tramwaj - trauwaj

09.12.13, 03:04
jak wymawiacie 'tramwaj'?
ja albo sama zauwazylam albo ktos mi wypomnial - juz nie pamietam - ja wymawiam 'trauwaj'
'u' ma jakies podniebienne zabarwienie w typie 'm' ale ja nie wymawiam 'm'
tez tak macie?
    • arana Bez "m" 09.12.13, 04:56
      Też mi się nie chce wymawiać m. Można powiedzieć, że jestem w locie ku nosowości, ale następujące w zwraca mnie w inną stronę i dolne zęby lekko muskają wewnętrzną stronę dolnej wargi. I wyraz się kończy. Ten tramwaj już dalej nie pojedzie.

      • hans.schmid Re: Bez "m" 09.12.13, 12:41
        Ja to słowo wymawiam z nosowym [ã], PONS podaje wymowę [traw̃vaj].
        • akimiri Re: Bez "m" 09.12.13, 14:39
          hans.schmid napisał:

          > Ja to słowo wymawiam z nosowym [ã], [...].

          No to mamy tak samo.
    • jacklosi Re: tramwaj - trauwaj 09.12.13, 15:04
      robak.rawback napisała:

      - ja wymawiam
      > 'trauwaj'
      Może masz katar? Ja wymawiam a nosowe (literę, której nie ma), jak w "bank".
      • akimiri Re: tramwaj - trauwaj 09.12.13, 16:50
        jacklosi napisał:

        > Ja wymawiam a nosowe (literę, której nie ma), jak w "bank".

        Wymawiasz [bãŋk]? A ja raczej beznosowo: [baŋk].
        • robak.rawback Re: tramwaj - trauwaj 09.12.13, 19:51
          chyba wydaje mi sie ze hans dobrze opisal - taki jakis dzwiek a la francuski piesek z tego wychodzi.
        • jacklosi Re: tramwaj - trauwaj 10.12.13, 12:09
          To już niuaŋse lub niuãŋse. Tej nosowości może być deko więcej albo mniej, albo prawie jej nie ma, ale że zupełnie to nie wierzę.
      • radymir Re: tramwaj - trauwaj 09.12.13, 20:07
        jacklosi napisał:

        > robak.rawback napisała:
        >
        > - ja wymawiam
        > > 'trauwaj'
        > Może masz katar? Ja wymawiam a nosowe (literę, której nie ma), jak w "bank".
        >

        Ja nie wymwiam nosowego "a" w "bank", wymawiam zwykle "a", za to takie zredukowane tylnopodniebienne "n".
    • radymir z nosowym "a" oczywiscie 09.12.13, 20:05
      robak.rawback napisała:

      > jak wymawiacie 'tramwaj'?
      > ja albo sama zauwazylam albo ktos mi wypomnial - juz nie pamietam - ja wymawiam
      > 'trauwaj'
      > 'u' ma jakies podniebienne zabarwienie w typie 'm' ale ja nie wymawiam 'm'
      > tez tak macie?
      >

      Z nosowym "a" oczywiscie i bez wymowienia "m", to "m" jest tylko w zapisie. Bo jak inaczej mozna to wymowic? To tak jak z wymową "BMW" - wymawiamy "be-ę-wu".
    • chief-denunciator Re: tramwaj - trauwaj 10.12.13, 07:50
      Nu! Kurde balans!

      To ja jeździłem XXXL lat traMWajem i nie wiedziałem czym jeżdżę!

      Spytajcie się milionów polskich ludzi, czym rano do pracy jeżdżą!

      Spytajcie się pana/panią motorniczego/motorniczą jaki pojazd prowadzą!

      Tramwaj istnieje w Polsce już kilkanaście dekad i jego nazwa się już dawno spolszczyła.

      Może Angole mają kłopoty z wymówieniem M, ale w języku polskim M się wymawia, czy się to Angolom podoba, czy nie podoba.

      To samo dotyczy redakcji naukowej PONS !

      Ja wiem, czym ja jechałem!

      Ot, co...

      Postscriptum

      Spytajcie się w Polsce gdzie jest najbliższy przystanek trauwajowy!
      To ludzie nauczą Was właściwej wymowy!
    • bimota Re: tramwaj - trauwaj 10.12.13, 12:46
      JA MOWIE TRAUMWAJ, OD TRAUMINO I KOSZTOW, PROBLEMOW JAKIE GENERUJE...
    • akimiri Re: tramwaj - trauwaj 10.12.13, 14:31
      Poznaniacy pewnie nie mają takich dylematów.
      Ale za to Ślązacy pewnie tak...
      • akimiri Ups... 10.12.13, 14:33
        Linka poznańska się poplątała.
      • chief-denunciator Re: tramwaj - trauwaj 10.12.13, 17:44
        Dzięki za link... Przecie wyraźnie słychać:

        Wymawia się tak, jak ja wymawiałem od XXXL dziesięcioleci...

        O czym Wy dyskutujecie?

        Ot, co...
        • robak.rawback Re: tramwaj - trauwaj 10.12.13, 22:02
          tu szczerze powiem ze wymawiam jakies 'm' w bmw - nie jest to dokonca 'm' ale duzo bardzoej przypomina 'm' niz w trauwaju. w trawaju wogole nie mam prawie m ale w bmw raczej tak. nawet usta mi sie zamykaja tak jak do 'm' czyli jest tam cos na ksztalt m w bmw - raczej nie powiem beewu.
          dziwny jest ten swiat

          PS wlasciwie to nie wiem - wczoraj mi dziwnie beewu brzmialo dzis juz nie. wlasnie sobie gadam na glos. chyba mowie i tak i tak

          radymir napisał:

          > Z nosowym "a" oczywiscie i bez wymowienia "m", to "m" jest tylko w zapisie. Bo
          > jak inaczej mozna to wymowic? To tak jak z wymową "BMW" - wymawiamy "be-ę-wu".
    • al.1 Re: tramwaj - trauwaj 20.12.13, 20:45
      Ja nie mam dylematu, bo mówię "bimbaj".
      • robak.rawback Re: tramwaj - trauwaj 21.12.13, 11:47
        ahahahaha

        al.1 napisał:

        > Ja nie mam dylematu, bo mówię "bimbaj".
    • tiges_wiz Re: tramwaj - trauwaj 21.12.13, 15:57
      mi to w przechodzi w takie f
    • horatio_valor Re: tramwaj - trauwaj 23.12.13, 10:28
      To normalne, przed szczelinowymi w polszczyźnie pojawiają się nosówki. Nie tylko te fonologiczne, czyli ę i ą, ale parę innych: kunszt czy inżynier też mają nosowe u i i.

      W innych pozycjach nosówki są u nas nieobecne albo właśnie w zaniku (tylko finalne -ą trzyma się jako tako).
      • al.1 Re: tramwaj - trauwaj 24.12.13, 15:43
        Dygresja

        Hiszpanie również nie trzymają się pisowni w wymawianiu tego środka komunikacji:

        Piszą "tranvía" a wymawiaja ≈ "trambija". smile
        • horatio_valor Re: tramwaj - trauwaj 29.12.13, 02:57
          > Hiszpanie również nie trzymają się pisowni w wymawianiu...

          Bo to nie w tę stronę działa: to nie użytkownik ma się trzymać pisowni, to pisownia jest (niedoskonałym często) odbiciem struktury fonetycznej języka. Pisownia jest arbitralna i zasadniczo obojętna, choć faktem jest, że w podstawówce uczy się nas odwrotnie.
          • stefan4 Re: tramwaj - trauwaj 02.01.14, 00:54
            horatio_valor:
            > pisownia jest (niedoskonałym często) odbiciem struktury fonetycznej języka.

            Tak było przez wieki (chociaż od dawna istnieją znaki pisemne bez bezpośredniego odpowiednika fonetycznego). Ale teraz pierwszeństwo języka mówionego przed pisanym może się skończyć. W świecie, w którym podstawowym sposobem porozumiewania się ludzi są SMS-y, zarówno język mówiony jak język pisany literacki są tylko niedoskonałymi odbiciami struktury języka ,,prawdziwego''.

            Już teraz każdy wie, co znaczy ,,IMHO'', ,,…wink'', ,,ROTFL'' czy ,,PZDR'', chociaż nie każdy wie, jak to przeczytać na głos.

            Ale komu jest potrzebne czytanie na głos?

            - Stefan
            • arana Re: tramwaj - trauwaj 02.01.14, 06:09
              stefan4 napisał:

              > Ale komu jest potrzebne czytanie na głos?


              Myślisz, że dzieci robotów same czytają sobie bajki przed snem?
              • stefan4 Re: tramwaj - trauwaj 02.01.14, 09:53
                arana:
                > Myślisz, że dzieci robotów same czytają sobie bajki przed snem?

                Ależ nie! Rodzice dałnlołdują im bajki do głowy przez kabelek, albo przez wifi.

                Zatem zespół Dałna bierze się stąd, że pacjent w dzieciństwie wchłonął zbyt wiele bajek.

                - Stefan
            • horatio_valor Re: tramwaj - trauwaj 03.01.14, 17:07
              Aż tak mocno ja bym tego nie ujął, ale coś jest na rzeczy.

              Mało tego: są języki wyłącznie pisane, czyli nieprzeznaczone właściwie do odczytywania na głos, przekazywania głosem ani porozumiewania się oralnie. Klasycznym przykładem jest klasycznochiński, w którym odczyty ideogramów są całkiem arbitralne, różne w różnych kulturach i niezgodne z oryginałem, choćby dlatego, że oryginału nie znamy.

              Ale też mamy ideogramy w naszym codziennym życiu. Choćby liczby. Albo notacja chemiczna. Albo znaki drogowe. Pokazać Finowi albo Maltańczykowi znak "zakaz wjazdu" - zrozumie. Formuły w nieznanym sobie języku - nie.

              Emotki tylko uzupełniają istniejące w naszym piśmie nieczytane znaki graficzne, sygnalizujące wartość emotywną, jak choćby ?, ! czy ... Nic systemowo nowego.
    • bimota Re: tramwaj - trauwaj 30.12.13, 11:52
      ZAUWAZYLEM OSTATNIO U MALEGO DZIECKA, COS, CO CHYBA ZWA HIPERPOPRAWNOSCIA. NP. ZAMIAST "JADE" MOWI "JADEM". SKAD JEJ SIE TO WZIELO ?
      • horatio_valor Re: tramwaj - trauwaj 03.01.14, 17:12
        > ZAUWAZYLEM OSTATNIO U MALEGO DZIECKA, COS, CO CHYBA ZWA HIPERPOPRAWNOSCIA. > NP. ZAMIAST "JADE" MOWI "JADEM". SKAD JEJ SIE TO WZIELO ?

        Albo hiperpoprawność (bo wygłosowe -ę nam właśnie zanika) albo ujednolicanie końcówek. Skoro są wiem czy jestem, to dziecko ujednolica końcówkę pierwszej pojedynczej do -em.

        Zresztą nie tylko dzieci: takie czasowniki jak umieć i rozumieć nabierają cech koniugacji z -ę w wymiarze szerszym: odmianę umię/rozumię słyszy się dość często.
Pełna wersja