koty

(60 wyników)
  • temu co biega bezpansko po podworku caly rok ,spi w jakiejs dziurze ( zimno, deszcz, insekty), jada rzadko, co mu kotoś przyniesie z okolicy. czy temu udomowionemu rozklapciuchowi kanapowemu wypieszczonemy, najedzonemu do syta, zamknietemu w 4 scianach mieszkania....ale kochanemu przez wlascicieli mamy wlasnie takiego jednego na oku podworkowaca zlapac i udomowic.... nie wiem czy to dla niego lepsze?
  • .......... ktory ma 16 lat i sika po domu gdzie popadnie?
  • Jak wyzej
  • Tak zwana felinoterapia, ktora ma na celu zniwelowanie roznego rodzaju zahamowan, ulatwienie komunikacji, pokonanie barier w okazywaniu uczuc i emocji, redukcje stresu i napiecia psychicznego. Na mnie kot dziala, jak balsam dla duszy, potrafie czasem godzinami wpatrywac sie jak slodko sobie spi na krzesle, uwielbiam jak przy mnie zasypia, jak sie przytula, jak podchodzi i mialczy, gdy czegos ode mnie chce. Wychodze na przyklad do sklepu i w tym czasie kocisko wskakuje na parape...
  • Na pozór nie ma pytanie nic wspólnego z psychologią, lecz tylko na pozór...:-) Mój kot przychodzi wieczorem, gdy jestem po kąpieli, do mojej pracowni i....masuje moje nogi i stopy, ocierając się futerkiem. Achh te miekkie puszyste futerko. Przyjemność to niebagatelna. Do masażu wołam go po kilka razy dziennie, a on posłusznie przybiega.Rzadko mi odmawia, a wtedy patrzy w bok, siedząc w swoim wygodnym fotelu, wysłanym sztucznym futerkiem, jakoby z niedzwiadka. Zaczynam być...uz...
  • Moja nieznośna córka kupiła kota. Kot ma 5 lat. Jest duży śliczny, bamse o slicznych oczkach i futerku. Niestety jest niezwykle nieśmiały. Chowa się po kątach unika mnie, ucieka, boi się. Jedyną osobą jaką akceptuje jest córka. Jak dotąd jedyny kontakt to podawanie mu jedzenia. I sprzątanie niezwykle pachnącej toaletki kotka, Wiliama. Czy takiego kotka da się jeszcze zmienić? Oswoić? Złapać kontakt tak aby mruczał pod nosem? Oto jest pytanie do psychologow od kotow i znaw...
  • Pojąć i zrozumieć nie mogę ludzi trzymających psy na blokach. Co to za frajda wychodzić rano z psem i spozierać jak się załatwia, toż to trąca o jakieś zboczenie. Już nie mówię o tych polanach gdzie ganiałem za młodu a po których teraz pewnie nie można przejść. Należy dodać że patrząc na to z perspektywy czasu ludzie kupują sobie psy coraz większe a nawet sztuk więcej niż jedna. Czóź to za nowe zjawisko? Czym jest podyktowane? Jakaś nowo mieszczańska moda? Bo przecież jeżeli chodzi o do...
  • Bo moj tak. wcina cale kleby tego jak dorwie, to chyba o klej chodzi.
  • Kupiłem kota. Była niedziela. Godz. 23.30 wszystkie sklepy w okolicy pozamykane. Raczę podkreslić, ze należe do osób kompulsywno-obsesyjnych przynajmniej tak mówi mój psychoanalityk i muszę między innymi kupować, bo lubię nabywać.. Byle co ale nabywać - muszę!! W zwiazku z tą późna porą nawet Pizzeria nie chciała przywieść pizzy, za którą tak bardzo chciałem zapłacić i nabyć ją. Wziąłem gazetę i znalazłęm sprzedam kota. Dzwonię i dzwonię w końcu ktoś odebrał - i udało mi się dogad...
  • Duży kot i mały kot:) Minął już miesiąc z hakiem odkąd mój domowy inwentarz powiększył się dwukrotnie. Mając jeszcze wszystkie swoje doświadczenia świeżo w pamięci spieszę z miniFAQ dla wszystkich zainteresowanych. Bardziej doświadczonych hodowców upraszam o uzupełnienie i poprawki :) 1. Nie ma potrzeby kupowania drugiej miski na pokarm - mały zawsze podżera dużemu. Wyjątek stanowi spodeczek na mleko. 2. Jeśli chodzi o czynność liniowo odwrotną do wym. w pkt. 1. zasada dotycz...
