Dodaj do ulubionych

jak to jest z tą luteiną?

23.07.07, 11:38
2 miesiące temu lekarz zapisał mi luteinę - po jednej tabletce przez 10 dni
od 20 dnia cyklu - chodziło o nieregularne miesiączki. Zastanawiam się zrobić
gdyby w międzyczasie okazało się że jestem w ciąży? Tzn. odstawiam luteinę po
10 dniach brania, miesiączka się nie pojawia, test pozytywny i co dalej? -
brać czy nie brać? Mam pewne podejrzenia że tak właśnie może być a nie dość
że wyjeżdżam właśnie na 2 tyg. wakacje, to akurat teraz nie ma mojego
lekarza.W pierwszej ciąży brałam luteinę do 4 miesiąca. Dziewczyny, miała
któraś podobny przypadek?
Obserwuj wątek
    • lavetti Re: jak to jest z tą luteiną? 23.07.07, 16:01
      Branie Luteiny ot tak, po prostu jest bezsensem. Luteina zawiera progesteron,
      jest to hormon mający na celu podtrzymanie ciąży, ale tej zagrożonej. Ja bym nie
      brała. Poza tym po co brałaś wcześniej luteinę? Miałaś jakieś wyraźne wskazania?
      Mi lekarz, na początku ciąży zapisał luteinę, nie wiedziałam, co to jest.
      Poszłam do apteki, kupiłam, a z całego opakowania wzięłam jedną tabletkę.
      Stwierdziłam, że nie będę brała, bo w rzeczywistości to zapisana została mi ona
      bez sensu. Żadnych szczególnych wskazań, ładna beta, lekkie pobolewanie w
      podbrzuszu. I na to miałam brać taki hormon?
      • pati288 Re: jak to jest z tą luteiną? 24.07.07, 07:48
        Pierwszą ciążę miałam zagrożoną, dlatego brałam luteinę po odstawieniu w piątym
        miesiącu, miesiąc spoko i skurcze: fenoterol, isoptin i leżenie. Teraz miałam
        problemy z okresem - chyba coś mi się poprzestawiało po tabletkach i problemy z
        zajściem więc dostałam luteinę. Boje się co by było gdybym na samym początku
        ciąży ją odstawiła. Nigdy nie biorę leków ot tak sobiesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka