Dodaj do ulubionych

...Lachy...

08.07.04, 21:33
Na temat Lachów znalazłam parę zdań i cytujęza "Kultura ludowa( w
Przewodniku Myślenickim - autor Dariusz Dyląg)"


"Kulturę ludową Beskidu Myślenickiego kształtował fenomen wzajemnego
przenikania się dwóch odrębnych grup etnicznych: Krakowiaków i Górali.
Ludność krakowska z okolic Myślenic zwana była przez swoich południowych
sąsiadów pogardliwie Lachami, a nazwa ludności góralskiej, spopularyzowana w
literaturze przez Wincentego Pola, jak również przez Jana Szczęsnego
Płatkowskiego (Zrękowiny u Druzgały), brzmiała Kliszczaki. Przezwiskiem
Klysc, Klisc zwano najpierw mieszkańców północnych stoków Gorców oraz gór
położonych dalej na północ. Nazwa powstała nie od obcisłych spodni, ponieważ
takie spotykamy na całej dawnej góralszczyźnie, tylko od ornamentu
haftowanego po bokach portek.

Kiedy zaczniemy zastanawiać się nad jakąś ścisłą granicą staniemy przed
poważnym problemem. Krakowiacy, będący na ogół w lepszej sytuacji
ekonomicznej oraz z łatwiejszym dostępem do ośrodków miejskich i szkół,
zdecydowanie dominowali nad opóźnionymi w tempie rozwoju góralami. Obecnie
problem granicy w zasadzie nie istnieje, a to ze względu na prawie zupełne
zatarcie się różnicy między obiema sąsiedzkimi grupami. Niemniej jednak warto
nakreślić historyczny przebieg owej granicy, a także podstawowe odrębności
kulturowe.

Pisali o niej Mehoffer (1843), Pol (1851), Bujak (1902), Udziela (1918) i
wreszcie Reinfuss (1946). Za najdokładniejsze ustalenie granicy między
Lachami a Kliszczakami należy uznać badania Romana Reinfussa, według którego
przez Beskid Myślenicki przebiegała ona następującymi wsiami: Bieńkówka,
Trzebunia, Stróża, Pcim, Kasinka Mała. Natomiast na północ od tej linii
ciągnął się niezbyt szeroki pas wsi o charakterze przejściowym: Harbutowice,
Jasienica, Bysina, Węglówka.

W procesie osadniczym, zakończonym w XV w., znajdujemy rys osadniczy wspólny
Kliszczakom i Lachom. Dopiero w okresie późniejszym nastąpiło zróżnicowanie,
kiedy to wpływy z terenów nadwiślańskich zaczęły krzyżować się z wpływami
idącymi z południa. Nie znajdujemy tutaj osadnictwa wołowskiego, zatem
odrębności góralskie tłumaczy się pośrednictwem pasterzy wołoskich, którzy
zabierali od chłopów myślenickich owce na sezonowe wypasy. Tą drogą
przedostawały się pieśni, bajania i niektóre elementy góralskiego stroju.
Piękne wyszycia na wełnianych portkach kliszczackich przybyły z Kotliny
Sądeckiej, a w czasach nowszych trafił do Lubnia strój podhalański.

Głównymi cechami kulturowymi, pozwalającymi rozróżnić przynależność do danej
grupy etnicznej, są: ubiór, budownictwo, gwara i samookreślenie się
mieszkańców."

Obserwuj wątek
    • dialektolog Re: ...Lachy... 09.07.04, 10:08
      Serdecznie dziękuję.
      Bardzo to ciekawe.
      O "Zrękowinach u Druzgały" nie wiedziałem.
      Ekspansja podhalańskiej kultury na północ to też ciekawa rzecz.
      • mrb4 Re: ...Lachy... 11.07.04, 12:42
        Podhale nie kończy się na Gorcach. Na północ od nich kultura podhalańska
        kultywowana jest w Rabce. Moim zdaniem zresztą - choć mogę się mylić, jestem
        bowiem laikiem w dziedzinie etnografii - tzw. Górale Biali, Zagórzanie, a nawet
        Górale Pienińscy są właściwie tylko lokalnymi odmianami Podhalan.
        • dialektolog Re: ...Lachy... 12.07.04, 14:13
          mrb4 napisał:

          > Podhale nie kończy się na Gorcach. Na północ od nich kultura podhalańska
          > kultywowana jest w Rabce. Moim zdaniem zresztą - choć mogę się mylić, jestem
          > bowiem laikiem w dziedzinie etnografii - tzw. Górale Biali, Zagórzanie, a
          nawet
          >
          > Górale Pienińscy są właściwie tylko lokalnymi odmianami Podhalan.

          Podhalanie to nie to samo co Górale
          • mrb4 Re: ...Lachy... 19.07.04, 16:12
            Znalazłem ostatnio coś takiego:

            Grupy etnograficzne w Karpatach (i nie tylko).

            Nigdy nie utożsamiałem Podhalan z całą góralszczyzną, wydaje mi się jednak, że
            górale zamieszkujący centralną część Karpat Zachodnich (między Góralami
            Śląskimi od zachodu, a Łemkami od wschodu) mają na tyle podobną kulturę, że
            można ich traktować jako lokalne odmiany jakiejś większej grupy etnograficznej.
            • ciupazka Re: ...Lachy... 27.07.04, 10:28
              Fajna ta stronka Jasła a słownictwo i tam mo cosi z nasym spólnego, a
              nieftore słowa som jest takie same.

              "W miarę upływu czasu zanika coraz więcej słów dawniej powszechnie używanych i
              ogólnie świetnie znanych i rozumianych. Oto przykłady niektórych z nich, tak
              charakterystycznych dla naszego regionu, i wyjaśnienie, co drzewiej znaczyły:

              Haw - tu,
              hajnok - tam,
              dyrdać - biec, uciekać, gonić,
              stryk - stryj,
              łachy - ubranie, strój,
              łoberok - odzienie,
              chudoba - zwierzęta hodowlane, domowe,
              swok - mąż ciotki
              krzypopa - przykopa,
              despetliwy - robiący coś na złość, umyślnie, na przekór,
              wyżreć - wyjeść,
              poturok - niezdarny, nie umiejący,
              basz (bars) - bardzo,
              cosi - coś,
              do niepoznanki - do niepoznania,
              duć - wiać,
              frasunek - zmartwienie,
              ino - tylko,
              jakosik - jakoś,
              kiela - ile,
              paryja - wąwóz,
              wyrko - łóżko,
              gady - drób domowy,
              psiorki- niedojrzałe śliwki,
              ujyk - wujek,
              śklonka - szklanka,
              ziander - żandarm,
              zaro - zaraz,
              śkut - chłopiec,
              hujtać - skakać, podskakiwać,
              lytry - drabiny,
              korpiel - brukiew,
              trzyny - resztki słomy i siana,
              cyganić - kłamać,
              utytłany - brudny,
              ugorek - kawałek gruntu (nieuprawiany),
              oblec się - ubrać się, przebrać się,
              kiedysiajszy - mający miejsce we wcześniejszym czasie,
              polica - laska, kij,
              robotny - pracowity,
              sporo - prędko,
              zlyc - zachorować, zasłabnąć,
              na omaty - po ciemku, nie widząc,
              zogowek - poduszka,
              śtyry - cztery,
              swarliwy - kłótliwy,
              szarowka - zmrok,
              turbować siy - martwić się".

            • dunajcowa.fala Re: ...Lachy... 10.07.05, 13:26
              dodam tylko ze w zasadzie podzial jest jeszcze dokladniejszy.. bo rozroznia sie
              gorali sadeckich, wyspowych etc. od kazdego pasma.. ponadto jak ktos posiedzi u
              nas troche to zauwazy ze goral łącki, tylmanowski, pieninski to nie to samo..
              choc wszyscy mieszkaja na przestrzeni 10-25 km po prostej.. a w dolinie popradu
              czyli miedzy pasmem przechyby a jaworzyny (rytro, piwniczna, muszyna, krynica)
              sa corni gorale.. to sa takie gorale pomieszane z lemkami.. choc nie wiem czy
              nazwa sie wziela od tego, ze troche lemki czy, ze portki corne nosza.
              • dialektolog Re: ...Lachy... 10.07.05, 14:41
                Wielkie dzięki.
                Witam Cię, Dunajcowa Falo.
                • dunajcowa.fala Re: ...Lachy... 11.07.05, 19:03
                  Niech Ci sluzy smile
    • laband Re: ...Lachy... 02.08.04, 09:42
      hm?, a co te Lachy majom ze tymi naszymi spolnego?

      tymi ze pogranicza slonsko-morawskego.
    • laband Re: ...Lachy... 22.08.04, 14:33
      mozno to keregos sam zainteresuje:

      www.raslaska.org/ras/pol/jaskolkaslaska/03/10/WieNar.html
    • laband Re: ...Lachy... 25.08.04, 12:05
      sam znoduech cosik ciekawego:

      Plemiona lechickie i ich ziemie.

      Jak Słowianie pierwotni długo nie mieli wspólnej i ogólnej dla siebie nazwy,
      tak i plemiona lechickie, używające mowy polskiej, nie nosiły do końca X wieku
      wspólnego miana narodu polskiego. Najstarszy kronikarz Rusi, Nestor, nazywa
      wogóle Lechitów „Lachami” i powiada, że Słowianie, siedzący nad Dunajem,
      ciemiężeni przez Wołchów (t. j. Wołochów, Rzymian i plemiona zromanizowane),
      porzucili krainę naddunajską i osiedli nad Wisłą, gdzie przezwali się
      Lachami. „I od tych Lachów przezwali się Polanie, a drudzy Łuticzanie,
      (Łęczycanie), inni Mazowszanie, inni Pomorzanie”.

      Polanie. Odstęp między średnią Odrą i Wisłą – powiada Szujski – występuje,
      wedle badań historyi siedlenia się Słowian, zgodnie z odkryciami
      archeologicznemi i zgodnie z późniejszą historyą, która wskazuje tam stosunkowo
      najznaczniejszą liczbę grodów, jako kraj niepospolicie w starożytności
      zaludniony, a więc wcześnie uspołeczniony. Inaczej być nie mogło, jeżeli
      zważymy, że lud, który wyniósł i przez pół tysiąca lat utrzymał narodową z krwi
      i kości dynastyę Piastów, który już w X wieku stworzył silne państwo
      mieczysławowe, nie mógł powstać nagle z gromady łowców lub pasterzy. Musiał
      więc być wynikiem kilkuwiekowego uspołecznienia rolników, przed przyjęciem
      wiary chrześcijańskiej.

      Kraina tych rolników leżała po obu brzegach Warty, a musiała być, jak na owe
      czasy, niepospolicie zaludnioną, skoro prawie wszystkie wsie dzisiejsze
      istniały już za czasów pogaństwa, bo niemal przy każdej znajdują się ślady
      prastarych cmentarzysk, często rozległych, z ogromną liczbą popielnic. Nazwy
      też wiosek wielkopolskich prawie wszystkie istniały już za Piastów. Ten właśnie
      wzrost zaludnienia u Lechitów nadwarteńskich wywołać musiał wcześnie potrzebę
      rolnictwa, t j. przemiany lasów na pola, od których nazwano ich „polanami”,
      czyli „polakami”. Najtrafniej określił początek tej nazwy Długosz: „Lechitowie,
      ci zwłaszcza, którzy na polach siedzieli, zostali przez inne pokrewne sobie
      drużyny, koczujące po lasach, nazwani Polanami, t. j. pól mieszkańcami, a ta
      nazwa tak się potem między ludźmi utarła, że dawne nazwisko (Lechitów) poszło w
      zapomnienie, a naród i kraj wszystek począł mianować się Polską”. W którym
      wieku to nastąpiło, nie podobna dzisiaj ściśle oznaczyć. W każdym razie Kromer
      zdaje się być bliskim prawdy, pisząc w wieku XVI: „Nazwisko Polaków ledwie od
      siedmi albo ośmi set lat do używania weszło”. W najdawniejszych świadectwach,
      jakie mamy z końca X wieku, nazwę Polski pisano po łacinie: Polonia i Polenia,
      a Bruno, pisząc żywot św. Wojciecha około r. 1000, nazywa Polaków: Polani,
      Poloni i Poloniani.

      Ślężanie. Rodzoną siostrzycą Polski była ziemia nadodrzańska, zamieszkana przez
      lechickie plemiona: Ślężanów, Opolanów, Dedeszanów, czyli Dziadoszanów, nad
      dolnym Bobrem, a Bobranów nad górnym, Lachów cieszyńskich na południu. Z
      pośrodka szerokiej i żyznej nadodrzańskiej równiny wznosi się stromo nad
      Świdnicą, widna zdaleka, piramidalna, przeszło 700 metrów nad poziom morza
      wysoka góra, niegdyś lechickich bogów siedlisko, wsławiona pieśniami i
      powieściami polskiego ludu. Góra ta zwała się niegdyś Ślęz (pisana w
      najdawniejszych dokumentach Zlens), później przezwana i dziś znana pod nazwą
      Sobótki. Płynąca u jej podnóża rzeka zwała się także Ślezą, a Lechici, nad nią
      zamieszkali, Ślężanami, tak samo jak zamieszkali nad Bobrem zwali się
      Bobranami. Atoli nazwa Ślężanów i od nich nazwa Śląska, rozpostarła się zwolna
      w mowie potocznej, ogarniając całą część Polski po obu brzegach Odry i Cieszyn
      na południu. Śląsk tak był za doby Piastów rdzennie polskim, że nawet potem,
      pomimo politycznego oderwania się od ojczyzny, nie przestał być uważany za
      część Polski. Czesi nazywali go zawsze nie Śląsko, ale „Polsko”, a nawet
      Niemcy, kronikarze śląscy, w XV wieku tytułowali jeszcze swoje kroniki:
      Chronica principum Poloniae lub Chronica Polonorum.

      Pomorzanie i Kaszubowie. Na północ od Polan, poza bagnistą Notecią, kraj,
      położony między Odrą, Wisłą i Bałtykiem, zwał się Pomorzem i zamieszkany był
      przez Lechitów, mianowanych Pomorzanami. Nazywali oni siebie Słowianami, a
      mówili dyalektem polskim, posiadając obyczaj i wszystkie urzędy rdzennie
      polskie. Nestor powiada wyraźnie, iż byli oni „Lachami”. Adam Bremeński pisze
      za czasów Bolesława Chrobrego, że Pomorzanie nie różnią się od Polaków ani
      ubiorem, ani językiem. Bolesław Chrobry ustanowił dla nich biskupstwo w
      Kołobrzegu. Część wschodnia lechickiego Pomorza nazywa się z dawna Kaszubami. O
      pochodzeniu tej nazwy powiada kronikarz Bogufał, że miała wziąć początek od
      długiego i szerokiego ubrania Kaszubów, które musieli podkasywać. Huba bowiem
      po słowiańsku znaczy fałda, czyli zmarszczka. Zatem nazwa „Kaszuby” miała
      powstać z wyrazów zakasz, czyli kasz-huby. Mrongovius znowu w słownikach swoich
      wywodzi tę nazwę od kożucha. Co do przestrzeni, zajmowanej dziś przez Kaszubów,
      to w nowoczesnym ich poemacie znajdujemy objaśnienie, że obecnie mieszkają
      między rzeką Brdą a morzem Gdańskiem. Już w X wieku mieli Pomorzanie handlowne
      miasta nadmorskie, dzielili się na rozmaite ludy, które miały swoich
      naczelników. Między tymi był Ismar, czyli Wyzimirz, który wojował z Duńczykami.

      Kujawianie siedzieli na północo-wschód Polan w okolicach Gopła i łańcucha
      jezior, ciągnących się ku Noteci, która w ich ziemi brała początek. W ziemi
      kujawskiej słynęły trzy grody: starożytna Kruszwica, Włodzisław czyli Włocławek
      nad Wisłą i Bydgoszcz przy granicy Pomorza. Na prawym brzegu Wisły ponad Drwęcą
      zaliczano jeszcze do Kujaw ziemię Dobrzyńską. W dokumentach spotyka się nazwa
      Kujaw od wieku XII, po łacinie Cuiavia.

      Łęczycanie i Sieradzanie. Polan od Mazowszan przedzielali Łęczycanie, to też
      Nestor, wyliczając plemiona Lachów, wymienia kolejno naprzód Polan, potem
      Łutyczan (tak Łęczycan nazywał ze względu brzmień swego języka i pisma), a po
      nich Mazowszan. Sieradzanie, tak nazwani od głównego grodu swej ziemi Sieradza,
      mieszkali nad górną Wartą, odgraniczeni od Łęczycan bagnistym Nerem.

      Mazowszanie zajmowali szeroką krainę, która ciągnęła się po obu brzegach Wisły
      od rzeki Pilicy, a nawet poza Pilicą na południu od rzeki Radomki, aż po
      granicę litewskich Prusów na północy i rzekę Łęk, płynącą z jezior pruskich do
      Biebrzy (poza Łękiem i Biebrzą siedzieli Jadźwingowie). Na zachodzie od ziemi
      Kujawian i Łęczycan, od źródeł rzeki Bzury, ciągnęły się siedliska mazowieckie
      na wschód aż po Biebrzę i Ślinę (dopływy Narwi) i po Nurzec, wpadający do Bugu.
      Nestor nazywa Mazurów „Mazowszanami”. Dokumenta, pisane po łacinie w wieku XI,
      mianują ich ziemię Masovia. Skąd powstała ich nazwa, trudno dziś dociec.
      Wiadomo, że nazwy pierwotne ludów pochodzą często albo od rodzaju krainy, którą
      zamieszkały, albo od charakterystycznych cech mieszkańców. Owoż językoznawcy
      dopatrują w nazwie Mazowsza związek z wyrazem serbskim mezewo, oznaczającym z
      węgierska równinę, inni znowu wywodzą od mazi, czyli smoły, której wyrobem
      zatrudniali się leśni Mazurowie, a nawet jako smolarze rozchodzili się w
      późniejszych wiekach po lasach całej Polski1).

      Lachowie. W pojęciu Nestora (powszechnem w Słowiańszczyźnie) nazwa Lachów była
      ogólną dla całej grupy plemion lechickich, a nazwy inne poszczególnemi. Z tego
      widać jasno – powiada uczony Małecki – że cała grupa narodu Lachów, to jest
      Lechitów, rozpadała się na dwie kategorye: 1) Lachów z poszczególnemi nazwami:
      Polan, Łęczycan, Mazowszan i Pomorzan, oraz 2) Lachów, poprzestających na tem
      jednem nazwisku. Takimi zaś byli Lachowie małopolscy, zamieszkujący krainę
      krakowską, sandomierską i lubelską, nad górną Wisłą, od rzeki Pilicy i Radomki,
      po Karpaty, San i Bug. Małecki w zn
      • laband Re: ...Lachy... 25.08.04, 12:09
        Lachowie. W pojęciu Nestora (powszechnem w Słowiańszczyźnie) nazwa Lachów była
        ogólną dla całej grupy plemion lechickich, a nazwy inne poszczególnemi. Z tego
        widać jasno – powiada uczony Małecki – że cała grupa narodu Lachów, to jest
        Lechitów, rozpadała się na dwie kategorye: 1) Lachów z poszczególnemi nazwami:
        Polan, Łęczycan, Mazowszan i Pomorzan, oraz 2) Lachów, poprzestających na tem
        jednem nazwisku. Takimi zaś byli Lachowie małopolscy, zamieszkujący krainę
        krakowską, sandomierską i lubelską, nad górną Wisłą, od rzeki Pilicy i Radomki,
        po Karpaty, San i Bug. Małecki w znakomitej swojej książce o Lechitach bada na
        podstawie Nestora, jak daleko mogły sięgać ku południo-wschodowi ziemie Lachów
        w wieku X. Nad Lachami tymi panować musieli książęta szczepowi, którzy bądź
        niepodlegli, bądź pod przewagą Piastów polskich, a niekiedy władców morawskich
        i czeskich pozostawali. Z kolei przyszła na południo-wschodzie przewaga Rusi.
        Nestor pisze, iż Włodzimierz, wielki książę kijowski, w roku 981 podjął
        wyprawę „na Lachy (tak nazywa Nestor zawsze ziemie Lachów) i pobrał grody ich:
        Przemyśl, Czerwień i inne, i osadził je swymi wojami”. Tak więc (mówi Małecki)
        do pierwotnych Lachów należała, podług Nestora, i kraina grodów czerwieńskich.
        Bolesław Chrobry odebrał je książętom ruskim i przyłączył znowu do Polski, ale
        gdy wielki ten król umarł, książęta Jarosław i Mścisław zebrali liczne woje i
        znowu poszli „na Lachy”, a zawojowawszy ziemię z grodami, uprowadzili, z niej
        mnogich Lachów i między siebie ich rozdzieliwszy, Jarosław osadził swoich nad
        rzeką Rosią. Grody zaś czerwieńskie, zatrzymane i osiedlone przez Ruś, nazwane
        zostały Rusią Czerwoną.

        Ponieważ w zachodniej Lechii dominowali Polanie, a we wschodniej Lachowie,
        rzecz więc prosta, że na zachodzie Europy utrwaliła się nazwa Polski, Polonii,
        a na całym wschodzie, od Litwy i Rusi aż do Arabii, nazwa Polski uformowała się
        od Lachów. W jakim czasie powstała nazwa Lachów, czyli Lęchów, Lechów,
        Lechitów, tego nikt podobno już dzisiaj nie zbada2). Godzi się tylko
        wnioskować, że w owych czasach zamierzchłych, kiedy pierwsze plemię rolnicze w
        narodzie nazwane zostało od pól polanami i polakami, a drugie od siedzib
        nadmorskich pomorzanami, trzecie od rozległych łąk, czyli łęków, łęczycanami,
        to wówczas powstać mogła analogicznie nazwa Lachów, Lechów od krainy leśnej,
        lasowej, jeszcze pól nie posiadającej, którą zamieszkiwali oni jako łowcy,
        pasterze i rybacy. Długosz, czerpiąc wiadomości ze źródeł dawnych, mówi
        wyraźnie, iż w sąsiedztwie Polaków mieszkały i „ludy koczujące po lasach”.
        Prosta więc analogia nakazuje wnosić, że ci leśni jednoplemieńcy Polan, nazwani
        zostali Lachami od swych lasów, co językowo da się również uzasadnić, jak to
        przyznał zapytany przez nas w tej mierze p. Jan Karłowicz.

        Powszechnem zjawiskiem w życiu plemion, nieuspołecznionych jeszcze w narody, są
        najazdy drużyn leśnych, górskich i koczujących, jako więcej wojowniczych, na
        rolnicze, osiadłe, zasobniejsze. Piastowie budowali całe szeregi warownych
        grodów, aby zasłonić rolniczą Polskę jeszcze w wieku XII i XIII od napadów
        dzikich, leśnych Pomorzan, Jadźwingów, Prusów i Litwinów. Tembardziej w czasach
        dawniejszych musieli czynić podobne napady na rolniczych Polan leśni Lachowie,
        skąd powstać mogła legenda najazdu lechickiego i założenia Gniezna przez Lecha.



        1) Uczony Brückner twierdzi, iż Mazur od mazania, mycia (może umazania smołą)
        nazwany był uszczypliwie przez sąsiednich Lechitów, jak Prus od litewskiego
        prausti = myć i prusna = pysk, jak dotkliwsze było przezwisko pruskiego
        plemienia Sudzinów od szudas = pomiot.

        2) O początku tej nazwy pisał pr. Perwolf w Jagicza Archiv fuer slav.
        Philologie. IV, 63–78, Jan Karłowicz i wielu innych.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka