LIMFOCYTY 6,47 % norma 0 do 12


      itd

      wszystkie składniki krwi w normie

      co jest oczywiste
      przy diecie bez miesa

      pzdrv
      • Gość: misiu Re: dobre wyniki krwi po 15 latach nie jedzenia m IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.11.04, 14:03
        Ja mam jeszcze lepsze wyniki, co jest równie oczywiste po wielu latach jedzenia
        mięsa. :-)

        WBC 4,8K/ul
        RBC 5,8M/ul
        HGB 16,8g/dl
        HCT 48%
        MCHC 33,2g/dl
        OB 4mm

        Brumbak ciągle nie pojmuje, że jego ewentualne dobre wyniki badań krwi (przy
        suplementowaniu diety roślinnej kurzymi jajami zawierającymi wit. B12) nie dają
        mu żadnego argumentu do ręki. Wymyślił sobie wirtualnego przeciwnika i walczy z
        nim z uporem maniaka. Czy ktoś tu twierdził, że ovo-wegetarianin nie ma prawa
        mieć dobrej morfologii? :-)))

        Brumbak, kurzy morderco! :-) Głosisz zalety diety wegańskiej, a jaja wcinasz?
        • vegeta66 Re: dobre wyniki krwi po 15 latach nie jedzenia m 14.11.04, 14:32
          Gość portalu: misiu napisał(a):

          > Ja mam jeszcze lepsze wyniki, co jest równie oczywiste po wielu latach
          jedzenia
          >
          > mięsa. :-)
          >
          > WBC 4,8K/ul
          > RBC 5,8M/ul
          > HGB 16,8g/dl
          > HCT 48%
          > MCHC 33,2g/dl
          > OB 4mm

          Twoje wyniki sa tylko pozornie dobre. RBC zbyt wysokie nie jest dobrym
          parametrem. Jesli jesz duzo czerwonego miesa to powinienes sie liczyc
          z tym, ze w twoim organizmie kumuluje sie sporo zelaza. Poniewaz nie masz
          menstruacji to nie pozbywasz sie jego ewentualnych nadmiarow.
          Mozez juz sam sobie poszukaj do czego prowadza nadmiary zealza w krwi
          u mezczyzn oraz czego prognoza w przyszlosci moze byc permanentnie zawyzone RBC
          i inne parametry.

          p.s. zwracanie sie do kogos na grupie per burak swiadczy o tym, ze sam nim
          niestety jestes i nikt nie bedzie twoich wypowiedzi traktowal powaznie nawet
          jesli pod wzgledem zwawartosci faktologicznej moga miec jakas wartosc.

          • Gość: misiu Re: dobre wyniki krwi po 15 latach nie jedzenia m IP: 5.2.* / *.chello.pl 14.11.04, 15:02
            > Twoje wyniki sa tylko pozornie dobre. RBC zbyt wysokie nie jest dobrym
            > parametrem.

            Zbyt wysokie RBC to ponad 6,1M/ul.

            > Jeśli jesz duzo czerwonego miesa to powinienes sie liczyc
            > z tym, ze w twoim organizmie kumuluje sie sporo zelaza.

            Nie jem dużo czerwonego mięsa.

            > Poniewaz nie masz menstruacji to nie pozbywasz sie jego ewentualnych
            > nadmiarow.

            Nie mam się czego pozbywać, a brak menstruacji nie spędza mi snu z oczu. ;-)

            > Mozez juz sam sobie poszukaj do czego prowadza nadmiary zealza w krwi
            > u mezczyzn oraz czego prognoza w przyszlosci moze byc permanentnie zawyzone
            > RBC i inne parametry.

            Jak bedę miał nadmiary, to sobie poczytam.

            > p.s. zwracanie sie do kogos na grupie per burak swiadczy o tym, ze sam nim
            > niestety jestes i nikt nie bedzie twoich wypowiedzi traktowal powaznie nawet
            > jesli pod wzgledem zwawartosci faktologicznej moga miec jakas wartosc.

            Wobec kogoś, kto zachowuje się tak gminnie jak brumbak, nie mam zamiaru bawić
            się w kurtuazję. Nie rzuca się pereł przed wieprze. Na Twojej ocenie mi nie
            zależy. Przywykłem już na tym forum do tego, że wegetarianie, z małymi
            wyjatkami, nie potrafią zdobyć się na obiektywizm. Ideologia zawsze bierze górę.
            Popiera się nawet łobuza, byleby był "swój".

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka