Dodaj do ulubionych

Nowe wyniki - jutro lekarz, iść?

30.05.08, 20:40
Bardzo proszę o pomoc Tess i inne "znające".

Mój wątek dla przypomnienia:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=78151085&v=2&s=0
Z różnych powodów (wśród których nie ma dobrego samopoczucia) nie dotarłam
jeszcze do endo, jutro mam wizytę, zrobiłam dziś badania. Proszę o
interpretację, dla mnie to czarna magia:

TSH: 1,083 % (0.439 przy normach 0.4 do 4.0)
FT3: 24,6 % (2.14 przy normach 1.5 do 4.1)
FT4: 73,6 % (1.61 przy normach 0.8 do 1.9)
anty TG <20.0 (norma 0 do 40)
anty TPO 10.7 (norma 0 do 35)

do tego moje usg z kwietnia wykazało mały guzek hipoechogeniczny.

Nie zrobiłam rozszerzonej morfologii, niestety nie miałam więcej pieniędzy, a
powyższe zrobiłam aby uniknąć dodatkowej wizyty u endo.

Jestem spuchnięta, przytyłam 5 kg przez dwa miesiące - zawsze byłam chuda,
żarłam jak dzika, rodziłam, karmiłam i nie tyłam.

Proszę o pomoc.


Obserwuj wątek
    • tar-czy-co Re: Nowe wyniki - jutro lekarz, iść? 30.05.08, 23:03
      up
    • edith31 Re: Nowe wyniki - jutro lekarz, iść? 01.06.08, 11:56
      Ft3 masz bardzo niskie, jesli czytasz forum to wiesz ze ok 60% lub
      wyzej z naszą choroba dopiero czujemy ze zyjemy, to jest b.
      indywidualna sprawa ,ale jeszcze nie spotkalam sie zeby ktos mial
      ft3 lub ft4 na poziomie 20% i czul sie rewelacyjnie, a poztaym ft3
      odpowiada za wagę wiec szybko idz do dobrego lekarza i pokaz mu to
      ft3. POzdrawiam
      • tar-czy-co Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 19:30
        byłam wczoraj u lekarza. dowiedziałam się od polecanej na forum specjalistki, że
        mam "50% ft3", czyli bardzo dobrze i tarczyca jest ok. Dziwne, bo z moich
        obliczeń wynika, że to raczej 24%. Poza tym mam z pewnością "depresję".

        Załamałam się, bo liczyłam na pomoc, odliczałam dni do tej wizyty. Zlecono mi
        jedynie badanie pracy nadnerczy i biopsję guzka tarczycy.
        • annahashi Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 20:19
          Witaj,
          wyniki masz w normie...wiec niedziw sie ze lekarz uwaza ze wszystko
          jest ok...z tym 50%, to chyba jej chodziło o to ze masz tak mniej
          wiecej w połowie przedziału <0;4>- no bo napewno nie polowe normy....
        • edith31 Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 20:20
          Dobrze obliczylas procenty , sprawdzilam przed chwilą , lekarka myli
          sie ,wziela tylko górną granice na pół czyli podzielila ją przez
          wynik 2,14 czyli 4:2 i wyszlo jej 2 czyli 50% ,co za glupota.
          Masz niskie ft3, a ono odpowiada za nadawage i depresje, musisz
          zwiekszyc tyroksyne i zobaczymy czy sie ft4 przemieni w ft3 , jeszli
          masz dobrą przemiane to powinno nei byc problemu , szukaj lepszego
          lekarza, muszisz zwiekszac hormon. pozdrawiam
          • tar-czy-co Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 21:05
            nie stać mnie na wędrówki co tydzień do innego lekarza.
            naczytałam się na tym forum o proporcji między ft4, a ft3 i jak duża różnica
            procentowa, nawet w ramach norm, wpływa na samopoczucie.

            i co? usłyszałam od lekarki, że hormony tarczycy są w porządku. diagnostyka nie
            poszła w ogóle w kierunku badania przyczyn złej przemiany ft4 w ft3, jakby był
            to wydumany problem.

            zrobię te cholerne badanie nadnerczy i biopsję, ale co wtedy? do jakiego lekarza
            mam iść? jest wieczór, czuję się w miarę ok, ale już boję się poranka, ciężkiej
            głowy, opuchniętej twarzy i powiek, osłabienia i wstrętu do jedzenia. rozruch
            trwa do ok. 13-ej.

            depresji nie mam. cholernie chce mi się żyć i cieszę się światem, ale nie mam
            fizycznych sił i stąd moja frustracja. działam po omacku, diagnozuję się po
            forach i czuję się coraz gorzej.
            • edith31 Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 21:22
              Masz ewidentne objawy niedoczynnosci, nie ma co mowic jednak ze masz
              zlą przemiane , to za wczesnie na takie stwierdzenia, najpierw
              uzupelnij ft4 ktore przemieni sie w ft3, najwyrazniej jednak nie ma
              z czego bo jest za malo ft4 bo wszytko idzie do tkanek ktore byly
              bez hormonu , to jest jak studnia bez dna, musisz zwkeszyc dawke
              euthyroxu czy letroxu(niewiem ktory bierzesz) i tyle.
              • tar-czy-co Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 21:34
                no właśnie nic nie bioręsad
                to była moja pierwsza wizyta. badania hormonów tarczycy i usg zrobiłam trafiając
                na to forum przypadkowo (google i tekst w wyszukiwarce: osłabienie, opuchlizna
                twarzy, senność). potem na forum znalazłam "dobrego" lekarza.

                z moim bardzo niskim TSH mogę mieć niedoczynność? głupieję już. w poprzednim
                wątku hashitess sugerowała, że mogę mieć problem z przemianą z powodu anemii.
                • edith31 Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 21:46
                  Wiesz co ,zaczelam uwaznie czytac te Twoje posty i widze ze chyba
                  zle sie zrozumeilysmy, Tobie nie stwierdzono hashimoto wcale? Skad
                  wiec przypuszczeenie ze Twoje samopczucie jest od tarczycy? Wyniki
                  masz w normie,obliczanie procent dotyczy tylko osob chorych na
                  hahsimoto, gdyz w ich przypadku lepsze jest samopoczucie jak wyniki
                  sa w gornych granicach, a Twoje ft3 kiedy przeciwciala sa w normie
                  nie musi nic oznaczac , jest w normie ,a przyjmijmy ze nie masz
                  hahsimoto.
                  Sluchaj jesli chodzi o guzek to tez moze on dawac zle samopczucie,
                  jesli jest gorący zwlaszcza. Acha i sprawdz te nadnercza bo one tez
                  daja czasem takei obajwy.
                  • tar-czy-co Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 21:58
                    moje przypuszczenie wzięło się stąd, że internista stwierdził, że jestem zdrowa.
                    była zwykła morfologia, ob, mocz, usg jamy brzusznej. zaczęłam więc sama szukać
                    przyczyn złego samopoczucia. opuchnięte dłonie i stopy, twarz, powieki, senność
                    skłoniły mnie to do szukania przyczyn w okolicach tarczycy.

                    zbadam te nadnercza, zrobię biopsję i do tego morfologię z rozmazem i ferrytynę,
                    tak jak radziła tess. potrwa to pewnie ze 3 miesiące, nie stać mnie na wszystkie
                    badania na raz - wszystko to dzieje się w fatalnym dla mnie czasie pod tym
                    względem. nieszczęścia chodzą trójkami w moim przypadku. aha, zdrowotny problem
                    był pierwszy, więc nie dam się wrobić w nerwicę i depresję jako powód złego
                    samopoczuciasmile
                    • edith31 Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 22:05
                      Oczywsicie nei daj sobie wmowic depresji itp. ale mialam na mysli ze
                      moze Twoje samopoczcie pochodzi od innej choroby, a nie tarczycy.
                      Spytaj jednak czy na biopsje nie moglabys dostac skier na NFZ,
                      jednak od razu mowie ze biopsja nie powie Ci czy guzek jest cieply
                      czy zimny tylko dopiero scyntygrafia, a biopsja okresla glownie czy
                      nei jest rakowy.
                      • tar-czy-co Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 01.06.08, 22:19
                        znam strach oczekiwania na wyniki histopatologii, dam radę.
                        ze wszystkim dałabym radę, szukam pracy i wiem jak ją znaleźć, a boje się, że
                        nie podołam fizycznie. zanim dowiem się co mi dolega, zanim leczenie mi pomoże
                        (uparcie wierzę, że będzie dobrze, żaden tam rak) upłynie zbyt dużo czasu. muszę
                        pracować i wziąć życie za bary. ale jak to zrobić, kiedy pierwsza połowa dnia to
                        jedna wielka niemoc?

                        porządkując: najpierw wykluczę nadnercza i raka tarczycy, potem dokładna
                        morfologia. w międzyczasie postaram się jakoś funkcjonować. przyzwyczaiłam się
                        do brania po tyłku od życia, pół roku już czuję się jak trup, ale się nie
                        poddam, madafakawink

                        dzięki, edith, za zainteresowanie.
                        • edith31 Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 02.06.08, 00:21
                          Pewnie ze bedzie dobrze, nei chcialam Cie nastraszyc, guzki tarczycy
                          naprawde bardzo rzadko bywają rakowe, naprawde!!!
                          Zreszta wiele z nas czekalo na wynik biopsji, to nie tragedia,
                          moj "guz" okazal sie po biopsji koloidem(naciek limfocytowy) a wiec
                          bylo po strachu, mam nadzieje ze niedlugo wyjasni sie czemu tak zle
                          sie czujesz , nie poddawaj sie!!!
                        • hashi-tess Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 02.06.08, 11:25
                          tar-czy-co napisała:


                          >
                          > porządkując: najpierw wykluczę nadnercza i raka tarczycy, potem dokładna
                          > morfologia.



                          Zrób na odwrót.
                          Najpierw morfologia i ferrytyna.

                          Nadnercza są ważne, ale w/w badania
                          dadzą Ci odpowiedz tego samego dnia.

                          w międzyczasie postaram się jakoś funkcjonować. przyzwyczaiłam się
                          > do brania po tyłku od życia, pół roku już czuję się jak trup, ale się nie
                          > poddam, madafakawink


                          Nie daj się.


                          Napisz jeszcze czy masz podkrążone oczy.

                          Anemia daje baaaaardzo podobne objawy
                          jak niedoczynność i jest również powodem
                          złej przemiany T4 w T3.
                          • tar-czy-co Re: Do jakiego lekarza w Warszawie mam iść?? 02.06.08, 21:47
                            mam podkrążone oczy, a jakże. tylko ciężko traktować to jako symptom, bo też
                            urodę mam ze skłonnością do "oczoworów". ale korektor idzie w tonach.
                            jutro mam zamiar iść do rodzinnego i wydusić skierowanie na morfologię i
                            ferrytynę, świeżutki druk rmua zabieram jako oręż w walce o darmowe skierowaniewink
                            racja tess, trzeba zacząć od najprostszych i najtańszych rozwiązań.
    • tar-czy-co Re: Nowe wyniki - jutro lekarz, iść? 03.06.08, 13:19
      Mam jeszcze jedno pytanie. Edith sugerowała, że różnice procentowe między ft4 i
      ft3 owocują złym samopoczuciem tylko u osób z hashimoto, lub niedoczynnością
      (czyli wysokim tsh?).

      Czy mam prawo przypuszczać, że moje samopoczucie mimo niskiego tsh, niskich anty
      tg i tpo bierze się z tego że mam ft3 24%, a 73%? Zaczynam panikować, że mam
      białaczkę czy inne świństwo, w styczniu morfologia podstawowa była ok. lekarz
      rodzinny dopiero jutro przyjmuje.
      przepraszam, że zawracam wam głowę, ale dopiero się rozruszałam, od rana ledwo
      łaziłam, ciągle zadyszka, wstręt do jedzenia. czarne myśli naturalnie się
      przyplątują.
      • hashi-tess Re: Nowe wyniki - jutro lekarz, iść? 03.06.08, 14:40
        eeeeeee,
        od razu czarne myśli.
        Żelazo jest potrzebne do przemiany T4 w T3.

        Przeczytaj - tylko się nie obraź -
        post Obasa13, który do Ciebie napisał
        na forum.

        Naprawdę nie powinnaś się stresować.
        Anemię ma wiele osób, Ty też możesz
        ją mieć choćby z tytułu, że jest
        wiosna.
        Wyduś od lekarza skierowanie
        i najpóżniej jutro lub pojutrze
        będziesz wszystko wiedziała.
        • tar-czy-co Re: Nowe wyniki - jutro lekarz, iść? 03.06.08, 16:56
          tess, zdrowie to po prostu TA kropla do czary goryczy.

          mam chude latasmile nic to, bywa, zdrowa diabłu łeb bym urwała, a tu sił brak.
          zdaję sobie sprawę, że wyglądam na nawiedzoną hipochondryczkę i nie obrażam się
          na trzeźwe posty a'la obassmile na razie ma chłopina rację..

          muszę po prostu wrócić do sił i szukam pomocy KAżDYM sposobem.
          dzięki za odpowiedź, obiecuje dopiero po morfologii znowu zatruwać w sumie nie
          moje forumwink

          pozdrawiam!
          • hashi-tess Re: Nowe wyniki - jutro lekarz, iść? 03.06.08, 17:43
            ja nie pisałam w złej wierze.
            chciałam tylko, abyś nie panikowała,
            bo to nic nie da.
            doskonale Cię rozumiem bo sama miotałam
            się 2 lata - od lekarza do lekarza.
            Dopiero to forum pomogło mi wrócić
            do zdrowotności, stąd moja
            ciągła obecność na tym forum.

            Zrób te badania jak najszybciej
            i wpisz je.

    • tar-czy-co Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - wyniki 06.06.08, 17:53
      Zrobiłam badania, ale: przyznaję, że w ciągu dwóch tygodni parę razy wypiłam
      plusz z żelazem, na gorąco konsultowałam w locie z internistą - powiedział, że
      wynik może być zafałszowany...

      Leukocyty 6,37 (4-10)
      Erytrocyty 4,58 (3,5-5)
      Hemoglobina 14,2 (12-15)
      Hematokryt 42,0 (33-43)
      Płytki krwi (181 (140-440)

      Rozmaz manualnie:
      pałeczkowate 2 (3-5)
      no właśnie. lekarz powiedział, że proporcje pozostałych wskazują, że to nic
      takiego. mam mu wierzyć?uncertain

      segmentowane 61 (50-70)
      kwasochłonne 3 (1-4)
      Limfocyty 30 (25-45)
      Monocyty 4 (3-7)
      OB 7 (1-20)
      żelazo 158,2 (37-145) plusz się kłaniauncertain
      ferrytyna 41,14 (6-159)

      i co? wszystko na nic, badania do powtórki po dwóch tygodniach bez plusza?
      a te cholerne pałeczkowate? przeraziłam się jak zobaczyłam poniżej normy....

      czuję się dalej słabo i źle.
      • annahashi Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 06.06.08, 18:26
        powtórz wiec te badania za 2 tygodnie, a w tym czasie spróbuj
        zapomnieć o tym, ze coś ci dolegasmile..moze pora najwyzsza odpocząc
        od szukania w sobie choroby?? przyczyn złego samopoczucia moze byc
        100001..tez sie dzis zle czuje - mała imprezka wczoraj byławink,
        pamietaj ze lato, wakacje przed nami, wiecej słonca i witaminek ci
        trzebasmile..hashi to nie koniec świata, mozna normalnie planowac i
        normalnie zyc( tylko w niektóre dni wymaga to troche wiecej wysiłku
        przy wstawaniu..i nie tylkowink)...
        • tar-czy-co Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 06.06.08, 18:37
          annahashi: gratuluję optymizmu!

          nie mam hashimoto.
          chętnie odpocznę od szukania w sobie choroby jeśli tylko będę miała siłę żyć i
          nie będę dostawać zadyszki po wizycie w toalecie, a po spacerze nie będę musiała
          leżeć plackiem 2 godziny z wyczerpania.
          • annahashi Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 06.06.08, 18:46
            tar-czy-co, a czy ty wogóle chodzisz do jakiegoś lekarza
            rodzinnego???
            ja tez trafiłam z takimi objawami do lekarza pierwszego kontaktu -
            zlecił mi maaaaassse badań i staneło na hashismile

            napisz prosze jak u Ciebie z cisnieniem, cholesterolem,
            hormony to nie tylko tarczyca, te ,,inne' tez maja duzy wpływ na
            samopoczucie....
            • tar-czy-co Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 06.06.08, 20:37
              chodzę annohashismile

              przeszłam przez: morfologię, mocz, usg brzucha, alat + aspat, glukozę, usg
              tarczycy, hormony tarczycy i przeciwciała, ekg serca, ciśnienie mierzono mi
              milion razy, teraz morfologia z rozmazem i ferrytyna z żelazem (czuję, że rymuję).

              cholesterolu nie robiłam.

              mam SERDECZNIE dosyć badań, lekarzy i ogólnie

              "I'm sick and tired of always being sick and tired".

              aha. nie mam depresji. przysięgam, że życie mnie cieszy jak jasny gwint.
              • annahashi Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 06.06.08, 20:56
                tar-czy-co,
                dawaj pokolei te badania ( moze byc rymujaco, to nawet bedzie
                cikawiejwink, postaram sie skonsultować ze znajomymi konowałami i
                znachorami, a nóz widelec łyzka.....

                ee tam nie marudź, deprecha to przezytekwink
      • hashi-tess Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 06.06.08, 22:23
        tar-czy-co napisała:



        > żelazo 158,2 (37-145) plusz się kłaniauncertain
        > ferrytyna 41,14 (6-159)



        Twój problem to ferrytyna.
        Nie patrz na żelazo, bo wypicie chociażby
        plusz daje taki efekt.
        Ferrytyna to poziom żelaza w tkankach,
        żelazo to ilość we krwi.

        Masz odpowiedz dlaczego Twoje
        FT3 jest takie niskie.
        Zła przemiana T4 w T3 spowodowana jest
        brakiem żelaza w Twoich tkankach.

        Podejrzewam, że l. rodzinny
        nie będzie miał problemu
        w uzupełnieniu tych braków.

        Powodzenia
        Tess
        • tar-czy-co Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 07.06.08, 11:04
          Tess, to taka niska ta ferrytyna?

          a dlaczego nie przyswaja się to żelazo z krwi?

          znając lekarza powie, że żelaza mam aż nadto.
          • hashi-tess Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 07.06.08, 11:32
            Ferrytyna jest niska na pewno,
            z jakiego powodu? - niestety nie wiem.
          • hashi-tess Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 07.06.08, 11:36
            ja wykonałabym jeszcze to badanie:
            www.labtestsonline.pl/tests/TIBC.html
          • annahashi Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 07.06.08, 13:34
            dlaczego uparłyście sie na to żelazo??, ferrytyne masz w normie,
            mhemoglobine tez!

            przyswajanie zęlaza zalezy od wielu czynników, przede wszystkim od
            tego w jakiej formie go dostarczysz, hemowej( ta jest lepiej
            przyswajalna dla cżłowieka, wyst w produktach pochodzenia
            zwiierzecego ) lub niehemowej( produkty roslnne), zawartoś w
            organizźmie kwasu askorbinowego, kwasu foliowego oraz miedźi tez ma
            istotny wpływ na wchłanianie tego pierwiastka. Dotakowo zelazo
            magazynowane jest w w ątrobie, szpiku i stamtąd sa przyswajane
            jezeli brauje ich w pozywieniu, pierwszym objawem braku zelaza jest
            niska hemoglobina!

            robiłas spirometrie????
            • hashi-tess Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 07.06.08, 13:45
              co ma wspólnego niskie FT3 i cyt. z
              www.zdrowie.med.pl/uk_oddech/badania/spirometria.html:
              Badanie to wykonuje się u ludzi ze schorzeniami oddechowo-krążeniowymi, ale
              również celem dokonania ekspertyzy w zawodowych chorobach płuc.
              • annahashi Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 07.06.08, 14:03
                FT3 ze aspirometria nic, ale z ciągłym męczeniem sie ma i to duzo!
                • hashi-tess Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 07.06.08, 15:52
                  Właśnie,
                  to FT3 ma niskie.
                  Dyskusja jałowa.
                  Autorka wątku sama powinna
                  podjąć decyzję co z tym fantem zrobić.

                  Na razie FT3 i ferrytynę ma niskie.
                  Powinna coś z tym zrobić.
            • aleksandra_01 Re: Morfologia z rozmazem, żelazo i ferrytyna - w 07.06.08, 20:47
              annahashi napisała:
              > jezeli brauje ich w pozywieniu, pierwszym objawem braku zelaza jest
              > niska hemoglobina!

              nie mogę się z tym zgodzić
              ja mam hemoglobiny 70%
              żelaza 102%
              a ferrytyny 8%

              i ze sposobu żywienia - unikania mięsa
              wiem że na pewno nie mam żelaza w organiźmie
              czyli jednak ferrytyna najtrafniej to oddaje

              Aleksandra
    • tar-czy-co Re: Nowe wyniki - jutro lekarz, iść? 09.06.08, 10:09
      jutro idę do rodzinnego, zobaczymy co powie.
      jak zwykle w drugiej połowie cyklu czuję się mimimalnie lepiej, mam nieco więcej
      sił. kto wie, może problem z przyswajaniem żelaza w połączeniu z obfitymi
      miesiączkami daje w efekcie moje fatalne samopoczucie. zobaczymy co powie lekarka.
    • tar-czy-co Welcome to the real world... 10.06.08, 16:35
      Byłam u lekarza. Wyniki oczywiście "w normie" i "nie mogę pani zlecić innych
      badań w ramach nfz". Ferrytyna jej zdaniem w normie, więc ok. Żelazo mogę jeśli
      chcę powtórzyć za miesiąc. Zapytałam, co mam robić, skoro źle się czuję. "No,
      mogę do neurologa panią skierować".
      W ramach nfz nie należy mi się badanie w kierunku np. boreliozy, czy hcv. Czuję
      się jak ten bąk, któremu naukowcy powiedzieli, że zgodnie z prawami fizyki nie
      ma prawa latać, bo jest za ciężki. Ja jestem za zdrowa, żeby czuć się źle.
      Czeka mnie: ginekolog (znowu mam plamienia) i pewnie odpłatne badania hormonów
      (1,5 miesiąca temu ginekolog orzekł, że to incydentalne i jestem zdrowa); sama
      sobie zrobię badanie oceniające wchłanianie żelaza (propozycja tess), hcv
      (okolice wątroby pobolewają mnie od dawna, próby ok, usg ok) i boreliozę. chyba
      madafaka kredyt wezmę://///

      Piękna pogoda, mam tysiące pomysłów, a czuję się jak emerytka z plikiem badań
      pod pachą.
      • aniunia7-6 Re: Welcome to the real world... 10.06.08, 18:12
        tar-czy -co, przeczytałam twój watek...moge ci tylko wspólczuć,
        samopoczucia i lekarza rodzinnegO( SKAD TAKIE KONOWAŁY SIE
        BIORĄ???!!!) mam nadzieje, ze chodziasz, na dobrego gina
        trafisz...masz wogóle podejrzenie, ze to moze byc
        borelioza? ..okolice watroby ...hm..i ten konował tego
        niesprawdził???
      • hashi-tess Re: Welcome to the real world... 10.06.08, 21:38
        tar-czy-co napisała:

        > Byłam u lekarza. Wyniki oczywiście "w normie" i "nie mogę pani zlecić innych
        > badań w ramach nfz". Ferrytyna jej zdaniem w normie, więc ok. Żelazo mogę jeśli
        > chcę powtórzyć za miesiąc.


        no comments.
        zmień rodzinnego; są tacy, którzy pomagają.



        Zapytałam, co mam robić, skoro źle się czuję. "No,
        > mogę do neurologa panią skierować".

        cisną mi się na usta nieparlamentarne słowa.


        > W ramach nfz nie należy mi się badanie w kierunku np. boreliozy, czy hcv. Czuję
        > się jak ten bąk, któremu naukowcy powiedzieli, że zgodnie z prawami fizyki nie
        > ma prawa latać, bo jest za ciężki. Ja jestem za zdrowa, żeby czuć się źle.
        > Czeka mnie: ginekolog (znowu mam plamienia) i pewnie odpłatne badania hormonów
        > (1,5 miesiąca temu ginekolog orzekł, że to incydentalne i jestem zdrowa);


        ja bym na razie to odpuściła.


        sama
        > sobie zrobię badanie oceniające wchłanianie żelaza (propozycja tess), hcv
        > (okolice wątroby pobolewają mnie od dawna, próby ok, usg ok) i boreliozę.

        na boreliozie się nie znam.
        przypuszczam, że na tym forum już byłaś.


        Poziom ferrytyny bym nie bagatelizowała.
        Może poszukaj hematologa, prawdopodobnie
        pomoże Ci ustalić co jest przyczyną
        tak niskiego jej poziomu.

        Pzdr i nie daj się p. dr rodzinnej.

        Tess
    • tar-czy-co Re: Historii pewnego złego samopoczucia cd...... 08.07.08, 18:20
      Idę jutro do hematologa, więc zrobiłam dziś badania.
      Wpadłam na to, żeby zrobić kortyzol z krwi i niestety przewyższa normę porannąuncertain
      Zaznaczam, że byłam wyluzowana i spokojna:

      32,3 ug/dl (norma 7-25). Muszę zrobić dobową zbiórkę moczu i zbadać 17 OHCS,
      żeby się przekonać czy to stres, czy niestety choroba. Boję się, cholera.

      Ferrytyna 31,03 (norma 6-159), miesiąc temu było 41,14. Chyba włożę ten wynik w
      gardło miłej pani "doktor" rodzinnej. Z 22,9 % spadła do 16,35 %.
      Żelazo 93 (norma 37-145), poprzednio było ponad normę.

      Nie wiem jaki związek ma kortyzol z ferrytyną. Zgłupiałam. Idę jutro do
      hematologa, bo lekarz rodzinny uważa, że żelazo mam przepiękne. Potem zbiórka
      dobowa moczu i endokrynolog. Mam nadzieję, że to nie guz nadnerczy albo inne
      świństwo cushingów czy addisonów.

      Chciałam zrobić TIBC, ale laboratorium nie robi. Poszukam innego.

      • tar-czy-co Re: Historii pewnego złego samopoczucia cd...... 08.07.08, 18:21
        aha, malutka ulga: nie mam hcv ani hbs, chociaż tylesmile
        • hashi-tess Re: Historii pewnego złego samopoczucia cd...... 08.07.08, 22:49
          tar-czy-co napisała:

          > aha, malutka ulga: nie mam hcv ani hbs, chociaż tylesmile

          hmm, chociaż tyle!!!???

          To jest super.


          Co do wyników:
          kortyzol nie jest wcale zły - przy
          niedoczynności tak go mamy.

          Koniecznie, nieodzownie suplementuj żelazo.
          • tar-czy-co Re: Historii pewnego złego samopoczucia cd...... 09.07.08, 08:55
            hashi-tess napisała:
            > Co do wyników:
            > kortyzol nie jest wcale zły - przy
            > niedoczynności tak go mamy.

            czy sama różnica procentowa - dużo ft4, mało ft3 to już niedoczynność? czuję się
            koszmarnie, ciśnienie mi wzrosło. mam problemy ze snem.
            po południu hematolog.
    • tar-czy-co Re: Hematolog... 09.07.08, 19:20
      "Morfologia prawidłowa, ferrytyna w normie".

      Naprawdę to usłyszałam. Prawie się popłakałam. Czy ktoś może mi powiedzieć jaki
      lekarz w Warszawie przepisze mi żelazo?

      Jutro rano zrobię jeszcze TIBC, zaczynam dobową zbiórkę moczu żeby sprawdzić
      nadnercza i zaczynam jeść żelazo dostępne bez recepty, na własną rękę. Trudno.
      Nie mam już siły.
      • lumineuse Re: Hematolog... 09.07.08, 21:32
        bardzo sie uparlas na to zelazo.. ale wiedz, ze przyjmowanie zelaza
        moze byc bardzo bolesne. bliska mi osoba wila sie po podlodze z bolu
        brzucha po przyjmowaniu zelaza.

        natomiast czytajac Twoje objawy - w koncu postanowilam sie odezwac.
        i nie chce straszyc, dlatego proponuje na razie bys zrobila
        kolonoskopie i pasaz jelita. niestety bardzo podobnie, lacznie z ta
        anemia wygladaly objawy pewnej choroby autoimmunologicznej. puchna
        Ci stawy np? lub dretwieja? miewasz wysypki nieznanego pochodzenia?

        • tar-czy-co Re: Hematolog... 09.07.08, 23:18
          lumineuse napisała:
          niestety bardzo podobnie, lacznie z ta
          > anemia wygladaly objawy pewnej choroby autoimmunologicznej. puchna
          > Ci stawy np? lub dretwieja? miewasz wysypki nieznanego pochodzenia?

          nie mam takich objawów. a ta choroba tak straszna, że nawet nazwy nie ma?

          > bardzo sie uparlas na to zelazo.. ale wiedz, ze przyjmowanie zelaza
          > moze byc bardzo bolesne. bliska mi osoba wila sie po podlodze z bolu
          > brzucha po przyjmowaniu zelaza.

          uparłam się być zdrowa. a bolesne jest, że nie mam siły na nic przez ok. 10 dni
          w miesiącu, w pozostałe jest tak sobie. straszenie mnie bólem brzucha po
          przyjmowaniu żelaza niczemu nie służy, więc daruj sobie.
        • cobre Re: Hematolog... 11.07.08, 20:45
          powidz mi o jakiej chorobie myślisz bardzo mnie to ciekawi odpowidz
          mi bardzo proszę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka