brenya
01.10.05, 21:55
I wciaz bez diagnozy. USG nic nie pokazalo oprocz zgazowanych jelit i lekkich
naciekow na zoladku. Ale nic co mogloby tlumaczyc jej stan. Kicia juz dobrze
radzi sobie z kupka. Dostaje silny antybiotyk, tolfedyne w zastrzyku i siemie
lniane do dzioba. I wlasnie dopoki dostaje tolfedyne w zastrzyku dopoty
pozornie jest zdrowa - bo choc lekko oslabiona i nie taka zywotna jak zwykle,
to nie wymiotuje. Natomiast gdy tylko przestaje dzialac zastrzyk
przeciwzapalny, lub gdy kicia dostaje tabletke tolfedyny do ustnie od razu
jest paw. Jak narazie udalo nam sie dojsc tylko do tej jednej zaleznosci:
tolfedyna = brak wymiotow. Reszta jest wciaz zagadka.
I co z tym kotem robic? Poczekamy jeszcze chwile i chyba wybierzemy sie na
konsultacje do prof. Lechowskiego.