Przez rok miałam spokój z ZJN. Po urodzeniu synka w lutym ub.r. przestały
mnie gnębić te przykre dolegliwości (zaparcia, biegunki, bolesne skurcze
jelit, "rwanie" w żołądku).
Myślałam, że tak już zostanie. Niestety 2 tygodnie temu miałam
prawdziwy "atak". Nie wiem, co było jego powodem (wirus jelitowy, ZJN,
zatrucie?). Zaczęło sie od niestrawności, nudności, biegunki. Przez dwa dni
nie mogłam nic jeść. Zero wymiotów. Od tego czasu dolegliwości powróciły i
jest jak dawniej.
...