-
ale to nie górka, nie jestem wcale nakręcona
zupełnie nie wiem dlaczego? A z drugiej strony nie jestem prawie w ogóle
zmęczona, może trochę
Czyżby wracała bezsenność??? Już dawno nie miałam tego cholerstwa, chyba
trzeba będzie odkopać nasenne, ciekawe czy jeszcze są ważne.
A ja tak się boję uzależnienia... A muszę brać Sanval, bo uspakajacze tylko
pogarszają sprawę. Już nie pamiętam co brałam. Musiałabym sprawdzić na wypisie
Co Wy bierzecie na sen? Może jeszcze czegoś nie próbo...
-
Ostatni tydzień to przegięcie śpię średnio po 12-14h. A sesja? Nie wiem, co się dzieje. Czuję się dobrze. Budzę się po 8-9h snu i po godzinie znowu zasypiam na długo. Nie umiem tego zwalczyć. To się zdarza cyklicznie. Nic nie rozumiem. Nie chcę aż tyle przesypiać, życie mam przespać? Może powinienem zrobić jakieś badania? Choć ostatnio myślę o powrocie na psychoterapię, tyle że miejsc na nfz brak...
-
Przespałam cały poniedziałek. Z wysiłkiem obudziłam się częściowo na
wtorek i środę. Czwartek i piątek znów śpię z przerwami na
najkonieczniejsze czynności. Nie mam ani siły, ani ochoty robić
czegokolwiek, co nie jest w tej chwili absolutnie koniecznie.
2 tygodnie z okładem temu zaaplikowałam sobie venla i stopniowo
odzyskuję niezły nastrój. Ale to spanie i totalna niemoc? Niezawodna
venla fizycznie też zawsze ciągnęła mnie w górę.
-
Nie wzięłam wieczorem chlorprothixenu, no i mamy efekty - 2-ga w nocy, a ja nie śpię. Czy ja już do końca życia będę musiała brać chlorek, żeby spać?!
-
Zrobiłam dziś eksperyment - nie wzięłam wieczorem chlorprothixenu. I mamy efekty - 2. w nocy, a ja nie śpię i się nie zanosi na zaśnięcie.
Załamałam się. Czy ja już nigdy nie będę spać bez wspomagaczy?
Ja chcę być normalna, plizzz!
-
Czy ktoś z Was też tak na początku się czuł (pewnie tak)? Ile się adaptowaliście? Normalnie tylko leżeć na kanapie, ledwo się obudziłem o pierwszej po południu... A i tak przedwczoraj wziąłem 100, a wczoraj tylko 50. Fuck. Ziewam na kanapie, nie mam na nic siły...
-
wszyscy śpią,tylko ja i mój pokręcony łepek.Wieczorem jakoś lepiej się czuje,im ciemnej tym bardziej bezpiecznie.Nikt nie zapuka do dzwi,dzieci śpią,on też.ale już nienawidze nastepnego dnia bo będzie powtórka z rozrywki.Jest mi teraz wstyd za niektóre moje posty,ale jutro napisze pewnie coś podobnego i tak w kółko,aż w końcu czegoś nie wymodze...tak,pomóc sobie,tak,macie zupełną racje.Ale na bank będzie szpital i nie wiem czego ja sie tak boje,czy to jakaś schiza mi sie znowu zaczyna,tylko t...
-
Próbowałam przy dwóch innych wątkach "potrącić' ten temat, cholernie dla mnie
ważny, niestety :(, ale pewnie niewiele osób się doczytało,więc raz jeszcze,
tym razem OSOBNO zapytam-jak sypiacie CHAD'owcy?!!
Bo ja - wolę zemleć soczyste słowa, które same mi się cisną na klawiaturę,
hmmm- szkoda słów po prostu- w hipo potrafię przedrzemać może z 8-10 h, tyle,
że na tydzień ;((( Możecie sobie wyobrazić jakie to męczące- inna rzecz, że
ja mam chyba mimo wszystko cholernie silny organizm...
-
mam pięcioletnią córę,potocznie zwaną lala.I byłoby wszystko fajnie gdyby nie
to,że dziecina nie zasypia przed dwunastą a po paru godzinkach,dwóch czy
trzech się budzi i jest już,hulaj dusza,wyspaniutka.Nie jest dzieckiem
nadpobudliwym,raczej przejawia bardziej cechy autystyczne;nie lubi
hałasu,tłumu oraz innych dzieci.Nie sądzę by była to kwestia wychowania,bo mam
o rok starszego syna,i niema z nim problemów tego typu,a przecierz wychowuje
ich jednakowo.
-
... i to pomimo faktu, że nie jestem wyspana - w nocy wstaję do dziecka.
Pisałam tu kilka dni temu - psychiatra powiedział, że nie wie, czy mam ChAD,
ale "da mi coś na to moje nakręcenie" (mama i przyjaciółka twierdziły, że
jestem nienormalnie nakręcona) i dostałam Depakinę. Mam odstawiać paroksetynę,
którą się leczyłam z depresji (2 razy w życiu miałam epizody depresyjne).
Dokończyłam teraz robotę, którą miałam zrobić jutro, i nadal nie chce mi się
położyć. Tak więc was sobie podc...
-
co to może być? śpię i śpię , czuję się tak samo zmęczona,przestałam chodzić
na zajęcia, uczyć się w ogóle, zresztą- robić cokolwiek- ja tylko
śpię......wstaję tylko, żeby coś zjeść( zazwyczaj coś słodkiego...pochłaniam
ogromne ilości słodyczy ostatnio) i znowu do łóżka...
i nic z tego, że powiem sobie,że trzeba wstać, iść do szkoły, nauczyć się na test
dawno nie byłam u lekarza(bo jestem daleko od domu), rodzinny wypisał mi
receptę, sama zwiększyłam sobie dawkę i zaczęłam brać 2 tab...
-
a ja płaczę.
Bo może już się po operacji nie obudzić.
Lekarze mówią o niewielkich szansach.
Wracaj do Nas, tak bardzo proszę.
Ann
-
Nie pałęta się tu jakiś duch, głodny "rozmowy pisanej" ?:)
-
pan kierowca pirat zafundował mi bezsenność. spanie 2 godziny na
dobę, przy pracy na pełny etat i małej córze to nie jest super
rzecz. na razie dwa dni tylko, a nie chcę leków, brzuch mnie po nich
boli. i nie wiem co gorsze, czy ból brzucha i wymioty, czy
bezsenność.
dziś w nocy siedziałam i robiłam biżuterię, żeby się nie bać.
NO NIENAWIDZĘ TEGO FACETAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
-
Ktoś brał?
Wyszłam z depresji ale śpię 10 godzin!Ratunku...
-
mania z powodu pogody?
Ze strasznego doła, gdzie 3 dni spałam (pogoda+okoliczności życiowe), gdy lało i gdy śpiąc śniłam, że umieram, lał deszcz, a teraz - idzie wyż, ziemia pod stopami płonie, w główce zaczyna się gotować, ciało czuje, praca bawi...
ograniczyłam antydepresant, żeby kuku sobie i nikomu innemu nie zrobić.
jak się obecnie czujecie?
pozdrowienia
-
Boć to przecież nie pora do snu.Ja się dopiero rozkręcam.
Jestem po nieprzespanej nocy (byłam w pracy),po kilku godzinach snu,bo jak żem
się położyła to mi tu zaczęli młotkami i wiertarkami i innymi
betoniarkami.Miałam chęć tam krzyknąć- wez idz se Pan stukać gdzie indziej-
ale pomyślałam że wariata to można z siebie robić co najwyżej w szpitalu
psychiatrycznym.
Misiek mój wypiął się tyłkiem i śpi,zmęczony bo ciężko pracuje,cały dzień pije
kawki,pali faje i drapie się po głowie a to mę...
-
I to po tabletce na sen! Iść spać żeby odespać czy poczekać do wieczora? Jak
myślicie?
-
Nie chce mi się spać. Trochę dziwne. Chyba mój biologiczny zegar zwariował:D
Pozdrawiam wszystkich zwłaszcza nieśpiących:)
-
mogę tak umrzeć