Dodaj do ulubionych

Gwarowe wpadki

23.08.10, 19:44
Pamiętam, jak ryknęliśmy, kiedy w serialu "Blisko, coraz blizej"
Krzysztof Stroiński, grający jednego z młodych Pasterników, usiłował
po śląsku zachwalać na czymś w rodzaju bazaru: "Szpaltki sprzedaja,
szpaltki!"
Oczywiście sprzedawał szplatki, czyli sznurówki.
Obserwuj wątek
    • jarkoni Re: Gwarowe wpadki 24.08.10, 15:25
      Moja osobista wpadka gwarowa:
      kiedy trafiłem do Łodzi z kieleckiego po dalsze nauki na początku lat 80-tych -
      poprosiłem w spożywczym o bułkę wrocławską.
      Pani zrobiła duże oczy i miała kompletnie zdezorientowaną minę..
      Pokazałem więc palcem, na co miła pani: "aaaaa, angielkę.."
      Na co ja z kolei zrobiłem duże oczy, myśląc gorączkowo: "a dlaczego nie
      Francuzkę albo Holenderkę, czy inną Austriaczkę".
      I tak patrzyliśmy na siebie dłuższą chwilę.
      No kupiłem w końcu, kupiłem..
      Ale potem podobnie było z "migawką", kiedy koniecznie chciałem nabyć bilet
      miesięczny.
      No cóż.. Człowiek się uczy całe życie..
      • ewa9717 Re: Gwarowe wpadki 24.08.10, 19:00
        A to podobnie, choć nie gwarowo, ale na styku dwóch jezyków
        przejechał sie czeski trener chyba "Naprzodu" Janów. Kiedyś sie
        poskarzył, że panienka w piekarni zawsze mu stary i twardy chleb
        sprzedaje, a przecież on za kazdym razem podkreśla, że chce czrstwy
        (czyli świezy)wink
        • jarkoni Re: Gwarowe wpadki 27.08.10, 16:16
          Podbijam, bo wątek fajny, a chętnych nie widać...
          • witekjs Re: Gwarowe wpadki 27.08.10, 18:07
            Kiedyś "przejechałem" się w Czechach ze słowem szukać...
            www.eczechy.pl/o_czesk/cze_men.htm
            • jarkoni Re: Gwarowe wpadki 27.08.10, 18:58
              Bardzo dobre...
              Przeczytałem w całości, część z tego znałem, tłumacz OK, poza ostatnią wpadką "z
              kąd"..
              Jako purysta językowy musiałem o tym powiedzieć...
              • ewa9717 Re: Gwarowe wpadki 27.08.10, 21:54
                Dawno temu, jeszcze w czasach słusznie minionych, pracownicy
                poznańskiego Instytutu Zachodniego wybrali się do Czechosłowacji na
                wycieczkę instytutowym autokarem, co powodowało kpinki Czechów, że
                Polacy do wszystkiego mają instytuty wink
            • efedra Re: Gwarowe wpadki 27.08.10, 23:54
              witekjs napisał:

              > Kiedyś "przejechałem" się w Czechach ze słowem szukać...

              Słyszałam kiedyś, jak Stan Borys (pamiętacie?) opowiadał o swoim
              zdumieniu podczas koncertu w Czechach.
              Śpiewał swój przebój z refrenem, który zaczynał się dramatycznym
              prawie krzykiem (jak to u Stana Borysa): "Szukam przyjaciela" i cała
              sala zamiast się wzruszać, ryczała ze śmiechu.
              Dopiero potem się dowiedział, co śpiewał.
              • jarkoni Re: Gwarowe wpadki 30.08.10, 18:14
                No tak: "szukam przyjaciela".... Dooobre, niezłe nieporozumienie językowe,
                lepsze od naszego naśmiewania się z "laska nebeska" smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka