al.1 Re: Co wspólnego 22.01.19, 11:36 Niessstety, nie. Zarówno anka jak i kachna są kaczkami. Ta pierwsza w szwedzkim, a ta druga w czeskim -- fpare Odpowiedz Link
zbyfauch Eeee tam, 22.01.19, 11:53 al.1 napisał: > Niessstety, nie. > Zarówno anka jak i kachna są kaczkami. Ta pierwsza w szwedzkim, a ta druga w cz > eskim Na tej zasadzie mógłbym założyć wątek co mają wspólnego ze sobą kanak i anak. Odpowiedz Link
al.1 Re: Co wspólnego 22.01.19, 16:07 al.1 napisał: > Niessstety, nie. Wiedziałem oczywiście, ale omylkowo złą podałem kolejność. Odpowiedz Link
menering Re: Co wspólnego 23.01.19, 00:38 Disneyowski Donald Duck, czyli Kaczor Donald, a po czesku Kačer Donald. Znaczy się same kaczory. Zaś po szwedzku to Kalle Anka. Kalle, to zdrobnienie od imienia męskiego Karl, lub Carl. Anka, to kaczka. A zatem samica. Dziwnie jakby. /Robertus af Upsala Odpowiedz Link
kalllka Re: Co wspólnego 23.01.19, 09:58 Może ten Karol i ta kaczka to jakaś hybryda? Hermafrodyta hybrydowy albo hybryda hermafrodycka.. jak kto woli; wszystko jest możliwe odkąd szwedzkie dotąd volvo, obecnie po chińsku się nazywa Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Co wspólnego 23.01.19, 10:13 kalllka napisała: > wszystko jest możliwe odkąd szwedzkie dotąd volvo, obecnie po chińsku się nazywa Podobno trwają prace nad żeńskim modelem o nazwie vulvo. Odpowiedz Link
menering Re: Co wspólnego 24.01.19, 23:53 (...) > wszystko jest możliwe odkąd szwedzkie dotąd volvo, obecnie po chińsku się naz > ywa Nie da się ukryć. Takie czasy nastały nam teraz, choć Sybilla Kumańska ostrzegała dawno temu. 沃 尔 沃 汽 车 (Wò'ěrwò qìchē) - po ichniemu Volvo Cars 沃 尔 沃 Wò'ěrwò - transkrypcja nazwy Volvo 汽 车 (汽 車) qìchē - samochód, pojazd 汽 qì - gaz, para 车 (車) chē - wóz, pojazd /Robertus af Upsala Odpowiedz Link
stefan4 Re: Co wspólnego 23.01.19, 10:19 menering: > Disneyowski Donald Duck, czyli Kaczor Donald [...] po szwedzku to Kalle Anka [...] Anka, > to kaczka. A zatem samica. Dziwnie jakby. To się zdarza. Np. Kubuś Puchatek nazywał się Winnie-the-Pooh, Winnie to od Winifredy. I Krzyś twierdził, że fakt, imię żeńskie, ale to jest Winnie-ther-Pooh, jeśli wiecie, co mam na myśli. Z tej samej bilogii (nie mylić z biologią): Sowa Przemądrzała w oryginale angielskim była ,,he''. A przy aproposie: to po szwedzku odróżnia się rodzaj męski od żeńskiego? Myślałem dotąd, że tylko męskożeński od nijakiego... - Stefan Odpowiedz Link
randybvain Re: Co wspólnego 23.01.19, 18:47 Racja. Gdyby to był samiec, to nazywałby się Donald Drake. Winnie może być i od Winstona. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Co wspólnego 23.01.19, 22:52 randybvain: > Winnie może być i od Winstona. Churchilla? Tutaj dyskutanci nawiązują raczej do Roosevelta. A zakładca wątku pisze z tego pracę magisterską. Inkryminowany fragment z Kubusia Puchatka brzmi tak: When I first heard his name, I said, just as you are going to say, "But I thought he was a boy?" "So did I," said Christopher Robin. "Then you can't call him Winnie?" "I don't." "But you said--" "He's Winnie-ther-Pooh. Don't you know what 'ther' means?" "Ah, yes, now I do," I said quickly; and I hope you do too, because it is all the explanation you are going to get. - Stefan Odpowiedz Link
menering Re: Co wspólnego 25.01.19, 01:06 W zasadzie w języku szwedzkim mamy dwie podstawowe grupy rodzajów gramatycznych (genusgrpupperna): utrum, z łaciny uter (każdy z dwóch), oraz neutrum (żaden z dwóch). Utrum, są to tzw. en-ord (ord = słowo), lub n-genus, czyli rzeczowniki z rodzajnikiem en. Do tej grupy zaliczymy rzeczowniki, które Ty nazywasz męskożeńskimi (względnie żeńskomęskimi zależnie od światopoglądu), a należące do trzech podgrup: femininum, maskulinum i reale (realgenus). Femininum odpowiada zaimek osobowy - hon (ona). Przykłady: en flicka, flickan - dziewczyna en drottning, drottningen - królowa en kvinna, kvinnan - kobieta Maskulinum ma zaimek osobowy - han (on). I tak: en pojke, pojken - chłopiec en kung, kungen - król en man, mannen - mężczyzna Rzeczownikom grupy reale odpowiada zaimek osobowy - den. en bok, boken - książka en sanning, sanningen - prawda en glädje, glädjen - radość Grupa neutrum to tzw. ett-ord, lub t-genus, czyli rzeczowniki z rodzajnikem ett: ett hus, huset - dom ett öga, ögat - oko ett barn, barnet - dziecko /Robertus af Upsala Odpowiedz Link
al.1 Re: Co wspólnego 25.01.19, 00:55 menering napisał: > Disneyowski Donald Duck, czyli Kaczor Donald, a po czesku Kačer Donald. Znaczy się same > kaczory. Zaś po szwedzku to Kalle Anka. Kalle, to zdrobnienie od imienia męskiego Karl, lub > Carl. Anka, to kaczka. A zatem samica. Dziwnie jakby. Szwedzi mają dziwne pomysły. Pisałem o tym wątku forum.gazeta.pl/forum/w,10102,166938220,166938220,matka_ojciec_i_fleksja.html w notce "Szwedzi mają pomysł" -- pt Odpowiedz Link
menering Re: Co wspólnego 25.01.19, 23:43 al.1 napisał: (...) > Szwedzi mają dziwne pomysły. Pisałem o tym wątku forum.gazeta.pl/forum/w,10102,166938220,166938220,matka_ojciec_i_fleksja.html > w notce "Szwedzi mają pomysł" Jak rozumiem chodzi o wpis: al.1 27.10.18, 16:05 >W Szwecji wpadli na pomysł by wprowadzić na taką okoliczność trzecią płeć, czyli hen (nie >mylić z kurą w j. ang.) >wiadomosci.wp.pl/w-szwecji-bezplciowy-zaimek-zostanie-wpisany-do-slownika >6027723321214081a >Ciekawi mnie natomiast jaki będzie zaimek dzierżawczy takiego osobnika, bo: >on to han; jego - hans >ona to hon; jej - hennes >"toto" - hen; "totego" - wypadałoby hennes - ale to determinuje kobietę. Hens? To znów >bliżej mężczyzny. Zaimek osobowy hen ma nie tyle wskazywać na trzecią płeć, co raczej w sposób neutralnie bezpłciowy zawrzeć formę żeńską (hon) i męską (han) w jednym zaimku hen. Słowo hen zaproponował po raz pierwszy Rolf Dunås w gazecie Uppsala Nya Tidning z 30 listopada 1966 roku. Inspirację stanowił, wzięty z języka fińskiego, zaimek osobowy trzeciej osoby liczby pojedynczej hän. W języku fińskim hän odnosi się zarówno do rodzaju żeńskiego jak i męskiego. A zatem hen nie powstało z pałączenia zaimków osobowych han (on) oraz hon (ona), jak to wynika z treści podanego przez Ciebie linku. Hen - formy zalecane to: dopełnieniowa – henom, zaimek dzierżawczy – hens. /Robertus af Upsala Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Co wspólnego 22.01.19, 10:06 Miłość do Ojczyzny? I Matczyzny? Że tu nawiążę do innego wątku. Aczkolwiek żeńskość ojczyzny łagodzi nieco patriarchalizm wyrażenia. Odpowiedz Link
stefan4 Matczyzna 22.01.19, 11:17 zbyfauch: > Miłość do Ojczyzny? I Matczyzny? Po polsku: ojczyzna i język ojczysty. Jedno i drugie od tatusia. Po niemiecku: Vaterland i Muttersprache. Po francusku: patrie i langue maternelle. Kraj od tatusia, ale gadka od mamusi. Po czesku: domovina i mateřský jazyk. Kraj od wszystkich w domu, gadka od mamusi. Po rosyjsku: родина i родной язык. Wszystko z urodzenia. Z tego porównania wynika, że jesteśmy najbardziej patriarchalnym ludem w okolicy. - Stefan Odpowiedz Link
suender Re: Matczyzna 22.01.19, 11:34 stefan4 22.01.19, 11:17 > Po niemiecku: Vaterland > Po czesku: domovina Ten kto czyta powyższe i uznaje to za prawdę jest wprowadzony w błąd. Dlaczego? Gdyż niemieckim odpowiednikiem słowa "domovina" nie jest niemiecki "Vaterland", lecz słowu "domovina" odpowiada "Heimat" (obydwa od słowa "dom rodzinny", a nie tylko sam "dom"). Sądzę, że ten mały lapsus nie jest jeszcze herezją ..., to jest b. ważne, bo: "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.] Odpowiedz Link
suender Re: Matczyzna 22.01.19, 12:04 suender 22.01.19, 11:34 > (obydwa od słowa "dom rodzinny", a nie tylko sam "dom") A jak ważny dla człowieka jest ten "dom rodzinny" mnie przekonał mój śp. ojciec. Z jego to ust słyszałem dwie rymowanki, a są to: 1. "Witaj domku mój rodzinny, domku biały z facjatką, w tych to ścianach wiek dziecinny przepędziłem z ojcem, matką. Tu mi matka życie dała, tu mnie matka wychowała i uczyła kochać Boga!" 2. "Wor de Nordseewellen trecken an de Strand, wor de geelen Blöme bleuhn int gröne Land, wor de Möven schrieen gell in Stromgebrus, dor is mine Heimat, dor bin ick to hus. Well´n un Wogenruschen weern min Weegenleed und de hogen Diecken seh´n min Kinnertied, markten ok min Sehnen un min heit Begehr: dör de Welt to flegen, ower Land un Meer. Woll hett mi dat Lewen all min Lengen stillt, hett mi all dat gewen, wat min Hart erfüllt, all dat is verswunnen, wat mi drückt un dreen, hev dat Glück woll funnen, doch dat Heimweh bleev. Heimweh na min schöne, gröne Marschenland, wor de Nordseewellen trecken an de Strand, wor de Möven schrieen gell in Stromgebrus, dor is mine Heimat, dor bin ick to hus. Te tak bliskie sercu dwa słowa ze sobą spokrewnione "Heimat" & "Heimweh", niewielu z dzisiejszych są jeszcze prawdziwie zrozumiałe .... www.youtube.com/watch?v=oBM_2GsWsKU Pozdr. Odpowiedz Link
zbyfauch Taki oftopik z "ma" 22.01.19, 14:54 matecznik – posiadający teczkę makabra – posiadający samochód bez dachu madera – posiadający narzutkę ozdobną makutra – posiadający jednostkę pływającą mastodont – posiadający nadmierne uzębienie Malpaso – Clint Eastwood Odpowiedz Link
zbyfauch Re: oftopik z "ta" 22.01.19, 18:40 stefan4 napisał: > W Twoim oftopiku z ,,ma'' brakuje ,,mata''. A to to samo co ,,tama'', tyle że > na opak. Oczywiście nie tylko tego. Brakuje choćby "matura", czyli posiada jazdy. Przypomniał mi się też afrykański busik "matatu", to samo, co "tatamu", niezupełnie odwrotnie. Odpowiedz Link
kornel-1 Re: Matczyzna 22.01.19, 16:28 stefan4 napisał: > Z tego porównania wynika, że jesteśmy najbardziej patriarchalnym ludem w okolicy. Zdiagnozuj jeszcze pod tym kątem Wlk. Brytanię (tłum. za Google Translate): homeland - jak w bośniackim (domovina) motherland - jak w tamilskim (தாய்நாடு) fatherland - jak w ukraińskim (батьківщина) native land - jak w bułgarskim (родина) Kornel Odpowiedz Link
stefan4 Re: Matczyzna 22.01.19, 18:31 kornel-1: > Zdiagnozuj jeszcze pod tym kątem Wlk. Brytanię Ach, bo jest jeszcze jakiś język angielski! Całkiem mi to wyleciało, dziękuję za przypomnienie, - Stefan Odpowiedz Link
ezdord A po litewsku, ukraińsku i białorusku? 22.01.19, 19:38 stefan4 napisał: > Po polsku: ojczyzna i język ojczysty. Jedno i drugie od tatusia. > Po niemiecku: Vaterland i Muttersprache. Po francu > sku: patrie i langue maternelle. Kraj od tatusia, > ale gadka od mamusi. > Po czesku: domovina i mateřský jazyk. Kraj od wszy > stkich w domu, gadka od mamusi. > Po rosyjsku: родина i родной язык. Wszystko z urod > zenia. > Z tego porównania wynika, że jesteśmy najbardziej patriarchalnym ludem w okolic > y. > - Stefan A po litewsku, ukraińsku, białorusku i słowacku to co? Toz to tez sąsiedzi. Należałoby jeszcze podać wersje w jezyku kaszubskim, śląskim i łemkowskim. Francuski to raczej taka dalsza okolica. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: A po litewsku, ukraińsku i białorusku? 22.01.19, 20:36 ezdord napisał: (...) Nie jesteś przypadkiem alter ego tego przybysza ze Śmiertelnej Poważni? Jakoś na "k" mu było. Odpowiedz Link
ezdord Re: A po litewsku, ukraińsku i białorusku? 23.01.19, 17:43 zbyfauch napisał: > ezdord napisał: (...) > > Nie jesteś przypadkiem alter ego tego przybysza ze Śmiertelnej Poważni? Jakoś n > a "k" mu było. Nie masz ciekawszych problemów? Odpowiedz Link
stefan4 Re: A po litewsku, ukraińsku i białorusku? 23.01.19, 22:54 ezdord: > A po litewsku, ukraińsku, białorusku i słowacku to co? Nie wiem co. ezdord: > Należałoby jeszcze podać wersje w jezyku kaszubskim, śląskim i łemkowskim. Świetna inicjatywa! Kiedy podasz? - Stefan Odpowiedz Link
ezdord Re: A po litewsku, ukraińsku i białorusku? 25.01.19, 18:14 stefan4 napisał: > ezdord: > > A po litewsku, ukraińsku, białorusku i słowacku to co? > > Nie wiem co. A szkoda. > ezdord: > > Należałoby jeszcze podać wersje w jezyku kaszubskim, śląskim i łemkowskim > . > > Świetna inicjatywa! Kiedy podasz? Nigdy. > - Stefan > Odpowiedz Link