  • fakty.interia.pl/zdrowie/news?inf=761040 TO DZIAŁA!!!!
  • i oto całe forum psychologikum bez logikum i bez kumania
  • Chodzi o ludzi oczywiście.
  • Wiec jak to sama powiedziala "zwyzywala mnie od Zydow". Nie chce jej i nie chce z nia rozmawiac, dlaczego sie mnie czepia? Dlaczego dzwoni i pisze, ze mam w domu za duzego kota i ze to nielegalne. Moj kot nie robi nikomu krzywdy ani problemow, ona tak. Jak ktos zechce porozmawiac, dziekuje z gory
  • Samotny facet, w okolicach czterdziestki,artysta muzyk, rozwiedziony. Hoduje dwa koty, są jego rodziną. Karmi je, pilnuje, leczy. Kocha je nad życie. Na zewnątrz wariat, świr i maniak totalny. Tak naprawdę wrażliwiec, czuły, dobry człowiek. Trochę himeryczny. Poznajemy się, coś iskrzy... dużo iskrzy. Będzie kontunuacja znajomości na wyższym poziomie, to oczywiste. Wczoraj wiadomość - są problemy, koty chore, zamykam się, nie martw się o mnie. Wiem, że powinnam odpuscić i poczekać....
  • Najpierw myślałam, że jak się wyprowadzę od rodziców to moje życie zacznie się układać, bo w domu nie było za ciekawie. No i zamieszkałam ze swoim facetem, w jego mieszkaniu. Na początku byłam naprawde szcześliwa, nie sądziałam że aż tak może się zmnienić mój świat. Minęły dwa lata i bajka się skończyła. On mnie zdradził i postanowiałam odejść. Miałam dwa wyjścia - powrót do rodziców, albo swoje mieszkanie. Na początku to mieszkanie dawało mi wiele radości, urządzanie, kupowanie...
  • Kopiuję Iwę: Autor: iwa.ja@poczta.gazeta.pl Data: 22-06-2002 18:50 -------------------------------------------------------------------------------- W Celestynowie jest przeszło 1000 psów i 300 kotów. Z naszymi darami wpadliśmy, jakbyśmy dawali cukierka dziecku, które nie jadło od paru dni. Kropla w morzu. Żebyście widzieli to morze rudawej, płowej, czarnej, szarej sierści! Planujemy powtórkę za miesiąc, może dwa. Potrzebne są: sucha karma dla kotów przede wszystkim (surowe kośc...
  • czasami pyta tutaj ktoś , co oznaczają jego koszmary senne. zatem jeśli od jakiegoś czasu śni mi sie leiej niż w rzeczywistości, a to rzeczywistość raczej jest koszmarna w porównaniu ze snem, to czy coś powinienem zrobic, czy to tak ma być.
  • Pisałam już o moim kocie, ale dziś wydarzyło się coś szczególnego, co mnie zaskoczyło. Otórz mój futrzak, a miałczy on dość rzadko, najczęściej mruczy z zadowoleniem. Dzis nagle zaczął miałczeć bardzo głośno patrząc w stronę drzwi od werandy. Były otwarte, w końcu wiosna, gdy nagle rozgrzmiał przeraźliwy wybuch. Po drugiej stronie w sąsiedztwie wybuchł telewizor. Grzmiał jak bomba! I nie tyle wybuch telewizora mnie zaskoczył, bo to ma niestey okazję sie zdarzyć, choć wybitnie ...
  • Biedny pokurczu, pod /nieco mylącym/ tytułem komandos57 : To nie twoja wina, iż nieraz wyrwie ci sie przy ludziach jakieś stłumione szczeknięcie na widok kota gdzieś na płocie lub zająca na miedzy... To nie twoja wina, że masz siedmiocentymetrowy wzwód i to tylko raz na pół roku, i jedynie na widok kozy... To nie twoja wina, iż ślinisz się zawsze, kiedy w tv leci reklama psiej karmy pt. pedegri pall. To wszystko nie twoja, komuś, wina. Winna tu jest ta impra, na ktorej ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się