-
Witam
Choruje na bulimie 15 lat, chciałabym rozpocząć leczenie. Czy może
ma ktoś informację o tym gdzie mozna zgłosić się o pomoc? Czy są
jakieś grupy wsparcia? Będe wdzieczna za każde info.
Pozdrawiam majpet
-
Hej dziewczyny, obecnie jestm za garnicą i nie mam możliwości
zbytnio leczena sie tutaj. chciała bym z tego wyjść zacząć normalnie
żyć, chce się leczyć. Nie wiem jak to wygląda w Polsce, możecie mi
napisać jak sie dostać i czy trudno na terapie do szpitala?? I jakie
są koszty?? Dzięki wielkie, napiszcie co nie coś
-
Czy ktoś z obecnych na forum leczył się w Krakowie na Lenartowicza?Proszę o
jakieś opinie na temat prowadzonej tam terapii.
-
Dziewczyny, piszę do Was z prośbą o radę. Mam przyjaciółkę chorą na anoreksję od 10 lat, raz jest lepiej, raz gorzej. Ponieważ ostatnie kilka miesięcy nie było mnie w Polsce, nie miałyśmy bezpośredniego kontaktu. Zaznaczam, że jestem właściwie jedyną obcą osobą, którą ona do siebie dopuszcza, której ufa i której się nie wstydzi (niestety, często dziewczyny na anoreksję zrywają kontakt z otoczeniem). Po powrocie zadzwoniłam od razu do niej. Odebrała jej siostra, z płaczem, że znacznie się pogo...
-
zgodzilam sie na leczenie w klinice i nie mam pojecia czy to dobry pomysl.
Moze ktoras z Was przeszla takie leczenie i jest mi w stanie powiedziec czy
to w ogle ma sens?? wlasciwie nawet nie wiem co chcialabym wiedziec...w
kazdym razie ostatnio jest u mnie tak, ze w zasadzie mam niezly nastroj tzn
jest tak nijak, jest mi wszystko obojetne i niewiem dlaczego wymitouje,
przeciez nie mam juz takiego "dola" jak kiedys, ale tez jakos nie mam
motywacji, zeby sie wyleczyc bo ja nie czuje...
-
Witam! Mam pytanie: Czy leczył się ktoś z zarejestrowanych i chorych na ED w
szpitalu przy ul. Kopernika w Krakowie? Ja obecnie mam bulimię i jestem
umówiona na konsultację w tamtejszym szpitalu... Jeśli ktoś tam już był i
chciałby się podzielić doświadczeniami stamtąd byłabym wdzięczna.
-
oczywiście o Lublin chodzi...bardzo mi zależy na wszelkich informacjach tj.jak
sie dostać?przebieg leczenia?koszty pobytu...będę naprawdę wdzięczna:)
-
Mam nadzieję, że choć tutaj będę mogła się "wygadać" i porozmawiać na temat
sposobów leczenia i traktowania NAS.
Do szpitala trafiłam z własnej woli, choć tak naprawdę z woli mamy, która już
nie mogła ze mną wytrzymać. Nie chciano mnie leczyć psychiatrycznie w centrum
leczenia nerwic ze wzgl na mój stan fizyczny. Miałam wtedy 39kg (171 wzrostu)
i skierowano mnie do szpitala na oddział psychosomatyczny... Tam spędziłam 2
miesiące z ludźmi chorymi psychicznie do tego stopnia, że nie mogła...
-
Proszę wszystkich serdecznie o radę...podjełam leczenie tj. farmakologiczne i
terapię u psychologa, tyle że leki tj. Seronil w ogóle na mnie nie działa, a
przyjmuję go już pod ponad 2 miesięcy i to w dawce 60 - 80 mg.. wszyscy piszą
że seronil spowodował że przestali wymiotowac a u mnie nic, zadnej róznicy
między stanem przed i w trakcie leczenia...rozmawiałam o tym z moim psychiatra
ale on stwierdził że skoro pracuję to nie może dać mi silniejszych
leków...proszę was bardzo o wskazanie...
-
Dziewczyny mam do Was takie pytanie, do tych, co podjęły leczenie: macie w
sobie taką wolę walki? Chcecie z tego bardzo wyjść i z pomocą specjalistów Wam
się to udaje stopniowo?
Ja od niedawna leczę się u dobrego psychologa i psychiatry na bulimię. Jestem
po kilku przejściach - pocięłam sie, nażarłam tabletek, byłam w szpitalu. Ale
jakoś zupełnie nie mam siły do o walki, nie czuję potrzeby wyleczenia,
przyzwyczaiłam się do choroby, bardziej mi zależy na tym, żeby schudnąć niż
wyzdrowie...
-
sa jakies dziewczynki z bytomia??
-
Witam,mam pytanie do dziewczyn które podjęły terapie. Jak wyglądaja początki
i w jaki sposob rozpoznajecie psychologa czy jest dobry ?zamierzzam sie
leczyc od baardzo dawna ale caly czas odwlekam;/ostatnio dzien wdzien
ataki..przeczyszcanie... tylko dni wktroch sie widze z chloapkiem jeste ok.
Nie wiem jak mam mu tłumaczyc swoj stan:( wiedz ze sie martwi, aale ja sie
eboje powiedzec prawde, moze nie odejdzie ale bedzie patrzyl jak na
wariatke ;/ . No koniec uzalam sie... odpiszci...
-
Witam!
Chciałabym poruszyć problem żywienia osób cierpiących na anoreksję.
Chętnie odpowiem na pytania odnośnie problemu niedożywienia i leczenia żywieniowego w anoreksji. Zapraszam do dyskusji.
Zachęcam również do odwiedzania strony akcji edukacyjnej „Nie daj się zjeść chorobie” gdzie znaleźć można więcej materiałów na ten temat. www.niedajsiezjescchorobie.org/index.php
[b]Dieta w anoreksji[/b]
Jednym z najważniejszych elementów leczenia anoreksji jest leczenie żywi...
-
moja siostra choruje na anoreksje od ok roku.przy wzroscie 167 wazy
32kg.mniej wiecej od wrzesnia zdala sobie sprawe ze jest chora (to byl
przelom).probuje sobie sama pomoc.ja i mama staramy sie wspierac ja
psychicznie.stara sie jesc ale sa to bardzo male ilosci i najlepiej bez
tluszczowe i nie kaloryczne (wszystko ligt).twierdzi ze zaden lekarz jej nie
pomoze,ze ona musi sobie dac rade sama.ciezko pracuje nad soba ale niestety
nie widac efektow.bardzo sie o nia boje.
jak mozna p...
-
Hej!!!.......Ostatnio coraz czesciej mysle o jakiejs terapii, jakims leczeniu
(az sie sama sobie dziwie, no ale od myslenia do wykonania jeszcze dluuuuga
droga)ale kompletnie nie wiem jak sie za to zabrac. Co? Gdzie? Jak? No i za
ile? Bo w koncu zdaje sobie sprawe z tego, ze za kazda wizyte u psychologa
czy u psychiatry trzeba zaplacic a to dla mnie problem bo jeszcze sama na
siebie nie zarabiam a nikt nie wie o mojej chrobie. Moze znacie jakies inne
sposoby, od czego wogole zacza...
-
czy żeby zacząć się leczyć trzeba mieć skierowanie od jakiegoś internisty,
czy lekarza rodzinnego> Może to głupie pytanie, ale nie wiem jak to teraz
jests z lekarzami bo nie chodze do nich już od kilku lat. Czy muszę mieć
skierowanie do psychologa (jeśli w grę wchodzi bezpłatne leczenie). czy też
mogę udać się do poradni czy też kliniki?
jestem z katowic. I walczę z b. ok kilku lat. próbowałam już wielu rzeczy ale
bez skutku, od jakiegoś czasu boję się że straciłam kontrolę i m...
-
Studentka I roku UJ szuka psychiatry i psychologa, najlepiej specjalistów
zaburzeń odżywiania w celu kontynuacji leczenia. Będę wdzięczna za wszelkie
informacje i adresy. Nie stać mnie na prywatne leczenie, więc szukam
specjalistów przyjmujących w ramach umowy z NFZ. Najlepiej kogos, kto jak
najszybciej "wydarłby mnie za uszy" z tego bagna ;-)
-
była moze któras z was w abramowicach?słyszałam,ze nie jest tak przyjemnie ale
chciałabym wiedzieć troszke wiecej
-
jestem świadoma tego, że choroba nie leczona pogłebia się. I niestety tak
jest właśnie w moim przypadku. Mam pytanko: czy jesteście tez zdolne do tego,
żeby dosłownie nażreć się (sory za wyrażenie, ale bardziej odpowiedniego nie
znalazłam ) wieczorem i zwracać dopiero rano?? Ja niestety albo stety jestem
na takim etapie, że nie boje się już jedzenia, praktycznie kalorii też nie, a
wymiotuje po to żeby pozbyć się wyrzutów sumienia i tych uporczywych myśli po
zjedzeniu czekokolwiek....
-
Coś chyba robię nie tak. Byłam już u niejednego lekarza. Mówię co i jak. Że
się obżeram, że wymiotuję, że to już trwa i trwa. Zawsze denerwuje się w
trakcie wizyty. Ale wiecie, że ja jeszcze ani razu nie usłyszałam: "pani ma
bulimię". Zawsze to samo. Słowem się nie odezwą. Przepisują seronil, na który
trace kase, bo nic a nic nie pomaga. Umawiają mnie na następny raz za 2
tygodnie, znowu gadka-szmatka przez 10 minut (wcześniej godzina albo dwie w
poczekalni) i znowu kopa w tyłek d...