-
A ja nie wiem co z tym zrobić. Nie miał nigdy zwierza w domu (poza koszami teraz), naoglądał się śmiesznych filmików (wiecie - kot spada z regału, kot boi się pluszowego kanarka itp). Ja kota chętnie - bardzo lubię, krzywdy byśmy mu na pewno nie zrobili, ale ...no nie wiem, nie wiem. Jak układają się stosunki - mężczyzna - kot?
-
Wygląda na mocno udomowionego. Sam przyszedł ze mną do domu. Mam nadzieję, że jest jakiś okoliczny i jutro się znajdzie jakis jego prawowity opiekun. Nigdy nie miałam kota i nie mam pojęcia nawet czym go nakarmić i jak mu kuwetę skombinować. Ani nawet nie wiem jak mieszkanie zabezpieczyć, żeby mu się nic nie stało. A niezły mam bałagan. Sznurki od rolet pewnie też nienajlepsze są dla kota.
-
Przeczytałam i z przerażeniem odkryłam, że prawie każde zdanie z tego artykułu
mogłabym sama powiedzieć :) Au, chyba nie nadaję się na mamusię.
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,5443616,Niemowletami_sie_brzydze.html
-
Właściwie to jest aksjomat, więc nawet dowodu logicznego nie potrzebuje.
Zamiast tego, więc przypomnę coś, co jest chyba wszystkim znane:
Mój właściciel troszczy się o mnie, kupuje mi różne smakołyki, zabawki,
głaszcze, bawi się ze mną. Mój właściciel jest Bogiem - myśli pies.
Mój właściciel troszczy się o mnie, kupuje mi różne smakołyki, zabawki,
głaszcze, bawi się ze mną. Jestem Bogiem - myśli kot.
Teraz z godnościom osobistom przyjmę nadchodzący huragan, czyli zmasowany
najazd...
-
Zastanawiam się nad kupnem zwierzaka do domu. Jeszcze parę lat temu byłby to pies, ale od jakiegoś czasu zaczęły mi się podobać koty. Najbardziej przeszkadza mi w nich, że wszędzie włażą np. na szafy. Jakie macie doświadczenia z "przesiadki" z psa na kota? W końcu mają tak różne charaktery. ;-) Gdzieś wyczytałem coś takiego: karmisz psa, jesteś jego "bogiem"; karmisz kota tzn, że on jest dla ciebie "bogiem". ;-)
-
wg pilcha przynajmniej:
Kotu o coś uniwersalnego - poza żarciem - w życiu chodzi. Psu chodzi
wyłącznie o żarcie. Kot nieustannie poznaje i studiuje
rzeczywistość, pies ją oszczekuje tępo. Kot ma własną wizję świata,
pies takiej wizji nie ma. Kot jest panem, pies jest niewolnikiem.
Kot jest nadbudowa, pies jest baza. Kot ma pysk wredny, ale
inteligentny, pies ma mordę poczciwą ale debilną. Kot jest
wymagającym partnerem człowieka, pies jest jego ślepym i podatnym na
upokarza...
-
I czy wszystkie po nim tak wyglądają:
[img]https://i.frazpc.pl/ftp/funy/Wazzaaa%20Cat.jpg[/img]
-
...i mnie te koty rozwalają zupełnie :) Jeden mnie przeraża trochę, bo sie
zachowuje tak, jak ja, jak potrzebuje czułości - dokładnie tak samo ociera się
głową, wydaje podobne dźwięki i robi łapami to, co ja dłońmi (głaszcze mnie po
ramieniu albo dłoni, albo policzku). Tylko ze kot to praktykuje na mnie, a ja
zazwyczaj na jakims oswojonym mężczyźnie.
Drugi kot za to powala siłą spokoju, udaje, ze go nic nie obchodzi, ale czasem
go nachodzi na przytulanie i wtedy mruczy, tuli sie i je...
-
się zastanawiam czy nie poświęcić jakiejś kociej niewiasty i nie zamknać jej z
moim przez kastracją na tydzień.
chłopak ma potencjał, fajny jest i przystojny i tak go pozbawić bez serca tej
przyjemności?
hm
-
Kobita moja już od tygodnia spać nie może i chałupę porządkuje tak jakby kot
to miała być jakaś trąba powietrzna... a dzisiaj wreszcie kota bierzemy do
domu :))
Śliczny jest rudzielec syberyjski..
-
zawsze jak wchodziłam do kuchni a kot siedział na MOIM krześle, polewałam sobie na prędce dłonie wodą a potem chlapałam kota a ona tak smiesznie mróżyła oczy. dzisiaj weszłam do kuchni, zobaczyłam kota na MOIM krześle i w momencie jak ona zobaczyła, że ją widzę - juz śmiesznie zaczęła mróżyć oczy, zanim jeszcze zamoczyłam dłonie!
-
bo psy to są takie
jeden pies ma zawsze smutną morde
drugi zawsze zadowoloną
a trzeci zawsze wygląda na idiotę
a koty jak się złoszczą to mają złość malowaną, jak się ciesza to radośc, ciekawośc gdy się ciekawią, dziw jak się dziwią, i smutek jak smucą, tesknienie jak tęsknią.
-
Kot - takie zwierze z niezbyt dużą głową.
Jeszcze dziś się z koty śmiałem że mały mózg ma.
A dwie chwile później zdałem sobie sprawę że mnie kompletnie wytrenowała.
Usłyszałem że w szafę drapie, podszedłem, a ona hyc na fotel, bo na tym fotelu zawsze do niej kulkami z papieru rzucam.
W tym momencie zdałem sobie sprawę że w momencie drapania już sobie to zaplanowała.
Najzwyczajniej w świecie zostałem wytresowany :D
-
Czy jak kot podchodzi do człowieka, podnosi ogon pionowo do góry i zaczyna się
ocierać to jest to znak, że ma zamiar oznaczyć tego kogoś jako swoją własność? ;))
-
Zwierzęta
Re: Co potrafi zrobic KOT
Autor: sadosia75☺ 23.03.09, 12:12
Zablokowac kompletnie laptopa i mozliwosc korzystania z niego
(wylegiwal sie pod nasza nieobecnosc na laptopie bo mu cieplo bylo )
i wbic zagowzdke 4 informatykom. Na szczescie 5 juz poradzil sobie z
naszym kocim hakerem.
zjesc pol pojemika smietany miec umazany pyszczek i udawac, ze to
nie on. no bo to nie on przeciez prawda :)
wyjsc na balkon i wrocic ze skarpetka, majtkami, wrokiem od
odkurza...
-
Nad pajacykiem, to czego on właściwie chce?
-
Przeciągałam się na siedząco po obudzeniu, a ten się jakoś dziwnie napatoczył,
bo on się strasznie napatacza i jak opuszczałam ręce, to tak mu plasnęłam, że
się rozległo :/ Drugi na szczęście, jak tylko usłyszał, że otwieram oczy (tak,
koty słyszą otwierane oczy), już siedział przy misce i jazgotał.
Wycałowałam biedaka okrutnie, w związku z czym przede mną uciekał, ja go
ganiałam, żeby sprawdzić czy na pewno, na 100% żyje i czy ma całe oczy i się
spóźniłam do pracy.
Jestem rozbita tym,...
-
na forum widzialam juz i smoki karmione przez ludki i kociaka wypominającego bzdurne posty i biegnącego nibykonika a jednak moze faktycznie konika:) więc moze mi pomożecie:
[b][/b]pilnie szukam rysunku/grafiki sylwetki stojącego kota z boku, jak najprostrzej, bez udziwnień...i znaleźć nie mogę a talentu aby narysować zbyt mało..
[b][/b] Prosze, pomóżcie
-
któren zeżarł mi pół mojej maseczki do włosów, którą sama
wyprodukowałam temi rencami a do produkcji której użyłam jaja
kurzęcego, oliwy oliwięcej i cytryny o smaku cytryny?
ja poważnie pytam - zaszkodzi mu?
-
Bo ja kupiłam niby i teraz nic nie wiadomo, bo nic nie odpisali :( przyślą te bilety, nie przyślą... Nie wiem nawet, jakie mam miejsca. Napisałam do nich dzisiaj @ (kulturalnego), może coś odpiszą.
Koleżanka kupowała na czymś tam innym i tam jej odpisali od razu.
Zaczynam się już martwić, bo bardzo chcę zobaczyć Bono, ale dziewięć stów też piechotą nie chodzi;)
A tak w ogóle to kissy, bo dawno mnie tu nie było.