Dodaj do ulubionych

ALANYA-czerwona wieza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:16
w sierpniu wybieram sie do turcji i chcialabym zobaczyc czerwona wieze i
twierdze.moze ktos mi cos o nich blizej opowie.jak dojechac z centrum
alanyi,za ile ,ile kosztuje wejscie itp.z gory dzieki:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: nosek Re: ALANYA-czerwona wieza IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 15:10
      Czerwona wieża i twierdza to chyba jedyny zabytek w Alanii. Nie sposób tam nie
      trafić!
    • Gość: James Bond Re: ALANYA-czerwona wieza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 22:26
      Witaj Iza:-)
      pierwsze co rzuca sie w oczy po \wjezdzie do Alanyi to potezny plw. wrzynajacy
      sie w morze - tam wlasciwie wszystko sie zaczelo. Oczywiscie nie liczac pieknej
      jaskini Dimcay, ktora kilka tysiecy lat temu sluzyla jako schronienie
      mysliwym.
      Plw dzieki swoojemu polozeniu juz sam w sobie byl niedostepny przez co
      wystarczylo odgrodzic go murem od stalego ladu, zeby byl praktycznie niezdobyty.
      Sam Aleksander Wielki nie dotarl do Alanyi (owczesna nazwa tego msca brzmiala
      Coracesium), zatrzymał sie w Side, wczesniej Aspendos, byl tez w Perge poniewaz
      bylo to msce kultu Artemidy, ktora uwazal za swoja matke chrzestna).
      Jego zolnierze dotarli do C. i rozbudowali je.
      Miasto bylo bardzo waznym punktem na szlaku do ziem dzisiejszej Syrii i Egiptu.
      Zatrzymaywali sie tu kupcy przez co miast bylo bardzo bogate i potezne regiony
      Pamfilia i Cylicja walczyly o miasto. W czasach rzymskich byla to baza
      wypadowa pirata Diodota Trytona I. Morze z korsarzy oczyscil Pompejusz Wielki.
      Pozniej miasto nalezalo do Bizancjum, niepodleglego panstwa chrzescijanskiego
      Brata Kir Barta, pokonanego przez Seldzukow na czele z sultanem Alladinem
      Keykubatem I. To on w 1. pol. XIII w. nazywany byl budowniczym i zeglarzem
      Turkow.To on wydal pozwolenie na uprawe ii zagospodarowanie ziemi poza murami
      miasta. To on nadal mu spledoru i nazwal swoim imieniem ALAJE.Po upadku
      Seldzukow do czego przyczynili sie Mongolowie, ziemie te nalezaly do Ksiestwa
      Karamangulary, a potem zostalo podporzadkowane nowej sile - Osmanom.
      Miasto rozwijalo sie nadal dzieki portowi i spokojnym wodom jego gdzie mogly
      cumowac statki bez obawy o zniszczenie. Miast handlowalo z Wenecjom. Po upadku
      Imp. Osmanskiego utracilo na znaczeniu, stajac sie cichym miasteczkem
      rolniczo - rybacko - pasterskim.
      To 1. prezydent Turcji Kemal Ataturk przybyl do miasta od strony morza i
      spotkal sie z tutejszymi mieszkancami i wladzami to on zmienil nazwe na Alanya.
      Kolejnym bumem byla juz turystyka od lat 70.
      ...i pomyslec ze te wszystke epoki skrywa w sobie ta piekna twierdza:
      hellenska, rzymska, bizantyjska, islamska...., a ile kosztuje bilet?? w obliczu
      takich skarbow?? jest jak darmo:-)
      prawdziwa Alnaye odkryjesz wlasnie tam, a nie w rozwrzeszczanym turystycznym
      obliczu miasta, zycze powodzenia i odkrywania na wlasna reke Pzdr.
      • Gość: IZUNIA:-) Re: ALANYA-czerwona wieza IP: *.ols.vectranet.pl 17.03.06, 08:31
        James Bond wielkie dzieki za informacje.Beda w Alany na pewno odwiedze Czerwona
        Wieze.pozdrawiam
      • Gość: Nati Re: ALANYA-czerwona wieza IP: *.solarnet.pl 17.03.06, 09:40
        jak pieknie opisane!
        Czy moglabym prosic o rownie piekne opisanie historii Antalii??Nie wszystko
        rozumiem w necie po angielsku, bylabym szczesliwa gdyby ktos napisal po
        polsku :) pozdr.
        • Gość: James Bond Antalya:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 00:20
          Witaj Nati:-)
          Ziemie, ktore obecnie obejmuje Turcja (i oczywiscie jeszcze wiecej, ale skoro
          mowimy o Turcji) sa niezwykle interesujace. Zwyklo sie mowic, ze "Turcja to
          pomost miedzy Zachodem a Wschodem" - oczywiscie sie z tym zgadzam, ale dlaczego
          nikt nie moze wymyslec czegos innego? - w kazdym przewodniku, katalogu,
          broszurze czytam to samo: "Turcja jest...", dlaczego nikt nie napisze,rownie
          czesto, ze na ziemiach tych istnialo co najmniej 10 poteznych panstw i gdy choc
          jedno z nich upadala od razu powstawalo kolejne, ktore stawalo sie centrum
          swiata antycznego (mowiac bez wiekszego ryzyka). Kazda kolejna cywilizacja nie
          odrzucala tego co osiagnela poprzednia, a wlaczala do siebie i za takie uwazala.
          Czy Aleksander III Macedonski mogl zdawac sobie sprawe, ze przekazujac swojemu
          adiutantowi Lizymachowi skarb w wysokosci 9000 talentow (1 talent to 30 kg
          srebra)przyczyni sie do stworzenia jednego z najpiekniejszych Imperiów.
          Lizymach przed wyprawa przeciw Seleukosowi (krolowi ziem obejmujacych takze
          Syrie dzisiejsza)przekazal kontrole nad tym skarbem i ziemiami, nie rodzinie
          (ktora uwazal za zdradziecka) tylko swojemu sierzantowi - Filetajrosowi (ktory
          bedac eunuchem nie mogl stworzyc wlasnej rodziny, ale zaprosil do
          wspolrzadzenia swoich braci: Eumenesa i Attalosa). Lizymach zginał, a
          Filetajros przeszedl na strone Seleukosa - ale nie dlatego ze zdradzil swojego
          pana, ale po to zeby ocalic ziemie. I tak kiedy dookola malenkiej jeszcze
          miejscowosci Pergamon spadkobiercy spadkobiercow Aleksandra walczyli o kontrole
          nad ziemiami wyrzynajacy sie wzajemnie, spiskujac przeciw sobie Malenki
          Pergamon rozwijal sie niezwykle szybko, ale tez skrycie zeby nie denerwowac
          konkurecji. Filetajros wraz ze swoimi bracmi przyczynil sie do powstania
          dynastii Attalidów: koneserow sztuki, odwaznych wojownikow - i w tym momencie
          mozna powiedziec bez ryzyka, ze Pergamonnie byl marna namiastka Aten,ale
          solidna kontynuacja ---> WIEC po co to wszystko mowie? bo lubie gadac? moze:-)
          ale przede wszystkim chcialem pokazac, ze historia tych ziem to potezny
          organizm skladajacy sie na zespol naczyn polaczonych: ... i tak w II w. pne gdy
          w Pergamonie wladze obejmuje 65 letni Attalos II mial on pod soba potezne
          ziemie obejmujace prawie cala Azje Mniejsza, a na wybrzezu M. Srod. zaklada
          miasto nazywajac swoim imienie ATTALIA.
          Oczywiscie nie mozna odniesc takiego wrazenia gdy sie do niego wjezdza:
          nowoczesnosc wszedzie - ja wole mowic o przeszlosci, a ją najlepiej widac w
          Starym Porcie, w muzeum archeologicznym i patrzac na mape wybrzeza - ile
          miejscowosci starozytnych jest obok: Perge, Aspendos, pozostalosci likijskiego
          panstwa na zach. - ale za malo tych linijek i czasu zeby opowiedziec- najlepiej
          udac sie na wycieczke:-)
          Kazdy zabytek miasta ma cos do powiedzenia: Brama Hadriana z II w., seldzucki
          port (miasto za ich panowania XIII w. rozwijalo sie szybko kosztem
          zaniedbanego, ale pieknego Side), karawanseraj Karatay, Teke Derwiszow
          Mevlewitow (nierozerwalnie zwiazanych z Konją - swietym miastem), szkola
          teologiczna - Medres Karatay, wizytowka miasta ścięty Minaret, pozostalosci
          rzymskich i bizantyjskich swiatyn. Obecnie zabudowa portu to czasy osmanskie -
          waskie uliczki, domy budowane z kamienia, kobiety siedzace przyswoich domach i
          zajadajace sie pestkami slonecznika, biegajace dzieci z ktorych kazde chce byc
          naszym przewodnikiem, a za maly prezent zobaczymy szczery usmiech na ich
          twarzach, rosliny doniczkowe posadzone w puszkach po oleju slonecznikowym - to
          jest to czego poszukujemy, a nie wyjaca stolica regionu: hotel na hotelu, sklep
          na sklepie, przystojni turysci, zgrabne turystki i wszech obecne i wszech mocne
          pytanie, od ktorego zalezy to ile zaplacimy: "Where are You from?".
          Antalia ma wiele oblicz - jak cala Turcja to od nas zalezy, ktore z nich chcemy
          odkryc.
          niedaleko miasta jest wysoko w gorach Termesoss, gdzie przechodzil Aleksander,
          jakinia Karain gdzie 50 000 lat temu pojawili sie ludzie, miasto Perge gdzie
          swoje wyprawy misyjne na tym terenie rozpoczal św. Paweł - dopiero po takiej
          wycieczce zdajemy sobie sprawe jak zlozona jest Turcja, ale dzieki temu nie
          prostolinijna, a PIĘKNA pzdr. :-)
          • janan2 Re: Antalya:-) 19.03.06, 18:33
            Ja bardzo dziękuję za historyczne naświetlene tych miejsc.Miałbym prośbę aby nie
            tylko rejon czerwonej wieży ale też okolice Tarasu i Antiochii trochę naświetlić
            jak można.Wybieram się w te rejony w tym roku samodzielnie bo nie ma w te rejony
            wycieczek a warto by wiedzieć co się zwiedza.Z góry dziękuję,choć wykład
            poprzedni nie był kierowany do mnie ale miałem okazję się dokształcić.
          • Gość: Nati pieknie! IP: *.solarnet.pl 24.03.06, 19:30
            dziekuje za szczegolowy opis! pozdrawiam
      • Gość: bea Re: ALANYA-czerwona wieza IP: *.dip.t-dialin.net 18.03.06, 21:11
        chce Ci podziekowac za piekny rys historyczny alanyi, tak pewnie malo znany
        wielu tu zagladajacym (czyli Forum)pieknie to ujeles (as ?? ) i musze didac, ze
        teraz juz inaczej spojrze na to rozw rzeszczone miasto, ktore wcale a wcale nie
        budzilo mojej sympatii. Pozdrawiam Bea
    • janan2 Re: ALANYA-czerwona wieza 18.03.06, 19:47
      Nie sposób zabłądzić bo starą twierdzę osmańską widać z aleka a czerwona wieża
      jest jej częścią od strony portu.Godnym zwiedzenia są inne części T€rcji a wieżę
      można zostawić sobieńa nocne wypady.W ubiegłym roku byłem ilecę ponownie na 14
      bo nie wszystko zobaczyłem
    • janan2 Re: ALANYA-czerwona wieza 18.03.06, 20:41
      Piechotką.A jest co zwiedzać po drodze tak że w pierwszym dniu zazwyczaj kobieta
      nie dochodzi do zamierzonego celu.Nie sposób pobłądzić bo starą twierdzę widać z
      każdego punktu z daleka a czerwona wierza jest jej częścią od strony portu.
    • jusytka Re: ALANYA-czerwona wieza 18.03.06, 23:00
      My szlismy tam taką kretą drogą pod górę, ale zaczepił nas taksówkarz i
      pojechalismy z nim. Na górze są fajne widoczki, widać ładnie Alanię i kawał
      morza Warto zapłacić za wstęp (nie pamiętam juz ile), jak wracalismy - zeszliśmy
      już sami i wszystkim to zejście gorąco polecam, bo wiodoczki są nieziemskie:)
      • Gość: ania w. Re: ALANYA-czerwona wieza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 07:36
        Jeśli nie dasz rady wejść na górkę piechotką (sierpień?-troszeczkę ciepło)
        proponuję wycieczkę Tour Alania (zamek, knajpa na rzece dimcaj-rewelacyjna
        ochłoda i jaskinia w górach) - dostaniesz ją gratis przy kupieniu jakiejkolwiek
        innej wycieczki w Alanii w biurze u ,,Gosi i... ,,zapomniałam , znajdziesz na
        forum bez problemu
      • janan2 Re: ALANYA-czerwona wieza 24.03.06, 12:36
        Znam ten post a właściwie jego zakończenie.Wiem że język się nie zgadza bo przy
        okazji nauki niemieckiego wpadłem we wtórny analfabetyzm.Wszystko przez to że w
        ubiegłym roku jak sobie zafundowałem tłumacza i historyka w jednym, to wyszło na
        to że młoda dziewczyna pogubiła sie dekunio i zginęła gdzieś w pianie na
        dyskotece,znajdując się po czterech dniach w samolocie.Zostałem ordynarnie
        oszukany.Wszystko poszło z mojej kasy,włącznie z wycieczką ale potem musiałem
        błyszczeć nie za swoje winy przed grupą nie wspominając o reszcie.Nie mam
        zdolności do kofabulacji,ale mam własną firmę i wskazane jest 2 razy do roku
        wyjechać gdzieś aby nabrać choć dystansu od cyfr i komputera i urzędów.Na dzień
        dzisiejszy szukam nie tylko towarzystwa podróży które w zasadzie mam, ale od lat
        szukam np. tłumacza tureckiego lub w przyszłości arabskiego aby tylko nie zginął
        w pianie a przede wszystkim nie zostawił mnie na szkierowej wysepce bez pomocy.
        Udusić zarazę,teraz będę ostrożniejszy,ma być umowa i jej wykonanie.Przepraszam
        za niematuralne ortografy,zawsze byłem zwolennikiem nauk ścisłych i polski to
        dla mnie prawie magia,tym bardziej że moje korzenie to Magyar Orszag.Winien
        jestejm przeprosiny mimo wszystkich niuansów,ale nie wróżę nic na przyszłość z
        racji tego że cechy charakteru są zbyt identyczne aby nie doszło do
        konliktu.Potrafię to ocenić po kilku zdaniach. Jeśli masz ochotę kontynuować
        wątek proszę przejdz na janan2@poczta.pl.Właściwie się nie znamy ale coś
        mnietknęło.Interesuje Cię Turcja u mnie no problem ze względow higieny
        psychicznej, nie odpowiadaj jeśli nie musisz,ale Allah Karuzum rozumiem.
    • marevi Re: ALANYA-czerwona wieza 19.03.06, 16:50
      Załączam link do kilku zdjęć z Alanyi, w tym robionych z wysokości twierdzy;
      dotarliśmy tam pieszo, choć troszkę było ciężko...
      galeria.turystyka.pl/thumbnails.php?album=22
    • Gość: uir Re: ALANYA-czerwona wieza IP: *.chello.pl 19.03.06, 20:36
      Dla wyjeżdzających na riwiere trochę uwag:
      0. nie kupujcie mapek! - w punkcie informacji można pobrać dosyć szczegółową
      wraz z umiejscowieniem hoteli!!!! jeden punkt jest w centrum a drugi blisko
      jaskini i muzeum
      1.Alanya jest super ( raczej centrum i plaża kleopatry)
      2.Inne miescowości moga zaskoczyć ze wzgledu na totalną budowe innych
      kompleksów hotelowych. w kierunku z Antali możliwe jest tylko Konakli pozostałe
      to hotele albo kompleksy i wkoło nic albo pomniejsze przy głownej drodze
      3.Ja byłem w jednym z tańszych Hoteli tj. Bilkay nie liczyłem na zbyt wiele i
      byłem zaskoczony - miejscem położenia i dobrym wyżywieniem ( smacznym) , basen
      który nie przemawiał też okazał się bardzo sympatyczny i na tyle głęboki
      (1,70m) że można było nawet skakać, w hotelu można odczytać i oglądac www ( ok
      10 YTL za godzine - 1,60 YTL= 1E) zalecam wybór pokoju na ulicę !!! - uliczka
      mała i bardzo mało uczęszczana przez jakikolwiek środek lokomocji a autobus
      nawet nie wiedzie, więcej przestrzeni i w prześwicie widok na może trochę gra
      muzyka z dołu z baru ogrody po drugiej stronie nie cieszą widokiem -
      remontowany budynek tyle że ciszej.
      4. Polecam spacer (zaopatrzycie się wcześniej w napoje i coś do zjedzenia) na
      górę z zamkiem . aby tam dojść i nie płacić (hi) przynajmniej za ruiny Ehmedeka
      należy udać się do miejsca gdzie jest skrzyżowanie nie daleko jaskini Dalmatas
      i museum (godne polecenia) można iść równolegle do plaży w stronę góry.
      następnie już pod górkę aż po ok 3 zakrętach patrzeć za schodkami z prawej
      strony są bokiem do ulicy i jest rowik na krok aby stanąc na pierwszym stopniu
      i już do góry (UWAGA kręci się tam wysoki turek - cfaniak bierze turystów i za
      pokazanie drogi chce kasę dopiero na górze) następnie po dojściu do uliczki
      idziemy dalej w prawo i zakręcamy w kierunku widocznego już skraju -lasu, do
      którego dojdziemy przez polanę , Dalej przy lesie do góry taka dróżka dosyć
      wyraźna aż znajdziemy się w lasku gdzie proponuję odpocząć i posilić się .
      następnie dalej do góry i już jesteśmy w ruinach . potem kierujemy się dalej aż
      do meczetu i tu uwaga dla chcących zwiedzać częśc odnowioną to prosto i
      skrótami w prawo tak jak wiedzie droga, aby zejść obok meczetu w prawo dróżką w
      dół dojdziemy do drogi i po lewo jeszcze widać wykuty przejazd i coś do
      zobaczenia a my dalej w dół w kierunku jaki pokazuje brązowa strzałka tam
      jakieś popiersie Ataturka po lewo pozostałość kościoła? a my za żółtym
      budyneczkiem w lewo na super dróżkę pomiędzy domostwami raczej trudno zbładzić
      wyjdziemy koło Czerwonej wierzy w porcie.
      5. Zalecam kupowanie wycieczek na mieście 50% taniej i na prawdę nie ma co się
      bać a informacje podawane przez rezydentów są nie prawdziwe.
      6 Ja wybrałem się z Jolcia&Adams do Kapadocji (polski przewodnik zero sklepów,
      ups jeden ze skórami ale tylko 20 min) biuro ich jest za dużym BurgerKingiem
      przy głownej ulicy na wysokości BAZARU.
      7.Koniecznie na początku Hamam(Łaźnia Turecka) aby opalenizna była dobra, i nie
      wyjeżdżajcie bez udania się na Rafting !!! jest bezpieczna rzeka ale daje dużo
      frajdy!!!
      8. Inne wycieczki wg. uznania ja osobiście zauroczony jestem Kapadocją a ta
      odległość nie jest bardzo ciężka.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka