Zawałowiec - ale ONA

17.08.13, 07:35
Pomożemy nauce polskiej?

Język polski ma zgrabne określenie: zawałowiec, natomiast brakuje żeńskiego odpowiednika. Zawałowszczyni?

forum.gazeta.pl/forum/w,32,146312207,,Czy_palcem_mozna_zabic_zawalowca_.html?v=2
    • akimiri Re: Zawałowiec - ale ONA 17.08.13, 09:55
      Oczywiście zawałówka. Jak jałowiec i jałówka.
    • dar61 Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 14:08
      Zwykle miewam dylemat, czy w odpowiedzi na takie pytanka pohasać sobie w komentarzach, czy sucho a treściwie odrzec, jako wypadałoby np. w forum ortoepicznym sąsiednim.
      Widać, czas się przyzwyczaić do tego, że jak kto lub która tu pyta, to nie króliczek jest ważny, a ... rozważanie bobków króliczka.

      ***
      Dlaczego nie mamy oporów w tworzeniu zawałowczyni, a już z taką np. marszałkinią - takie oporopowrotniki są?
      Znawca - znawczyni,
      [...]
      Naukowiec - naukowczyni, czyż ni?
      • akimiri Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 14:19
        dar61 napisał:

        > Zwykle miewam dylemat, czy w odpowiedzi na takie pytanka pohasać sobie w komentarzach, czy sucho a treściwie odrzec [...]

        Szczerze współczuję tego zasznurowania pod szyję. Nieważne, czy to gorset, czy też Vatermörder smile

        > Widać, czas się przyzwyczaić do tego, że jak kto lub która tu pyta, to nie króliczek jest ważny, a ... rozważanie bobków króliczka.

        Cóż, wydaje się, że bobki niekiedy więcej o króliczku mówią niźli on sam...


      • efedra Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 15:03
        dar61 napisał:

        > Znawca - znawczyni,
        > [...]
        > Naukowiec - naukowczyni, czyż ni?

        Sugerując się propozycją Arany, powinno się napisać:

        znawca - znawszczyni,
        naukowiec - naukowszczyni.
        • robak.rawback Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:17
          zeszczaly sie te wszystkie kobiece odpowiedniki dlatego tez nie przewiduje ze sie w ogolnym jezyku przyjma.
          zawalowczyni czy cos takiego - nie pasi mi.

          zawalowiec tez nie za mocno odpowiedni ale jestem w stanie przezyc i nie kombinowac. ogon mi od tego nie wyrosnie.
          • arana Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:24
            robak.rawback napisała:

            (...) jestem w stanie przezyc i nie kombiowac. ogon mi od tego nie wyrosnie.


            Ja: Kiedyś się bawiliśmy żeńską odmianą chirurga. Wtedy to była tylko zabawa językowa. Minęło parę lat i powstało sporo żeńskich nazw.
            • robak.rawback Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:28
              a to mnie zaintrygowalo - chirurzczyni? chirurgica? chirurgia? chirurga?

              arana napisała:

              > Ja: Kiedyś się bawiliśmy żeńską odmianą chirurga. Wtedy to była tylko zabawa ję
              > zykowa. Minęło parę lat i powstało sporo żeńskich nazw.
              • arana Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:31
                robak.rawback napisała:

                > a to mnie zaintrygowalo - chirurzczyni? chirurgica? chirurgia? chirurga?


                Zaraz znajdę ten wątek.
                • arana Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:33
                  forum.gazeta.pl/forum/w,374,33881073,33896442,Re_Pilotka_w_pilotce.html
        • arana Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:20
          efedra napisała:

          >
          > Sugerując się propozycją Arany (...)

          Efedro, nie zauważyłaś? To tylko cytat z forum "Nauka". A cytaty - wiadomo - są święte!
      • arana Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:17
        Dar61:
        Zwykle miewam dylemat, czy w odpowiedzi na takie pytanka pohasać sobie w komentarzach, czy sucho a treściwie odrzec, jako wypadałoby np. w forum ortoepicznym sąsiednim.

        Ja:
        Dar, trochę szarpię za bokobrody - wszakże kanikuła. Nawet na forum "Nauka" to zauważyli i pogaworzyli wakacyjnie. Pytanie właśnie od nich pochodzi.

        Dar:
        > Dlaczego nie mamy oporów w tworzeniu zawałowczyni, a już z taką np. m
        > arszałkinią
        - takie oporopowrotniki są?
        > Znawca - znawczyni,
        > [...]
        > Naukowiec - naukowczyni, czyż ni?


        Ja:
        No właśnie, dlaczego? Przecież mamy tyle wolnych formantów?























        • robak.rawback Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:21
          marszalkini? bosz kto tak mowi? brzmi jak bambini, tankini czyli glupio na powazna posade. oszalalabym jakby mnie ktos nazywal marszalkinia? czy to jakis feministyczny wymysl w polskim jezyku i tak w tv zaczeli mowic?
          • arana Re: Zawałowczyni - ale ON 17.08.13, 16:27
            Na razie tylko my. Ale rzecz jest możliwa, a przyrostek do zagospodarowania.
          • kornel-1 Re: Zawałowczyni - ale ON 19.08.13, 23:14
            Słowniki odnotowują: (współ)członkini, potomkini, prorokini, skoczkini (sic!)...

            Kornel
        • dar61 Zawał_czyni - ale on - ni 17.08.13, 20:29
          Co tu dużo klawiaturować i bokobrodów żałować - tylko dziękować wypada {Aranie} i nie tylko, że tu się nie unika[łoby] tematów brzeżnych języka, jeśli już.

          Czasem mi tęskno za czasami, gdy jeden z drugim Śniadecki - czy inny poeta czuły na [w]dźwięczne słowa - słowotworzyli i nie zwracali uwagi na sentymenty, protesty i petycje.
          Protesty Ziobrowe zbywali milczeniem.
          Dziś jeden z drugą się boczy na to, że nam chirurgini daje pokaz mocy schematu, że przedszkolanek nikomu nie uwłaczałby, że o naszej ministrze nie wspomnimy.
          Mnie nie nie kusi, by pytać „dlaczego", ale - „dlaczego by nie"?

          Jeśli mielibyśmy wybrzydzać nad chirurżką, to jednak do pary z zawałowcem jest zawałówka.
          Jeśli się rasa krąglaczek na to słowo znów nie zechce wypiąć, to ja byłbym za.

          ***
          Puhaczu - wróć!
          I zawołaj ze sobą pasorzyta!
          • akimiri Re: Zawał_czyni - ale on - ni 17.08.13, 20:45
            dar61 napisał:

            > Czasem mi tęskno za czasami, gdy jeden z drugim Śniadecki - czy inny poeta czuły na [w]dźwięczne słowa - słowotworzyli i nie zwracali uwagi na sentymenty, protesty i petycje.

            I to właśnie my tu, paniedziejku, robimy z uporem godnym być może lepszej sprawy. Chwała nam za to!

            > Jeśli mielibyśmy wybrzydzać nad chirurżką, to jednak do pary z zawałowcem jest zawałówka.
            > Jeśli się rasa krąglaczek na to słowo znów nie zechce wypiąć, to ja byłbym za.

            Dzięki przeserdeczne za poparcie!
        • illmatar02 Sportowiec 18.08.13, 12:56
          Arano! Mamy tyle, a sprawa sportsmenki (pfuj!) wciąż leży odłogiem.
          • arana Re: Sportowiec 18.08.13, 13:22
            Chcesz powalczyć o sportłumenkę czy o sportówkę?
            • illmatar02 Sportówka, tyż piknie 19.08.13, 21:27
              Sportowczyni...?
              A taki pan i pani: fachowiec i ...?
              • dar61 sportówka - tako rzecze schemat 20.08.13, 13:47
                {Illmatar02 napisała:

                ... Sportowczyni...?
                A taki pan i pani: fachowiec i ...
                ? ...


                Czyżby znowu kpinki ze schematów językowych w konflikcie z przyzwyczajeniem językowym?
                Jeśli za {Kornelem-1} będziemy szukać wszelakich słów w polskich słownikach, to niektórzy i niektóre będą argumentować, że tam słowa nie ma, więc nie istnieje. A to przeczy zasadzie słowotworzenia wg schematów polskiego języka.
                Potem znów się jakaś polska posłanka będzie dziennikarzowi w rozmowie pieklić, że słowo posłanka nie istnieje i jej ono uwłacza, bo - wg niej [cytat!] - w konstytucji państwa polskiego nie zostało ono tam użyte.

                Schemat, wzór języka [z]najdując:
                krawiec/ krojczy/ krajacz - krawcowa*/ krojczyni*/ krajaczka, krajarka*
                pracz - praczka
                pijak - pijaczka
                [szkoda, że nie: pijaka]
                zbójnik - zbójniczka
                zabójca - zabójczyni
                osioł - oślica
                poseł - posłanka
                wysłannik - wysłanniczka
                zwycięzca - zwyciężczyni
                zamachowiec - zamachowczyni*
                [odschematyzowano: zamachówka**]
                doradca - doradczyni

                Analogicznie więc/ wzorując się [wzorem]:
                sędzia - sędzini
                marszałek - marszałkini
                mędrzec - mędrczyni
                mędrek - ... mędrka
                chwalipięta♂ - chwalipięta♀

                Za pół wieku na pewno będzie i prezydentini!

                Takoż:
                fachowiec* /zawodowiec* - fachówka**/ zawodówka** [końcówki -czyni byłyby tu niewzorcowe]
                sportowiec* [♂=♀] - sportówka** [sportowczyni nie wg schematu!]
                wiedźmin (gr. histor, polihistor - 'ten, co wie, mający wiedzę, wiedzący') - wiedźma
                itd.

                Na szczęście polskie, słowiańskie wzory są pojemne.
                Wymyślając nową, np. nieistniejącą jeszcze specjalność, zawód - powzorzmy:
                Ktoś wbija gwoździe mechanicznym, pneumatycznym pistoletem? Jest więc specjalności wbijacz. Wbijacz niechże popracuje wbijakiem.
                Lub wbijaczką/ wbijarką/ wbijanką.
                Kobieta wbijaczka wolałaby pewnie użyć wbijarki.
                Może Czesi mają zawód wbijarza?
                A co do sportmena/ sportmenki - jeśli damy w nich -e- miast -a-, to chyba nie ma co się pieklić o tak rozpoznawalną w polszczyźnie płeć, nieprawdaż?
                Warto więc i spolszczać: biznesmen/ dżentelmen, dusząc w zarodku protesty.
                wink

                - - -
                Legenda:
                * - preferencje społeczne
                ** - Dara61
                ♂=♀ - hmmm... bojaźń przed nazwą żeńską?

                Dar61

                ***
                pomrowiec (ślimak) - [po]mrówka (owad)

                d61
                • illmatar02 Re: sportówka - tako rzecze schemat 23.08.13, 19:17
                  Nie śmiem kpić, skądże. Ale, ale. Dlaczego zamachowiec - zamachowczyni jest ok, a zawałowiec - zawałowczyni (itd.) już nie?
                  Poza tym oślica jak lwica, pochodzi o faceta swojej rasy, ale taka owca, kura z łanią i kilka innych chyba już nie? A taka mysz nie ma formy męskiej. Ale bałagan.
                  Nie kpię chyba...? Żartuję chyba...?
                  • dar61 Papug - tako rzekłby kohout 24.08.13, 00:33
                    {Illmatar02} o kpieniu?
                    Nie bójmy się kpinek. Z siebie i ... z mowy!
                    Język polski z kilka razy na to zasługuje. Powody do tego łatwo - łatwiej - wypatrzą nie-Polacy, mawiający polszczyzną. Kilku moich kumpli niekrajowców dało mi kiedyś wiele takich obserwacji. Polakom trudniej to wypatrzeć.

                    ... Dlaczego zamachowiec - zamachowczyni jest ok, a zawałowiec - zawałowczyni już nie ...

                    Pisałem powyżej, że szukam, najduję schematów słowotworzenia, nie że znalazłem.
                    Mnie się zdają żeńskie odmiany specjalności i zawodów kończone na -ini/ -yni po prostu nowsze, rodem czasem z dwudziestowiecnych spisów, ręką urzędników czynione. Nieco sztuczne, co powyżej ktoś zauważył.
                    Sam zawałowiec/ bojowiec to chyba wynalazek XIX-wieczny, jeszcze pobrzmiewa sztucznością, może zawałownik/ bojownik byłby ciekawszy, i sama zawałowniczka wdzięczniejsza. Tą drogą i trop zawałowczyni byłby jeszcze nowszy, i surowiej oceniany - jako wyrazu zbyt nieosłuchanego.
                    Kiedyś starczyło np. zduna sfeminizować jako zdunkę - i pewnie nie widziano [by] w tym odstępstw od schematu. Nie spostrzegano jakiegoś zdrobnienia wyrazu. Dziś niektórzy takie poniewieranie słowa i kobiet w tym widzą.
                    W myszy i w myszce można znaleźć i deminutivum, i zwykłą odmianę, zależy jak kto spojrzy.

                    Tropiąc rodzaje gramatyczne nazw zwierząt, warto sięgać głębiej, gmerać w etymologii, bo część słów jest tak stara swym rodem, że pochodzić może - płciowo - z różnych ścieżek, czasem z niesłowiańskich importów. Od wołoskiej, hodowlanej strony np.
                    Ja nie bałbym się papugę sparować papugiem/ papagajem. A kanarka - kanarą. Taka kanarzyca dziś jakoś zalatuje kontrolerem.

                    Łania?
                    Język myśliwych pomijam, to gwara nawet nie jest, to slang. Dość sztucznie tworzony. Misz-masz znaczeń. Dużo domyślnych importów - jak ta pruska klempa. A miała ona i fazę samca łosia, zwanego klęp. Wytępionego dość skutecznie przez czcicieli czystości gwary myśliwych.

                    Czy owca, szukając głęboko, nie miała u nas językow[eg]o samca? Miała. Ponoć to był owien, dziś zachowany np. w czeszczinie. Podobnie łania. Szukają tu badacze pierwotnej postaci al(e)ni lub el(e)ni, z prasłowiańskiego olni, skąd bliziutko do jelenia.
                    Tylko nam się dziś zdaje, że to bałagan. A to jest czasem zwykły zanik słów, czasem jeszcze w to wtrąca się trzebienie samców ku np. stępieniu byczej waleczności czy otłuszczaniu - i wtedy słowa do pary giną, bo wół, bo opas, bo kapłon.
                    Kto dziś wie, kiedy kur pieje? Toć pieje kogut. A jest przecież obok kokoszy i taki lustrzany kokot. On ponoć został u-/zdeformowany z/w kok/go/ut.

                    Żywioł języka nazw też obumiera. Chyba to normalne u czegoś, co traktowane jest jako żywe, rozwojowe?

                    ***
                    Zaryzykuję znów, szukając w am-ingliszowym Myszku/ Myszce Mice/ Mikim równowagi i języka, i [poczucia] humoru.

                    Zdrowego słowotworzenia!

                    Dar61
                    • illmatar02 Re: Papug - tako rzekłby kohout 24.08.13, 10:19
                      A skopy?
                      smile

                      • dar61 wół - tako rzekłby wałach Wołochów 24.08.13, 20:51
                        Skop? Ten starosłowiański?
                        To samo, co baran, ale ... krótszy.
                        To samo, co wałach, ale niższy.
                        To samo, co wół, ale lżejszy.

                        Ten sam, co Dar62, ale nieparzysty
                        Dar61
                  • efedra Re: sportówka - tako rzecze schemat 24.08.13, 16:09
                    illmatar02 napisała:

                    > A taka mysz nie ma formy męskiej. Ale bałagan.

                    Jak to nie ma?
                    Ten mysz i ta mysza.

    • arana Re: Zawałowiec i... 17.08.13, 20:27
      akimiri:
      zawałówka

      arana:
      Szkoda, że brać górnicza już zajęła dla siebie! (Gógiel mi to zdradził). A tak by mi pasowało do naszej rzeczywistości! Nówka zawałówka, czyli nowa pacjentka z zawałem.

      dar61:
      zawałowczyni

      arana:
      Niby wszystko w porządku, formant prawidłowy, ale całość zbyt namaszczona.

      A może zawałniczka? Zawałowiec z zawałniczką.



      • akimiri Re: Zawałowiec i... 17.08.13, 20:40
        arana napisała:

        > akimiri:
        > zawałówka
        >
        > arana:
        > Szkoda, że brać górnicza już zajęła dla siebie!

        A mało to jest słów o rozmaitym znaczeniu w rozmaitych, hm, socjolektach?

        > dar61:
        > zawałowczyni
        >
        > arana:
        > Niby wszystko w porządku, formant prawidłowy, ale całość zbyt namaszczona.

        Zgadza, namaszczona jak, nie przymierzając, pomazaniec jakiś.

        > A może zawałniczka? Zawałowiec z zawałniczką.

        A czemuż to ona ma być taka zmiękczona (chyba że tym zawałem...)? Jeśli, to: zawałnica.
        • arana Re: Zawałowiec i... 18.08.13, 07:38
          akimiri:
          > A mało to jest słów o rozmaitym znaczeniu w rozmaitych, hm, socjolektach?

          ja:
          Ha, słusznie! Dar61 też jest za, nawet proponuje walkę. Ja mam wprawdzie pokojowe uosobienie, ale słówko zbyt mi się podoba, by nie powalczyć o nie. Bo to słówko z główką! Zatem - zawałówka.

          Ale i dla zawałowczyni znalazłabym kącik. Czy nie widzicie, jak godnie spoczywa na szpitalnym łożu, namaszczona chorobą i celebrująca przyjmowanie leków? Są tacy w szpitalach, a jakże, zupełnie jak od Moliera!

          A zawałniczka byłaby na prywatny użytek. Wzdychałoby się: "Ach, ty moja zawałniczko!...

          A zawałnica? Czy wiesz, że znalazłam ją w poezji, i to skojarzonej z sercem? Nie mogę zacytować, bo autorka surowo tego zabrania. Ale Ciebie mogę, tak?

          Zatem zawałnica to będzie dorosła zawałniczka. A autorka innego znaczenia zawałnicy niech niech żyje sobie samotnie w necie, może ktoś za 100 lat ją odkryje jako ciekawostkę.



      • dar61 - Zawałówka, raz! - Przebijam poplątanym! 17.08.13, 21:47
        Aj, wywróżyłem z tym zawałem w tytuliku.
        Po kie licho gwarkowie sobie zawał zwą zawałówką (?).
        Powalczyć o oddanie słowa by można.
        Bo przecież taki kierownik sprzed Tamtej Wojny to dzisiejsza kierownica, więc i u sercowców może się coś udrożnić i zawrócić bieg.
        Dałbym polskiej braci w kitlach to nowe słowo do zastosowania. Ale pod warunkiem. A nawet pod dwoma!
        Niech nie dublują -o- w słowie krwiobieg i zechcą odamerykanizować steroidy ku bardziej swojskim sterydom.
        Może krwistym targiem jeszcze uda się od nich wyszarpnąć jeszcze [pacjenta] poplątanego i na powrót uczynić go np. rozkojarzonym?

        Jeśli maści za dużo, to może ... zawalanka?
        Bo chyba nie zawalniczka.
        Zawalnika brak. I zawałka...

        ***
        Pierwiastka brzmi dumnie.
        I nie wadzi nikomu.
      • illmatar02 Re: Zawałowiec i... 19.08.13, 21:31
        arana napisała:

        > A może zawałniczka? Zawałowiec z zawałniczką.

        A zawalanka, nie weselej?
    • dar61 Nie użyci 17.08.13, 22:09
      Zawalarz z zawalarką byliby - chyba jeszcze nieużytą - parką.

      Alter Ego:
      - Ty, Darze61, mi tu Parek nie wpasowuj, bo mi to nie pasi.
      Dar61:
      - Oj, mojżeż ty - Mojrze wpaść w wątek? I osnowę? Ale zaryzykuję, Olimp i Etna daleko, jakby co.

      ***
      Zawalnica... zawalanka... zawalna... zawałka... zawałta... zawałcówka... zawalica...
      Eeee...
      Zawałczyni?
      Zawałczyni!

      Zapalczywa zawałówka, jeśli już łapać za słówka.
      • akimiri Re: Nie użyci 17.08.13, 22:27
        dar61 napisał:

        > Zawalnica... zawalanka... zawalna... zawałka... zawałta... zawałcówka... zaw
        > alica...

        > Eeee...
        > Zawałczyni?
        > Zawałczyni!

        > Zapalczywa zawałówka, jeśli już łapać za słówka.

        A może - by nawiązać do szlachetnej łaciny, w której zawał to infarctus myocardii - infarktka? Przy okazji niezłe ćwiczenie na pewne partie podniebienia.
        • arana Dla łacinników 18.08.13, 07:50
          akimiri:
          zawał to infarctus myocardii - infarktka?

          arana:
          Pięęękne ćwiczenie i ducha (łacina), i ciała (język). Niektórzy uprawiają współczesność po łacinie - warto się dołożyć. www.alcuinus.net/ephemeris/
    • dala.tata Re: Zawałowiec - ale ONA 18.08.13, 12:25
      Bardzo mi sie poodba ten przyklad jezyka, ktory tworzy kategorie chorobowa tylko dla mezczyzn. Bardzo jestem ciekaw, czy jest takich wiecwj. Oczywisice, o kobiecie powiemy 'po zawale' i tyle. Podobnie, jak nie ma odpowiednika slowa 'przedszkolanka' czy 'pielegniarka'.

      Jezyk ma dialektyczna relacje z rzeczywistoscia. Odzwierciedla ja i tworzy. I w tych wypadkach jezyk swietnie pokazuje spoleczna polityke genderowa. Po prostu potzregamy zawal jako problem meski, choc wcale taki wylacznie nie jest.

      Zmienia sienjednak postrzeganie mezczyzn i kobiet w spoleczenstwie i jezyk zacznie to odzwierciedlac. Pojawila sie juz 'ministra', pojawia sie i inne slowa. Co ciekawe, wysmiewana 'ministra' jest chyba coraz powszechniejsza, choc nadal postrzegana jest ambiwalentnie. Z czasem, jak sadze, stanie sie domyslna. poodbnie jak, powiedzmy, 'profesora' (mnie sie nie podoba 'profesorka') czy 'chirurga'. Dyskusje taka jak ta sa czescia zmian w jezyku, nad ktorym coraz woecej ludzi i grup spolecznych dokonuje refleksji. Powiedzialbym nawet, ze zyjemy w czasach, w ktorych jezy stal sie jednym z waznych elementow dyskusji spolecznej. I to, jak mowimy, przestalo byc przezroczyste. I bardzo dobrze.
      • akimiri Re: Zawałowiec - ale ONA 18.08.13, 12:46
        dala.tata napisał:

        > Oczywisice, o kobiecie powiemy 'po zawale' i tyle.

        A co, jeśli ona jest W TRAKCIE zawału???

        > Podobnie, jak nie ma odpowiednika slowa 'przedszkolanka' czy 'pielegniarka'.

        Przypuszczam - jakkolwiek trzeba by to sprawdzić - że 'pielegniarz', być może z niem. 'Pfleger', pojawił się znacznie wcześniej niż 'pielęgniarka', albowiem przed pielęgniarkami były, Drogi Panie Dżenderowcze, 'siostry'.
        • dala.tata Re: Zawałowiec - ale ONA 18.08.13, 12:51
          No to powiemy, ze jest w trakcie zawalu. 'Zawalowiec' zreszta nie odnosi sie do kogos w trakcie zawalu.

          'Pielegniarz' odnosi sie do innego zawodu/funkcji niz 'pielegniarka' co jest zreszta bardzo ciekawe. Do pielegniarek rzeczywiscie do dzisiaj mozna mowic 'siostro', co tylko wzmacnia podzial plciowy.

          Nawiasem mowiac, w UK wyzsze w hierarchii pielegniarki nazywano 'sister'. Ciekawe, czy to jeszcze funkcjonuje. Bardzo wielu mezczyzn jest pielegniarkami w UK.
          • akimiri Re: Zawałowiec - ale ONA 18.08.13, 13:05
            dala.tata napisał:

            > No to powiemy, ze jest w trakcie zawalu.

            Lecz po co tracić tyle słów, czas w trakcie zawału jest ważny!

            >'Zawalowiec' zreszta nie odnosi sie do kogos w trakcie zawalu.

            Nie odnosi się, lecz odnieść się może. Ale masz rację, z reguły na tych w trakcie mówi się 'z zawałem'.

            > 'Pielegniarz' odnosi sie do innego zawodu/funkcji niz 'pielegniarka' co jest zreszta bardzo ciekawe.

            Nie znam się na niuansach tzw. służby zdrowia, kłócić się więc nie będę. Jakkolwiek ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej traktuje pielęgniarza na równi z pielęgniarką.
            • arana Re: Zawałowiec - ale ONA 18.08.13, 13:20
              akimiri napisał:

              > Nie znam się na niuansach tzw. służby zdrowia, kłócić się więc nie będę. Jakkol
              > wiek ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej traktuje pielęgniarza na równi z
              > pielęgniarką.


              Hm, w praktyce szpitalnej wykorzystuje się zwyczajowo męską siłę pielęgniarzy.

              A u Lindego nie ma pielęgniarza (są tylko przykłady z użyciem słowa ;pielęgnować/pielęgować') - a pielęgarka (w tej właśnie postaci) jest!
              • akimiri Re: Zawałowiec - ale ONA 18.08.13, 13:30
                arana napisała:

                > Hm, w praktyce szpitalnej wykorzystuje się zwyczajowo męską siłę pielęgniarzy.

                Tak, zwłaszcza w szpitalach psychiatrycznych...

                > A u Lindego nie ma pielęgniarza (są tylko przykłady z użyciem słowa ;pielęgnować/pielęgować') - a pielęgarka (w tej właśnie postaci) jest!

                W takim razie, widać, jednak kura-pielęgarka była pierwsza, a jajko-pielegarz pojawił się później, może podczas pierweszj światówki. Badaj dalej!
            • dala.tata Re: Zawałowiec - ale ONA 19.08.13, 13:43
              cos mi sie wydaje, ze w czasie zawalu lepiej w ogole nic nie mowic. a jesli juz mowic, to glosno krzyknac: defibrylator!

              akimiri napisał:

              > dala.tata napisał:
              >
              > > No to powiemy, ze jest w trakcie zawalu.
              >
              > Lecz po co tracić tyle słów, czas w trakcie zawału jest ważny!
              >
Pełna wersja