Dodaj do ulubionych

duphaston a ból jajników

13.06.05, 18:51
Mam pytanie do dziewczyn biorących Duphaston - czy kłucie/ ból jajników macie
tylko w okresie poowulacyjnym czy też po @?

Ja mam podejrzenie endometriozy i od kilku miesięcy bóle w podbrzuszu
(właśnie
w okolicy jajników), tyle że nie tylko po owu, ale też pod koniec @ i po
niej, a najsilniejsze tuż przed @.
Ginka powiedziała mi, że pewnie zrobiły się jakieś zrosty w ogniskach
endometriozy i to one powodują takie dolegliwości. Sama zastanawiałam się,
czy
może być jakiś wpływ Duphastonu - biorę go od pół roku.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam smile

Obserwuj wątek
    • asiulka1976 Re: duphaston a ból jajników 13.06.05, 18:54
      zobacz tu moze cos znajdziesz
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=19548509
    • fiamma75 Re: duphaston a ból jajników 13.06.05, 19:18
      Dziś mam 1dc - @ po Duphastonie i zaczęły mnie boleć jajniki, co przyznam nieco
      mnie przeraziło, bo jestem świeżo po zapaleniu. Nigdy w okresie @ nie bolały
      mnie jajniki, więc może jednak to po Duphastonie? Plusem jego brania jest to,
      że w czasie brania nie bolały mnie piersi, co jest niesamowitą ulgą.
      A swoją drogą mój organizm mnie zadziwia, zapalenie jajników, antybiotyki,
      zastrzyki a owu tylko lekko opóźniona, wykres temp. zaś jeden z lepszych od
      paru miesięcy smile
    • abneptis Re: duphaston a ból jajników 14.06.05, 08:59
      Witajcie,

      Ból jajników u mnie (w tym cyklu) zaczyna się około 18 dnia cyklu i niestety
      boli aż do po @. Tzn biorę duphaston od 25 dnia cyklu i przez cały okres brania
      leku boli mnie podbrzusze - przynajmniej tak jest teraz. Jestem bardzo
      zdziwiona tym faktem.
      Z dodatkowych boli mam czasem ból piersi i głowy ale to mało natrętne.
      Nie jestem pewna czy ze mną wszystko ok ale cóż powoli mam serdecznie dosyc
      tych starań.........żeby nie powiedzieć że jestem szczerze wku...na.sad(((



      -----------------
      Szalona dziewczyna staje się szaloną żoną, potem szaloną gospodynią, a na końcu
      starą wariatką smile
      • mimoooza Re: duphaston a ból jajników 14.06.05, 20:32
        Nie wiem czy się cieszyć z takiej odpowiedzi, że to może od leku. Dwa miesiące
        temu miałam ból tak silny, że wylądowałam w szpitalu na izbie przyjęć, dostałam
        kroplówkę przeciwbólowo-rozkurczającą i nie pomogło sad. To po tatmtym
        zdarzeniu moja gin zdecydowała, że mam dwa rozwiązania - laparoskopia albo
        ciąża. To samo powiedział inny gin, u którego byłam. Lekarze zaprzeczali, że
        tak silny ból może być spowodowany przez Duphaston. Tak czy siak decyzja o
        staraniach już podjęta, więc może nie powinnam tak rozstrząsać. A może to i
        jeedno, i drugie...


        Mimo wszystko chętnie posłucham opinii o wpływie Duphastonu na ból podbrzusza.
        Pozdrawiam wszystkie starające się smile
        • monias3 Re: duphaston a ból jajników 14.06.05, 21:40
          Kurcze, przestraszyłam się,
          ja brałam w ubiegłym cyklu duph. i tez mnie bolaly jajniki nieco intensywniej
          Co gorsza po skończeniu(od 15-25 dc) nie przestały, a wrecz przeciwnie. DZiś 3
          dc bolą mnie od samej @ a w nocy dziś bolały mnie tak jak jeszcze nigdy w
          zyciu...
          CZy to tak ma być, szczerze mówiąc ja przypisyawałam to "urodzie" tego cyklu
          ale tera się boję. W czwartek ide do gina to się zapytam.
          • mimoooza Re: duphaston a ból jajników 15.06.05, 08:20
            Monias3,
            daj znać jak będziesz znać opinię swojego gina na ten temat, ok?

            Pozdrawiam smile
            • monias3 Re: duphaston a ból jajników 15.06.05, 14:45
              ok, odezwe sie
    • fiamma75 Re: duphaston a ból jajników 16.06.05, 17:51
      Ten ból jajników to jednak od Duphastonu.
      Byłam dziś u mojej gin., miałam też usg. i jajniki książkowe (4dc).
      Odetechnęłam z ulgą, bo już myślałam, że to nawrót zapalenia. Mam bóle
      czynnościowe, prawdopodobne po Duphastonie, ew. Dupaston + Castagnus. W tym
      cyklu zmiana na luteinę - mam porównać smile
      Bóle czynnościowe leczy się, blokując owulację na 1-3 cykle antykami, ale skoro
      staramy się o dziecko, pani doktor nie radzi tego, bo po co sobie komplikować a
      poza tym po odstawieniu antyków rośnie prawdopodobieństwo ciąży mnogiej (a
      jednak!)
      • mimoooza Re: duphaston a ból jajników 16.06.05, 19:18
        To ciekawa sprawa z tym Duphastonem.

        Ja o mało co wylądowałabym na laparoskopii z powodu bólu przede wszystkim,
        gdyby nie to, że zdecydowaliśmy się podjąć starania. A konsultowałam się z
        dwoma ginekologami, o dobrej sławie i wieloletnimi praktykami, żadne z nich nie
        potwierdziło, że progesteron może dawać tak silne bóle sad

        Swoją drogą to interesujące co piszesz, Fiammo: najpierw bierzemy Duphaston
        między innymi po to, żeby zwiększyć szanse zaciążenia, a potem trzeba by leczyć
        skutki jego brania antykami...

        Czy ginka powiedziała Ci, jakie czynniki mogą wpływać na pojawienie się tego
        bólu? W końcu kobiet biorących Duphaston jest bardzo dużo, a tylko nieliczne
        cierpią na ból jajników.

        Ale co tam, jak by tu nie kalkulować wychodzi na to, że trzeba się brać do
        pracy wink

        Pozdrawiam cieplutko smile
        • fiamma75 Re: duphaston a ból jajników 16.06.05, 20:29
          Ona nazwała to paradoksalną reakcją i powiedziała, że jest to bardzo rzadkie,
          ale się zdarza. U mnie dodatkowo wpływać mogą na to problemy z prolaktyną i
          stan po zapaleniu jajników - w sumie brałam w zeszłym cyklu mnóstwo różnych
          leków. A jajniki po raz pierwszy w życiu bolały mnie podczas zapalenia (poza
          ew. kłuciem w okresie okołoowulacyjnym), drugi raz teraz. Poza tym teraz na
          szczęście starczy no-spa lub no-spa forte.
          • mimoooza Re: duphaston a ból jajników 17.06.05, 08:40
            Ciekawa jestem, czy Ci No-spa pomoże - mi gin też zapisała No-spę forte,
            jeszcze kiedy ból to było takie pobolewanie, niestety ten lek mi nie pomaga w
            ogóle sad A wtedy gdy trafiłam do szpitala z bólem bardzo silnym (to było na
            dwa dni przed @), dostałam kroplówkę z No-spy z Pyralginem, dość silną, i to
            też mi nie pomogło sad No i oczywiście badał mnie wtedy ginekolog (polecają go
            dziewczyny na Białej liście), któremu powiedziałam, że przyjmuję Duphaston, i
            on też nie stwierdził, że to może być od tego sad

            Poza tym u Ciebie reakcja pojawiła się od razu, a u mnie dopiero po 3 mcach od
            rozpoczęcia kuracji tym lekiem. Summa summarum - niewykluczone chyba jednak, że
            u mnie Duphaston może stanowić dodatkową przyczynę bólu, ale nie jedyną (tym
            bardziej, że uświadomiłam sobie, że już zdecydowanie wcześniej miewałam bóle
            podbrzusza niezwiązane z owu ani @).

            A co do bólu jeszcze - czy odczuwacie go jednakowo w obu jajnikach? Mnie
            czasami pobolewają oba, a czasem jeden silniej, wtedy gdy miałam
            takie "rewelacje", bolało mnie przede wszystkim po jednej stronie.

            Pozdrawiam i życzę miłego dnia smile
            • fiamma75 Re: duphaston a ból jajników 17.06.05, 12:17
              Teraz boli mnie tylko i wyłącznie lewy jajnik - ten, który był bardzo "zapalony". W tej chwili obywam się bez leków p/bólowych, w razie czego no-spa forte pomaga tak dosyć (przy zapaleniu bolało duuuuużo gorzej).
              Myślę, że u każdej kobiety jest różnie. U mnie zadziałał splot różnych okoliczności.
              • monias3 Re: duphaston a ból jajników 17.06.05, 13:18
                musialam przeniećś niestety wizytę na za tydzięn (straszna ulewa była i nie
                było jak z chałupy wyjść).
                Ale pamiętam i odezwę się jak się juz czaegos dowiem
    • monias3 Re:pytałam gina 23.06.05, 14:45
      zgodnie z obietnicą pisze Wam , jeką uzyskałam odpowiedź. Otóż Pan gin
      powiedzial ze po duphastonie nie powinny boleć jajniki.
      Ot i co.
      • tromysza Re:pytałam gina 23.06.05, 15:03
        A mnie po duphastonie właśnie bolały.
      • fiamma75 Re:pytałam gina 23.06.05, 15:06
        Co gin. to inna odpowiedź :-0
        • monias3 no więc bądź tu mądry 24.06.05, 17:32
          przecież mnie też bolały i mu to mówiłam, a on sugerował, ze to nie po
          duphastonie tylko, cytuję "to objaw zadrowia jajników". Szczerze mówiąc trochę
          mnie zatkało...Dziwna ta odpowiedź. Zresztą gość z gatunku " jak nie muszę to
          nie mówię" i o każdą odpowiedź musiałm go gwałcić, a nie lubie być nachalna ,
          jak każdy normalny człowiek.
          Odniosłam wrażenie, że nie przepada on za pacjentami, szczególnie zadającymi
          dociekliwe, a moze według niego głupie pytania. Skwitował krótko nie wdając sie
          w specjalne wyjaśnienia:"chce pani zajść w ciążę? To prosze to brać!"
          Ale w sumie nie oczekuje wcale ,ze każdy lekarz ma być dobrym wójkiem. Byel był
          skuteczny i w miare przyzwoity...
          Nieprawdaż ?
          • fiamma75 Re: no więc bądź tu mądry 24.06.05, 17:45
            Czy ja wiem? Powinien odpowiadać nawet na głupie pytania, w końcu jest
            lekarzem. A moja ginka wcale mi nie powiedziała, że to objaw zdrowia jajników.
            Zresztą czy jak wszystko jest ok, to boli?
            • monias3 Re: no więc bądź tu mądry 26.06.05, 12:36
              wiem ,że sa rózni gini tak jak sa rózni ludzie, co nie znaczy że go
              usprawiedliwiam.
              Mam możliwość wyboru i więcej po prostu do niego nie pójdę bo mi
              taka "wspólpraca " nie odpowiada.
    • mimoooza Re: duphaston a ból jajników 27.06.05, 21:11
      Cześć Dziewczyny,

      u mnie to chyba jednak nie Duphaston. W tym cyklu po @ miałam jeszcze plamienie
      do 10 dc i bardzo mnie bolało podbrzusze po obu stronach właśnie w tym czasie
      gdy plamiłam... Ojoj, narobiło się, bo to jednak potwierdzałoby diagnozę o
      endometriozie - dwaj lekarze zgodnie twierdzili, że jeśli zbyt długie plamienia
      są spowodowane innymi przyczynami (niedomoga lutealna, problemy ze
      złuszczaniem), to wtedy suplementacja progesteronu pomaga po 3-5 cyklach
      brania. A ja przyjmuję już od 9 miesięcy i rzeczywiście było już trochę lepiej,
      a teraz znowu... No cóż, trzeba przyjmować życie jakie jest.

      Pozdrowionka dla wszystkich "progestenorowiczek" smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka