Dodaj do ulubionych

Masa do tortu-help!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 11:58
Jutro urodziny mojej córki /4l/, a tu zero koncepcji na tort. W sumie żałuję
ze go nie zamówiłam, myślałam jednka ze nadchnienie się pojawi a tu nici. Mam
póki co biszkopt...Masa musi być bez jajek, a poza tym tu już wymagań nie mam
wiekszych. Moze ktos poratuje???
Obserwuj wątek
    • dorota_s1 Re: Masa do tortu-help!!!! 23.06.06, 12:56
      śmietankowy zrób najlepiej, w galerii znajdziesz zdjęcia z przepisami.
    • dorota_s1 Re: Masa do tortu-help!!!! 23.06.06, 12:59
      może taki?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=41540128&a=41540128
    • mmm_13 Re: Masa do tortu-help!!!! 23.06.06, 13:03
      ostatnio robiłam taki...
      biszkopt ciemny, masa :śmietana 30% ubita ze śmietan-fix'em i owoce (u mnie były
      to drelowane wiśnie) wyszło super
      przełożyłam biszkopt dwa razy na wierzch polałam białą polewą, możesz kupić
      dekoracje: literki czekoladowe, pisaki kolorowe...
      • Gość: agi Re: Masa do tortu-help!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 13:14
        a czy taki tort sie nie rozpłynie do nastepnego dnia?
        • mmm_13 Re: Masa do tortu-help!!!! 23.06.06, 13:35
          Gość portalu: agi napisał(a):

          > a czy taki tort sie nie rozpłynie do nastepnego dnia?

          po pierwsze dasz śmietan-fix - super "trzyma"
          po drugie - tort trzymaj w lodówce najlepiej

          życzę powodzenia przy pracy no i myslę że zobaczymy efekty?
          • Gość: Agi Kompromitacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 10:51
            Wstyd sie przyznac... Po pierwszej porażce, kiedy to śmietana /lekko
            kwaskowata../ po ubiciu i dodaniu galaretki ścinającej się-zważyła się,
            poddałam się i na sygnale pojechałam do marketu i kupiłam mase do
            tortów /oczywiscie nafaszerwowana E.../. Wiec nie dosc ze biszkopt kupilam, to
            jeszcze mase... chyba to forum nie dla mnie...
            A tort swoja droga wyszedl smaczny, choc nie ekologiczny.
            Dziekuję wszystkim za przepisy -sukcesywnie bede dalej probowac -za tydzien
            znowu musze cos "upiec"
    • a50 Re: Masa do tortu-help!!!! 23.06.06, 13:43
      Proponuję b.prosty krem: do masełka wcieramy cukier puder + pół na pół kefirek
      z kwaśną śmietaną. Ilość na wyczucie, do kostki masła wchodzi ok. kubeczek,
      trzeba uważać żeby nie przedobrzyć, bo może się ściąć. Można dać sam kefir lub
      samą śmietanę, a kwaśność wyregulować sokiem z cytryny.
    • Gość: jaska Re: Masa do tortu-help!!!! IP: *.net / *.pub.sarocom.net 23.06.06, 15:21
      najprosciej:
      biszkopt
      masa: ubic 0,5l smietany 30% i wlac do niej gestniejaca juz galaretke wisniowa
      rozpuszczona w 0,5szklanki wody - wymieszac miokserem
      na to truskawki i galaretka
      POLECAM
    • jagoda85 Re: Masa do tortu-help!!!! 23.06.06, 20:03
      A może masło utrzeć z cukrem pudrem i do tego zmiksowane truskawki. Pyszna masa
      i na czasie. Polecam.
      • Gość: vetches Re: Masa do tortu-help!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 20:23
        Polecam :) sprawdzone ten 2 jest naprawdę dobry a pierwszy lekki, dla
        miłośników kokosu.
        www.gotowanie.wkl.pl/przepis11471.html
        www.gotowanie.wkl.pl/przepis9203.html
        ewentualnie ja bym zrobiła tort bezowy
    • Gość: j Re: Masa do tortu-help!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 21:59
      45 dkg truskawek zmiksowac , 7 lyzeczek cukru , 450ml jogurt naturalny Zott. 2
      galaretki truskawkowe rozpuszczone w 1/2 litra wody , wystudzic i poczekac , az
      sie lekko zetna. Po zmiksowaniu , polaczyc z galaretka) wylozyc na biszkopt.
      • horpyna4 Re: Masa do tortu-help!!!! 25.06.06, 11:42
        Ja kupuję śmietankę tortową 36% z Łowicza. Musi być z lodówki, dodaje się tylko
        trochę cukru-pudru i ubija mikserem na gęsty krem bez żadnych usztywniaczy.
        Krem jest tak sztywny, że można robić z niego wyciskane wzory.
    • Gość: zadumana masa z mascarpone IP: 83.238.166.* 26.06.06, 10:34
      Skoro będziesz robić jeszcze raz, to może nie będę spóźniona z radą.
      Nigdy nie lubiłam słodyczy i nie robiłam tortów. Coś mnie natchnęło parę
      miesięcy temu i po przekopaniu netu w paru językach zaczęłam próby. Podobno ze
      świetnym rezultatem. Tak twierdzą ci co lubią słodycze.

      Natchnęło mnie mascarpone, bo zobaczyłam szansę na uniknięcie jajek, których na
      surowo się boję.
      Używam gotowy biszkopt, taki z hipermarketu. Od tego zaczęłam, żeby wypróbować
      masę. Ponieważ jest dobrze i nie czuć smaku biszkopta-gotowca pewnie nie będę
      sama piekła, ale jak ktoś zrobi biszkopt własnoręcznie - tym lepiej.

      Masa to 50 dkg mascarpone i 0,5 litra śmietanki 30% plus mikser, taki do ręki z
      dwiema końcówkami.
      Wszystko schłodzone w lodówce. Ubijam śmietankę dodając łyżkę od zupy soku z
      cytryny. Kiedy jest już sztywna (uwaga, bo będzie masło) dodaję mascarpone
      porcjami (5-6 razy) i dalej ubijam krótko. Jest gotowe.

      Odkładam mniejszą część i wmiksowuję do niej łyżkę do zupy amaretto.
      Do reszty wmiksowuję gorzką czekoladę wedla, rozpuszczoną i w miarę o
      temperaturze pokojowej - 8dkg. Od rozpuszczenia trzeba zacząć, żeby sobie w
      kuchni delikatnie ostygła, ale nie zmarzła.

      Biszkopt nasączam zimną herbatą z odrobiną cukru plus rum (100 ml).
      Na pierwszy wykładam (po innych próbach np. można słoik marmolady cytrynowej)
      słoik dżemu wiśniowego, który wcześniej mieszam z sokiem z połowy cytryny. Na
      to kładę warstwę białej masy. Drugi biszkopt. Wykładam masę czekoladową i
      zostawiam jej część, żeby przesmarować boki i brzeg wieszchu.
      Na środek tortu ścieram na tarce resztę tabliczki czekolady (2 dkg) co wygląda
      bardzo fajnie - matowo. Wokół brzegu układam gotowe czekoladowe listki lub
      serduszka.

      Nie jest za słodko, bo cukier tylko z niskosłodzonego dżemu i czekolady, a jest
      sok z cytryny i alkohole.
      Mascarpone to jakiś koszt, ale znajoma (po degustacji u mnie) kupiła polskie
      mascarpone (tańsze)i twierdzi, że też wyszło dobrze. W końcu mascarpone nie ma
      smaku, a jest doskonałym nośnikiem innych deserowych aromatów. No i jest mniej
      tłuste od masła, więc masa jest lekka.
      Gotowy biszkopt nie jest duży. Przy własnym dużym trzeba pewnie zwiększyć ilość
      masy.
      Nie ma jajek, więc salmonella bez szans.
      Cała robota zajmuje mi prawie godzinę, ale mam nadzieję, że nabiorę wprawy i
      zejdę do pół godziny:))))

      Moje dziecko (13 lat) po pierwszym spróbowaniu wielu tortów nie chciało ich
      dalej w ogóle jeść, a teraz wymyśla kolejne okazje, żebym tylko tort zrobiła,
      co sprzyja praktyce i ustaleniu ostatecznego kształtu, który proponuję z
      czystym sumieniem do dalszego wykorzystania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka