Dodaj do ulubionych

wywód nałogowca.

15.10.02, 21:20

Swego czasu moja koleżanka, wydawszy 150 złoych na książki, stwierdziła, że
przerzuca się na jedzenie kamieni.

Dziś byłem w Empiku. Dodam, że w nienajlepszym stanie psychofizycznym się tam
pojawiłem, w związku z tym relacja klient-sprzedawca, i tak już zaburzona
przez stosunek posiadania (Empik ma, ja nie), została zupełnie zachwiana.
Słowem - wydałem 100 złotych, których nie mam.

Zastanawiam się nad oszczędnościami, które można poczynić i doszedłem do
wniosku, że pewnych rzeczy po prostu się nie przeskoczy (na przykład - muzykę
trzeba kupować, prawda?), natomiast inne można obejść dość łatwo.
Wyliczyłem sobie, że aby przetrwać potrzebuję ok. 3000 kcal dziennie. 3000
kcal dziennie to dwa piwa i większa paczka orzeszków (bo bardzo kaloryczne).
Policzmy: dwa piwa każde (zaszalejmy) trzy złote plus paczka orzeszków za
złotych cztery (myślę, że takie znajdę) daje dziesięć złotych dziennie. Do
końca miesiąca mamy 16 dni, czyli, że potrzebuję 160 złotych... Może mi się
uda to wygospodarować...

Ale.

Powiedzmy, że - o ile się to sprawdzi - rozciągnę owe oszczędności na
przyszły miesiąc. Zaoszczędzę tym samym około 200 złotych (jeżeli oszczędność
16 dni oznacza 100, to miesiąca 200), co oznacza, że mogę się jutro znów
wybrać do Empiku i a conto listopadowych wydatków kupić ze trzy płyty...

I jak tu nie wierzyć, że życie jest proste?

:-)))

.y.

P.S. Buki, mam dwupłytową (no właśnie od dziś) edycję Stars Die. Mogę
wymienić na The sky moves sideways, o ile masz w wersji cyfrowej bo ja tylko
na kasecie...

----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.
Obserwuj wątek
    • jendza1 pewnie 15.10.02, 21:32
      sie okaze, ze cos ze mna bardziej nie tak,
      niz przecietnie...
      I to w te gorsza strone...
      Kiedy jestem na ojczyzny lonie,
      mam zakaz
      bywania w ksiegarniach
      oraz wszelkich pochodnych...
      Mozna tylko raz na pobyt
      pojsc do empiku...

      BUUUUUUU!!!!!!!!!!!

      jem malo.
      nie lubie sie ubierac... :-)))


      pozdrawiam

      jendza
    • suzume Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 10:04
      ydorius napisał:

      > Powiedzmy, że - o ile się to sprawdzi - rozciągnę owe oszczędności na
      > przyszły miesiąc. Zaoszczędzę tym samym około 200 złotych (jeżeli oszczędność
      > 16 dni oznacza 100, to miesiąca 200),

      znaczy się w łikiendy nie jadasz wogole?
      • suzume a ile ja potrzebuję? 16.10.02, 10:05
        chyba jakieś 2200-2500 kcal?
        to mogę na orzeszkach zaoszczędzić ;P
        • kwik Re: a ile ja potrzebuję? 16.10.02, 10:23
          to sprawa indywidualna.
          srednio na funkcje podstawowe ok. 1500 kcal.
          czyli jedna plyta wiecej.

          :)

      • aise_ Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 10:45
        w łikiendy ygrek stosuje dietę 1000 kalorii
        albo jada makaron z pesto (żeby urozmaicić dietę)

        witam:-)
        • suzume Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 10:47
          jakby jadł bez pest, to by było oszczędniej i zdrowiej (nie obżerałby się tak)

          ygrek, słyszysz?!?!?
          • aise_ Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 10:51
            ygrek teraz dochodzi do siebie po wczorajszej kolacji,
            bo jak sądzę wprowadził dietę w czyn od razu...
            myklę nawet, że zrezygnował z orzeszków i uzupelnia kalorie samym piwem...

            i nie krzyczmy tak głośno...:-)))
            • suzume Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 10:55
              no. czy pyfka, zamiast 2+orzeszki, to oszczędność rzędu złotówki - jest o co
              powalczyć

              a z tym krzyczeniem to nie masz racji - był czas przywyknąć ;)
              • aise_ Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 11:06
                ależ su..

                no miejże trochę ludzkich odruchów...
                bedziesz mu krzyczeć z rana?
                a Ty lubisz jak Ci się krzyczy kiedy jesteś na diecie?
                :-)))
                • suzume Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 11:14
                  ludzkich czego?
                  odruchów jakich?

                  kochana, ja dopiero mogiem zacząć KRZYCZEĆ ;)
                  • aise_ Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 11:20
                    no dobra pokrzycz trochę
                    moze ja też sobie POKRZYCZĘ?
                    :-)
                    • suzume Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 11:38
                      a KRZYCZ
                      ja tam jeszcze nie jestem na diecie ;P

                      możesz nawet krzyczeć robiąc luzackie wiraże na mietle
                      • aise_ Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 11:43
                        to se pokrzycze i polatam

                        a jak Ty sie masz dzisiaj?
                        nadal śesta (śiesta jaka jest każden jeden widzi) czy może troche lepiej?
                        • agick ygreku... 16.10.02, 11:55
                          największe oszczędności poczynisz na kuchni zwanej "z ryjkiem na pączki..."
                          :)
                          jeśli jednak brak takowej w pobliżu to zamiast orzeszków proponuję pieczone
                          ziemniaki do piwa - by zaoszczędzić na gazie/prądzie w domy proponuję piec je w
                          palenisku za blokiem.....

                          policzmy - 3 zeta x 2 (pyffo), kilogram ziemnaków jakieś 2 zeta z czymś....
                          a kilogram ziemniaków to możesz jeść baaaaardzo długo...
                          żeby nie było jałowo można przegryzać pasztetówką.. albo kiszką jakąś tam...

                          ha..!
                          • suzume adziku 16.10.02, 12:03
                            agick napisała:

                            > żeby nie było jałowo można przegryzać pasztetówką.. albo kiszką jakąś tam...

                            namawiasz ygreka do rozpusty i folgowania żądzom...
                        • suzume nie, no dzisiaj to 16.10.02, 12:01

                          viva la plaża - a po plaży marsz do [xxxxx]*


                          *ocenzurowano wyjątkowo dokładnie ze względu na niezwykle drastyczne treści
                          • aise_ a jak xxxx 16.10.02, 12:06
                            to nawet nie pytam co było w środku

                            adzik namawia ygreka na rozpustę gdyż jezd to bagno
                            zapomnialas prezesowo?
                            no przecież nie bedzie mowiła ygrekowi, zeby się zdrowo (tfu, tfu!) odżywiał bo
                            zachoruje...
                            • suzume no wiesz? 16.10.02, 12:10
                              ja dbam o ygrekowe finanse - im więcej zaoszczędzi na sobie (np. na kiszce
                              kaszanej), tym więcej dla nas :)))
                              i co? może to nie po bagiennemu?
                              • aise_ jak tak to tak 16.10.02, 12:12
                                to zupełnie zmienia postać rzeczy...

                                myślisz, że się podzieli czy bedziemy musieli mu zabierać?
                                • suzume jak zwykle 16.10.02, 12:15
                                  standardowo - pośle się nesiego i sam odda, bez proszenia, i zabierać nie
                                  będzie trzeba
                                  wiesz, chyba brzydzimy się przemocą, co nie? ;)
                                  • agick chciałam powiedzieć... 16.10.02, 12:24
                                    że bardzo mi wstyd za moje głupie zachowanie w sprawie kiszki i pasztetówki....
                                    o salcesonie, co go miałam wpisać, już nie wspomnę...

                                    oczywiście same ziemniaki wystarczą w zupełności ygreku... od pasztetówki zrobi
                                    Ci się wielki brzuch a od kiszki tralaliszki we głowie poprzewraca...

                                    su - a czy sceny łózkowe w filmach po 20:00 na TVP1 też mogę zaliczyć do tych
                                    ze szczególnym okrucieństwem...? pytam, bo ostanio zasłaniam takiemu jednemu
                                    oczy gazetą jak coś takiego się dzieje na ekranie - żeby mi się chłop nie
                                    zdemoralizował...:))

                                    żądam czerwonych kółeczek w prawym dolnym rogu...
                                    precz z kropkiem w lewym górnym rogu...

                                    ciemność widzę...
                                    • suzume adzik 17.10.02, 08:11
                                      oczywiście, że możesz zaliczyć
                                      zwłaszcza, jeśli przed zasłanianiem mu tą gazetą przyłożysz ;)
    • suzume Re: wywód nałogowca. 16.10.02, 12:23
      no to mykam do [xxxxx]*

      *patrz wyżej


      buźka :)))
      • aise_ znów wszystkich wywialo 16.10.02, 16:08
        epidemia [xxxxx] czy co?
        • ydorius ja tam se głoduję... 16.10.02, 16:35

          więc nie piszę...
          oszczędzam energię...
          wpadłem w stupor i tak siedzę z przekrzywioną głową, jak porzucony manekin
          (pis). Czy ktoś mógłby mi wytrzeć strumyczek śliny, który sączy sie z mych ust?
          Dziękuję.
          Od rana zaoszczędziłem 15 kcal. W stosunku miesięcznym da to 4500 kcal, co
          pozwoli mi zaoszczędzić kolejne 15 złotych. Po roku życia jak modrzew będę miał
          180 złotych oszczędności...

          Ja to jestem pomysłowy.
          Wracam do... eee... pracy..?

          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • aise_ Re: ja tam se głoduję... 16.10.02, 16:43
            jak bedziesz klepac w klawiature to te Twoje zaoszczedzone 15 kalorii diabli
            porwą i z oszczednosci bedzie guzik

            nie przemęczaj się ygreku:-)))
            • ydorius Re: ja tam se głoduję... 16.10.02, 16:50

              co mi tam.
              nie samą oszczędnością człowiek żyje (choć, jak nadmieniałem - albo nie - słowo
              oszczędności występuje dla mnie wyłącznie w powiązaniu ze słowem brak. Taka
              słowna liczba zespolona).
              Trochę popiszę (się).
              W końcu cały dzień udawałem modrzew.
              nawet mi kilka igiełek opadło w proteście przeciw zimie.
              więc chyba mi się należy?

              :-)))

              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • aise_ należy Ci się 16.10.02, 17:02
                tylko uważaj na zające
                te skubańce strasznie w zimie korę obgryzają:-))

                a.
                • ydorius to bardzo lekkomyślne. 16.10.02, 17:07

                  czy te głupie zające nie wiedzą, ile to kalorii się marnuje przez obgryzanie
                  kory??? Poza tym, w miom przypadku, należy jeszcze się przedostać do miejsca
                  pracy, wdrapać na drugie piętro, korytarzem w lewo, potem w prawo, potem drzwi
                  sforsować, potem w prawo i znów w prawo...
                  Przecież to bzdura!
                  W ten sposób nie oszczędza się na płyty, o nie!

                  .y.

                  ----------------------------------
                  What is home without Plumtree's Potted Meat?
                  Incomplete.
                  • aise_ Re: to bardzo lekkomyślne. 16.10.02, 17:18
                    no właśnie
                    może się zastanowisz nad innym sposobem oszczędzania
                    bo zapomniałam wspomnieć o wiewiórkach (skaczą po gałęziach, zabierają szyszki
                    i wyjadają z nich ziarenka)
                    że o pieskach nie wspomnę...

                    wiesz co?

                    chyba lepiej by było, gdybyś wybrał inna droge kariery i oszczędzania...:-)

                    a.
                    • ydorius Re: to bardzo lekkomyślne. 16.10.02, 17:21

                      nooo...
                      ja pisałem, że zające w ten sposób nie zaoszczędzą...
                      głupie zwierzaki...

                      a jakąż droge kariery i oszczędzania byś radziłą?
                      :-))

                      .y.

                      ----------------------------------
                      What is home without Plumtree's Potted Meat?
                      Incomplete.
                      • aise_ Re: to bardzo lekkomyślne. 16.10.02, 17:24
                        drogę kradzieży i rozboju:-)))

                        to jedyna droga oszczędzania (wiem z własnego doświadczenia - inaczej się nie
                        da, no mówię Ci...)
                        • ydorius Re: to bardzo lekkomyślne. 16.10.02, 17:27

                          to ciekawe...

                          droga kradzieży i rozboju...
                          chcesz, zebym został politykiem, czy co?
                          aż tak źle mi życzysz?

                          to ja już na znak protestu mogę być modrzew.
                          ale pewnie i tak obejmie mnie jakaś wycinka czy inna redukcja.
                          Ech, wierz tu ludziom.
                          To nie to, co modrzewie, czy ślimaki.
                          Zero empatii...

                          .y.

                          ----------------------------------
                          What is home without Plumtree's Potted Meat?
                          Incomplete.
                          • aise_ możesz zostać rozbójnikiem 16.10.02, 17:31
                            na przykład Rumcajsem
                            on był sympatyczny

                            albo janosikiem
                            albo nie bo on kiepsko skonczył
                            i głupio rozdawał ubogim a o oszczędzaniu nie myślał...
                            • suzume ygrek, jesteś prawdziwym bohaterem 17.10.02, 08:14
                              tak pościć o piwie i orzeszkach...
    • bukowski27 y. tu buki... twoj wywod oraz wyliczenia 17.10.02, 13:58
      nie zakladaja jednakze koncertow zespolow: mum oraz tarwater... czasami to
      sobie mysle,ze dobrze mieszkac w warszawie...

      deala mozemy zrobic... musisz dac mi adresa i troche czsau (buki nierychliwy,
      ale costamcostam...) a w styczniu dostepna bedzie juz IN ABSENTIA;)))

      moze czegos jeszcze szukasz? a moze mam?
      • ydorius Re: y. tu buki... twoj wywod oraz wyliczenia 17.10.02, 14:05

        wiem.
        dostałem wczoraj od Grega z forum muzyka ostateczne potwierdzenie koncertów
        Mum...
        cholera, to będzie coś.
        Bilety - jeszcze znośnie - 40-50 złotych.

        A masz nowy Tarwater?
        To byśmy zrobili deala 1:1. Ty mi dwie i ja Ci dwie... :-)))

        A In Absentia (choćbym rzeczywiście miał nie żreć) ściągam wcześniej ze Stanów.
        W CDnow kosztuje 9 USD jak dodamy do tego przesyłkowanie, to wychodzi taniej
        niż przeciętne sklepowe PT (które kosztuje - uwaga zgroza!) ok. 70 zł za
        płytę...
        A później styczniowa edycja wzbogacona i amerykańska wersja zostanie
        podarowana... :-))))
        Taki plan.

        .y.

        P.S. Słuchaj, może masz w ogóle jakiś spis spłyt, sco?
        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • bukowski27 no tarwatera to ja wogole nie mam... 17.10.02, 14:45
          a co dopiero nowego... spisu to tez nie... ale nie mam tego zbyt wiele... ok.
          100 tytulow... troche staroci... troche nowosci... barryego adamsona znacsz?
          pisalem ci o nim kiedys... przejrze co tam mam i rzuce nazwami... no generalnie
          to caly king crimson i led zep... a reszta to tak zalezy... zero 7 wiem ze juz
          masz;)))) a slyszalec mercury rev? twilight singers? afghan whigs?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka