mooh
02.06.07, 00:16
Moja córka jest od 10 dni chora. Jako pierwszy objaw pojawił się katar i
lekki kaszel. Wydzielina z nosa była gęsta, ropna, ale nieżyt szybko ustąpił.
Potem pojawiła się wysypka - najpierw za uszami i na szyi. Krosteczek było
niewiele, a ponieważ był upał, wzięłam je z początku za potówki.
Potem "potówek" zrobiło się więcej i więcej, zajęły całą owłosioną skórę
głowy, szyję i częściowo ramiona (na twarzy, kończynach i tułowiu nic nie
ma). W tym samym czasie co wysypka, pojawił się obrzęk węzłów chłonnych na
potylicy i za uszami. Wysypka swędzi. Wygląda jak maleńkie pęcherzyki, z
zaczerwienioną wokół skórą. Infekcja przebiega bezgorączkowo. Morfologia i
rozmaz charakterystyczne dla zakażenia wirusowego. Co to u licha jest?
Różyczka (córka nie była szczepiona MMR)? Dlaczego więc nie pojawiło się nic
na twarzy, tylko na głowie, dlaczego swędzi? Trzydniówka? Brak gorączki, inny
kierunek wędrówki tej wysypki ...
Na ospę też nie wygląda. Pęcherzyki są trochę za małe.
Pediatra w przychodni, choć doświadczona, ma problem z diagnozą. Jak
twierdzi, wysypka jest dość nietypowo rozmieszczona dla jakiejkolwiek choroby
wieku dziecięcego.