-
Do niedawna (9 miesięcy temu) byłam prawie 3 letnim "Single", tak mówiłam sama o sobie, chyba na wytłumaczenie swojego stanu, który ogromnie ceniłam nie stroniłam od znajomości, które na dłuższą metę by nie miały racji bytu. Sama sobie założyłam, że tak będzie z góry zakładając własną wygodę i nie angażowanie się w coś stałego, ale poniekąd wynikało to ze strachu, który teraz staram się ( będąc w związku), każdego dnia zwalczać. Między innymi polegał on na niechęci do mężczyzn spowodowany pop...
-
Pani Kinga jest nie do zdarcia w opisywaniu rzeczy z punktu widzenia nie wiem kogo. Bo nie jest to punkt widzenia ani kobiet, ani les, może tranwescytów? Czyli ludzi całkowicie zagubionych w sobie. Pisaninkę odbieram jako "usprawiedliwianie" singli, lecz po co? Są dorośli i jeśli ktoś chce ich zaprosić na święta to raczej z sympatii a nie z żalu. Żal to będzie po 60 tce i to nie z powodu emerytury bo mogą być zamożni ale z powodu pustki do okoła. W tym wieku już nie czas na dyskoteki( choć ni...
-
Wszystko rozumiem, zielona herbata też fajna
rzecz, nie tylko w kosmetykach, też doskonale
wyłapuje wolne rodniki, ale żeby mieszać
do artykułu singli, dużą w końcu grupę społ.,
w dodatku w dziwny sposób?
Skojarzenie fizyków "niesparowany elektron"
jest zabawne, a tu...
Może następny art. Pani Redaktor będzie
miał tytuł "Zielona herbata dobra na zazdrość"?
(takie luźne skojarzenie z "potworem o
zielonych oczach)
- singielka, wolny rodnik, wolny elektron
-
Dawno nie czytalam nic tak nieszczerego i wydumanego w listach do redakcji.
O ile wczesniejsze wydawaly mi sie spreparowane przez pracowniczki WO, o tyle ten wydaje sie prawdziwy i tym bardziej zalosny.
Drogi autorze, singlem jest sie z wyboru, Ty jestes starym kawalerem (tak jak w tym starym dowcipie o comingoucie), to tyle jesli o nomenklature chodzi.
I starym kawalerem zostaniesz, bo jak sam piszesz, "szukasz idealu". Pojade truizmem, ale idealow nie ma, a wszystkie kobiety ktore...
-
tak, tekst Pani Dunin byl rzeczywiscie z watpliwym przeslaniem
-
A nie jest tak, że czekamy na księcia z bajki, który nigdy nie przyjdzie, a fajnych ludzi spławiamy, bo poziom ich fajności jest za niski?
-
Bohaterka wywiadu budzi moja sympatia. Zycze powodzenia