larusse 27.12.10, 20:39 Czy są może jakieś przesłanki ku temu, że język może z czasem zaniknąć? Jak byśmy się wtedy porozumiewali? Przy pomocy obrazów? Czy w jakiś inny sposób? Jak myślicie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maitresse.d.un.francais Re: naturalny zanik języka... 27.12.10, 21:05 Język polski czy język jako taki? Odpowiedz Link
efedra Re: naturalny zanik języka... 28.12.10, 01:17 larusse napisała: > Jako taki. > A czy można wiedzieć, skąd wzięłaś taki absurdalny pomysł? Odpowiedz Link
urszula.slo Re: naturalny zanik języka... 28.12.10, 14:35 Zwierzęta też mają język, tyle że jest on o wiele prostszy. Nasz język (kodowany artbitralnie) jest bardzo wysoko rozwiniętym systemem semiotycznym, odpowiadającym (bodajże) wysoko rozwiniętemu umysłowi człowieka. Może gdy zniknie człowiek, to zniknie także język (a wraz z pojawieniem się innej istoty pojawi się inny system znakowy, może nawet bardziej skomplikowany niż nasz język). Odpowiedz Link
stefan4 Re: naturalny zanik języka... 28.12.10, 17:59 urszula.slo: > Może gdy zniknie człowiek, to zniknie także język Albo gdy człowiek zgłupieje, to nam grozi wcześniej niż wyginięcie, symptomy już widać. Kiedy Bóg chce kogoś wygubić, to najpierw odbiera mu rozum. - Stefan Odpowiedz Link
larusse Re: naturalny zanik języka... 28.12.10, 19:57 stefan4 napisał: >Kiedy Bóg chce kogoś wygubić, to najpierw odbiera mu rozum. A słyszałeś o jurodiwych? Odpowiedz Link
stefan4 Re: naturalny zanik języka... 28.12.10, 22:59 larusse: > A słyszałeś o jurodiwych? Piąte przez dziesiąte. Prorokujący szaleńcy, czy coś takiego... Ale dokładniej nie wiem. - Stefan Без умолку безумная девица Кричала: "Ясно вижу Трою павшей в прах!" Но ясновидцев Odpowiedz Link
larusse Re: naturalny zanik języka... 29.12.10, 10:30 stefan4 napisał: > Prorokujący szaleńcy, czy coś takiego... Ale dokładnie > j nie wiem. Głupcy boży. Dlaczego wszyscy ludzie mają zimne twarze? Dlaczego drążą w świetle ciemne korytarze? Dlaczego ciągle muszę biec nad samym skrajem? Dlaczego z mego głosu mało tak zostaje? (...) Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy! A! Ktoś chwyta, woła - stój! Lecz wiem, że już nadchodzi czas Gdy będzie musiał każdy z was Uznać ten krzyk, ten krzyk, ten krzyk z mych niemych ust Za swój!!! Odpowiedz Link
stefan4 Re: naturalny zanik języka... 29.12.10, 10:46 stefan4 (o jurodliwych): > Prorokujący szaleńcy, czy coś takiego... Ale dokładniej nie wiem. larusse: > Głupcy boży. To tylko inna nazwa a nie wyjaśnienie zjawiska. Ale co w nich bożego i dlaczego mieliby być szanowani, tego nadal nie wiem. Czy kryje się za tym jakaś teologia ludowa? Wysockij: > Без умолку безумная девица > Кричала: "Ясно вижу Трою павшей в прах!" Odpowiedz Link
larusse Re: naturalny zanik języka... 29.12.10, 11:16 stefan4 napisał: > stefan4 (o jurodliwych): > > Prorokujący szaleńcy, czy coś takiego... Ale dokładniej nie wiem. > > larusse: > > Głupcy boży. > > To tylko inna nazwa a nie wyjaśnienie zjawiska. Ale co w nich bożego i > dlaczego mieliby być szanowani, tego nadal nie wiem. Czy kryje się za tym jaka > ś teologia ludowa? Wiem, że inna nazwa. Najbliższa mojej interpretacji. Ja nie nie umiem wyjaśniać, fałszuję, deformuję... Może ktoś inny wyjaśni... Odpowiedz Link
larusse Re: naturalny zanik języka... 29.12.10, 16:59 stefan4 napisał: Kaczmarski: > Dlaczego wszyscy ludzie mają zimne twarze? [...] > Krzyczę, krzyczę, krzyczę, krzyczę wniebogłosy! >A to chyba już całkiem inny przypadek. Cóż w niej ,,bożego''? Chyba nic. Tak mi przyszło na myśl, że może tak wygląda to "odebranie rozumu", o którym pisałeś. Odpowiedz Link
maitresse.d.un.francais Re: naturalny zanik języka... 28.12.10, 18:13 Nie sądzę, jest zbyt przydatny i nie widzę adekwatnego narzędzia, które mogłoby go zastąpić. Odpowiedz Link
urszula.slo larusse... 28.12.10, 20:13 Jurodiwi mają rozum, nawet bardzo dobry, tyle że wolą go ignorować i słuchać swego wysoce rozwiniętego umysłu. Dziwne czy "niespołeczne" zachowanie nic nie mówi o rozumie człowieka. Odpowiedz Link
larusse Re: larusse... 28.12.10, 20:42 Ja nie wiem czy ma, myślę, że jest raczej odarty z rozumu. Nie wiem też czy go ignorują, uważam, że raczej negują. Odpowiedz Link
urszula.slo Re: larusse... 28.12.10, 21:03 Nie jest on odarty z rozumu. Jurodiwy nie zawsze i nie wobec każdego zachowuje się 'nierozumnie'. Zachowuje się tak przeważnie wobec przedstawicieli władzy ziemskiej i autorytetów na różnych poziomach. Wobec przedstawicieli ludu może się zachować całkiem rozumnie. Odpowiedz Link
larusse Re: larusse... 28.12.10, 22:04 Ale jak jesteś np. odarta (nie jestem pewna czy jest takie słowo. chyba tak...) z uczuć to nie znaczy, że ich nie masz "wcale", "zawsze" i "wobec każdego", a wręcz przeciwnie. Tak mi się wydaje... Odpowiedz Link