Dodaj do ulubionych

A moj kot ciagle chory... :(

01.10.05, 21:55
I wciaz bez diagnozy. USG nic nie pokazalo oprocz zgazowanych jelit i lekkich
naciekow na zoladku. Ale nic co mogloby tlumaczyc jej stan. Kicia juz dobrze
radzi sobie z kupka. Dostaje silny antybiotyk, tolfedyne w zastrzyku i siemie
lniane do dzioba. I wlasnie dopoki dostaje tolfedyne w zastrzyku dopoty
pozornie jest zdrowa - bo choc lekko oslabiona i nie taka zywotna jak zwykle,
to nie wymiotuje. Natomiast gdy tylko przestaje dzialac zastrzyk
przeciwzapalny, lub gdy kicia dostaje tabletke tolfedyny do ustnie od razu
jest paw. Jak narazie udalo nam sie dojsc tylko do tej jednej zaleznosci:
tolfedyna = brak wymiotow. Reszta jest wciaz zagadka.

I co z tym kotem robic? Poczekamy jeszcze chwile i chyba wybierzemy sie na
konsultacje do prof. Lechowskiego.
Obserwuj wątek
    • groha Re: A moj kot ciagle chory... :( 01.10.05, 22:10
      Kurcze, ależ przykra sytuacja. U ludzi takie objawy są przy milionie chorób
      żołądka, wątroby lub trzustki, u kota pewnie też. A wet nie podejrzewa, jakiego
      charakteru te nacieki? Jedno jest pewne - leki doustne w takim przypadku w
      ogóle nie powinny wchodzić w rachubę, bo tylko powodują wymioty, a kot i bez
      tego jest osłabiony.
      Chyba poszłabym do tego profesora, bo żal kociny. Bo co innego robić? Przecież
      nie sposób spokojnie patrzeć, jak się biedaczka męczy, prawda?
      • beali Re: A moj kot ciagle chory... :( 02.10.05, 01:46
        Przykre niesamowicie to wszystko,co przechodzi kota i Wy wraz z niącrying
        Też poszłabym z nią na tę konsultację do prof.Skoro weci do tej pory bezradni,to trzeba szukać nadal,bo szkoda koty.Swoja drogą rzadko zdarza się,by weci nie wiedzieli co się dzieje,tak sobie myślę teraz ileż razy pewno stawiają błędne diagnozy,nie mając żadnej pewności, co jest zwierzakowi,szpikują lekami itd.
        Pozdrawiam
    • smillaaraq Re: A moj kot ciagle chory... :( 05.10.05, 21:35
      No niestety, wiem, że niełatwo w takich przypadkach ustalić z miejsca, co dolega
      i dlaczego uncertain Może niekoniecznie profesor, może po prostu lekarz z intuicją,
      albo taki, któremu trafiło się trochę nietypowych sytuacji (np. na
      Białobrzeskiej w Warszawie zdiagonozowali nietypowe zapalenie trzustki u kotów
      znajomej, to był zupełny odlot, bo w tym przypadku trzeba było postąpić
      dokładnie na odwrót niż przy zapaleniu klasycznym).
      A - sorry, że pytam, może nie doczytałam w poprzednim wątku - jak wygląda
      biochemia? ENzymy wątrobowe ok? I amylaza?
      Może warto zrobić aktualnne badanie krwi, profesor (czy jakikolwiek wet) będzie
      miał okazję do wnikliwej analizy. No i nie wiem, trypsynę może z kału sprawdzić?
    • marta.kunc Re: A moj kot ciagle chory... :( 19.10.05, 20:16
      brenya nie wiem co tam z twoim kocikiem ale tak mi przyszlo do glowy...czy ona
      miala robiony test na FIP( wirusowe zapalenie otrzewnej)? to bardzo rzadka i
      niestety nieuleczalna choroba ktorej objawy sa bardzo trudne do rozpoznania ale
      w podstawowej (wysiekowej) formie dochodzi do wodobrzusza - otrzewna jest
      wypelniona zoltawym lekko opalizujacym pieniacym sie plynem.istnieje jednak
      inna, jeszcze rzadsza odmiana FIB.jest to tak zwany FIB bezwysiekowy.niestety
      czesc z objawow ktorema/miala twoja kicia pasuje.nie pamietam czy ona nie byla
      lekko zanemizowana? podwyzszony poziom leukocytow to tez objaw FIB.
      MAM NADZIEJE ZE Z TWOJA KICIA WSZYSTKO OK I TAK TYLKO PISZE BO MI TO PRZYSZLO
      DO GLOWY.
      buziaki
      • brenya Cudowne ozdrowienie! 21.10.05, 17:31
        Witam serdecznie po dluzszej przerwie. Nie, kicia nie miala robionego testu na
        FIP. Umowilysmy sie natomiast na wizyte u prof. Lechowskiego - jako do ostatniej
        deski ratunku.

        Ale - i tu Was zaskocze - juz do lekarza nie pojdziemy, bo... kicia cudownie
        ozdrowiala smile Po 7 tygodniach rzygania, pewnego dnia po prostu przestala.
        Uwierzycie??? Bo ja wciaz nie wierze!
        • misia007 Re: Cudowne ozdrowienie! 21.10.05, 18:10
          Bardzo się cięszę i życzę kici aby ta przykra dolegliwość nigdy nie wróciła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka