-
Jako że zaczynają sie wątki polityczne to tak dla rozruszania towarzystwa pytam jakie jest /było Wasze najbardziej szalone ,zwariowane marzenie ? Spełniło się czy pozostało w sferze marzeń?
-
powiedzcie o czym marzycie(ale plis-nie znowu że o facecie-kobiecie swego życia. to wszyscy wiemy)
rozwińcie skrzydła, oddajcie się marzeniom.
nie chodzi o to, co realizujecie lub zaraz zamierzacie realizować, nie o to co już ustalone-to są plany.
nie chodzi też o nierealne fantazje i mrzonki.
mam na myśli rzeczy realistyczne acz nie do osiągnięcia teraz. jeszcze teraz.
mnie na ten przykład marzy się rejs do Japonii, jachtem oczywiście. tylko jeszcze nie wiem którędy, czy na wschód i ...
-
Macie takie konkretne marzenia? Takie, które hodowane są w głowie przez lata?
-
Chyba pozostają jedynie marzenia.
Juz nie chce mi się rozważać po co kobiecie mężczyzna, kiedys już chyba był taki wątek.
Pozostają jednynie marzenia.
www.youtube.com/watch?v=KYwAtGThscg
-
no przyznajcie się, tylko bez krygowania i udawania że ja to wcale nie, ja jestem realist(k)ą, wiem że on(a) może mieć swoje wady i takie tam sralis mazgalis
wszyscy tego chcemy czy się przyznamy czy nie
więc kto nie widział niech obejrzy a kto widział niech obejrzy jeszcze raz bo Glenia jest tego warta
www.youtube.com/watch?v=nEH3KvfZ1Ts
tak na święta sobie włączyłam
i uświadomiłam sobie, że chłopaka takiego jak w ostatniej scenie filmu to miałam nie tak dawno temu. wiałam aż mi pant...
-
Witam. Czytam te wasze wpisy o samotności, złach przelanych w pustym
domu, bez przyjaciół w pobliżu. I właściwie pociesza mnie to, że
inni też czują podobnie. Wiele razy nie chciało mi się wychodzić z
domu i potrafiłam przepłakać cały dzień. Od jakiegoś czasu
postanowilam to zmienić. Nie mogę pojąć jak jest z nami samotnymi.
Zamykamy się w tej samotnośći jak w skorupie i tylko słychać
użalanie się nad sobą. Może tak, zamiast skarżyć się na cały świat
wokół, spróbować zaprzyjaźni...
-
I ten obrazek (który w miejsce kształtnej pani ) ukradł mi post-pozostaje tylko życzyć wszystkim podglądającym niebo -pięknych wrażeń.:)-bezchmurnej nocy.
-
Z marzeń rodzą się złudzenia, ze złudzeń marzenia...
Łapię się na kurczowym trzymaniu sie tych marzeń, ktore po czasie
stają się moimi złudzeniami. Za każdym razem gdy sobie uświadomię
ten stan, przywracam siebie do pionu, otrząsam się, strzepuję z
siebie różowy pył.
Z tym, że... w moim przypadku sytuacja na tyle jest skomplikowana,
że niektóre rzeczy po prostu WIEM. Wiedziec więcej, wcześniej...
jest przekleństwem...
...lubię stany marzeniowo-złudzeniowe... przez kilka chw...
-
są odzwierciedleniem ukrytych pragnień. Po co marzyś jeżeli nie
można tych marzeń zrealizować?
-
Zdarza się Wam? Kiedy ostatnio unurzaliście się w marzeniach bezwstydnych?:)
To może dziś?... noc fajna, Łysy świeci na całego (prawie)... zachęcam.
PS. Może być prywatnie, bez publikacji na forum.
-
wasze też umierają?
moje umarły dzisiaj nad ranem.., sama nie wiem czy to nie było wczoraj..
wiem tylko, ze świat który zawsze stał dla mnie otworem jeszcze szerzej otwiera wrota
a mimo wszystko czuje się zagubiona
-
Przyznaję, czasem zapominam.
-
Marzycie sobie? O czym? Wiem, że wiele osób zapewne o udanym związku.
Ale chyba nie tylko o tym? O czym marzycie akurat dziś?
-
mogę?;)
-
-
dziś mnie się marzy to ;) nie ten chłopak ale to śniadanie do podane do łóżka
[img]https://www.niam.pl/rimages/crop/470/150/files/images/ARTICLE/BACKUP/ARTICLE_955_17339256569029647397832910819563.jpg[/img]
-
Hej, Samotni. Każdy z was marzy o kimś, z kim mógłby dzielić życie. Gdyby tak odrzucić wszelkie ciemne myśli o tym, że nam się nie uda czy nie zasługujemy czy nie mamy szans, czy cokolwiek innego... gdybyśmy tak przez chwilę pomyśleli, kogo byśmy chcieli mieć u swego boku, to jaka by to była osoba?
Co jest niezbędnym minimum a co by było fajnym bonusem?
Pytam zarówno o wygląd jak i osobowość, zainteresowania, styl życia, wyznanie, wartości, stan cywilny, itp.
No... pomarzmy trochę, co? :) ...
-
Chyba każdy je miał, prawda?:)
www.youtube.com/watch?v=hH7vwsT-jq8
Pamiętam, jak pierwszy raz Ją zobaczyłam w tych białych gatkach... a byłam dość pulchnym dzieckiem... pomyślałam: piękna, tak chcę kiedyś wyglądać... i tak mi się to odłożyło w podświadomości, że kiedy w wyniku silnie "stresującego" życia studenckiego doszłam do rozmiaru 34, kupiłam sobie podobny komplecik i łaziłam w tym dumna jak paw... do tej pory trzymam w szafie, choć już się nie mieszczę, co nie przeszkadza mi od czas...
-
obawiam sie, że zwalniam już w pogoni za marzeniem bycia z kimś. Nie
długo moje 28 urodziny, jedni mówią kwiecie wieku, a ja często czuje
sie jakbym dobiegała już kresu... Choć mam poukładane , już w miare
spokojne życie z moim 4 letnim synem, co jest moją (rozrabiającą
wiecznie) dumą, przynajmniej jest wesoło. Inni stojąc obok
podziwiają za siłe i chęć życia, a ja z nie śmiałym uśmiechem
dziękując, myśle sobie: nawet nie wiecie ile to życie mnie kosztuje,
codziennie walcząc by ...
-