11.12.05, 16:21
Prezydent prawdopodobnie dostanie podwyżkę, oto jak uzasadnia ją
przewodniczący Rady Miejskiej Jacek Antonowicz: "Należy mu się – dobrze
pracuje, ściąga inwestorów, budżet się zgadza"
Po pierwsze jakiego to inwestora ściągnął prezydent?????????? Może nie jestem
zorientowany a takowy jest, chętnie bym się dowiedział. Może ktoś z Was
drodzy forumowicze coś wie na ten temat ;).
Po drugie "dobrze pracuje, budżet sie zgadza" - to jakieś osiągniecie,
wykonywanie swoich obowiązków???!!! Chociaż stwierdzenie dobrze pracuje jest
dyskusyjne.
Obserwuj wątek
    • jasnoniebieski.5 Re: Podwyżka 11.12.05, 19:30
      > przewodniczący Rady Miejskiej Jacek Antonowicz: "Należy mu się – dobrze
      > pracuje, ściąga inwestorów, budżet się zgadza"

      jak dla mnie najbardziej zenujace jest w tym wszystkim to, ze nikt z wladz nawet
      nie stara zrobic sie niczego, zeby w jakis sposob pomoc malym lokalnym
      przedsiebiorcom, ktorzy chca uczciwie pracowac i miec za to jakies godne
      wynagrodzenia, a tak naprawde oddaja - pensje jednego pracownika ktorego moznaby
      bylo zatrudnic - panstwu, i tak naprawde nie maja z tego zadnej korzysci...gdy
      przychodzi duzy inwestor to dostaje ulgi i zwolnienia z podatku bo niby stwarza
      miejsca pracy, ale z taka rotacja, ze on na tym tylko zarabia. Dlaczego nikt nie
      zwolni z czesci podatkow malych i srednich przedsiebiorcow zeby pobudzic
      gospodarke? Dlaczego wladze sa takie nielogiczne?...dlaczego?
      • jegor33 Re: Podwyżka 11.12.05, 21:51
        Ale się czepiacie człowieka. Macie zastrzeżenia, że niby to ściąga inwestorów ..
        On może i ściąga, tyle, że do skutecznego ściągnięcia jest potrzebny inwestor
        który dałby się ściągnąć. I nie jest to wina prezydenta że na takiego póki co
        nie trafił. ("Nie chodzi o to by złowić króliczka ale by gonić go", śpiewali
        kiedys Skaldowie). Ale w czasie następnej kadencji - kto wie, niezbadane są
        wyroki. Poza tym, czy Stalowa zyska na prestiżu w wyniku zwolnień z lokalnych
        podatków i rozwoju lokalnego biznesu? Czy ktoś o tym powie w telewizji? A gdyby
        tak jakikolwiek cudzoziemiec zainwestował w budkę z lodami lub choćby obiecał
        zbudowanie ogromnej budy z lodami wszystkie media trąbiłyby o tym sukcesie przez
        tydzień. Że pracuje i budżet się zgadza - znaczy nie ukradł. To faktycznie
        tzadkośc którą trzeba nagrodzić, bo jak nie, to na drugi rok może się ten budżet
        nie zgodzić. Więc nie cczepiajcie się akurat tej władzy, pamiętajcie, że nie
        każda zmiana jest zmianą na lepsze. Pozdrawiam.
        • lolo125 Re: Podwyżka 12.12.05, 14:18
          Chodzi o uzasadnienie przez przewodniczącego rady (bo co zrobił to
          wiemy):"ściągnął inwestorów" - jakich? KONKRETNIE, obojętnie polskich czy
          zagranicznych.
          Piszesz jegor, że nie ukradł, trzeba to nagrodzić - traktuje to w kategoriach
          żartu ;)
          pozdrawiam
          • jegor33 Re: Podwyżka 12.12.05, 17:33
            Drogi Lolo - mamy oto dwie wersje: cytuję pierwszy post: ""oto jak uzasadnia ją
            przewodniczący Rady Miejskiej Jacek Antonowicz: " .. ściąga inwestorów ... " "
            [czas teraźniejszy niedokonany], a teraz piszesz "ściągnął .." czyli czas
            przeszły dokonany. Widać przewodniczący Rady uznał, że bez względu na wynik
            (ściągnie - nie ściagnie) za sam wysiłek, choćby nim było ruszanie palcem w
            bucie, należy się nagroda. gdyby uzasadnienie brzmiało "ściągNĄŁ" masz prawo
            zapytać "jakioch konkretnie" Wygodniej dla prezydenta uzasadnić "ściąGAŁ" -
            choćby tym ruszaniem palcem w bucie.

            Ale to mały szczegół. Zwróć uwagę, jak urzędnicy są niewiarygodnie pomysłowi do
            uzasadniania podwyżek apanaży, nagród,. I jak pomysłowi, ze im nic nie wyszło
            (np. brak środków - choć na te apanaże i nagrody jakoś dziwnie nie brakuje i
            nigdy nie brakowało). Ale cóż - w najnowszej historii Polski walka z
            urzędniczym pasożytnictwem była przez krótki czas wygrana około roku 1990, od
            tego czasu urzędnicy mnożą się jak króliki, a sejm w stachanowskim tempie
            uchwala przepisy, uzasadniające namnmażanie się tej 'nowej klasy próżniaczej'.
            Choć w końcówce lat 80-tych byliśmy blisko gospodarczej nirwany - prawie wszyscy
            pracowali w budżetówce, spędzjąc czas pracy na wystawaniu w kolejkach, że może
            coś rzucą. To ma szanse się wrócić szybciej, niż nam się to wydaje. A to, że
            "nie ukradł, więc trzeba go nagodzić' nie jest żartem. To ponura prawda
            urzędniczego savoir vivre'u. Pamiętaj - kasa na te nagrody idzie z Twojej i
            mojej kieszeni, i nikt się nas nie pyta o zdanie. Choć formalnie "Władza w RP
            należy do Narodu" (art. 4 Konstytucji). Choć i w PRL było prawie tak samo.
            Pozdrawiam i uśmiechnij się, może kiedyś będzie lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka