Dodaj do ulubionych

Jestem załamana! Czy stracę pokarm?

26.01.08, 14:07
Witam!
Mój Synuś za tydzień będzie miał pół roczku. Wczoraj dostałam
gorączki (38,5), straszny ból piersi. Mam zastój pokarmu w jednym
miejscu. Masujemy, p;rzystawiam małego, ale z tej piersi nie chce
lecieć mleczko, albo leci b. mało. Synuś się wkurza i nie chce jej
ciągnąć. Zapalenia nie mam, bo byłam wczoraj u lekarzai stwierdził
tylko zastój. Co robić?! Może wypić herbatkę na laktację? Proszę o
pomoc!!!
Obserwuj wątek
    • ms_ania Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 26.01.08, 14:53
      Tylko spokojnie:-) Pokarm od tego nie zanika:-)))
      Pisałam wczoraj o postępowaniu tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=74838469&v=2&s=0,
      wejdź teź na podane tam linki.
      Dużo wypoczywaj i relaksuj się! U mnie ostatnio minęło (choć bez
      gorączki) po 1 dniu. I raczej podaruj sobie herbatkę. Powodzenia!
      • ms_ania P.S. 26.01.08, 15:12
        Nie zrażaj się tym, że tam mowa o czerwonej piersi - ocieplanie
        przed i chłodzenie po karmieniu działa też przy zastoju. A poza tym
        robisz moim zdaniem wszystko o.k. - karmisz chorą piersią (od niej
        zawsze zaczynaj) i masujesz (także w trakcie jedzenia, b.
        delikatnymi prostymi "głaskami" w kierunku sutka). Jeszcze raz
        powodzenia!
    • kaeira Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 26.01.08, 15:23
      Na pewno nie pij herbatki, nie pomoże, a może tylko pogorszyć.

      Odciągaj z tej piersi ręcznie albo laktatorem. Oczywiście najlepiej zachęcać
      dziecko. Niektóre dziewczyny w takiej podbramkowej sytuacji zaprzęgły do pomocy
      swoich facetów - poważnie :-)

      Zobacz mój post z poradą p. Moniki tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=73646445&a=73647537

      I obejrzyj dokładnie brodawkę i otoczkę, czy nie ma tam gdzieś małego białego
      punkcika.
    • achazet Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 26.01.08, 16:07
      U mnie podobnie - miałam twardą pierś w jednym miejscu. Karmiłam
      często z tej piersi i dodatkowo ściągałam laktatorem. Po jednym dniu
      zauważyłam, że moja brodawka jest niesymetryczna - miała małe
      wybrzuszenie w jednym miejscu. Był to zapchany kanalik. Ściągałam
      laktatorem i zaczęła wypływać ...ropa!!! Miała gęstą konsystencję i
      dlatego mały nie mógł jej ruszyć. W sumie przez pięć godzin
      siedziałam z laktatorem (+ ściąganie ręczne) i tak długo ściągałam
      dopóki z tego kanalika nie zaczęło płynąć mleko. Miałam już
      gorączkę, ale dzięki temu obyło się bez antybiotyku:)
      • kaeira Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 26.01.08, 16:36
        achazet napisała:
        > Po jednym dniu
        > zauważyłam, że moja brodawka jest niesymetryczna - miała małe
        > wybrzuszenie w jednym miejscu. Był to zapchany kanalik. Ściągałam
        > laktatorem i zaczęła wypływać ...ropa!!! Miała gęstą konsystencję i
        > dlatego mały nie mógł jej ruszyć.

        TO NIE BYŁA ROPA! To było po prostu zgęstniałe mleko. Czasami może też wyjść
        taki malutki "czopek" mleczny, czasami "sznureczek" zgęstniałego mleka.

        W USA na takie nawracające problemy zaleca się prewencyjne branie lecytyny.
        Zobacz tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=74073194&a=74084011
        • ms_ania Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 26.01.08, 17:19
          To ja może jeszcze dopiszę o moich doświadczeniach z laktatorem (mam
          i polecam Avent Isis):
          - przydał się, gdy miałam ogromną, twardą i napiętą pierś, ale mimo
          to mleko płynęło - zdarzyło się to, gdy nocna przerwa między
          karmieniami się wydłużyła. Przystawianie dziecka do tej piersi jako
          pierwszej pomogło, a przez kilka kolejnych nocy, gdy mała spała, ja
          przed pójściem spać odciągałam odrobinę mleka, by przynieść piersi
          ulgę i aby tkanka nie była tak napięta. Po kilku dniach piersi
          przystosowały się do nowych przerw między karmieniami i laktator nie
          był już potrzebny.
          - natomiast gdy przytrafił się zastój z prawdziwego zdarzenia -
          pierś jak potężny kamień, ale mleko nie chciało lecieć - męczyłam ją
          kilkakrotnie laktatorem, ale bez większych efektów. Ściągałam w
          porywach do ok. 15 ml, ale w pewnym momencie zauważyłam, że
          podciśnienie wytwarzane przez laktator jak gdyby
          dodatkowo "nadmuchiwało" mi pierś.
          Dlatego o laktatorze nie wspomniałam, ale oczywiście każdy przypadek
          jest inny i warto spróbować.
        • achazet Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 27.01.08, 01:48
          Ale to było zielonkawe i ciągnęło się między palcami. Sorry za
          dokladny opis:( Tak wygląda zgęstniełe mleko? Bo ja córkę karmiłam
          prawie 2 lata i pierwszy raz teraz przy synu coś takiego mi się
          przytrafiło!
          • kaeira Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 27.01.08, 08:36
            achazet napisała:
            > Ale to było zielonkawe i ciągnęło się między palcami. Sorry za
            > dokladny opis:( Tak wygląda zgęstniełe mleko?

            Nie ma za co przepraszać, przecież musimy się dzielić info. :-)

            Sprawdziłam na bardzo wiarygodnej stronie ang-języcznej Kellymom.com. Piszą tak:
            Przy zapaleniu (w odróżnieniu od "zwykłego" zatkanego kanalika czy zastoju)
            normalnym objawem jest mleko, które ma grudki, wygląda "żelatynowato", ciągnie
            się. (Przy samym zastoju zdarza się to rzadziej, częstsze są "ziarna" albo
            "sznureczki" tłustego zgęstniałego mleka.) Może stać się słonawe albo gorzkawe,
            z powodu zwiększonej zawartości sodu. Niekiedy mleko może zawierać niewielkie
            ilości śluzu, ropy lub krwi.
            www.kellymom.com/bf/concerns/mom/mastitis.html
            Czyli ogólnie miałam rację, że to jednak mleko - ale i ty z tą ropą też. :-)
            Jeszcze byłabym ciekawa, co na to p. Monika.
            • achazet Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 27.01.08, 17:58
              Dzięki Kaeira:) Masz zacięcie Dziewczyno:))) Próbowałam się
              dodzwonić w tamtym czasie do Pani Moniki, ale niestety nie miałam
              szczęścia...
            • monika_staszewska Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 28.01.08, 15:35
              Ano niewiele powiem, bo wolałabym zobaczyć, żeby stwierdzić czy to
              ropa czy nie, raczej "pachnie" mi jednak mlekiem z zastoju (czy
              nawet z zapalenia, bo temperatura była graniczna, a ponieważ nie
              wiem jakie samopoczucie jej towarzyszyło, nie dam sobie uciąć głowy
              co to było. Jedno jest pewne, masowanie trochę mnie zaniepokoiło,
              mam nadzieję, że to było raczej głaskanie niż ugniatanie czy też
              mocniejszy masaż.
              pozdrawiam :)
              monika staszewska
    • akaef Re: Jestem załamana! Czy stracę pokarm? 26.01.08, 17:47
      odpisałam Ci na "długim karmieniu"
    • anuarita3 Dziękuję... 29.01.08, 20:48
      ...Za odzew!
      Już wszystko o.k. Gorączka minęła, pierś miękka i nie boli.
      Oczywiście mój mąż mi pomagał. Masował nawet w nocy... Bardzo się
      cieszę, że mogę dalej karmić mojego Synusia!
      Pozdrawiam wszystkie Karmiące Mamusie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka