Dodaj do ulubionych

etymologia fantastyczna

21.10.05, 22:26
Na początek trochę mistrza niedoścignionego, Adama.
1. (w różnych miejscach) SMĘTARZ - jako o że smęt tam wielki i żałość.
2. ( w "Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego"): "A rządca ten
nazywał się Kazimir Périer, imieniem słowiańskim, a nazwiskiem romańskim.
Imię jego znaczy skaziciela, czyli zniszczyciela miru, to jest pokoju, a
nazwisko znaczy od słowa perire albo périr, zgubiciela, czyli syna zguby. A
imię to i nazwisko jest antichrystowe. I będzie zarówno przeklęte w pokoleniu
słowiańskim i w pokoleniu romańskim".

I, dla równowagi, coś nowego, według własnego pomysłu.

Żył lud bogaty nad rzeką, a że prosty był i świata szerszego nie znał, więc
tę rzekę "Rzeką" po prostu nazywał, jako wiele ludów słowiańskich czyni. A
bogaty był, bo rzeka wody obfite niosła, a wraz z nimi życie dla roślin,
zwierząt i ludzi. Aż jednego razu susza ogarnęła całą krainę, i wymarły
rośliny, a po nich zwierzęta. I przyszli głodni, spragnieni ludzie nad rzekę
i zobaczyli, że nie ma w niej już ani kropli wody. "Wischła! Wischła!" -
biadali. I tak już zostało.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: etymologia fantastyczna 24.10.05, 00:22
      pyckal:
      > Na początek trochę mistrza niedoścignionego, Adama.

      Kiedy Małysz zdążył się zająć takimi rozważaniami?

      pyckal:
      > 2. ( w "Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego")

      Aha, to nie Małysz tylko ktoś z Ligi Polskich Rodzin...

      pyckal:
      > nazywał się Kazimir Périer, imieniem słowiańskim, a nazwiskiem romańskim.
      > Imię jego znaczy skaziciela, czyli zniszczyciela miru, to jest pokoju

      Ależ nie, ,,Kazimierz'' pochodzi od pytania z troską o stan przygotowań do
      surowej starosłowiańskiej zimy: ,,ka zimujesz?''.

      pyckal:
      > Żył lud bogaty nad rzeką, a że prosty był i świata szerszego nie znał, więc
      > tę rzekę "Rzeką" po prostu nazywał, jako wiele ludów słowiańskich czyni. A
      > bogaty był, bo rzeka wody obfite niosła, a wraz z nimi życie dla roślin,
      > zwierząt i ludzi. Aż jednego razu susza ogarnęła całą krainę, i wymarły
      > rośliny, a po nich zwierzęta. I przyszli głodni, spragnieni ludzie nad rzekę
      > i zobaczyli, że nie ma w niej już ani kropli wody. "Wischła! Wischła!" -
      > biadali. I tak już zostało.

      Lud ów zbyt prymitywny i tępy był, szczególnie w środkowym biegu rzeczonej
      Rzeki, iżby do poruszania sie po wodzie siłę wiatru zaprząc. Przeto jako napędu
      używał wyłącznie wioseł. I one ,,wiosła'' nadały nazwę Rzece, tylko ,,o''
      poszło się rajfurzyć i drogę powrotu zagubiło.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • brunosch Re: etymologia fantastyczna 25.10.05, 14:31
      Gdy postawił Pan Adama i kazał mu zwierzęta i rośliny nazywać, przed oblicze
      jego podeszło zwierze kalekie, z długą, wygiętą szyją, gąbczastym pyskiem, a
      najgorsze było, że garbate było bez miary. Spojrzał na Zwierza Adam, a potem z
      wyrzutem do Pana rzekł:
      to wielkibłąd Panie, wielkibłąd.
    • pyckal Re: etymologia fantastyczna 01.11.05, 20:39
      Dawno, dawno temu, za późnego Gomułki lub wczesnego Gierka, na południu Polski
      można było w jadłospisach barów znaleźć SZNYCEL PODCHLAŃSKI. Wtedy oceniałem to
      jako oszustwo ("sznycel" był w rzeczywistości panierowanym plastrem kiełbasy
      żywieckiej) i podwójny błąd ortograficzny - mniemałem bowiem, że nazwa bierze
      się od Podhala.
      Ale to ja byłem w błędzie. Autorom tej nazwy nie chodziło bynajmniej o Podhale.
      Chcieli tylko w sposób barwny a dosadny nazwać coś, co sztampowe jadłospisy
      określają jako zakąskę, a lud jako zagrychę. Czyli: danie pod chlanie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka