i2h2
09.11.05, 08:24
Pierwszy tom ukazał się nieco ponad miesiąc temu, kolejny w przygotowaniu.
Torak zostaje sam, kiedy jego ojciec ginie rozszarpany przez niedźwiedzia.
Musi przeżyć, iść dalej przez Las, by dotrzymać słowa danego umierającemu.
Wielu rzeczy jeszcze nie zna, nie rozumie- ma dopiero dwanaście lat i miał
przed sobą wiele lekcji u boku ojca. Co więcej- nie może pójść do ludzi,
będzie musiał szukać pomocy gdzie indziej...Jeśli mu się powiedzie, uratuje
Las i jego mieszkańców: plemiona ludzkie i zwierzęce. Jeśli się nie uda,
wszystko zostanie "pożarte" przez Zło.
Wspaniale napisane, trochę przypomina mi atmosferą "Spadkobierców" (nie wiem
czemu, zresztą Goldinga czytałam wieki temu).Harmonijnie miesza się świat
czarów, obyczajów wędrujących myśliwych i silnej, wszechwładnej pryrody.
Jedyna moja wątpliwość dotyczy przekładu, a dokładnie jednego
terminu:"turnie" zamiast narzucającego się "tundra" ( tam gdzie mowa o
przedgórzu, porośnietym karłowatymi drzewami). Ale może się czepiam ;-)
Rzadko mi się zdarza kupić książkę "z marszu", po przeczytaniu kilku stron, a
tę kupiłam bez namysłu.
Dostępne w twardej oprawie:
www.merlin.com.pl/frontend/towar/418357
i w miękkiej:
www.merlin.com.pl/frontend/towar/422554
Polecam dla 10-(i więcej)latków.
Pozdrawiam
Iwona