26.03.04, 09:53
Pod Kazimierzem Dolnym używa się okreslenia " śmieje sie jak kozyra" dla
określenia człowieka, który śmieje się bez opamietania.
Zawsze mnie zastanawalo cóz to ta "kozyra" jest , bo ze śmiejąca się
obłąkańczo kozą jakoś sie nie spotkałam do tej pory...?
Obserwuj wątek
    • dialektolog Re: Kozyra. 31.03.04, 01:01
      ryza_malpa1 napisała:

      > Pod Kazimierzem Dolnym używa się okreslenia " śmieje sie jak kozyra" dla
      > określenia człowieka, który śmieje się bez opamietania.
      > Zawsze mnie zastanawalo cóz to ta "kozyra" jest , bo ze śmiejąca się
      > obłąkańczo kozą jakoś sie nie spotkałam do tej pory...?

      Bardzo dziękuję za ciekawe pytanie.
      Ja bym tego - nie znanego mi dotąd - porównania nie łączył z kozą.
      W staropolszczyźnie KOZYRA to między innymi namiętny karciarz-hazardzista. Może
      to właśnie ktoś, kto się cieszy z wygranej lub nerwowo śmieje się,
      przegrywając, stał się elementem porównania.
      Wciąż mało mamy danych.

      Odwdzięczam się takim oto zapytaniem. Pod Kazimierzem Dolnym raz jeden
      zanotowano frazeologizm "być z kimś dusza wiara". Czy to żyje? I co znaczy?

      Pozdrawiam!
      • piotrpanek Re: Kozyra. 13.04.04, 11:57
        dialektolog napisał:

        > W staropolszczyźnie KOZYRA to między innymi namiętny karciarz-hazardzista.

        Podobno zaś (informacja z drugiej ręki i nie pamiętam regionu, chyba jakiś
        zachodni) kozyra może znaczyć też to, co w mojej gwarze nazywano "trąfem"
        ([tro~m~f] albo jakoś tak), a w ogólnopolskim "atutem" ('kolor biorący') w grze
        w tysiąca i 66.

        Jak to wszystko ma się zaś do takiej definicji:
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=26337 - to już zupełnie nie wiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka