Dodaj do ulubionych

Jak długo przechowujecie wszelkie dowody wpłat

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 11:23
... zapłacone rachunki i podobne?
W świetle swych przeżyć doszedłem do oczywistego wniosku, że przechowywać
trzeba wszystko i do końca życia. Ale gdzie i jak? Nie mam oddzielnego pokoju
na archiwum rodzinne. A tu np. same zusowskie druki RMUA: np. 40 lat pracy x
12 mies. = 480 świstków; do tego wszelkie dowody zapłaty czynszu, mediów,
telefonu... Bo za 20 lat ktoś w jakiejś instytucji coś zgubi i znów powie, że
nie zapłaciłem...
Ile czasu trzymacie takie rzeczy? 10 lat? 15? 20?
Obserwuj wątek
    • majkel01 Re: Jak długo przechowujecie wszelkie dowody wpła 15.01.07, 17:43
      tu masz racje, niby po okresie 3 lat mozna zniszczyc dokumenty ale po co. Lepiej
      trzymac dluzej zeby pozniej sie nie tlumaczyc. Wydaje sie ze dobrze jest trzymac
      na wszelki wypadek dokumenty z ok. do 10 lat nawet, zalezy zreszta co to za
      dokumentacja bowiem np. kwitki z kredytu hipotecznego trzymal bym wszystkie
      jakie mozna. Dokumenty z pracy trzymal bym rowniez wszystkie od poczatku
      zatrudnienia. Nalezy tez pamietac ze wiekszosc z rachunkow (np wydruki za
      energie elektryczna) sa dosc marnej jakosci i po jakims okresie kompletnie bledna.
      Bedzie tego niezla kupka papieru ale byc moze uratuje nas to kiedys z opresji
      kiedy komus sie przypomni po jakims czasie ze cos jest jednak nie uregulowane.
      Bedzie wiec tego sporo ale nie bedzie az tak duzo jakby sie moglo wydawac.
      • Gość: tomek Re: Jak długo przechowujecie wszelkie dowody wpła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.07, 16:07
        majkel01 napisał:

        > Dokumenty z pracy trzymal bym rowniez wszystkie od poczatku
        > zatrudnienia.

        To oczywiste, ale świadectwa pracy i podobne to już inna bajka, która w
        przypadku nowych pomysłów zus-u może się zamienić w zły sen (np. ustalanie
        kapitału początkowego, kiedy to wysyłałem zus-owi ich własne dokumenty)

        > Bedzie tego niezla kupka papieru ale byc moze uratuje nas to kiedys z opresji
        > kiedy komus sie przypomni po jakims czasie ze cos jest jednak nie uregulowane.
        > Bedzie wiec tego sporo ale nie bedzie az tak duzo jakby sie moglo wydawac.

        Jeśli przestrzegać tego w 1000% to nie niezła kupka ale duuuża. Bo musiałbyś
        trzymać także wszystkie wyciągi bankowe od początku posiadania konta i wszystkie
        potwierdzenia zapłaty przelewem i gotówką wszystkich opłat mieszkaniowych,
        mediów, telefonów itp, bo "komuś kiedyś coś się przypomni".

        Kopiąc w panice w segregatorach dokopałem się np. pit-ów sprzed 15 lat. Ręka mi
        drgnęła, ale... nie wyrzuciłem. Załączników też. A jeśli za rok będę musiał
        udowodnić, że tego a tego dnia kupiłem w tym a tym sklepie puszkę farby do
        pomalowania kawałka ściany?

        To idę zobaczyć, czy mi się regał z papierami nie wali...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka