-
Mam pytanie do Was. Z uwagi na to, że od pewnego czasu rozważałam adopcję kotka małego, chciałabym poradzić się Was w tej sprawie. Jestem osobą samodzielną, mam stałą pracę, ale właśnie tu pojawia się problem - kończę pracę o 16.15, ale w domu najwcześniej jestem o 17. Kot powinien w zasadzie wytrzymać do tej godziny. Ale drugi problem pojawia się w momencie moich wyjazdów do domu rodzinnego. Nie mam samochodu, więc korzystam albo z uprzejmości znajomych i z nimi jeżdżę - tu nie byłoby proble...
-
Opadam z sil od sprzatania. Jak byl kociakiem nie bylo problemu. Od kiedy jest juz rocznym, doroslym kotem, leni sie na potege, klaki wychodza przy delikatnym nawet glaskaniu. Szczotkuje specjalna szczotka ale nikle efekty.
Moze sa jakies specjalne karmy hamujace lnienie czy nie wiem jak sie poprawnie mowi.
Czy juz tak bede ze szmatka do konca zycia chodzic?
-
Koleżanka trzyma w bloku kota. Mieszkanie wydmuchane a w łazience przez żwirek dla kota capi jak w murzyńskiej chacie. Czy kobiety czują taką potrzebę posiadania sierściucha, ze im blokuje węch? Poza tym jak można zamykać takie stworzenie jak kot w bloku? Czy to normalne zachowanie dla kobiet czy koleżanka jest specyficzna?
-
Bo ja zaczynam się łamać, już prawie rok żyję bez żadnego zwierza i jakoś tak mi nieswojo. Ale z drugiej strony nie ma mnie w domu po 10-12 godzin, na dodatek jeżeli przyjmą mnie na podyplomówkę, to nie będzie mnie co drugi weekend od rana do nocy.
Czy to nie będzie dręczenie zwierza, jeżeli będzie sam siedział tyle godzin?
A z kolei dwa obawiam się, że mi zrobią z chałupy demolkę.
No tak się waham, jak postąpić.
-
mam dwa koty, właściwie kota i kotkę. kotka mała i miziasta, nie schodzi z
kolan, kot - jak to facet - czasem tylko coś burknie, siedzi na fotelu przed
telewizorem, jakby umiał czytać - na pewno siedziałby z gazetą, gdyby potrafił
otwierać puszki - chlałby piwsko.
już jakiś czas temu zauważyłam, że jest dziwny. jeśli chodzi o pizzę - nie
rzuca się na ser czy salami, opie... oliwki! czarne, czarne oliwki. za
oliwki dałby się pogłaskać, ba, na kolana wlezie. z owoców sezonowych uwiel...
-
Serio, choć w żartobliwym nawiązaniu do innego wątku o kociej depresji.
Poradźcie coś na osobnika nadmiernie żywiołowego, który budzi w nocy nie tak,
jak czasem normalne koty robią, ale: psoci, zrzuca przedmioty, tłucze je,
hałasuje miskami (dostaje jeść i pić, ale np. lubi dla zabawy nimi głośno
szurać i przewracać je). Kota staram się "wyszaleć" przed snem, ale nic to nie
daje, środek nocy - on chce się bawić i sygnalizuje to w wyjątkowo upierdliwy
sposób. Przy czym jego zabawa to też...
-
A tak, bo jestem kretynką kompletną, wysłałam go na wakacje do
rodziców na 3 tygodnie, tak jakbym ich nie znała. Więc teraz mój
najsłodszy na świecie kot siedzi z moją toksyczną matką i obojętnym
na wszystko ojcem. I nikt go nie przytuli, nie rozweseli.
A ja nic nie mogę zrobić, bo jutro wyjeżdżam i będę mogła go odbić z
rąk wrogów dopiero za 2 tygodnie.
Myślicie, że jeszcze będzie co zbierać? Bo ja się obawiam, że kota
odbiorę z depresją, nerwicą i całkowitym brakiem chęci do ż...
-
Kochani czeka mnie pięciogodzinna podróż pociągiem z kotką.Jestem
trochę wystraszona ,ale nie mam wyjścia.Powiedzcie mi czy kot wytrzyma
tyle godzin bez sikania?Kotka ma 3 lata,jest po sterylizacji.A może
jakieś rady,dzięki którym podróż będzie mniej stresująca i dla nas i
dla niej.Z góry dzięki;)
-
Wrednego siersciucha co bedzie mnie na mnie fukac, zzerac moje ciezko
zarobione pieniadze, odrobine smierdziec i ogolne byc uroczy.
Ale cholera mieszkanie wynajmuje i z kota nici!
No wiec kompensacyjnie ogladam zdjecia kotow w internecie.
Chlip!
-
Tak staropaniensko dzis spedzam czas. Łóżeczko. Zamiast mezczyzny gorący
mruczek, zamiast alkoholu truje sie lekami, zamiast towarzystwa na zywo
wirtualne. I pieknie mi z tym;) A gastrofaza tez jest, jak po piwie czy innych
uzywkach. A taniej, i mama sie nie musi o mnie obawiac;) Moze zaczne czesciej
z kotem w domu zostawac:)
-
Witam
Bardzo proszę Was o pomoc - nie wiem co mam robić i potrzebuję rady
Sytuacja wygląda w ten sposób
Mam 2letnią kotkę ( wykastrowaną )
Mieszkam w domu z ogrodem i dużą przestrzenią dookoła
Kot właściwie od poczatku, kiedy jest u mnie, wychodził na dwór
Wypuszczałam go kiedy tylko miał ochotę, połaził godzinę-dwie, po
czym zawsze wracał do domu, nigdy daleko się nie oddalał
Taka sytuacja trwała około 1,5 roku i nie było żadnych problemów
Ostatnio jednak przyszedł ...
-
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2163085,2,1,rear-gear.html
Rear gear.
W koncu dzień zwierzaka dzisiaj.
To nic, że kot pierwsze co zrobi, to zeżre kwiatka, serduszko czy inną babeczkę.
Niesamowite, jak głupie pomysły można sprzedawać.
-
Moja koleżanka pół roku temu wzięla kota ze schroniska ale był
strasznie wredny tzn. oprócz tego że skakał po meblach, wszystko
zrzucał to gryzł, drapał, doszlo do tego ze jak koleżanka spała to
skakał jej na twarz i ją drapał. Dzis mi powiedziała że go zaniosła
kilka bloków dalej do innych kotów i stąd moje pytanie, czy on sobie
poradzi? Tam ludzie dokarmiają te koty ale nie wiem czy inne koty go
zaakceptują. Przyznam że nigdy nie lubiłam tego kota ale to zwierze.
Wiem że tu ni...
-
wczoraj wieczorem przytaszczyliśmy do domu kota - młody, ale nie bardzo mały, rasowy pręgowany dachowiec.
wracaliśmy właśnie z wyprawy po piwo, kiedy usłyszeliśmy rozpaczliwe miauczenie.
po chwili poszukiwań odkryliśmy źródło miauków i wyciągnęliśmy kota z dziwnego miejsca, gdzie się zatrzasnął i nie wiadomo jak długo siedział.
jakoś nie wypadało zostawić go na ulicy, więc zaprosiliśmy go do domu na przekąskę.
kotu się spodobało i został. w ogóle nie zachowuje się jak jeden z tych dzi...
-
[img]https://www.wow-signs.com/store/images/woman%20and%20cat%20script.jpg[/img]
-
dziś okazało się że mam niezmiernie zaraźliwą chorobę i w związku z
tym spędzę sylwestra z kotem. i z jedynką. :-(((
-
Jestem z facetem od ponad sześciu miesięcy, niby zakochany, niby beze mnie
żyć nie może, ale jakoś do wspólnego zamieszkania się nie kwapi (obydwoje
mamy ponad 30 lat, więc w tym wieku jak sądzę szybciej podejmuje się takie
poważne decyzje). Ja w każdym razie wiem czego chcę, wiem że chcę się koło
niego budzić i być z nim. On nie chce. Dziś jest jeszcze na świętach u
mamy z kotem w innym mieście. Za pięć dni wyjeżdżamy za granicę, więc
myślałam, że kota już zostawi mamie do opieki...
-
na jak długo można zostawić kota samego, zapewniając mu jedzenie, picie i
kibelek, ale brak osoby doglądającej.
jadę na święta do Polski, a tu gdzie mieszkam razem z kotem nie mam nikogo,
kto może go doglądać. no i niestety opcja zabrania kota ze sobą nie wchodzi w
grę. kicia musi zostać. pytanie tylko na ile... 3 dni? 5? 7?
jak myślicie?
-
Witam. Być może to forum nie jest właściwe na moje pytania, ale nie mogę znaleźć w tej chwili innego, stąd moje pytanie:
Czy któraś z Was mając już kota w domu zdecydowała się dodatkowo na psa? i co z tego wynikło?
Ja mam 6-letnią kotkę i po prostu bez psa ani ja ani moja córka dłużej nie wytrzymamy, więc jestem na skraju decyzji (może nawet trochę dalej:) ) że pies będzie u nas także:)
Mam jednak pewne obawy co do tego jak zwierzaki się dogadają. Czy kotka zdominuje psiaka i będzie w kons...
-
Wyjechaliśmy na weekend w głębokie Suwałki, i najpóźniej wieczorem musimy
wracać. A skubany kocur siedzi od wczoraj na czubku drzewa i nie chce zejść.
Kot musi z nami wrócić. Straż pożarna powiedziała, że nie przyjedzie.
Próbowaliśmy włazić na drzewo, potrząsać nim. Jakieś inne pomysły?