Dodaj do ulubionych

do mam wrześniowych 2007

17.08.07, 09:06
witam mam termin na 16.09., został mi teoretycznie miesiąc i dostaję kota,
staram się nie myśleć o porodzie, ale moje myśli i nawet sny krążą nieustannie
wokół porodu, zdrowia dziecka.

najbardziej boję się chyba, że minie termin, a ja będę siedzieć na szpilkach i
czekać....a później pomimo wyboru szpitala będzie mi wszystko jedno kiedy i
jak urodzę, żebym tylko urodziła.
jakie wy macie obawy??
Obserwuj wątek
    • lwiontko0 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 09:20
      Witaj smile
      Dla mnie największym problemem jest mój starszy synek i o niego się
      zamartwiam. Z kim zostawię (wszystko już w sumie ustalone)jak on to
      zniesie i wogóle. Najlepiej by było żebym zaczęła rodzić gdy mąż
      wróci z pracy, a skończyła w takiej porze coby wrócił do domu uśpić
      Przemkasmile. Niestety życie pokarze jak bedzie smile
      Boję się również samego porodu, bólu i tego że nie dam rady urodzić
      naturalnie - z drugiej strony czasami marzy mi się cesarka smile
      • klarisa Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 09:39
        Mam termin na 15.09 i dostaję lekkiego strachasmile)
        Zastanawiam się jak to będzie, czy wody mi odejdą czy będę miała bóle, czy
        będzie wszystko ok.
        A z drugiej strony już się nie mogę doczekać kiedy zobaczę i przytulę naszego
        Aleksa.
        Dzisiaj w nocy bolał mnie brzuch, tak jak bym miała dostać okresu, więc mam taką
        cichą nadzieję, że urodzę jakoś na początku wrześniasmile)
        • laura801 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 09:53
          klarisa lepiej w 38tc niż 42tc, w każdym bądź radzie cały wrzesień naszwink gdzie
          rodzisz?
          • klarisa Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 10:13
            Karowa albo Orłowski W-wasmile
            Już sama nie wiemsad
        • dozza Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 13:48
          Ja też mam termin na 15.09!!!
          Dziś rano też bolał mnie brzuch tak jak na okres i co chwile mi się
          napina, pomimo przyjmowania Fenoterolu.
          Trochę boję się tego porodu, bo to mój pierwszy, ale chyba wolałabym
          aby był wcześniej, bo już nie mogę się doczekać!
          Ja oprócz "porodowych" problemów mam ostatnio jeszcze jeden, bo
          zepsuło nam się auto i nie wiem ile ta naprawa potrwa. Mam nadzieje,
          że na dniach mechanik się odezwie, że wszystko ok, bo wolałabym żeby
          w razie wcześniejszego porodu auto było w garażu gotowe do rajdu do
          szpitala!!!
      • laura801 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 09:51
        lwiontko to moja pierwsza ciąża, więc do terminu porodu mogę podejść
        egoistyczniesmile nie ma możliwości zostawienia synka z dziadkami?
        gdzie będziesz rodzić?
        • lwiontko0 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 11:13
          Nie można bo mieszkaja 200 km ode mnie sad
          W nocy zostanie z sąsiadką z góry, a w dzień z sąsiadką z dołu, bo
          ona ma dzieci i Przemek lubi u nich przebywać smile
          Wszystko zaplanowane, problem tylko jak któraś postanowi wyjechaćsmile
    • marta76 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 09:45
      zapraszam chętne mamy do pisania i dzielenia sie troskami.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45228
    • kropencjaa Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 10:50
      ja mam termin na 20 września, czasami sobie myślę, że nie dotrwam,
      bo ledwo kipię momentami, cięzko mi, siedzę jak taka kwoka szeroko,
      cięzko mi się wstaje...
      no i zaczęło sieintensywne myślenie o porodzie, czy ja w ogóle dam
      radę, czy mąż będzie w domu jak mnie złapią bóle, czy rozpoznam, że
      to już, czy będę wydzwaniała do mamy, siostry big_grin. To mój pierwszy
      poród, czasem to mam strach iść usiąść na sedes, że mi ten mały tam
      spłynie, kazdy się śmieje, ze ja już jakieś urojenia przez to mam smile)
      No, ale co?? BOJĘ SIĘ I TYLE!!!
      A na dodatek nie opuszcza mnie myśl - czy wszystko będzie dobrze,
      pół miesiąca temu kolezanka urodziła synka z ciężkim upośledzeniem,
      załapałam wtedy takiego doła i czasem tak to jeszcze na mnie wpływa,
      a nie powinnam teraz myśleć o takich rzeczach!!
      Pozdr. wszystkie wrześniówki
    • kopalnia.diamentow Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 11:15
      A ja się boję, że nie doczekam do 38 tygodnia. Termin mam na 22
      września. A jak nie dotrwam - to nie będę mogła rodzić tam gdzie
      chcę - tylko (ze względu na bezpieczeństwo maluszka) w szpitalu,
      którego baaardzo nie lubię. To mi ostatnio spędza sen z powiek.
      Wsłuchuję się z siebie i przy każdym skurczu BH wskakuję do łóżka
      wystraszona i leżę nieruchomo, żeby broń Boże...

      Pamiętam, że przed narodzinami synka na miesiąc przed miałam
      wszystko gotowe - włącznie z torbą do szpitala i rozłożonymi
      mebelkami. A teraz ? Nawet nie mam pomysłu gdzie wstawię łóżeczko sad

      Mimo wszystko bardzo się cieszę i nie mogę się doczekać... Chyba
      nawet bardziej niż za pierwszym razem. Może dlatego, że wiem jakie
      to szczęście trzymać w rękach własnego maluszka. No i może dlatego,
      że mój luby będzie miał baaardzo długi urlop, żeby mi pomagać. To
      sobie odbijemy za wszystkie czasy..smile)) Już we czwórkę smile

      k.d.
      • tututka Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 11:28
        a ja najbardziej się boję o dziecko. czy na pewno urodzi się zdrowe,
        czy wszystko będzie z nim w porządku. poród mnie nie przeraża - może
        dlatego że będę rodzić po raz pierwszy i nie wiem co mnie czeka...

        mam wrażenie, że jestem w stanie wytrzymac każdy ból, żeby tylko
        dziecko było zdrowe. ja wiem, że dla Was pewnie to też jest
        najważniejsze, ale w moim przypadku to jakaś obsesja. takie doły
        przez to łapię, że szok... czasem aż sie boję, że wpadnę w jakąś
        depresję.

        wizyty u lekarza uspokajają mnie tylko na kilka dni. z resztą też
        nie do końca, bo uważam, że na USG nie wszystko można sprawdzić...

        wcześniej nie mogłam się doczekać, kiedy pójdę na zakupy, będę prać,
        prasować ubranka dla dzieciaczka, ubierac pościel itd. a teraz, jak
        juz powinnam to robić to nie moge się za to zabrać. boję się tego co
        mnie czeka i jest mi dobrze tak jak teraz - kiedy maleństwo
        przewraca sie w brzuszku...

        ale z drugiej strony mam nadzieję że urodzę przed terminem. a termin
        już całkiem niedługo - 8 wrześńia smile
        • spoti tututka 17.08.07, 11:43
          termin miałam na 6 czerwca a urodziłam 22 majasmilesmile też się o dziecko
          i to dla niego byłam w stanie wytrzymać każdy ból! będzie dobrze!
          • madziorek23 Re: tututka 17.08.07, 11:51
            Hejka dziewczynki!!
            ja tez mam termin na 20 wrzesnia i juz boje sie jak szlag, niewiem moze jakos
            to przezyje, a jak u was czy bedziecie chcialy znieczulenie czy na zywca??Torbę
            spakowalam juz do szpitala ale w 1 sie nie zmieszcze osobno ede musiala dla
            dzidzi spakowac, atak poza tym to boje sie okropnie tym bardziej ze porod
            odbędzie sie w UK
            • tututka Re: tututka 17.08.07, 13:05
              nie planuje znieczulenia. ale kto wie jak to się skończy...
              myślę, ze jeśli chodzi o poród, to nic nie można planować wink
    • justyn68 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 13:13
      ...ja mam termin na 17 września, pozostal miesiąć, juz zaczynam
      łapać doła, najbardziej boje sie porodu, tego, ze zrobie cos nie
      tak, ze w trakcie ogromnego bólu zrobie krzywdę mojemu dziecku. Boję
      sie tez o zdrowie Lukaszka, niby lekarz mówi, ze wszystko ok, ale...
      Mam juz wszystko przygotowane dla dziecka, łozeczo ubrane, ciuszki
      przygotowane, ale nie moge sie sie zabrać do spakowania torby do
      szpitala, nie mogę i juz...
      • zuzanna-77 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 13:44
        ja też na 20. Jestem wielkim, smutnym słoniem palonym zgagą, a fuj.
        Niewyspanym i trochę wściekłym (biedny ten przyszły tata, 2 w nocy,
        chodzę po domu, wiatrak włączyłam, okna na przestrzał otwarte,
        duszno strasznie, a ten osioł pyta - jak sie kochanie czujesz?? No,
        super, dzieki za troskę...)
        W niedzielę wyjeżdza mój lekarz, mój facet (na pare dni ale jednak),
        wyjechała też moja własna mama... I boje sie, że zacznę rodzić
        właśnie wtedy, jak nikogo nie będzie.. (chyba położe sie na te pare
        dni płasko w łóżku, hihi)
        I jeszcze sie boje, ze będe leżeć w progu szpitala i lekarze mnie
        przekroczą i pójdą dalej... I że będe chciała znieczulenie i nikt mi
        nie da....
        I wogóle ciężka histeria, chce miec to juz za sobą. Ale miło mi, że
        wy też sie boicie, zawsze to raźniej w grupie....
      • cytruska1 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 13:48
        Ja mam termin na 05.09 ale raczej nie dotrwam, mam wrazenie ze to
        sie stanie lada dzien smile. Wszystko byloby ok i w ogole sie nie balam
        porodu az do ostatniej srody kiedy to moj lekarz mi powiedzial ze
        szpital w ktorym chce rodzic strajkuje i prawdopodobnie od
        poniedzialku bedzie ewakuacja i zero przyjec sad
        Pozostaje mi szpital w ktorym nie bardzo mi sie widzi rodzic...
        z tad ten caly strach.. Licze ze nim sie zacznie akcja strajk sie
        zakonczy
        • kolciak Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 15:00
          To jeszcze nie przestali strajkować? A w którym szpitalu zamierzasz
          rodzić?
          Ja mam termin na 17 i planuję rodzić w Bródnowskim - Wawa.
          Pozdrawiam
        • mamadulki Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 15:03
          Hej
          ja mam termin na 5 wrzesnia, czyli juz niedługo
          dotychczas sie nie bałam, bo to moj drugi porod (pierwszy skonczył sie cc w 35 tc)
          teraz dopiero mam stracha bo jestem nosicielem dosc nie milej bakterii,ale mysle
          ze wszystko bedzie dobrze
          pozdrawiam i zycze powodzenia
    • laura801 wilczy apetyt 36tc, któraś tak ma? 17.08.07, 15:48
      przez cala ciąże nie mogłam dużo jeść, bo mi sie nie mieściło, a teraz mam
      ssanie total w żoładku od ok tyg, mąż mówi, że strasznie burczy mi w brzuchu w
      nocy, zagłusza moje chrapanie wink) śnią mi się pieczone kiełbaski.......czy to
      coś znaczy?
      • klarisa Re: wilczy apetyt 36tc, któraś tak ma? 17.08.07, 16:20
        Ja tam jestem od 2 tygodni ciągle głodnasmile)I mówię sobie, że to Aleks jest tak
        głodnysmile)
        Ale pieczone kiełbaski mi się nie śniąsmile)))))
      • madzioras Re: wilczy apetyt 36tc, któraś tak ma? 20.08.07, 00:10
        o rany, w kazdej odpowiedzi widze siebie smile ja sie obzeram, jest mi
        wstyd, przytylam w normie na razie 13kg tylko ze ostatnie 2,5 w
        ostatnich dwoch tyg, zostaly mi jeszcze 2 (termin 3 wrzesnia), to
        bedzie kolejne minimum 2-3 kg... a niektore zrodla mowia ze w 9
        miesiacu sie nie przybiera... z pierwszym synkiem w ost. trzech
        przybralam po 3kg...
        no i ja tez martwie sie o starszego synka! jak on to przezyje, z kim
        zostanie itd. i to 5 dni bo cesarka!
        i tez jestem sama, maz wyjechal.. wraca 31 sieprnia, moze
        zdazy,tylko ze torby nie mam sily spakowac. bedzie tu tylko 2
        tygodnie sad, ciekawe jak dalej sobie poradze z tymi dwoma mlodymi?
        ale wszystko da sie zrobic! powodzenia!
      • hanulllka Re: wilczy apetyt 36tc, któraś tak ma? 20.08.07, 12:25
        To znak, że organizm gromadzi zapasy energii niezbędne podczas porodu - takie
        ciągłe uczucie głodu jest podobno normalne na kilka tygodni przed porodem smile
    • marta76 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 16:18
      hej te dziewczyny,które sa wrześniówkami i poprosiły o dostęp w
      mailu juz mają wejściesmileŻeby wejśc na forum trzeba sie wylogowac i
      ponownie zalogować,wtedy zacznie działać.Pozdrawiam.
    • mkdino11 Re: do mam wrześniowych 2007 17.08.07, 16:39
      Witam!mam termin na 12 wrzesnia. Już głupieję od tego myślenia o
      porodzie. Mój mąż teraz wyjechał więc prawie cały czas leżę aby nie
      urodzić na dniach. Boję sie bólu, nie wiem czy zdołam urodzić sn -
      dziecko na USG duże a ja szczupłej budowy,a z drugiej strony boję
      sie ewentualnej cesarki.W nocy budzę się tysiące razy, cięzko mi już
      cokolwiek zrobić w domku.A do tego jeszcze te nerwy odnosnie
      szpitala który strajkuje i raz podają,ze przyjmują kobiety do porodu
      a raz ,ze nie(Łódz, CZMP). Zwariowac można. No i oczywiscie bardzo
      boję sie czy synek będzie zdrowy-na ostatnim USg wyszły jakieś
      problemy z nerkami.No i boję sie jak to bedzie potem, po porodzie...
      Ale dziewczyny damy rade!!!!
      Serdecznie pozdrawiam
    • sioneczek1 Re: do mam wrześniowych 2007 22.08.07, 12:45
      Ech !!
      Ja mam też na 20 września i widzę ze wszystkie mamy te same obawy i
      problemy!!Mam juz serdecznie dosć ciaży!!!! muszę wytrzymac jescze 2
      tygodnie tak żeby juz dzidzi byłą donoszona ale potem to ruszam myć
      podłogi, na basen i do wyrka z mezem bo mi dokucza ten brzuchol!!!
      Ciągle mi słabo, cieżko, spać nie moge mam skurcze i wogóle kanał!!
      Do tego dochodzi strach pzred porodem i ciagłe myślenie czy z
      maleństwem bedzie dobrze i ze mną po porodzie!!Tak więc pozdrawiam
      Was serdecznie i zycze powodzonka !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka