To był pierwszy tydzień w mojej nowej pracy rano jak wstałam jak zwykle od
razu puściłam sygnał mojemu kochanemu Piotrusiowi, odpuścił, właśnie kończył
prace i jechał do domu, napisałam mu smsa...Jak byłam w pracy chciałam do
niego zadzwonić ale nie było sygnału, pomyslałam że pewnie śpi po pracy ok 13
przyjechała do mnie koleżanka spytała co jest z Piotrkiem, bo podobno miał
wypadek odpowiedziałam że ma wyłączony telefon ale śpi po pracy ona
zadzwoniła do jego domu, nagle zaczęła...