Dodaj do ulubionych

Straszny dół- drugi chłopak

    • karolata Opamiętanie!!! 05.09.08, 14:26
      - nie przyszło wam do głowy co byłoby gdyby to dzieci Was wybierały?
      Jak poczułybyscie się gdybyście dowiedziały się że dziecko które
      nosicie pod sercem i o które inne kobiety starają się latami często
      bezskutecznie - nie chce takiej mamy???
      Dziecku nalezy się szacunek.
      Sama mam córeczkę - żeby nie było "planowałam" syna - ale NIGDY
      nawet przez sekundę nie pomyślałam- dlaczego ona nie jest nim!
      O drugie pewnie wkrótce postaramy się z mężem - jest mi obojetna
      płeć - najwazniejsze żeby dziecko rozwijało się zrowo i zdrowe się
      urodziło - będę kochać równie mocno kolejna córeczkę czy też syna.
      ZYczę żeby złe emocje z Was opadły byście mogły w pełni cieszyć się
      ciążą i nowym życiem któremu dałyscie poczatek.
      Mamik - nie masz pewności że dziecko które straciłas było
      dziewczynką - nie zadręczaj się więc niepotzrebnie, nie gdybaj i nie
      płacz - ciesz się z tego co masz albo nigdy nie bedziesz w pełni
      szczęśliwa.

      Nadia, 22.07.2007 r.
      >> dokądkolwiek pójdę, poniosę ze sobą Twój pierwszy krzyk...
      - paula darcy
    • bagunia86 Re: Straszny dół- drugi chłopak 05.09.08, 17:35
      wiesz co sorry, ale glupia jestes... powiennas sie cieszyc
      dziudziusiem, a nie narzekac ze chlopqk... co to jest zamowienie
      dziewczyna czy chlopak... ???? wszystkie na tym formun starajace sie
      o malenstwo zamienilyby sie z Toba... Wez sie zastanow co piszesz...
      Ciesz sie ze jest zdrowe... nie rozumiem takiego podejscia...
      Wstyd...
    • bebe786 Re: Straszny dół- drugi chłopak 08.09.08, 16:38
      Powiem Ci cos...pomysl sobie o tych, ktore chca miec dziecko wogole
      a nie moga zajsc w ciaze! ciesz sie, z tego co masz. Glowa do gory.
      Masz ogromny powod do radosci, ze bedziesz miec dziecko
    • alicja0000 Re: Straszny dół- drugi chłopak 08.09.08, 18:04
      rzeczywiście powód do placzu...bała bym się nawet myśleć w ten sposób, to cud i
      dar od Boga a Ty w taki sposób o nim myślisz. Pomodlę się za Ciebie niewdzięcznico.
    • krzysia2 Re: Straszny dół- drugi chłopak 08.09.08, 22:18
      Rzeczywiście horror...dla Twjego biednego dziecka.
      Zaczynam naprawdę mysleć,że świat jesy niesprawiedliwy. Tylu ludzi,
      którzy byliby kochającymi rodzicami nie może mieć dzieci, a taka
      niedojrzała i egoistyczna osoba jak Ty będzie mieć aż dwoje.Dziecko
      to żywy człowek, OSOBA,a nie samochód, którego markę i model możesz
      sobie zaplanować.
      Twój 6 letni synek jest dojrzalszy i mądrzejszy od ciebie.
      • miwusia1977 Re: Straszny dół- drugi chłopak 08.09.08, 23:53
        Ja wiem ze mozna sie rozczarowac plcia dziecka ale zeby rozpaczac?
        Dziewczyno nie masz pojecia ile kobiet oddalo by wszystko by byc w
        ciazy ( nie mowiac tu juz o wyborze plci)...Ja sama sie od dluzszego
        czasu staram o dziecko ( stracilam jedno w 9tc) i lzy w oczkach mi
        sie pojawily jak rpzeczytalam to co napisalas...
    • tonika11 Re: Straszny dół- drugi chłopak 09.09.08, 07:20
      Dziewczyno jestem zszokowana - czym ty sie martwisz? Kompletnie nieistotne jaka
      płec byle tylko zdrowe było - zwłaszcza ze nie masz decyzji na to. Jak mozna
      dziecko obwiniac za inna płeć - ciesz sie ze USG nie wykazalo wad dziecka. Moj
      ojciec nie zaakaceptowal faktu ze jestem dziewczynka i nie ma syna - i odbilo
      sie to na moim dzieciństwie.
      to nie jest sklep gdzie mozna kupic odpowiedni model - więc niepotrzebnie
      wpadasz w złe i negatywne emocje , ktore maja zły wpływ na ciebie.
      Pozdrawiam i zyczę powrotu do rozsądku smile

      P.s przepraszam ze ostro ale chyba potrezbna jest terapia szokowa, albo
      dorośnięcie do macierzyństwa - mi to zajęlo 30 lat.
      • mamalalunia teoria pewnej pani ginekolog dotycząca płci :-) 09.09.08, 08:23
        Witam,
        a ja teraz trochę z innej beczki, bo już mnie mdli Wasze święte oburzenie na tę
        dziewczynę. Ona jest w ciąży, hormony jej szaleją, ma huśtawkę nastrojów i
        szczerze nam się zwierza a wy na nią naskakujecie jak na psa burego. Przecież
        nie powiedziała, że usunie, tylko że nie umie się cieszyć, czy to takie
        przestępstwo???

        A teraz o teorii pewnej pani ginekolog. Uważa ona, że pewne kobiety mogą donosić
        ciążę tylko określonej płci - przeciwnej płci ich organizm usuwa. I zobaczcie
        ile tu opisów potwierdzających tę teorię! - że jak kobiety miały poronienia to
        potem okazuje się, że następne dziecko jest tej samej płci co donoszone. Sama
        jestem "potwierdzeniem" tej idei - mam chłopca lat 6, drugą ciążę poroniłam i
        teraz w kolejnej ciąży na usg okazało się, że znów chłopak - a na razie,
        odpukać, w 7 miesiącu ciąża idzie w porządku.
        Też miałam chwilę - no powiedzmy rozczarowania - że to nie dziewczynka ale
        rzeczywiście opis ginekologa, że wszystkie narządy wewnętrzne w porządku jest
        najważniejszy!
        I jeszcze do autorki tego wątku - następny argument aby się cieszyć z kolejnego
        chłopaka - sama go używam smile - będziesz ich, swoich panów, Królewną. Chłopaki
        są cudowne, mój synek ze mną i gotuje, i piecze ciasta, i bawi się samochodami.
        Od Ciebie zależy czy będzie z Tobą rozmawiał czy tylko ćwiczył ciosy karate.
        • mamik3 muszę powiedzieć....... 09.09.08, 13:30
          Dziękuję ci mamalalunia za wyrozumiałość. Masz rację że ciążowe hormony ale i
          idealizacja życia prowadzi niekiedy do rozczarowań. Obecnie czekam na poród za
          10 dni mam termin, chodzę jednak na ktg, bo wszystko jest przygotowane do akcji
          (rozwarcie). Mój mały bąbel właśnie śmiga do zerówki i co jadę do lekarza to
          zawzięcie się pyta czy dzisiaj pan doktor już wyjmie mu dzidziusia. Poszedł ze
          mną na usg i lekarz się go zapytał o kim marzył czy o braciszku czy o siostrze.
          Odpowiedział mu, że chciałby brata ale siostrą też się będzie opiekował bo ten
          dzidziuś jest jego. Oczywiście lekarz mu pokazał na monitorze, wydrukował
          zdjęcie dorodnych klejnotów. Wieczorem mały podszedł do taty i mówi "muszę ci
          tato coś powiedzieć moje marzenie się spełniło..."
          • irbise Re: muszę powiedzieć....... 09.09.08, 13:37
            widzę, ze jesteś szczęśliwasmilei masz mądrego synasmile ten drugi tez pewnie taki bedziesmilewszystkiego dobrego dla Was!!
          • karolata Re: muszę powiedzieć....... 10.09.08, 14:00
            no to 3mam kciuki zeby wszytsko poszło ok.
            i odniosłam wrażenie że zaczynasz się już cieszyć z synków smile
            • sofi75 szesciolatek madrzejszy od matki 10.09.08, 14:38

              Reszty nie komentuje, bo mi rece opadaja ...
              jak na kobiete po stracie to masz wyjatkowo oryginalne podejscie do
              tematu.
              _________________________________
              "do góry uszy, to i pupa ruszy"
              • robin2510 Re: A ja nie widze w tym nic złego 10.09.08, 20:24
                że kobieta która może mieć dziecko !!! ma marzenie co do płci, a co w tym
                takiego złego???? jeszcze trochę a pewno np. moja córka za 20 kilka lat, jak
                sama będzie chciała mieć dziecko to pewno nie tylko płeć będzie sobie mogła
                wybrać,ale i kolor włosów oczu itp. i na pewno nikogo to nie będzie dziwić,
                takie pragnienia w dobie XXI wieku i możliwości medycyny już nikogo nie powinny
                dziwić. Zresztą w moim otoczeniu , czy to koleżanki bliższe czy dalsze otwarcie
                na ten temat mówiły, ze chciał np syna czy córkę i nie jedna się potem
                rozczarowała i kilka dni "odchorowywała" informację, że urodzi dziecko innej
                płci niz sobie wymarzyła, jakoś się nikt nie oburzał z tego powodu. Dodatkowo
                uważam że pisanie o tym żeby się cieszyć że się w ogóle ma dziecko, bo inni nie
                mają jest bez sensu co to ma do rzeczy do wątku o takiej tematyce?
              • mamik3 Marzenia nie są miarą mądrości 11.09.08, 08:27
                Marzenia nie są miarą mądrości, jedynie mogą manipulować ludźmi. Rozsądek-
                racjonalne podejście, nie zawsze chodzi w parze z uczuciami. Bardziej uparci
                walczą, jak ryba na haczyku, a ci mniej starają się przyjąć rzeczywistość jaka
                jest.
                Ps Najważniejsze to nigdy się nie nastawiać, rozczarowania bywają bolesne.
                Pozdrawiam tych rozczarowanych,i to nie tylko płcią. Są i tacy co marzą by mieć
                dziecko i też co miesiąc są zawiedzeni dlaczego nie dostali tego co chcieli.

                Cytuję koleżankę> "do góry uszy, to i pupa ruszy"
                Pozdrawiam
          • aaatam Re: muszę powiedzieć....... 11.09.08, 09:23
            Kobieto, ale Ty masz szczescie!
            a z Mamalalunia sie nie zgadzam (zeby wszyscy sie na Ciebie oburzali) mi sie wlasnie wydawalo, ze za duzo forumek Cie probowalo pocieszac (???) zamiast porzadnie zrugac!
            wstydzialabym sie przed sama soba, gdyby takie mysli przychodzily mi do glowy, a co dopiero jeszcze te mysli uzewnetrzniac!
            • irbise Re: muszę powiedzieć......., ze niestety te co 11.09.08, 12:47
              krytykują autorkę wątku uważąją, że wszystkie rozumy zjadły... i same przed sobą się nie przyznaja, ze tak naprawdę kazda z nas ma marzenia dotyczące płci...Jedne maleńkie i nic nie znaczące tak naprawdę, a inne duże i mogące prowadzic do chwilowego rozczarowania( autora wątku jest tutaj przykładem)
              Tylko czy na koniec ma to jakiekolwiek znaczenie??? Przecież jestesmy szczęśliwe widząc swoje maleństwo nieważne, ze z płcią z marzeń czy z rzeczywiśtosci!!( tutaj też przykład autorki wątkusmile
              • glorcia Re: muszę powiedzieć......., ze niestety te co 11.09.08, 14:19
                obecnie jestem w 31tc, w zeszlym roku tez bylam w ciazy, niestety
                zakonczonej nieszczesliwie w 15tygodniu. Wtedy myslalam, ze fajnie
                byloby miec corke, syn tez ok. Czyli plec byla wtedy wazna. To byl
                synek, moj aniolek kochany. Teraz nie znamy plci, nie jest to wazne,
                wazne, ze rosnie zdrowo nasze bobo. Ja musialam stracic jedno
                dziecko, by plec nie byla dla mnie w ogole wazna. Nie winie autorki
                watku za jej problem - kazdy z nas jest inny. Choc dla mnie, to nie
                problem. Jednak punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia -
                zdecydowanie siedzimy gdzie indziej. Gdy ja w zeszlym roku walczylam
                o zycie dziecka, czytalam czasem watki o plci, rozstepach i
                przyroscie wagi... modlilam sie wtedy o to, bym mogla miec tylko
                takie problemy...
              • ochra Re: muszę powiedzieć......., ze niestety te co 11.09.08, 17:38
                Przeczytaj jeszcze raz:

                "Najgorsze jest to że mnie to w ogóle załamało. Do
                takiego stopnia że wręcz nie chcę tego dziecka"

                "Teraz o zgrozo uważam że
                poród to stanowczo już za duże poświęcenie a dziecko zaczęłam
                traktować jak pasożyta "

                "Najgorzej boję sie że ja go nie pokocham zamiast radości będę
                zajmować
                się nim z obowiązku i narzekać że zamiast rozwijać się w pracy muszę
                siedzieć i myć kolejne jajka"

                Jasne że każda ma marzenia, można zrozumieć nawet rozczarowanie
                płcią, ale takie słowa mnie osobiście szokują. Aż przykro się robi
                ja to się czyta.
                • mamik3 krzyk i bunt to nie kiedy dobre lekarstwo 12.09.08, 09:38
                  dziękuję wam dziewczyny i za zrozumienie i za krytykę. Wiem, że moje
                  rozczarowanie przelałam na forum bardzo dosadnie, ale to wszystko dało mi kopa.
                  Nie wiem czy i ja nie krytykowałabym takiej postawy, żeby dla mnie ten problem
                  wydawał się idiotyczny i nie do przyjęcia. My wszyscy mamy niekiedy problem z
                  okazywaniem emocji w bardzo delikatny sposób. Bo czy kiedy wkurzy cię mąż,
                  koleżanka, teściowa, sprzedawczyni to zawsze z gracją i z uśmiechem dobierzesz
                  słowa do sytuacji " hh przepraszam ale... myślę.." czasami walisz prosto z
                  mostu, dajesz upust energii np " przestań mnie końcu wkurzać, czy to zawsze ja
                  muszę wynosić śmieci? mam tego dość" i może wyda wam się to banalne ale
                  większość rozwodów powoduje fakt, że "zupa była za słona". Wyobraź sobie, że
                  kochasz swojego męża, z twojej winy kłótnia, masz dylematy i wyrzuty, a ktoś ci
                  pisze " nie potrafię tego zrozumieć jak można powiedzieć coś takiego do swojego
                  męża, mój mąż chorował przez ostatni rok, poświęciłam marzenia, karierę czas
                  żeby się nim opiekować, dzisiaj już go nie ma wśród nas, ja bym wszystko oddała
                  żeby nie umarł...."
                  ...... I tego dziewczyny trzeba, innego świeżego spojrzenia, bo nam się niekiedy
                  wydaje, że to co szokuje jest złe. To co wykrzyczałam na forum to dziś znaczy
                  "bogatsza o doświadczenie". Kocham tego małego tak mocno, że nie mogę doczekać
                  się spotkania pierwszego stopnia. Cisną mi się łzy jak sobie pomyślę, że go
                  przytulę. Cieszę się, że jest tak a nie odwrotnie, bo jak same wiecie, wielkie
                  oczekiwanie i radość prowadzi czasami do odwrotnego efektu.

                  dzięki dziewczyny, życzę wam radości i satysfakcji z tego co planujecie i
                  zamierzacie, nawet "jak po drodze do celu pokaleczycie sobie nogi"
                  • irbise nic dodać, nic ujać... 12.09.08, 10:31
                    świetne podsumowanie wątku, który moze byc nauką dla niejednej z nas...
    • ameliaand Re: Straszny dół- drugi chłopak 12.09.08, 10:42
      Witajcie, ja dowiedziałam się w połowie ciąży że będę mieć drugą dziewczynkę.
      Byłam podłamana, marzę o chłopcu... Teraz gdy Zuzu jest przy mnie nie wyobrażam
      sobie że to mógłby być chłopczyk... także będzie dobrze.
      • olik1980 Chciałam synka... 29.09.08, 20:57
        Oj i to bardzo. A teraz kupuję sukieneczki i mówię, że jak się okaże że lekarz
        się pomylił to się nieźle wkurzę! Bo już czuję niesamowitą więź z moją córeczką...
    • mlena30 Re: Straszny dół- drugi chłopak 27.09.08, 13:21
      dzieci tej samej płci lepiej się "chowają" będa mieli wspólne tematy będa się
      razem bawić i na pewno bedzie Ci łatwiej
      Twój nastrój to wynik szalejących hormonów wiem cos o tymWciązy miałam takie
      momenty złe myśli nie cieszyłam się ze swojego stanu choc o dziecko staraliśmy
      się dość długo Teraz jestem szczęsliwą mamą dwóch córeczek - za każdym razem
      miał być chłopiecwink nawet ubranka były w większości niebieski, pamiętam jak na
      USG lekarz powiedzial że znów będzie córka byłam w szoku czułam rozczarowanie
      ale już 10 min później wsiedliśmy do auta i mówię do męża - kochanie jedziemy po
      sukienkę wink
      głowa do góry a złe myśli same przejdą
      • joanna.bj Re: Straszny dół- drugi chłopak 27.09.08, 19:17
        Podziwiam autorkę postu za szczerość i otwartość, bo tak naprawdę wydaje mi sie,
        że zdecydowana większość (i faceci i kobitki) ma jakieś tam wyobrażenie, co by
        im tam raczkowało po domu... Z tym, że większość się nie przyznaje do tego, że
        jest rozczarowana a co dopiero, że tak skrajnie nie potrafi tego zaakceptować.
        Więc matki-polki proszę o trochę zrozumienia a nie od razu potępienie koleżanki!
        Ja pierwsze dziecko poroniłam w 10tyg. i razem z mężem bardzo to przeżyliśmy.
        Staraliśmy się o drugie dziecko nie mówiąc nic o płci - ale jak okazało się, że
        jesteśmy w ciąży to sobie pomyślałam, że chciałabym dla siebie dziewczynkę ale
        dla męża synusia. Na dniach będzie dziewczynka! Mąż sie cieszy, że
        córunia-tatunia, ale śmieje się, że może ma geny po dziadku (zrobił 9 córek!!!)
        i byłby spokojniejszy, gdyby pierwszy był syn. Wiem, że się tego obawia...
        Chcemy mieć 2-3 dzieci, ale nie zamierzamy robić tego pod kątem żeby wyszedł syn
        - co ma być to będzie! Aż tak zdesperowani nie jesteśmy, żeby obliczać dziś seks
        - jutro nie! Po co się nakręcać.
        Jedni chcą syna, inni córkę, większość chce parkę, a moja kuzynka zawsze chciała
        2 dzieci równej płci - nieważne której.
        Życzę powodzenia i szczęśliwych rozwiązań!
        • labretta Re: Straszny dół- drugi chłopak 27.09.08, 20:59
          Moja tesciowa jak urodziła trzeciego chłopaka ( a była przekonana,
          że bedzie dziewczynka-tak jej wmawiali wszyscy na podsawie wyglądu
          i takich tam głupich rzeczy) popłakała się okropnie. Do dziś to
          wspomina śmiejąc sięwink Myślę, ze z autorką postu też tak będzie za
          kilka latwink
          • malwes Re: Straszny dół- drugi chłopak 29.09.08, 17:10
            He, he...a ja to mam już synka, jestem w drugiej ciąży...i
            chciałabym nawet drugiego synka smile))
            Miałam ciężkie przejścia w obu ciążach i każde dwie kreski oraz
            ktokolwiek się urodzi, to będzie moim ukochanym cudem. Może jutro
            się dowiem kto to smile. Ale tak sobie żartujemy z mężem - moje drugie
            dziecko urodzi się w tym samym terminie co pierwsze, więc pasowałyby
            chłopięce ubranka, no i już umiem "radzić sobie" z chłopcem a
            dziewczynka jest trochę inna "w obsłudze". No i "bracia" - super
            sprawa....a mężowi się zachciewa kucyków smile))

            Tak na poważnie, to też nie umiem sobie wyobrazić, że płeć ma dla
            kogoś aż takie znaczenie - choć już od dawna czuję, że nic w życiu
            nie jest czarno-białe i każdy z nas ma prawo do różnych odczuć -
            choć obiektywnie mogą wydawać się niesłuszne, głupie czy
            niesprawiedliwe.
            Autorkę wątku ściskam - to bardzo fajny wąteczek wyszedł. Mam
            nadzieję, że ciąża będzie szczęśliwa i spokojna a po porodzie
            wszelkie dylematy znikną.
            Buziaki dla wszystkich.
    • gabi1373 Re: Straszny dół- drugi chłopak 17.10.08, 00:17
      A czy to ma większe znaczenie najważniejsze aby urodził się zdrowy i
      abyś Go pokochała to twoje dziecki niezależnie od tego czy chłopiec
      czy dziewczynka . Zachowujesz się jak rozkapryszona dziewczynka
      która dostała druga taką samą lalkę - a przecież to jest mały
      człowiek cząstka ciebie. Ja będę mamą w listopadzie drugiej
      dziewczynki i bardzo się cieszę - chociaż mieliśmy z mężem ochote na
      chłopca ale tylko do chwili kiedy sie dowiedzieliśmy , ze jednak
      dziewczynka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka